Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Lampowy wzmacniacz do gitary akustycznej

TooL46_2 14 Jul 2008 09:54 9066 17
Computer Controls
  • #1
    TooL46_2
    Level 11  
    Czolem wszystkim!

    Mam pytanie jak w temacie -- kupilem niedawno gitarke elektroakustyczna i zamarzylo mi sie, zeby zbudowac sobie wzmacniacz do tejze :-) Pytanie -- czy ktorys z szanownych kolegow posiada jakis schemat? Albo przynajmniej zasady budowy takiego wzmacniacza.

    Z tego, co sie orientuje, inaczej niz we wzmacniaczach do gitar elektrycznych wyglada paczka z glosnikami (poprzez obecnosc glosnika wysokotonowego -- tweeter). Zalezy mi na niewielkiej mocy (slynne 5W nawet za duzo -- da sie cos zrobic, zeby mialo mniej?:-)), zapewne z jednym kanalem czystym.

    Myslalem, zeby wzmacniacz oprzec o schemat czystego kanalu Fendera. Ale z uwagi na charakterystyke gitary akustycznej (stad chyba ten tweeter) pewnie musialbym wprowadzic jakies zmiany -- ma ktos jakas wiedze na ten temat. 'Wygooglowalem' ile sie dalo, ale na nic ciekawego nie trafilem...

    Bede wdzieczny za pomoc! :)

    Tomek
  • Computer Controls
  • #2
    jethrotull
    Guitar constructions specialist
    Wygooglowałeś, mówisz, i na nic nie trafiłeś. A to dlatego, że budowa lampowego wzmacniacza do gitary akustycznej nie ma za wiele sensu, wobec tego nikt tego nie robi, wobec tego nie ma nic na ten temat w necie.
  • #3
    TooL46_2
    Level 11  
    Witam :-)

    Nie napisalem, ze nic nie znalazlem, tylko nic ciekawego ;-)

    Udalo mi sie tylko cos takiego znalezc http://www.youtube.com/watch?v=oCj1t8skyLw , ale to w sumie wszystko. Jedyne, co wiecej znajduje, to oferty sklepow, gdzie sprzedaja wlasnie wzmacniacze do gitar (elektro)akustycznych...

    Czyli mam rozumiec, ze normalny wzmacniacz bedzie nadawal sie tak samo? Tylko do paczki wrzucic jakis wysokotonowy? Czy to tez zbedne...

    Pozdrawiam,

    Tomek
  • Computer Controls
  • #4
    jethrotull
    Guitar constructions specialist
    Wzmacniacz tranzystorowy będzie w tym przypadku grał równie dobrze, przy cenie o 6-12dB niższej. Wiele paczek do gitar akustycznych jest wyposażona w gwizdki, alternatywą są głośniki szerokopasmowe, kto wie, może nawet niesławne (jeśli chodzi o gitarę elektryczną) GDSy nie byłyby od rzeczy.
    Tak czy owak temat nie jest tak dobrze rozpoznany jak temat wzmacniaczy do gitary elektrycznej, trudniej jest zaproponować gotowe rozwiązanie, więc pewnie wiele rzeczy będziesz musiał przećwiczyć sam. Za to satysfakcja większa, no i nie zapomnij się podzielić z kolegami wynikami swoich eksperymentów - następna osoba po Tobie będzie miała łatwiej.
    Powodzenia :)
  • #5
    pukury
    Level 35  
    Witam .
    Pozwolę sobie nie zgodzić z tym że coś takiego nie sensu .
    Zrobiłem kumplowi wzmacniacz do gitary akustycznej ( stosował go również do klasycznej z przetwornikiem ) .
    Schemat końcówki był identyczny z " normalnym " wzmacniaczem audio .
    Przed wzmacniacz - z książki o wzmacniaczach lampowych ( audio ) . Grał kol. grał blues i jazz .
    Niestety sprzedał go i kupił jakiś " normalny " piec - dopiero docenił dźwięk jaki się wydobywał z lamp .
    Pozdrawiam .
  • #6
    TooL46_2
    Level 11  
    Czolem!

