Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Szkodliwość pola elektromagnetycznego na organizm

zonko 11 Lip 2008 22:39 22271 39
  • #1 11 Lip 2008 22:39
    zonko
    Poziom 23  

    Mam pytanie do znawców tematu energetyki.
    Chodzi mi o to czy osoba siedząc i pracując dosłownie przy ścianie, do której przylega pomieszczenie z transformatorem energetycznym ( trudno mi powiedzieć dokładnie jakim, ale szacunkowo , po wielkości i instalacji budynku będzie to jakieś 200-300kW) może odczuwać z tego powodu negatywne skutki? Czy tak można sytuować pracownika (10 godz. pracy biurowej)? I co na to przepisy?

    0 29
  • Sklep HeluKabel
  • #2 11 Lip 2008 22:55
    Vegeta_1906
    Poziom 12  

    w kodeksie pracy na pewno znajdziesz takiego paragraf który mówi o przebywaniu w (z góry określonej) odpowiedniej odległości od urz. elektromagnetycznego. Jednak czy pracodawca zdaje sobie z tego sprawę? o czy to doceni? Co do szkodliwości to na pewno są... osoba pracująca w takich warunkach w dobrym, szanującym siebie i pracownika zakładzie powinna mieć płacone szkodliwe...
    ale przejdźmy do sedna: szkodzi na pewno, to nie ma wątpliwości, jednak z racji małej mocy, są to małe szkody i prawdopodobnie nie odczuwalne. a jeśli już to pierwsze wyczuje to serce.

    1
  • #3 11 Lip 2008 23:12
    sq9jjh
    Specjalista elektryk

    zonko napisał:
    Mam pytanie do znawców tematu energetyki.
    Chodzi mi o to czy osoba siedząc i pracując dosłownie przy ścianie, do której przylega pomieszczenie z transformatorem energetycznym ( trudno mi powiedzieć dokładnie jakim, ale szacunkowo , po wielkości i instalacji budynku będzie to jakieś 200-300kW) może odczuwać z tego powodu negatywne skutki? Czy tak można sytuować pracownika (10 godz. pracy biurowej)? I co na to przepisy?

    Negatywne skutki? Pewnie, że tak. Będziesz płodził same córki, o synu zapomnij. Nie wierzysz? To zapytaj elektryków.
    Bez urazy, ale moc transformatora wyraża się w kVA. Pozdrawiam.

    1
  • #4 11 Lip 2008 23:13
    zonko
    Poziom 23  

    No nie wiem czy to mała moc? Siedząc od niego o 1m przez ścianę. A przepisy BHP?
    Szczerze - ja nie mam o tym pojęcia. Jakby to jakiś BHP-owiec skomentował to by było najlepiej.
    Po prostu ktoś mnie prosił o opinię (kobieta). A ja jestem tylko elektronikiem (nie te moce)

    2
  • Sklep HeluKabel
  • #5 11 Lip 2008 23:27
    Vegeta_1906
    Poziom 12  

    rozumiem, jednak pomyśl o ludziach którzy mieszkają w pobliżu lini WN 110kV, lub większej. niby można myśleć że przewody są wysoko... ale w takim wypadku negatywne skutki też są. Myślę że te o których pisałeś są nie wyczuwalne.

    1
  • #6 11 Lip 2008 23:38
    zonko
    Poziom 23  

    No tak, ale przewód nawet 110kV jest oddalony co najmniej o 12m i nie wytwarza takiego pola elektromagnetycznego (a dokładniej strumienia magnetycznego), i choć jest on zamknięty w rdzeniu, to pole rozproszone może być duże. Chodzi mi po prostu o to czy jakieś przepisy BHP chronią pracownika przed takim sąsiedztwem.

    1
  • #7 11 Lip 2008 23:45
    Vegeta_1906
    Poziom 12  

    na pewno tak. tylko trzeba tego umiejętnie szukać. przecież nie będzie napisane że nie można siedzieć metr od trafo 300kVA tylko trzeba szukać czegoś w stylu "odpowiednia - bezpieczna odległość od urz. el."

    0
  • #8 11 Lip 2008 23:54
    zonko
    Poziom 23  

    Masz racje. Zacząłem od Elektrody. W końcu tu można spotkać najwięcej ludzi w temacie.

