Witam
Jeśli urządzenie nie jest zbyt prądożerne to można w szereg, na dodatnim biegunie zasilania, za mostkiem Graetz'a dać diodę 1N400x. Między plusem mostka a anodą wspomnianej diody wpinasz dzielnik napięcia. Za diodą prostowniczą dajesz sobie oczywiście kondensatory stabilizatory i co tam jeszcze chcesz. W każdym razie na dzielniku masz napięcie o częstotliwości 100Hz. Możesz to napięcie podać na przerwanie. I w założeniu miałoby to działać w taki sposób, że po wykryciu opadającego zbocza zatrzymujesz timer, ładujesz go odpowiednią wartością i uruchmiasz go ponownie. Wartość do timera dobierasz w taki sposób aby odliczył dajmy na to 0.3÷0.5 sekundy. Cała procedura zatrzymywania, ładowania i uruchamiania odbywać się będzie co 10ms. Jeśli jednak timer odliczy zadany czas (zaniknie napięcie) to w obsłudze przerwania wykonasz zapis danych do pamięci EEPROM.
Wartość przed zapisem możesz przemnożyć przez 10 i zamiast wpisywać 4-ro bajtową wartość single wpiszesz dwubajtową wartość integer. Zaoszczędzisz conieco na miejscu a przy okazji nieco szybciej będzie to działać.
Co do żywotności to nie masz się czym przejmować. Teoretycznie pamięć nie może być zapisana więcej niż 2050 razy dla zakresu temperatury -55÷+150°C. No chyba, że ją będziesz dzien w dzien kasował ale wydaje mi się, że to mijałoby się z celem. Jak skasujesz ją powiedzmy raz na miesiąc to i tak będzie dużo.
--
pozdrawiam