Czy podłączał ktoś diodę LED w samochodzie ale w taki nie typowy sposób - żeby jak zgasimy silnik to żeby mrugała, a jak zapalimy silnik to żeby zgasiła się.
Plus z stacyjki można wykorzystać ale to musiałbym zrobić to na przekaźniku. Czyli przekaźnik uruchamia mi styki przekaźnika w momencie podania zasilania na cewkę przek. i on wyłącza mi diodę. Natomiast gdy zniknie zasilanie z przekaźnika to styki załączą diodę. Czy tylko przekaźnik mnie ratuje w tym wypadku - bo podejrzewam że na samym tranzystorze się tego nie da zrobić - bo jak ? Na bazę podam napięcie i mogę coś załączyć ale nie żeby było coś załączone, a ja podam napięcie i to wyłączy - tylko przekaźnik mnie ratuje - prawda ? Czy jest jakieś inne rozwiązanie, o którym nie wiem
Plus z stacyjki można wykorzystać ale to musiałbym zrobić to na przekaźniku. Czyli przekaźnik uruchamia mi styki przekaźnika w momencie podania zasilania na cewkę przek. i on wyłącza mi diodę. Natomiast gdy zniknie zasilanie z przekaźnika to styki załączą diodę. Czy tylko przekaźnik mnie ratuje w tym wypadku - bo podejrzewam że na samym tranzystorze się tego nie da zrobić - bo jak ? Na bazę podam napięcie i mogę coś załączyć ale nie żeby było coś załączone, a ja podam napięcie i to wyłączy - tylko przekaźnik mnie ratuje - prawda ? Czy jest jakieś inne rozwiązanie, o którym nie wiem