    1
  • #9 11 Lip 2008 23:59
    Vegeta_1906
    Poziom 12  

    Kodeksu pracy niestety nie znam, ani nie posiadam. ale myślę że znajdzie się w nim coś co Cię zadowoli :)
    pozdrawiam

    0
  • #10 12 Lip 2008 01:31
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Wiesz, Trafa wnętrzowe to z reguły olejaki. Cały rdzeń jest zamknięty w grubej i hermetycznej stalowej obudowie, od której jest odizolowany. Termin "Klatka Faraday'a błądzi gdzieś po głowie.
    Raczej nie masz się czego bać.

    1
  • #11 12 Lip 2008 09:11
    kortyleski
    Poziom 41  

    Dokładnie jak "Madrik" ale nie do końca...
    Trafo zaekranowane, jednak "buczy" swoim 50Hz więc i drży - to nawet nie rejestrowalne zmysłami zjawisko może mieć wpływ na zdrowie - dlaczego lepiej pracować na monitorze z odświeżaniem powyżej 100Hz a nie 60? Bo stabilny obraz, 50 Hz jeszcze oko i mózg "złapie" choć niekoniecznie przekaże dalej.
    Drugi aspekt - trafo zaekranowane ale powiązane z nim urządzenia - rozdzielnie, zabezpieczenia z pradami rzędu setek amperów sieją i to nieźle - aby się nie okazało że rozdzielnia główna NN jest po drugiej stronie ściany przy której siedzi pracownik...

    1
  • #12 12 Lip 2008 09:40
    zonko
    Poziom 23  

    Dzięki wszystkim za podpowiedzi. Znalazłem już to co szukałem.
    To są PN-T-06580:2002 i dyrektywa UE Directive2004/40/EC.
    Tematu na razie nie zamykam jakby ktoś miał ochotę coś dodać.
    Nawiasem mówiąc, pracodawcy (mówię o pracodawcy tej znajomej) nie mają zielonego pojęcia jakie mają obowiązki w świetle tych przepisów.

    1
  • #13 12 Lip 2008 11:20
    HeSz
    Specjalista elektryk

    A ja znowu przewrotnie. A skąd pewność,że jest to oddziaływanie wyłącznie szkodliwe. Mam kilku kolegów, którzy wychowali się pod linią 110 kV ( budynek powstał w latach 40.). Są wybitnie inteligentni i nie chorują.
    Temat był już poruszany na tym forum wielokrotnie. Opracowania dotyczące dodatniego wpływu promieniowania elektromagnetycznego również były cytowane!
    Pozdrawiam.

    1
  • #14 12 Lip 2008 11:54
    Vegeta_1906
    Poziom 12  

    zonko napisał:
    Dzięki wszystkim za podpowiedzi. Znalazłem już to co szukałem.
    To są PN-T-06580:2002 i dyrektywa UE Directive2004/40/EC.
    Tematu na razie nie zamykam jakby ktoś miał ochotę coś dodać.
    Nawiasem mówiąc, pracodawcy (mówię o pracodawcy tej znajomej) nie mają zielonego pojęcia jakie mają obowiązki w świetle tych przepisów.


    zatem trzeba im to uświadomić :)

    0
  • #15 12 Lip 2008 12:00
    Madrik
    Moderator Robotyka

    HeSz napisał:
    A ja znowu przewrotnie. A skąd pewność,że jest to oddziaływanie wyłącznie szkodliwe. Mam kilku kolegów, którzy wychowali się pod linią 110 kV ( budynek powstał w latach 40.). Są wybitnie inteligentni i nie chorują.
    Pozdrawiam.


    Mutacja? :silly: :D

    0
  • #16 12 Lip 2008 15:23
    HeSz
    Specjalista elektryk

    Madrik napisał:
    HeSz napisał:
    A ja znowu przewrotnie. A skąd pewność,że jest to oddziaływanie wyłącznie szkodliwe. Mam kilku kolegów, którzy wychowali się pod linią 110 kV ( budynek powstał w latach 40.). Są wybitnie inteligentni i nie chorują.
    Pozdrawiam.


    Mutacja? :silly: :D

    Nawet jeżeli tak to korzystna! No i o co chodzi?

