Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[maluszek] Blachy czyli cynowanie spawów

20 Lip 2008 15:32 7186 17
  • Poziom 12  
    Witajcie

    Przez jakiś czas ćwiczyłem sobie nakładanie cyny na różne blaszki i zaczęło mi to wychodzić tak więc chciałbym przerzucić się na mój pojazd który wymaga reperacji. Wyczytałem, że cynę należy odpowietrzać po wyszlifowaniu. Nie mam pojęcia o co chodzi z tym odpowietrzaniem, jedyne co wiem to to, że można to zrobić preparatem "541-5 Glasurit" . Czy ktoś wie gdzie to coś kupić (szukam i szukam - nigdzie niema...)? Z tego co wiem to jest jakiś rozpuszczalnik do silikonów. A może można użyć jakiegokolwiek innego rozpuszczalnika silikonu?

    Druga sprawa: Trzeba stosować primer i szpachlę na metale nieżelazne a jak wiadomo nigdy tak dokładnie nie pomaluję zacynowanego miejsca żeby nie wyjechać na blachę. Czy ten primer i szpachelka nie odpadnie?

    Osobom chcącym napisać tylko, że maluch jest be i żebym sobie darował mówię grzecznie papa!
  • Poziom 32  
    witam, w naprawie karoserii samochodowych stosuje sie wypełnienie cynowo ołowiowe, w Europie mniej ale w Usa jest doś powszechne, ten produkt galsurit to preparat firmy glasurit(doś popularna firma w latach 70-80 teraz pewnie wchłonieta przez wiekszych, jak masz mozliwość to spytaj sie o taki preparat u przedstawicieli firmyStandox maja komponenty do lakierowania różnych elementów(nawet polerowanego aluminium-bezbarwnie), udzielą ci pewnie wsparcia technicznego w tej kwestii, pozdrawiam
  • Poziom 12  
    Ciężko było się doszukać ale kupiłem ten zmywacz do silikonu:) Teraz poluję na jakiś konkretny primer ale nie do końca wszystko rozumiem:
    1. Czy primer i podkład gruntujący to jest to samo?
    2. czy na cynę mogę kupić podkład gruntujący taki sam jak na ocynk?
    3. czy na ten podkład mogę dawać już zwykłą szpachlę i zwykły lakier?
    4. Czy podkład specjalnie do cyny odparzy sie na stali? Nie da sie raczej idealnie pomalować samej cyny - zawsze sie kawałek zahaczy
  • Poziom 20  
    Witam ja już pare lat temu robiłem cyną z ołowiem na dużym fiacie dokładnie szczeliny błotników schodzących się z tylnym pasem i dachem zrobiłem kilka rysek na cynie (kratownica) i szpachla ,podkład,lakier i jak narazie nic nie pęka bedzie już z 6lat. tyle że każdy ma inną tevhnike. pozdrawiam.
  • Specjalista grupy V.A.G.
    A może trzeba zastosować Brunox Epoxy, taki produkt a'la Hammerite.
    Ja u siebie przed podkładowaniem pociągnąłem blachy Brunoxem.
    Nawet jak coś było wyczyszczone na lustro to i tak przebarwiał sie troszkę na fioletowo, co oznaczało, że reaguje z tlenkiem żelaza.
  • Poziom 12  
    mariusz83x83 czyli nie używasz żadnych specjalnych środków na cynę?

    szogun0 brunoxem nie będę cyny mazał - wszak ona mi nie rdzewieje:D Do stali owszem użyję brunox albo fosolu.
  • Specjalista grupy V.A.G.
    No oczywiście, że miałem na myśli stal.
    Tak jak pisałeś, cyny nie ma sensu mazać.
  • Poziom 12  
    trochę boje się, ze ten fosol wlezie mi do stali i nie wypłucze go dokładnie i będzie mi żarł blachę dalej:/

