Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Napędzanie silnikiem na holzgas generatora prądotwórczego

25 Lip 2008 21:20 49918 37
  • Poziom 10  
    Nosze się z zamiarem budowy agregatu prądotwórczego,który chcę napędzić silnikiem spalinowym.Biorąc jednak pod uwagę cenę paliwa myślę o zastosowaniu holzgazu zamiast diesla. Zestaw ma być taki:silnik Andoria 4c90 od Lublina jako generator silnik pierścieniowy SZUe 76a ,17KW 3fazy.Zastanawia mnie jak będzie z ekonomią - prąd wytworzony ma służyć do ogrzania wody w kaloryferach i oświetlenia domu .Kilka osób twierdzi że to nieopłacalne chociaż zdania są podzielone.Zapraszam do dyskusji co sądzicie o takiej konstrukcji :D
  • IGE-XAO
  • Poziom 15  
    Problem polega na tym, że TY masz silnik diesla, a holtzgas jest paliwem nie do silników wysokoprężnych TYLKO do tych z zapłonem iskorwym. Co prawda czytałem że można zasilać diesla tym gazem (skłąda sieon z wodoryu, metanu, tlenku węgla) bo ma wystarczająco wysoką liczbę oktanowa (ok. 110) aby zostać sprężony w dieslu i nie spalać się detonacyjnie.

    Musiałbyś to przetestować, albo dorobić układ zapłonowy. Taniej byłoby znaleźć silnik benzynowy.

    A co do samego generatora gazu drzewnego to jest to bardzo prosty i efektywny sposób. Polecam link http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/ . Na tej stronie jest opisane dużo o paliwach alternatywnych. Sam mam książkę tego autora w której jest dokładna instrukcja wykonania generatora gazu drzewnego.

    EDIT;

    Własn ie znalazłem tą książkę. Wstawie Ci ciekawego skana, aczkolwiek polecam całą książkę. Nie chcę namawiać Cię do jej kupna, nie jestem przedstawicielem księgarni, ani żadnym naganiaczem czy reklamodawcą (to żeby się moderator nie czepiał). Po prostu ta książka którą sprzedaje autor tamtej strony jest bardzo ciekawa i celnie trafia w problem.

    Napędzanie silnikiem na holzgas generatora prądotwórczego
  • IGE-XAO
  • Poziom 16  
    Myślę że do ogrzewania domu i zasilenia go będzie potrzebna wielka ilość hilzgazu i dlatego sądzę niestety że to będzie nieopłacalne :|

    PS. Koncepcja naprawdę mnie zaciekawiła...

    Pozdrawiam.
  • Poziom 15  
    Szczerze mówiąc to ten drugi model generatora jest 100x lepszy niż zgazowywacz Imberta.

    Musiałbyś dysponować odpowiednią ilością blachy na korpus, znaleźć też intercooler, najlepiej od ciężarówki żeby ochłodzić wygenerowany gaz (przed przefiltrowaniem), a także zbudować filtr z paru filtrów samochodowych + odrobiny gabki i siatki. Do filtracji najlepszy byłby tzw. cyklotron, ale to już inna para kaloszy. Możnaby też zastosować kombinowany sposób - coś jak bongo (takie do palenia haszyszu), tylko że napełnione olejem który byłby też chłodozny.

    Myślałem też, żeby dodać sprężarkę i ładować uzyskany gaz do zbiornika pod ciśnieniem (niestety nie znam się na tym, nie wiem ile mocy musi mieć sprężarka żeby sprężyć gaz do postaci ciekłej). Ewentualnie moznaby zrobić generator o większej wydajności niż zapotrzebowanie silnika: wtedy silnik napędzałby też sprężarkę która nadmiar gazu ładowałaby do butli na czas gdy nie ma drewna.
  • Poziom 15  
    A nie lepiej od razu ogrzać dom za pomocą kotła na to drewno (po co to przetwarzać na gaz, później spalać i jeszcze kolejna przemiana na energię elektryczną i znowu na ciepło)?
  • Poziom 15  
    w5, masz racje (jak zawsze :D ), ale tym razem chodzi o pozyskanie jak najwięcej z drewna, czyli i prądu, i ciepła, a także składowanie gazu w postaci sprężonej (skroplonej?) w celu późniejszego wykożystania.
    Drewno byłoby tutaj tylko surowcem, takim substratem do dalszego przetworzenia.