    0
  • #17 12 Lip 2008 18:46
    Fyszo
    Spec od GSM

    Na 100% pole EM ma wpływ na organizm. ALe czy szkodliwy czy pozytywny? Skłaniałbym się do opcji że obojętny. W porównaniu z dawkami jakie dostajemy od mikrofal (telekomunikacja), oraz od słońca, to ułamek. A wszystko i tak zależy od zdolności immunologicznych organizmu. Bo komórki same sobie również wytwarzają szkodzące rodniki (metabolizm komórki), a komórka ma białka wychwytujące i naprawiające uszkodzenia. I to jest większą przyczyną negatywnych skutków wszelkich oddziaływań pochodzących od urządzeń - zły lub niewydolny mechanizm naprawczy w komórkach. Więc mamy sytuację że komórka jest w stanie ileś tam rodników usunąć w ciągu sekundy, a rodniki pochodzą z metabolizmu + promieniowanie EM (słońce jako główny udziałowca, telefony gsm, kuchenki mikrofalowe, pole magnetyczne itd.). Jeśli komórka nie nadąża skutecznie usuwać rodników to ginie lub zamienia się w rakową (zaburzony mechanizm obumarcia). Więc to bilans uzdrawianie/dopływ rodników musi mieć pozytywne wartości. Dla wszystkich którzy myślą że pola EM pochądzące z techniki są szkodliwe - niech sobie uzmysłowią jakie dawki dostają od słońca - i to twardego UV które jest 100x bardziej szkodliwe niż pole z 50Hz, do tego wszystkie inne rodzaje promieniowania (od 0 aż po X).

    2
  • #18 12 Lip 2008 20:54
    zonko
    Poziom 23  

    Przypuszczam, że wszyscy z Was mają rację. Jednak działania wielu szkodliwych czynników, które oddziałują w małych dawkach, ale długotrwale, nie jesteśmy w stanie zbadać. To są procesy pokoleniowe.

    :arrow:HeSz
    Stosując takie rozumowanie, zaraz dowiodę o nieszkodliwości wpływu promieniowania radioaktywnego na organizm (na swoim przykładzie).
    Od marca 1986 do końca 1990 pracowałem i mieszkałem na stałe w Kijowie (niecałe !00km od Czernobyla). Datę 26 kwietnia 1986 pewnie wszyscy znają . Skażenie radioaktywne było, choć może nie takie jak w zamkniętej 30km zonie wokół Czernobyla. Mieliśmy liczniki promieniowania i robiliśmy pomiary na własny użytek. Najwięcej tego świństwa było w kurzu w firankach w oknach i w filtrach powietrza w samochodach.
    Minęło 20 lat, ja mam teraz pięćdziesiątkę i (odpukać ) jestem zdrowy.
    I co?? Dowodzi to o braku szkodliwości promieniowania - moim zdaniem nie!
    To może oddziaływać negatywnie na dużą populację w ciągu pokoleń.
    Pozdrawiam.

    0
  • #19 18 Lip 2008 15:14
    dariusz1
    Poziom 14  

    Spotkałem się kiedyś z czymś takim jak wyłącznik bio energetyczny, stosowany w Niemczech jako urządzenie odcinające prąd w budynku, tak żeby nie było w ścianach przewodów pod prądem, wytwarzających pole. Urządzenie samoczynnie załącza zasilanie gdy tylko pojawi się odbiór w sieci(zapotrzebowanie). Uważam ze skoro Niemcy stosują coś takiego to wpływ pola nie jest taki bez znaczenia na organizm ludzki, jednak w Polsce energetyka dba o to by nie pojawiła sie stosowna uchwała na ten temat, co mogło by sprawić spore zamieszanie. Co się zaś tyczy nasilenia pola to można zrobić pomiary, szkopuł polega na tym, ze są płatne i wykonać je może inspekcja pracy ale na wniosek zakładu w którym miały by być wykonane.