    Dzieki za odpowiedzi! Domyslalem sie takiego stanu rzeczy, ale nigdy nie zaszkodzi zapytac :) Bede probowal -- jakas ECC83/6N2P-EV oraz EL84 skombinuje i bede probowal :)

    Mysle, ze najpierw wrzuce kanal czysty Fendera (vide post #1) i pobawie sie nim :)

    O wynikach z pewnoscia doniose (slowo, ktore moze narobic wielu wrogow ;))

    Pozdr,

    Tomek
  • #7
    jethrotull
    Guitar constructions specialist
    pukury wrote:
    Witam .
    Pozwolę sobie nie zgodzić z tym że coś takiego nie sensu .
    Zrobiłem kumplowi wzmacniacz do gitary akustycznej ( stosował go również do klasycznej z przetwornikiem ) .
    Schemat końcówki był identyczny z " normalnym " wzmacniaczem audio .
    Przed wzmacniacz - z książki o wzmacniaczach lampowych ( audio ) . Grał kol. grał blues i jazz .
    Niestety sprzedał go i kupił jakiś " normalny " piec - dopiero docenił dźwięk jaki się wydobywał z lamp .
    Pozdrawiam .

    Rozumiem, że wyciągasz wnioski natury ogólnej na temat rzekomej wyższości lamp nad tranzystorami w tym konkretnym zastosowaniu na podstawie próby statystycznej obejmującej 2 (słownie dwa) urządzenia? I to używające różnych głośników?
  • #8
    pukury
    Level 35  
    Witam .
    Wyciągam wnioski natury szczególnej ( ten przypadek ) nie na podstawie próby statystycznej a na podstawie tego co słychać :D .
    Pewnie że jeżeli kogoś interesuje wydawanie dźwięków ( nie muzyka - wydawanie dźwięków ) w stylu " trash - metal " to może sobie zapodać właściwie obojętnie jaki wzmacniacz .
    Jeżeli ktoś nie widzi ( słyszy ) różnicy to niestety pozostaje laryngolog .
    Kolega chciał jakichkolwiek informacji więc napisałem co mogłem - co on z tym zrobi to już jego sprawa .
    Chyba nie ma co dalej ciągnąć dyskusji - bo i po co ? - skończy się na problemie wyższości jednych świąt nad drugimi ( to tak jak ze strojeniem anten ) .
    Życzę powodzenia i
    pozdrawiam .
  • #9
    jethrotull
    Guitar constructions specialist
    TooL46_2 wrote:

    Mysle, ze najpierw wrzuce kanal czysty Fendera (vide post #1) i pobawie sie nim

    Używasz typowej gitary elektroakustycznej z przetwornikiem piezo i preampem wewnątrz instrumentu? Jeśli tak, to kanał czysty Fendera wcale nie będzie czysty, wręcz przeciwnie, będziesz miał "trash-metalowy" przester. Fender projektował swój wzmacniacz zakładając poziom sygnału z wczesnych przetworników na poziomie rzędu 10mV.
    pukury wrote:
    Witam .
    Wyciągam wnioski natury szczególnej ( ten przypadek ) nie na podstawie próby statystycznej a na podstawie tego co słychać :D .
    Pewnie że jeżeli kogoś interesuje wydawanie dźwięków ( nie muzyka - wydawanie dźwięków ) w stylu " trash - metal to może sobie zapodać właściwie obojętnie jaki wzmacniacz .

    Przepraszam. Spróbuj zagrać thrash (a nie trash) metal na "obojętnie którym wzmacniaczu", po prostu po to żebyśmy obaj byli pewni że wiemy o czym mówimy.
    Quote:

    Jeżeli ktoś nie widzi ( słyszy ) różnicy to niestety pozostaje laryngolog.