    Mój schemat ideowy:

    Napędzanie silnikiem na holzgas generatora prądotwórczego
  • Poziom 43  
    Pomysł jest z gatunku "rozpaczliwych", choć jest gorąco propagowany przez rozmaitych "ekologów", dla których ideą dalszej historii ludzkosci jest powrót na drzewo.
    Silnik na holcgas jest silnikiem z zapłonem iskrowym. Jego sprawność jest niska, bo zasilany jest kiepskim paliwem: produkty suchej destylacji drewna + tlenek węgla + azot ... (kaloryczność holcgazu: 2000 kcal/kg, a par benzyny - ok. 6 razy tyle).
    W sumie: silnik, który na benzynie może mieć 50kM, na holcgazie może wyciągnie 1/6 tego.
    Ponadto sam proces otrzymywania holgazu jest dość stratny: nie dość tego, że wartość kaloryczna drewna jest kilka razy niższa, niż benzyny, to jeszcze sam generator gazu ma kiepską sprawność.
    W sumie: jak chcesz produkować ciepło, to lepiej drewno spalić w kominku, niższe koszty inwestycji ...
  • Poziom 37  
    Rzuuf napisał:
    (...)
    W sumie: jak chcesz produkować ciepło, to lepiej drewno spalić w kominku, niższe koszty inwestycji ...


    Tak może i masz rację. Tylko że ciepło uzyskane z bezpośredniego spalenia drewna nie podlega żadnej regulacji ( nie masz na to wpływu).

    Natomiast gdy np: kocioł jest zasilany gazem, to już masz możliwość regulacji tą energią, i gdy jest mniejsze zapotrzebowanie, to po prostu mniej spalasz.
    A nie zawsze jest przecież potrzeba maksymalnego ogrzewania.
  • Poziom 32  
    Chyba Dunczycy odpowiedniki takich urzadzen zasilaja sloma.
  • Poziom 15  
    Cytat:
    Pomysł jest z gatunku "rozpaczliwych", choć jest gorąco propagowany przez rozmaitych "ekologów", dla których ideą dalszej historii ludzkosci jest powrót na drzewo.

    Wiem, że pijesz do mnie. I TAK, zgadzam się co do twierdzenia że nie da się zasilić przemysłu na wielką skalę za pomocą generatorów gazu.
    Natomiast są pewne sytuacje gdzie można mieć energię za darmo. Np. jeżeli ktoś ma regularny dostęp do pewnej ilości drewna, albo odpadów drzewnych.
    Ta technologia jest dobra (jak każda) jeżeli będą odpowiednie warunki do jej wykorzystania.

    Po prostu cały temat jest o tym pomyśle, więc napisałem tak ja to widze.

    Cytat:
    Chyba Dunczycy odpowiedniki takich urzadzen zasilaja sloma.

    Tak jest - wielu rolinków nie ma co robić ze słomą bo nie chodują krów, ani trzody więc albo to składują, albo spalają w piecu, albo można to wykorzystać do produkcji gazu. Oczywiście specjalne hodowle wierzby energetyczniej (modyfikowane genetycznie odmiany mają fantastyczne roczne przyrosty masy drewna) sa bardziej zasadne niż słoma, ale to co innego...


    Cytat:
    Natomiast gdy np: kocioł jest zasilany gazem, to już masz możliwość regulacji tą energią, i gdy jest mniejsze zapotrzebowanie, to po prostu mniej spalasz.

    To prawda. W każdym razie system kogeneracji energii (silnik spalinowy produkuje ciepło i prąd) podwyższa sprawność takiego układu.