    0
  • #20 18 Lip 2008 16:35
    kortyleski
    Poziom 41  

    Takich wyłączników musiało by być tyle ile odbiorów (gniazd, lamp.) Do tego między rozdzielnią i odbiorami osobne obwody. Nieopłacalne... Po za tym w domu nie ma pomieszczenia od którego można by było odciąć prąd... choć na chwilę. Po kolejne - zamiast wygłaszać bzdurne teorie proponuję policzyć jakie pole EM - w stosunku do stałego tła( nadajniki radiowe, ogólnokrajowa infrastruktura energetyczna) generuje przewod elektryczny pod napięciem 230V obciążony czajnikiem 2300W czyli prąd wyniesie 10A, jednocześnie proponuję dowiedzieć się jak to pole maleje z odległością...

    1
  • #21 18 Lip 2008 18:31
    Fyszo
    Spec od GSM

    Widzisz kortyleski nie tak łatwo przełamać stereotypy. Lud wierzy, bo energoterapeuci tworzą teorie. To tak samo kosmetyki - nie działają, jak to pokazują - ale weź to wytłumacz tym milionom które kładą to na twarz. Zacytuję tu Nietzschego:
    "Bywają prawdy, które najlepiej przyswajają sobie mierne głowy, gdyż są dla nich najodpowiedniejsze, bywaja prawdy, co tylko dla miernych duchów posiadają urok i ponętę."

    0
  • #22 18 Lip 2008 19:16
    dariusz1
    Poziom 14  

    Panowie możecie sobie używać do woli, ja jednak wiem że pole elektromagnetyczne wpływ na organizm ma. Mój kolega pracował przy silnych elektromagnesach, po pewnym czasie pod wpływem tego pola jego organizm zaczął odkładać miedź, co w krótkim czasie doprowadziło do zatrucia organizmu miedzią, z chłopa 120 kilo zostało 50. Gdzie fachowcy orzekli że przyczyna mogło być owe pole. Inna sprawą jest ze wszyscy mówią ze pole elektryczne jest niegroźne, jednak gdy zajdzie potrzeba wydania jakiegoś zaświadczenia o nieszkodliwości pod spodem znajdziecie klauzule ,, NA STAN DZISIEJSZEJ WIEDZY NIESZKODLIWE" gdzie należało by zwrócić uwagę na słowo DZISIEJSZEJ. Ale jak widzę koledzy wszystkie rozumy zjedli i wiedza lepiej co i kto w przyszłości i dziś wie na temat wpływu pola magnetycznego na organizm ludzki. Tylko czemu spawacze często maja kłopot z bezpłodnością pewnie to te ciepło tak ich rozbraja.


    Co się zaś tyczy wyłączników kolego kortylewski, stosuje sie 1 i wystarcza, przeważnie odłącza prąd w nocy, gdy nie ma zapotrzebowania na prąd. Warto czasem poszukać nowinek na rynku osprzętu elektrycznego, nie tylko gdybać.

    0
  • #23 18 Lip 2008 19:24
    Tremolo
    Poziom 43  

    Jest wiele faktów i mitów, bioenergia, efekt cieplarniany dziura ozonowa... Dlategoż też sieć elektryczna ma 50Hz a nie tyle co sieć komórkowa. A co do pola magnesów trwałych to pewnie się tyczy pików przy włączaniu i wyłączaniu takich pól. Bo elektromagnes raczej to na prąd stały jest.

    A jak się a sprawa z działaniem fal telefonu na mózg ludzki?

    Ludzie kiedyś jedli owoce brudne z ziemi zatrute E. Coli a dzisiaj brak błonnika powoduje, że mam zespół jelita drażliwego.

    0
  • #24 18 Lip 2008 21:06
    zonko
    Poziom 23  

    :arrow: Tremolo

    Cytat:
    Bo elektromagnes raczej to na prąd stały jest.

    Stycznik energetyczny, wydaje mi się, że działa na zasadzie elektromagnesu :wink:
    A jest na prąd zmienny :D
    Cytat:
    Ludzie kiedyś jedli owoce brudne z ziemi zatrute E. Coli a dzisiaj brak błonnika powoduje, że mam zespół jelita drażliwego.

    To już pretensja do Darwina :P

    0
  • #25 19 Lip 2008 07:26
    dariusz1
    Poziom 14  

    To nie mity, lecz fakty, jednak ciągle nikt nie potrafi zmierzyć jakie dawki i jak silnego pola , jaki maja wpływ na organizm ludzki, Pani Skłodowska Curie też wiedziała że silne promieniowanie jest szkodliwe, później sie okazało jak jest naprawdę, i nikt dziś nie zagwarantuje ze jest inaczej.Co do elektromagnesów, są i na prąd stały i zmienny, wszystko zależy od dostępność źródła zasilania.

