Ok. Auto to volvo s70 2,5L bęzyna, aku około 70Ah, w alternator się nie zagłębiałem.
Wzmacniacze:
Lanzar HTG 411 (300rms) ciąga kabinę kanał na głośnik
Lanzar HTG 434 (600rms) ciąga 2 xplody 10'' w skrzyni zamkniętej, zmostkowany na 2 kanały. Wszystko hula na 4 Ohmy. Do kufra pociagnięty kabel 35mm^2 rozgałęziny na 2 x 20mm^2, masa na karoserię.
HTG 434 przegrzewa się. Jest duży spadek napiecia, nie wiem dokładnie jaki, bo multimetr będe miał pod koniec tygodnia. W każdym bądź razie światła mocno przygasaja przy uderzeniu basu. Myślę nad dołorzeniem pojemności, żeby zlikwidować ten problem. Tylko nie chcę niepotrzebnie inwestować jeśli farady nie rozwiążą mojego problemu. Więc pytanie jest takie jak w poprzednim moim poście: Czy spadek napiecia może powodowac przegrzewanie się wzmacniacza.