    EDIT:

    Cytaty z książki "Drewno zamiast benzyny" - H.LaFontaine, P. Zimmerman, wyd. Złote Myśli:

    Napędzanie silnikiem na holzgas generatora prądotwórczego

    Napędzanie silnikiem na holzgas generatora prądotwórczego
  • Poziom 13  
    Witam, ja mam wątpliwości czy aby sprężanie takiego gazu w butli nie jest niebezpieczne w końcu jest to mieszanina różnych związków chemicznych które mogą pod większym ciśnieniem zachowywać sie dosyć nieprzewidywalnie a tak jestem jak najbardziej za takimi pomysłami pod warunkiem wykorzystania ciepła ze spalin, silnika i chłodzenia gazu do celów grzewczych a praca silnika do produkcji prądu. A przy okazji wrzucam kilka skanów jak to dawniej robili za wschodnią granica tylko w wersji mobilnej, z opisu wynika że najtrudniej jest uruchomić generator a potem tylko dokładać drewna i jeździć..
    Napędzanie silnikiem na holzgas generatora prądotwórczego
    Napędzanie silnikiem na holzgas generatora prądotwórczego
    resztę opisu(kilkanaście stron) spakowałem do pobrania.
  • Poziom 15  
    Cytat:
    ja mam wątpliwości czy aby sprężanie takiego gazu w butli nie jest niebezpieczne w końcu jest to mieszanina różnych związków chemicznych które mogą pod większym ciśnieniem zachowywać sie dosyć nieprzewidywalnie

    Nie jest to bardziej niebezpieczne niż propan-butan w wielu polskich kuchniach, niż propan w wielu polskich samochodach i nie bardziej niż acetylen do palnika w zakładach pracy.

    Tutaj coś odemnie czyli ciągnik John-Deere podczas orki:

    Napędzanie silnikiem na holzgas generatora prądotwórczego

    Nasuwa mi się jednak pewna rzecz: otóż to co pokazałeś maromarol w swoim linku to nic innego jak spychacz/traktor z silnikiem diesla!
    W moim linku też jest traktor który ma silnik wysokoprężny. Może zatem można zasilać diesla (po dodaniu układu zapłonowego) za pomocą gazu generatorowego? Jak już wspominałem ma on liczbe oktanową większą niż 100 więc może nie spala się detonacyjnie w komorze diesla?

    BTW: dzięki za opis :) Daje wiele inspiracji i gotowych rozwiązań do urządzenia stacjonarnego.
  • Poziom 13  
    Nasuwa mi się jednak pewna rzecz: otóż to co pokazałeś maromarol w swoim linku to nic innego jak spychacz/traktor z silnikiem diesla!


    I właśnie prawie tak jest (są to strony z książki z lat 50 o mechanizacji rolnictwa w ZSRR- tłumaczenie polskie) , wtedy większość sprzętu rolniczego jeździło na benzyne, nafte albo na ciężkim paliwie czyli po prostu olej napędowy,większość diesli i naftowców miały rozruch z benzynie. Ciągnik z tym silnikiem miał rozruch na benzynie ze stopniem sprężania ok 4 natomniast po przejściu na gaz zamykało sie dodatkową komorę i stopień sprężania wzrastał prawie do ok 8,5 zapłon od iskry lub od głowicy żarowej, moc ok 45km przy 7,5litra pojemności silnika!! Aż strach pomyśleć ile wtedy paliły tamtejsze silniki.
    Napędzanie silnikiem na holzgas generatora prądotwórczego
    Ja byłbym za przerobieniem benzyniaka a to dlatego że w miare łatwiej to zrobić niż kombinować z dieslem, rozruch na benzynie i praca na gazie, przyjmując że silnik miał 100km to na gazie można by wyciągnąć nawet z 15KW prądu max + ciepło do grzania dla przeciętnego domu wystarczy. Dorzucić do tego trochę automatyki i miało by ręce i nogi.
    Ps. pozdrawiam nadgorliwych elektrodowiczów uwrażliwionych na ortografię :D:D, ledwo napisałem posta i juz reakcja.
  • Poziom 15  
    Cytat:
    a byłbym za przerobieniem benzyniaka a to dlatego że w miare łatwiej to zrobić niż kombinować z dieslem, rozruch na benzynie i praca na gazie, przyjmując że silnik miał 100km to na gazie można by wyciągnąć nawet z 15KW prądu max + ciepło do grzania dla przeciętnego domu wystarczy

    No to nic tylko brać się do roboty i zbudować taki generator z silnikiem. Choćby mały, działający model do testów i pokazów.