    0
  • #26 19 Lip 2008 08:38
    kortyleski
    Poziom 41  

    Kolego dariusz1 mówisz o jednym wyłączniku... A ja twierdzę że w moim domu nie ma jednego nawet pomieszczenia gdzie móglbym prąd odłączyć...
    1)kuchnia - reset zegara w kuchence, lodówka - nie wyłączę
    2)sypialnia - radiobudzik, ładowarka komórki, tv którego sleep timer przerzuca tylko do standby - ja już śpię więc nie wyciągnę go z gniazda żeby się biowyłącznik wyłączył.
    3)salon - nie mam czasu co dzień programować nastaw sprzętu rtv, nie odłączę prądu.
    4) łazienka, kotłownia - jak odłączę prąd to mi piec nie ruszy...

    teraz druga sprawa... piszesz o Twoim znajomym - owszem pole silnego elektromagnesu - tym bardziej z otwartym magnetowodem ma wplyw na organizm - tylko jest kilkaset tysięcy razy silniejsze niż pole przewodu pod napięciem.
    Trzecia sprawa - spawanie elektryczne - tu juz całkiem trafiłeś kula w płot... Gdyby w spawaniu miało znaczenie pole EM to spawacze nosili by fartuchy pokryte związkami żelaza i do tego jeszcze uziemione, noszą jednak olowiane, bo ktoś stwierdził że łuk spawalniczy generuje spektrum od światła widzialnego aż do promieni X - a te min powodują bezpłodność.

    Właśnie przez takich ludzi jak ty - niedoinformowanych, opierających się na mitach i domysłach - ale krzyczących głośno nakręca się sprzedaz biowyłączników, cudownych wtyczek zamykających pole w gniazdku, ekranów itp..

    Jeszcze raz tłumaczę - pole elektryczne powstające między okładkami kondensatora w znikomej ilości wydostaje się te okładki, przewód jest właśnie takim kondensatorem.składowa magnetyczna pola EM - raz że mamy ułożone dwie żyły obok siebie z odwrotnym kierunkiem prądu więc pola obu sie znoszą, dwa że energia tego pola jest znikoma w porównaniu do naturalnego oraz sztucznego tła EM obecnego w każdym praktycznie punkcie kuli ziemskiej, trzy że amplituda tegoż pola maleje kwadratowo ze wzrostem odległości...

    Z prostego szacunku wynika że wlączona suszarka generuje sporo większe pole niz wszystkie przewody w domu - spirala tworzy cewkę.

    1
  • #27 19 Lip 2008 12:39
    Fyszo
    Spec od GSM

    Dla ścisłości dodam że pole EM sieci energetycznej generuje fotony a tak niskiej częstotliwości (a zatem energii) że żaden w komórce nawet drgania nie wytworzy, w odróżnieniu od fal GHz i mikrofalowych które również nie szkodzą komórkom bezpośrednio, ale powodują zwiększenie drgań (rośnie temperatura) które doprowadzają do zniszczenia ważnych elementów komórki. Światło widzialne jest szkodliwe dla komórek ale nie w stopniu pokrywającym ich przyrost (czyli dużo więcej i tak przyrasta). Wszystko w górę poza UV jest zabójcze - energia fotonu jest w stanie zniszczyć każdy składnik komórki.
    Druga sprawa że twarde promieniowanie EM działa na komórkę tylko poprzez wolne rodniki powstające z działania fotonu najczęściej na wodę. To rodniki działają degradująco na białka, DNA i inne składniki komórki.
    Miękkie promieniowanie (poniżej widzialnego) nie jest w stanie zjonizować żadnego składnika komórki zatem o rodnikach nie ma mowy (w ujęciu statystycznym), jest za to zwiększenie wszelkich ruchów rotacyjnych, sprężystych a białka przypominające poplątane kupki nici są mało odporne na takie drgania.

