Witam
Mam monitor jak w temacie . Sprawa wygląda następująco . Po włączeniu (kiedy wcześniej nie pracował kilka dni ) działa normalnie przez kilkanaście minut . Potem gaśnie podświetlenie -monitor pracuje dalej bo widać pod kątem ze treść zostaje . Jeśli wyłączę go przyciskiem stand-by i włączę świetlówki zapalają sie na jakieś 2 sekundy-widać treść i gasną -można tak sie bawić bez przerwy . Potem nawet kilkugodzinna przerwa bez zasilania nie robi na nim żadnego wrażenia -świetlówki świecą tylko jakieś dwie sekundy i potem gasną . Wszystko wskazywało na kondensatory jednak po otwarciu monitora i sprawdzeniu wszystkich elektrolitów okazało się że trzymają pojemności doskonale - wszystkie sprawdzone mają idealnie swoja wartość zresztą wyglądają idealnie -można oczywiście wszystkie wymienić (niektóre zresztą podstawiałem ) ,tylko nie wiem czy jest sens . Kontrola napięcia startu pochodzącego z płyty procesora wykazała ze w momencie świecenie jest 3,3V - napięcie znika .........gasną natychmiast świetlówki .Mam wrażenie że problem leży w płytce procesora gdyż włączenie monitora z odłączonym napięciem startowym od płytki inwertera powoduje takie same wskazania pomiarowe- czyli po włączeniu pojawia sie napięcie na dwie sekundy i znika . Płytki są "czyste" od zimnych lutów -wszystko sprawdziłem silną lupą . Pozostałe napięcia 12V i 5V są stabilne i nie zmieniają sie . Czy ktoś z kolegów ma jakieś sugestie ? Nie ukrywam że liczę na "speców od monitorów"
pozdrawiam
Mam monitor jak w temacie . Sprawa wygląda następująco . Po włączeniu (kiedy wcześniej nie pracował kilka dni ) działa normalnie przez kilkanaście minut . Potem gaśnie podświetlenie -monitor pracuje dalej bo widać pod kątem ze treść zostaje . Jeśli wyłączę go przyciskiem stand-by i włączę świetlówki zapalają sie na jakieś 2 sekundy-widać treść i gasną -można tak sie bawić bez przerwy . Potem nawet kilkugodzinna przerwa bez zasilania nie robi na nim żadnego wrażenia -świetlówki świecą tylko jakieś dwie sekundy i potem gasną . Wszystko wskazywało na kondensatory jednak po otwarciu monitora i sprawdzeniu wszystkich elektrolitów okazało się że trzymają pojemności doskonale - wszystkie sprawdzone mają idealnie swoja wartość zresztą wyglądają idealnie -można oczywiście wszystkie wymienić (niektóre zresztą podstawiałem ) ,tylko nie wiem czy jest sens . Kontrola napięcia startu pochodzącego z płyty procesora wykazała ze w momencie świecenie jest 3,3V - napięcie znika .........gasną natychmiast świetlówki .Mam wrażenie że problem leży w płytce procesora gdyż włączenie monitora z odłączonym napięciem startowym od płytki inwertera powoduje takie same wskazania pomiarowe- czyli po włączeniu pojawia sie napięcie na dwie sekundy i znika . Płytki są "czyste" od zimnych lutów -wszystko sprawdziłem silną lupą . Pozostałe napięcia 12V i 5V są stabilne i nie zmieniają sie . Czy ktoś z kolegów ma jakieś sugestie ? Nie ukrywam że liczę na "speców od monitorów"
pozdrawiam