    Wydaje mi się że start na benzynie i przejście na gaz można pominąć, bo taki silnik moze od razu działać na gazie. Co prawda etylina pomaga rozgrzać silnik, ale bez przesady. Wystarczy dać dobry olej, mieć sprawną pompę. Można zainwestować też w grzałke do miski olejowej i rozgrzewać silnik elektrycznie przed rozruchem (choćby 2kW grzałka z pralki lub z czajnika w misce).

    Modelem testowym mógłby być mały silnik z kosiarki lub małolitrażowy silnik motocyklowy (jest tego pełno w internecie i u handlarzy czesciami motocyklowymi). Ewentulanie dałoby się kupić używany generator prądotwórczy na benzyne (jest ich mało, ale bywają i takie), najlepiej chłodzony cieczą, ewentulanie olejak chłodzony olejem (żeby łątwiej było zrobić odbiór ciepła do ogrzewania wody urzytkowej).

    Gdyby silnik był turbodoładowany to by poprawiło to znacznie napełnianie i niwelowało 40% spadek mocy. Niestety takie silniki nie miewają turbo więc mozna zapomnieć. Możnaby też podszlifować głowice i zrobić wyższy stopień sprężania (i wykorzystać wyższą liczbę oktanową gazu generatorowego).
  • Poziom 10  
    Witam kolegów trochę zaniedbałem swój temat ale praca+żniwa pochłoneły cały mój wolny czas.Dałem ten temat aby zobaczyć jak osoby postronne zapatrują się na mój pomysł i dalej jestem w d...e bo zdania sa bardzo podzielone, wiem tylko jedno: silnik elektryczny pierścieniowy jest w moim posiadaniu i sprzedawać go za pare groszy szkoda,zaplecze warsztatowe typu frezarka tokarka i migomat posiadam pozostaje koszt zakupu silnika,myślałem o dieslu Andori 4C90 takim od lublina bez turbo pozostaje kwestia gazogeneratora jakie mogą być koszty budowy i oczywiście sprawność energetyczno finansowa tego zestawu. Co o tym myślicie ? Chodzi mi głównie o pozyskanie elektryki do oświetlenia i prac warsztatowych ewentualna nadwyżka poszła by na ogrzewanie domu i wody. A rachunki za prąd mam całkiem spore poniżej 200zł nie spadają. Sam nie wiem co dalej z moim pomysłem , robić ? nie robić ?oto jest pytanie!!!
  • Poziom 15  
    Jeśli chodzi o kwestie fonansowe to musiałbyś mieć dużą ilość taniego drewna. Ale chodzi tutaj o naprawde dużą ilość.
    Po drugie musisz kupić silnik benzynowy bo Twój diesel od Lublina/Honkera nie nadaje się niestety na zasilanie gazem.

    Obsługa takiej instalacji jest czasochłonna i niewygodna - szczerze mówiąc to przpomina ona obsługe dużego pieca kaflowego w którym trzeba palić non stop.

    Nikt Ci nie powie nic konkretnie bo będziesz pierwszy który zbuduje taki generator od paru ładnych lat.
  • Poziom 13  
    przecież może być diesel, trzeba by zrobić instalację podobną do tej stosowanej przy przeróbkach diesli na LPG (tak nie pomyliłem się, można zrobić diesla na lpg),

    Sinik korzysta wtedy z 2 rodzajów paliwa, dawka pilotująca (ropa, opal, olej rzepakowy, frytura etc) 10% objętości dawki)
    oraz dawka zasadnicza (lpg,cng, holtzgas ?) pozostałe 90% objętości
  • Poziom 15  
    Cytat:
    przecież może być diesel, trzeba by zrobić instalację podobną do tej stosowanej przy przeróbkach diesli na LPG (tak nie pomyliłem się, można zrobić diesla na lpg),


    Tak, my też wiemy, że istnieją silniki diesla na paliwo wysokooktanowe, ale wtedy to już nie są silniki diesla tylko silniki "iskrowe" o wysokim ciśnienieniu sprężania. Innymi słowy to już nie są diesle bo nie zachodzi w nich cykl termodynamiczny Diesla, tylko cykl Otto - jak w silnikach iskrowych.