    Co do stałych i wolnozmiennych pól - nie generują one wykrywalnych fotonów. Ich działanie polega na polaryzacji otoczenia zgodnie z kierunkiem pola. Więc cząsteczki podlegające działaniu pola magnetycznego/elektrycznego zmieniają swoją pierwotną pozycję (np. w komórce) by ustawić się optymalnie do pola. Ponieważ pól elektrycznych o dużych natężeniach praktycznie się nie spotyka (problemy z dielektrykami) więc ich szkodliwość jest zerowa. Silne magnesy działają polaryzująco na atomy (w stopniu zauważalnym) - zmieniają rozdział energetyczny orbitali (zmienia się min. kształt cząsteczki) co może powodować problemy w naturalnych reakcjach komórek. Uważam że ten problem z miedzią może pochodzić od pola magnetycznego, bo pole tak zdeformowało kompleksy miedzi że białko ma utrudnione 'przetwarzanie', stąd może ona zalegać w organiźmie (tylko moja hipoteza). To samo może dotyczyć jonów innych metali. Zaś czy to jest w stanie zaszkodzić człowiekowi zależy również od innych czynników np. nadmiar miedzi w pożywieniu, stosunek czasu przebywania w polu/poza polem, naturalne zdolności immunologiczne itd.
    Wbrew pozorom otaczają nas i tak silne pola EM pochodzenia naturalnego. Większość urządzeń nie jest w stanie wygenerować silniejszego pola niż to naturalne tło.

    0
  • #28 20 Lip 2008 16:06
    HeSz
    Specjalista elektryk

    A co sądzicie o leczeniu stanów pourazowych falami elektromagnetycznymi? czy to też "jest szkodliwe". jeżeli tak to wytłumaczcie to ludziom ( między innymi mnie), że mają odczuwać ból przez 100 dni zamiast przez 10 a nie pozwolić na takie leczenie. Każde lekarstwo jest trucizną i każda trucizna może być lekarstwem. To tylko kwestia dawki.
    I jeszcze jedno. "Coś tam" zaczyna być szkodliwe, jeżeli MI podkreślam MI to przeszkadza. Jeżeli dotyczy to kogoś innego "no to w porzadelu". Słup energetyczny: owszem, ale u sąsiada. Podobnie ze słupem telefonii komórkowej, transformatorem itd, itp.

    0
  • #29 22 Lip 2008 08:51
    dariusz1
    Poziom 14  

    Patrzcie państwo jakie to potężne umysły na elektrodzie mamy, Naukowcy omijają temat. Bo dla jednych jest drażliwy, zaś zbyt mała widza by coś stwierdzić na pewno, A tu proszę dogmat, pisze człowiek nieszkodliwe i basta.

    0
  • #30 22 Lip 2008 10:49
    Fyszo
    Spec od GSM

    Wyobraź sobie człowieka chorego na serce który wypadł za burte statku. Jak myślisz od czego prędzej zginie? - czy umrze na serce?
    Tak samo z wpływem pól EM prędzej umrzesz na raka skóry od promieni UV ze słońca niż zdążysz zaobserwować negatywny skutek pola EM z energetyki.
    Owszem naukowcy badają ale nie interdyscyplinarnie (bardzo żadka cecha naukowców), czyli bada wpływ promieni mikrofalowych na mózg i stwierdza szkodliwość, inny bada UV i mówi że szkodliwe, jeszcze inny że promienie rentgenowskie są szkodliwe, ale żaden się nie zastanowi że rzeczywisty ich wpływ jest zespolony. Że człowiek umrze szybciej od ich jednoczesnego działania w przyrodzie niż na poszczególne z nich. Żaden nie wyjdzie poza swoje badania i nie wejdzie na inne pole. Znam tą rzeczywistość dosyć dobrze.
    Zgadza się pola EM są szkodliwe, ale stanowią 1% czynników szkodliwych w naszym otoczeniu, a umieramy na skutek ich masowego zsumowanego działania (chodzi o wszystkie promieniowania i pola EM) a nie na poszczególny rodzaj. Ten procent będzie tysiące razy mniejszy jeśli uwzględnimy inne oddziaływania szkodliwe na człowieka (związki chemiczne, komunikacja drogowa lotnicza, epidemie biologiczne, zatrucia itd.)
    Więc po co się martwić o serce podczas tonięcia?

    0