Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCIM Europe 2019
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wymiana transformatora na toroid we wzmacniaczu car audio

ares01 13 Lip 2008 17:01 2681 14
  • #1 13 Lip 2008 17:01
    ares01
    Poziom 9  

    Witam
    Noszę się z zamiarem wymiany transformatora jak na fotce na toroidalny. Zauważyłem że obecnie praktycznie tylko takie się stosuje, również we wzmacniaczach bardzo dobrej jakości.

    Wymiana transformatora na toroid we wzmacniaczu car audio

    Jako, że jestem początkujący chciałem się przy okazji dowiedzieć kilka spraw:
    - co taka wymiana może przynieść? głównie chodzi mi o jakość dźwięku? może jakiś dobrej jakości transformator zapewni stabilniejsze zasilanie, będzie większej mocy i zapewni lepszą wydajność prądową?
    - czy taka wymiana jest bezpieczna dla wzmacniacza?
    - czy jest możliwość taki transformator sensownie obliczyć? a nie robić metodą prób i błędów...

    Chciałbym zrobić oczywiście jakiś możliwie najlepszy transformator, nie jakiś wynalazek z części z demobilu.
    I jeszcze jedno pytanie... czy ten element powyżej trafo to dławik? Czy jego tez można wymienić na toroid?

    Będę wdzięczny za wszelkie info!
    Pozdrawiam.

    0 14
  • #2 13 Lip 2008 17:16
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Stare przysłowie mówi - nie ruszaj tego, co działa dobrze.
    Na wymianie nie zyskasz absolutnie nic. Jedynie dasz mi albo innemu sprzedawcy rdzeni zarobić.

    Gdybyś chciał od zera budować przetwornicę car-audio - doradzałbym oczywiście rdzeń toroidalny. Paradoksalnie: ze względu na _łatwiejsze_ nawijanie. Dokładniej: łatwiej jest _poprawnie_ nawinąć na rdzeniu toroidalnym niż na kształtkowym.

    0
  • #3 13 Lip 2008 17:26
    ares01
    Poziom 9  

    Tak, wzmacniacz działa poprawnie...
    Chodzi o to, że przeglądając wnętrza wzmacniaczy duża większość ma rdzenie toroidalne. Nawet następca modelu który ja posiadam, mimo że różnice są znikome, ma właśnie toroid. Dlatego sądziłem, że są może jakieś powody, dla których producenci przeszli na toroidy (może nie tylko ekonomiczne i łatwiejsze nawinięcie).

    -RoMan- a inne powiedzenie mówi, że lepsze jest wrogiem dobrego;)

    0
  • #4 13 Lip 2008 17:40
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Odpowiedzią jest ekonomia. Dawniej taniej było masowo nawijać _droższe_ rdzenie kształtkowe. Obecnie przemysłowe nawijanie toroidów nie jest już na tyle drogie, żeby usprawiedliwiało korzystanie z rdzeni kształtkowych.

    Rdzenie toroidalne są tańsze od kształtkowych, lżejsze i transformatory na nich zbudowane mają lepsze parametry. Przeszkodą było tylko nawijanie.

    0
  • #5 13 Lip 2008 17:49
    Qwet
    Poziom 33  

    ares01 napisał:
    - co taka wymiana może przynieść? głównie chodzi mi o jakość dźwięku? może jakiś dobrej jakości transformator zapewni stabilniejsze zasilanie, będzie większej mocy i zapewni lepszą wydajność prądową?

    Mniejsze spadki napięcia, oznacza to że na wyłączonym silniku będzie troszeczkę mniej charczeć przy pełnym wysterowaniu. Moim zdaniem nie warto.

    ares01 napisał:
    - czy taka wymiana jest bezpieczna dla wzmacniacza?

    Tak, pod warunkiem że przekładnia twojego trafa będzie taka sama jak poprzedniego.

    ares01 napisał:
    - czy jest możliwość taki transformator sensownie obliczyć? a nie robić metodą prób i błędów...

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic492683.html


    Poza tym jak RoMan napisał, nie ma sensu zmieniać jeśli działa elegancko :)

    0
  • #6 13 Lip 2008 17:51
    ares01
    Poziom 9  

    -RoMan- , piszesz, że transformatory na rdzeniach toroidalnych mają lepsze parametry. Mógłbyś krótko napisać o jakie parametry chodzi?