    Nie chodzi o to czy ktoś słyszy różnicę, tylko czy potrafi poprawnie zinterpretować to co słyszy. Między dwoma wzmacniaczami lampowymi albo dwoma tranzystorowymi można też usłyszeć różnicę, zwłaszcza jak grają na różnych głośnikach.
    Quote:

    Kolega chciał jakichkolwiek informacji więc napisałem co mogłem - co on z tym zrobi to już jego sprawa .

    Oczywiście, pytanie czy jest w ogóle sens pisać informacje nierelewnantne: z Twojej wypowiedzi wynika bowiem tyle, że potrafisz zbudować dobry wzmacniacz na lampach (to się chwali) oraz że istnieje na świecie wzmacniacz tranzystorowy, który w tym konkretnym zastosowaniu jest od niego gorszy. Przyznasz, że to niewiele.
    Quote:

    Chyba nie ma co dalej ciągnąć dyskusji - bo i po co ? - skończy się na problemie wyższości jednych świąt nad drugimi .

    Sęk w tym że to nie jest forum religijne, tylko techniczne. Dlatego bym nie chciał dyskutować o świętach tylko o parametrach urządzeń. Dlatego pytam, jakie uzasadnienie techniczne ma zastosowanie lamp w miejsce tranzystorów w układzie, w którym poszczególne stopnie z zasady nie są przesterowywane? Bo kilka wad takiego rozwiązania mógłbym znaleźć. Nawet jeżeli byłoby to co implikujesz prawdą: że wzmacniacze lampowe są w ogólności lepsze od tranzystorowych we współpracy z gitarą akustyczną, to i tak konieczne jest podanie technicznego uzasadnienia takiego stanu rzeczy, inaczej wypowiedź ma charakter audiofilski (czyli odwołuje się do indywidualnych, subiektywnych wrażeń słuchowych) a nie techniczny.
    Pozdrawiam.
  • #10
    pukury
    Level 35  
    Witam .
    Naprawdę sądzisz że wszystko da się opisać i porównać stosując nomenklaturę techniczną ?
    Z natury rzeczy każda opinia jest subiektywna .
    Mało mnie interesuje co o danym problemie mówi nam opis techniczny - interesuje mnie co słyszę .
    Co do zakresu " badań " to pracując przez lata u lutnika ( gitary klasyczne ) zakładałem wiele przystawek do " pudeł " i siłą rzeczy różne próby były robione .
    Możesz mi wierzyć - różnica była i to znaczna .
    Pewnie jest na świecie wzmacniacz ( lub więcej wzmacniaczy ) lampowych znacznie gorszych od półprzewodnikowych - ale to o niczym nie świadczy .
    Naprawdę nie ma się o co sprzeczać - napisałem co mogłem i tyle .
    Oczywiście - nich sobie kol. zrobi prosty wzmacniacz na układzie scalonym - jeżeli mu podejdzie - to świetnie .
    Pozdrawiam .
  • #11
    jethrotull
    Guitar constructions specialist
    pukury wrote:
    Witam .
    Naprawdę sądzisz że wszystko da się opisać i porównać stosując nomenklaturę techniczną ?

    Tak. Co więcej uważam że jest to jedyne podejście, które umożliwia wymianę sensownych informacji między poszczególnymi zainteresowanymi.
    Quote:

    Mało mnie interesuje co o danym problemie mówi nam opis techniczny - interesuje mnie co słyszę .

    To co słyszysz ma bezpośredni związek z parametrami fizycznymi dźwięku, które można uzyskać stosując konkretne rozwiązania techniczne. Rozumiem, że najważniejsze dla Ciebie jest to co słyszysz, ale niestety Twoje wrażenia nie są możliwe do ścisłego opisania (dla Ciebie) ani do zreprodukowania (dla kogo innego), wobec tego ich opis może mieć jedynie wartość literacką.
    Na szczęście nie musimy się do tego ograniczać - model słyszenia jest doskonale poznany i opisany od kilku dekad, wiadomo jakie parametry sygnałów powodują określone wrażenia percepcyjne, wystarczy się posłużyć tym narzędziem i nasza rozmowa przybierze charakter bardziej obiektywny, a uzyskiwane efekty będą łatwiejsze do zreprodukowania a tym samym bardziej użyteczny dla innych. Na tym polega inżynieria.
    Quote:

    Co do zakresu " badań " to pracując przez lata u lutnika ( gitary klasyczne ) zakładałem wiele przystawek do " pudeł " i siłą rzeczy różne próby były robione .
    Możesz mi wierzyć - różnica była i to znaczna.