    No dobrze, więc jak to jest z tym malowaniem cyny? czym się ja maluje na wstęp?
  • Poziom 38  
    Jeżeli chcesz uszczelnic szczeliny pomiędzy błotnikami a przednim pasem to są w tej chwili masy uszczelniające w takich tubach jak silikon,malujesz podkładem całośc i przed malowaniem uszczelniasz,czekasz ,aż wyschnie i lakierujesz.
  • Poziom 12  
    Nie chodzi o uszczelnienie byle czym - chodzi o zabezpieczenie konkretnie cyną, a konkretnie o powłokę lakierniczą.
  • Poziom 17  
    chlopie ta masa ci bedzie trzymac tak samo jak cyna , nawet lepiej , widziales kiedys rozbebeszny do golej blachy samochod ? nie ma nigdzie na podlodze , blotnikach zadnej cyny , wszystko masa uszczelnione , sporadycznie widzi sie mosiadz przy dachu , w starszych bemkach na przy laczeniach tylenego pasa , i nie chodzilo w tym o uszczelnienie tylko trwalsze polaczenie ze soba elementow

    to czy ci bedzie tam rdzewiec zalerzy od tego jak to przygotujesz do malowania , i jak to zakonserwujesz
  • Poziom 38  
    No pewnie ,że jest lepsza od jakiejś cyny ,w uszczelniu cała sztuka polega na połączeniu dwóch elemementów czymś elastycznym,żeby nie pękało pomiędzy łączonymi elementami,szczelne połączenie zapewnia brak dostępu tlenu ,wody i innych czynników atmosferycznych co zapobiega utlenianiu i rdzewieniu.
  • Poziom 12  
    Bez urazy, ale zostanę przy cynie -> pytanie brzmi czym konkretnie malować cynę a nie czym zakleić spawy.
  • Poziom 12  
    Ok znalazłem już dokładnie wszystkie profesjonalne substancje które były mi potrzebne (strasznie to drogie:/) I teraz mam mały dylemat. W każdym samochodzie jest wiele miejsc w których mogę pocynować element tylko od zewnątrz (np łączenie progu z podłogą) ale od wewnątrz pozostanie częściowo goła blacha - obok spawów nie będzie malowana. Od środka może pojawiać sie woda spływająca od zawiasów lub kondensująca na zimnym metalu. Wiadomo, że jeśli od strony niezabezpieczonej pod cynę dojdzie woda to na styku ze stalą momentalnie rozpocznie sie rdzewienie. Ten sposób myślenia wyłączałby mnóstwo miejsc z możliwości cynowania. Jak to rozwiązać? Proszę o konstruktywne wypowiedzi.
  • Poziom 32  
    witam, spoiwo cynowoołowiowe stosujesz wzasadzie tylko po to by wypełnić ubytki (uzyskać profil danego elenmentu) czy to na rogach lub kantach oraz na dużych płaszczyznach ,natomiast inne miejsca trudno dostepne chyba trzeba zabezpieczyc preparatami przeciw korozyjnymi i masami uszczelaniajaco wygłuszajacymi, tak jak koledzy pisali jest tego dużo i dobrych, duże powierzchnie wewnetrzne mozna zrobić matami ktre usztywniaja i dają dobra ochronę , są samo przylepne po lekkim podgrzaniu, oczywiscie trzeba najpierw pomalować ta powierzchnie, powodzenia
  • Poziom 12  
    ok, tak zrobię - innej opcji niema. Oby tylko nie było tak jak poprzednio, kiedy to rdza wchodziła pod masy uszczelniajace.


    Czy masa uszczelniająca do nanoszenia pędzlem firmy boll będzie dobra? Kosztuje 32zł za kg i cena trochę kusi:)
  • Poziom 10  
    chemik143 napisał:
    Ok znalazłem już dokładnie wszystkie profesjonalne substancje które były mi potrzebne


    Pochwalisz się co to dokładnie za substancje i gdzie je znalazłeś?
  • Poziom 11  
    Jest taki preparat firmy ABB: wosk w butli do natrysku - stosowany w grupie VW z powodzeniem wypełnisz progi w malcu ;-) pamiętaj że w maluszku nadkola prednie wewnętrzne, zewnętrzne i błotnik tworzą krwędź błotnika - tam masz co robić :-) i ten wosk załatwi ci problem wody i utleniania "rdzy".
    A propo: u mnie było łatwiej zedrzeć zewnętrzne blachy progu, zabezpieczyć póg wewnętrzny dodać patent (blacha pionowa łącząca dół i górę progu tworząc cięciwę dla progu zewnętrznego i wewnętrznego) wzmacniający najgorszy problem malca - sztywność nadwozie. Potem spawasz zenętrzne blaszki progu i początków nadkoli. Cynujesz miejsca słabe, dajesz podkład, może pouliretanowy podkład na wszystko (stal, cyna) szpachla...... a potem polerujesz, polerujesz, i dbasz o auto :-)
    Jak zastosujesz patent wzmocnienia progu to wynalazek z podnośnikiem już nie jest Ci straszny!