    Po drugie taka przeróbka jest teoretycznie możliwa, ale praktycznie to same problemy:

    1. Mimo użycia holzgazu nadal zużywasz olej napędowy - utrudnia to logistyke, tak jakby już jej było mało w ładowaniu i przygotowywaniu drewna... Chyba że wywalisz oryginalną instalację wtryskową i dorobisz cewke, rozdzielacz i świece... Tylko po co? Możnaby się bawić w to jakby był jakiś "Mad Max" na świecie, ale w czasach w których sprawne benzyniaki chodzą po 500zł ?

    2. Nie każdy diesel się nadaje bo mimo że holzgas ma ok. 110-115 oktanów to spręż diesla może i tak być za wysoki. Możliwe że trzeba będzie obniżyć ciśnienie sprężania. A z tym jest mase kłopotów: wywalić turbo, dać mniejsze albo wyregulować zawór upustowy. Można też pogrubić uszczelkę pod głowicą....

    Wnioski:
    Tak, diesla da się przerobić na paliwo "iskrowe" o bardzo wysokiej liczbie oktanowej które "wytrzyma" (nie zdetonuje) mimo b. wysokiego sprężu.
    Problem polega na znalezieniu odpowiedniego silnika, ewentulanego przysposobienia go oraz dorobienia oddzielnego układu paliwowego.

    Szczerze? Taniej jest mimo wszystko kupić silnik benzynowy - kwestia kilkuet złotych najtańsze....
  • Poziom 13  
    żadnych świec i żadnej cewki i żadnego zmniejszania sprężania :) trzeba doczytać jak to działa.
    nigdzie też niema iskry.
    i uprzedzając nie zachodzi spalanie stukowe.

    ale co do wniosku się zgadzam... nie opłaca się
  • Poziom 15  
    Cytat:
    żadnych świec i żadnej cewki i żadnego zmniejszania sprężania Smile trzeba doczytać jak to działa

    Wiem jak to działa - to Ty nie rozumiesz tego co napisałem powyżej. Podałem opis konwersji diesla tak żeby mógł zapalać TYLKO na holzgazie, bez dawki zapłonowej oleju napędowego jak TY to proponowałeś (więc po to jest mi potrzebna cewka - jak nie dodam, jak to ująłeś, dawki pilotującej to musze odpalić od iskry). Poniał? Miałem nadzieje że podejmiesz polemike, ale jak nie to nie.

    Z drugiej strony: skoro chcesz powiedzmy zmniejszyć dawkę ON do 10% a reszte dać holzgasu to, może być problem z pompą wtryskową. Widziałem już silniki (VW Golf 2 diesel i chyba Audi 80) których właściciele dla oszczędności zmniejszali ilość paliwa podawanego przez pompę. Samochód ledwo chodził, jeździł 110 kmph max., ale palił 4,5 na 100.
    W każdym razie nie wiem czy można zejść z ilością podawanego oleju, do poniżej 20%...

    W sumie temat jest ciekawy, ale i tak nikt tutaj nie przerobi na forum silnika na holzgas (ani na cokolwiek), więc to będą martwe dywagacje. I tak nikt, z was ani nie pasjonuje się silnikami, ani nie ma wiedzy teoretycznej (W TYM JA), żeby odpowiedzieć sobie na wszystkie pytania.
  • Poziom 20  
    Mam jedno pytanie czy ktoś jest w stanie przeprowadzić
    a rachunek ekonomiczny
    b przepływ masowy z prognozowanym zużyciem drewna
    c wyliczyć cas niezbędny do obsługi tego zestawu

    Tylko z konkretami typu:
    1Kw to X kg drewna, Y odpadu, Z czasu potrzebnego na obsługę, do zasilania trzeba będzie drewna o jakości takiej... itp?