    Nie wątpię - pytam jednak czy w ogóle rozróżniłbyś dobry wzmacniacz lampowy od dobrego wzmacniacza tranzystorowego współpracującego z gitarą elektroakustyczną i, co ważne, takim samym głośnikiem, gdybyś nie wiedział który z nich gra? Dostajesz nieznany wzmacniacz, nie wiesz jakiego typu są elementy aktywne: krzemowe czy próżniowe i masz na sam słuch zawyrokować.
    Quote:

    Pewnie jest na świecie wzmacniacz ( lub więcej wzmacniaczy ) lampowych znacznie gorszych od półprzewodnikowych - ale to o niczym nie świadczy.

    Świadczy to o tym, że można zbudować doskonały wzmacniacz do gitary akustycznej na tranzystorach i warto to rozwiązanie wziąć pod uwagę chociażby ze względu na koszty.

    Może Ci się wyda to zabawne po tym wszystkim co napisałem, ale jakbym ja miał zrobić taki wzmacniacz to też bym użył lamp. Ale moje motywy byłyby zupełnie pozatechniczne :)
    Pozdrawiam.
  • #12
    pukury
    Level 35  
    Witam .
    Czy bym odróżnił ? - pewnie nie .
    Tylko czy tak prosto jest zrobić DOBRY wzmacniacz na tranzystorach ?
    ( umownie tranzystorach ) .
    Tu również są problemy - klasa pracy , stabilizacja punku pracy , itp .
    Wiadomo co jakie harmoniczne daje itp.
    Czy koszt byłby jakoś znacząco wyższy ? - może trochę i tak .
    Lampki na parę watów nie są specjalnie drogie , transformator sieciowy i tak mysi być .
    Zostaje wyjściowy - to fakt - drożej .
    Obawiam się że to nie jest wcale takie proste .
    I wcale mnie nie dziwi że jak byś sobie robił taki wzmacniacz to wybrał byś lampy ( biorąc pod uwagę Twój nick :D ) .
    Tak czy siak jeżeli Kol. nie ma doświadczenia w elektronice to nich sobie kupi jakiś " kit " i poskłada ( widziałem w jakieś firmie wysyłkowej ) .
    Lub oprze się na SPRAWDZONYM projekcie ( płytka , itp ) .
    Pozdrawiam .
  • #13
    TooL46_2
    Level 11  
    jethrotull wrote:
    TooL46_2 wrote:

    Mysle, ze najpierw wrzuce kanal czysty Fendera (vide post #1) i pobawie sie nim

    Używasz typowej gitary elektroakustycznej z przetwornikiem piezo i preampem wewnątrz instrumentu? Jeśli tak, to kanał czysty Fendera wcale nie będzie czysty, wręcz przeciwnie, będziesz miał "trash-metalowy" przester. Fender projektował swój wzmacniacz zakładając poziom sygnału z wczesnych przetworników na poziomie rzędu 10mV.


    Gitara ma piezo i preamp. Dlatego bede go 'modowal' ;-) Sprobuje ograniczyc troche wzmocnienie poszczegolnych (calych DWOCH :D) stopni... Zawsze mozna zastosowac (zamiast ECC83) jakas ECC82 lub ECC81 (po modyfikacji obwodow).

    Quote:
    Świadczy to o tym, że można zbudować doskonały wzmacniacz do gitary akustycznej na tranzystorach i warto to rozwiązanie wziąć pod uwagę chociażby ze względu na koszty.