    PS. Nawiązując jeszcze do tego co napisał Qwet... Czy cichy szum w głośnikach, zakładając że pochodzi on od wzmacniacza, może pochodzić od zasilacza/transformatora? Wymiana trafa na lepsze jakościowo może wnieść poprawę?

    0
  • #7 13 Lip 2008 18:34
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Są to parametry nieistotne dla wzmacniacza.

    0
  • #8 13 Lip 2008 18:53
    ares01
    Poziom 9  

    Czyli podsumowując...
    Zmieniając to trafo na toroidalne, na dobrym rdzeniu, nawijając np. grubszym drutem (lub kilkoma cieńszymi - naskórkowość), przenoszące dużą moc itp. w pracy samego wzmacniacza nie zmieni to nic?

    Krótko mówiąc, chodzi mi o tuning tego wzmacniacza. Pozostałe możliwości tuningu celowo na razie pomijam, bo na ich temat jest sporo info, i to nie jest dział na takie pytania. Zmiana transformatora to już dość daleko idąca modyfikacja i ciężko o fachowe rady. Chodzi o to, że czasami teoretycznie dana modyfikacja nie ma prawa nic wnieś (poprawić) ale jednak zmiany są słyszalne.

    0
  • #9 13 Lip 2008 19:09
    Qwet
    Poziom 33  

    Jeśli polepszysz tylko transformator to niewiele to da. Trzeba też wymienić/dołożyć tranzystory kluczujące, a to już jest spore przedsięwzięcie, bo trzeba zapewnić dobre przeładowanie bramek, sporo roboty. Dodatkowo zmiany po stronie wtórnej, trzeba dać większe diody, grubszy dławik jeśli wogóle istnieje. Żeby zmiany coś dały trzeba modyfikować sam wzmacniacz dokładając dodatkowe mosfety i korygować to rezystorami źródłowymi. Można wtedy liczyć na większą moc obciążając niższą impedancją.

    Jeśli nie ruszasz wzmacniacza, to zmniejszenie spadków napięcia spowoduje tylko trochę mniejsze charczenie przy pełnym wysterowaniu. Szumów ze wzmacniacza ci nie zlikwiduje.

    0
  • #10 13 Lip 2008 19:27
    ares01
    Poziom 9  

    Tranzystory kluczujące są wymienione, ponieważ jeden był uszkodzony (przez co przepalał się rezystor - widać na fotce). Wymienione są wszystkie 4 tranzystory z MTP50N05E (nie mogłem takich dostać) na SUP70N06.
    Diody są chyba niezłe - BYW29.
    Nie chodzi mi o jakiś ekstremalny tuning, czy podnoszenie mocy - moc jest wystarczająca. Chodzi mi tylko o wyciągnięcie z tego wzmacniacza wszystkiego co może zaoferować, czyli inaczej mówiąc wymianę tego na czym poskąpił producent, lub tego, co w latach produkcji wzmacniacza (1990) nie było dostępne.

    0
  • #11 13 Lip 2008 20:15
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Samo to, że wzmacniacz przeżył tyle lat dobrze o nim świadczy. Działa - nie ruszaj.

    0
  • #12 13 Lip 2008 21:30
    ares01
    Poziom 9  

    Dzięki za dotychczasowe informacje:)
    Kolejne 2 pytania... Do czego może służyć ten transformator T2 (na zdjęciu powyżej głównego)? Oznaczenie na nim: 1811P 3C8.
    Czy przełożenie transformatora można w łatwy sposób zmierzyć?

    0
  • #13 13 Lip 2008 22:16
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Rdzeń kubkowy P18/11, materiał 3C8 czyli Philips (obecnie Ferroxcube) - faktycznie stary ten wynalazek...

    0
  • #14 13 Lip 2008 22:26
    ares01
    Poziom 9  

    Do czego to trafko może służyć? Nawinięte jakimiś śmiesznie cieniutkimi drucikami.

    0
  • #15 13 Lip 2008 22:40
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Zapewne transformator sterujący. Ponieważ temat zmierza do absurdu - chwilowo go zamykam.

    0