    Może Ci się wyda to zabawne po tym wszystkim co napisałem, ale jakbym ja miał zrobić taki wzmacniacz to też bym użył lamp. Ale moje motywy byłyby zupełnie pozatechniczne :-)


    pukury wrote:
    Tak czy siak jeżeli Kol. nie ma doświadczenia w elektronice to nich sobie kupi jakiś " kit " i poskłada ( widziałem w jakieś firmie wysyłkowej ) .
    Lub oprze się na SPRAWDZONYM projekcie ( płytka , itp ) .


    Doswiadczenie -- jeden wzmacniacz juz udalo mi sie zbudowac. Dwa kanaly, koncowka SE na EL84 (jako dawca transformatorow -- Bambino). Niestety, byla to glownie kopia wzmacniacza projektu Painlust'a.

    Jesli chodzi o ten wzmacniacz, to zamiast kopiowac, chcialbym sie czegos nauczyc :-) Stad pomysl, zeby zaczac od najprostszego z mozliwych preamp'ow, czyli Fendera, i sprobowac dostosowac go do moich potrzeb.

    Jesli chodzi o tranzystory... Moje powyzsze zdanie chyba troche wyjasnia, dlaczego lampy a nie tranzystor ;-) Ponadto, nawet ten moj pierwszy, nie do konca udany ;-), projekt brzemieniowo bije na glowe wszystkie tranzystorowe piece, ktore do tej pory slyszalem. Choc musze przyznac, iz slyszalem je glownie dla gitary elektrycznej a nie elektro-akustycznej. Ale tym wiekszy fun i tym wiecej frajdy, jak cos z tego wyjdzie :)

    Pozdr,

    Tomek
  • #14
    zibisound
    Level 23  
    Witam. Opinia, ze lampa gra prawie tak samo jak tranzystor jest godna
    amatora a nie doświadczonego fachowca ! Robiłem wzmak do gitary akustycznej i elektronika w takiej gitarze ma REGULACJE wzmocnienia i barwy tonu i w preampie można czułość ograniczyć. Brzmienie lampowe jest
    miększe, takie"mięsiste" i przyjemniesze dla uszu, w porówaniu do suchego
    "tranzystora." Do takiego wzmaka lampowego można dobudować poglos i wtedy brzmienie będzie rewelacyjne. Mój znajomy muzyk, po przesłuchaniu
    tego wzmaka lampowego z pogłosem, stwierdził, że będzie grał tylko na
    lampowcach.Pozdrawiam- Zygmunt. PS. Do takiego wzmaka polecam głośnik
    firmy ICOON, 10 lub 12" i można go kupić w firmie Astronik na Allegro.
  • #15
    jethrotull
    Guitar constructions specialist
    A mi się bardziej podoba brzmienie tranzystora do gitary akustycznej i co mi zrobisz? Co prawda nie potrafię tego brzmienia tak poetycko opisać jak Ty, doświadczony fachowcu, ale w końcu jestem tylko amatorem.
  • #16
    aca
    Level 30  
    Hi,
    kanal czysty "Red Baron-a" i do tego 2 x ARZ6608 polaczone rownolegle chodzi bardzo dobrze w "akustyku" corki ( Ibanez ). Nie potrzebujesz wysokotonowego.
    Pozdrowienia.
  • #17
    TooL46_2
    Level 11  
    aca wrote:
    kanal czysty "Red Baron-a" i do tego 2 x ARZ6608 polaczone rownolegle chodzi bardzo dobrze w "akustyku" corki ( Ibanez ). Nie potrzebujesz wysokotonowego.


    Czolem :)

    Dzieki za odpowiedz. Czyli to w sumie potwierdza, ze czysty Fendera powinien sie sprawdzic :) Co dales w koncowce mocy? Rozwiazanie z Red Barona?

    Pozdrawiam,

    Tomek
  • #18
    aca
    Level 30  
    Hi,
    tak EL84. W miedzyczasie zmienilem koniec na KT88.
    Pozdrowienia