    I jeszcze jedno
    Dlaczego silnik tłokowy?
    Czy utarty schemat że silnik spalinowy to tylko tłok w cylindrze?
    A może turbinowy - możliwość zasilania dowolnym paliwem które sie pali i przejdzie przez wtryskiwacz.
  • Spec od GSM
    Konkrety typu: X kg drewna da 1kW (btw - to zła jednostka - wymagana jednostka energii) są nic nie warte, bo wilgotność drewna wacha się w bardzo dużych granicach. A jak wiemy proces parowania pochłania sporo energii. Już pisano, że to nie mad-max i nie ma potrzeby dorabiać takich technologii. Drewnem palić w kominku a prądnicę wykorzystać do wiatraka lub koła młyńskiego, bo jaka to wygoda usiąść w salonie przed TV i nie ganiać co godzinę po podłożenie drewna.
    PS: w mad-maxie było o produkcji biometanu (z odchodów świnek), więc tędy też można 'przecierać' szlaki alternatywnych energii.
  • Poziom 43  
    serwal !
    Istnieją dość precyzyjme dane "fabryczne" o zużyciu paliwa w agregatach prądotwórczych: dobry, sprawny, dopasowany silnik benzynowy i dobra prądnica - zużycie ok. 0,5 litra benzyny na 1 kWh.
    Nie sądzę, aby na holcgazie można było uzyskać wynik lepszy, niż 5kg drewna na 1kWh, a więc jeśli chcesz zapewnić sobie energię ok. 10kWh na dobę, to zużyjesz 50kg drewna, 1,5 tony na miesiąc, 18 ton na rok. Tona drewna opałowego kosztuje ok. 200 zł, więc koszt drewna rocznie to 3600 zł, a ilość wyprodukowanej energii ok. 3650kWh. W ten sposób 1 kWh będzie kosztować prawie 1zł, a koszt dodatkowy to obsługa generatora, usuwanie popiołu, czyszczenie komina itp. Za tą samą energię w elektrowni zapłacisz ok. 1800zł i dostajesz ją "czystą", wtedy, kiedy chcesz, ze stabilnym napięciem i częstotliwością.
    Jeśli masz nadmiar "darmowego" drewna opałowego, to je sprzedaj, za połowę uzyskanej kwoty pokryjesz rachunki dla elektrowni, a nadwyżkę możesz zainwestować w Warkę Strong (3 - 4 czteropaki na tydzień).

    Prawdopodobnie spalanie drewna pod kotłem i maszyna parowa napędzajaca prądnicę będzie miała podobną sprawność, jak układ: generator holzgazu - silnik - prądnica. W elektrowni, gdzie sprawność turbin jest znacznie wyższa (ponad 90%) , a parametry pary to 500 stopni Celsiusza i 25 atmosfer, 1 kWh uzyskuje się kosztem ok. 330g węgla. Zobacz tu: http://www.zepak.com.pl/pl/prasa_zepaksa/prasa_2007_zepak/patnow_zakonczenie_inwestycji .

    Dla produkcji metanu z nawozu trzeba tego "surowca" znacznie więcej (100 ton na rok?), bo jego głównym składnikiem jest woda.
  • Poziom 15  
    Cytat:

    Nie sądzę, aby na holcgazie można było uzyskać wynik lepszy, niż 5kg drewna na 1kWh

    Skąd to wiesz? CO TO ZNACZY że coś nie sądzisz? Albo tak jest bo takie są fakty albo nie. A TY po prostu jesteś jak mały polaczek uprzedzony do jakiegoś pomysłu i naciągasz rzeczywistosć żeby przedstawićwszystko w ciemnych barwach i zniechęcić ludzi do testowania różnych rzeczy.
    Cytat:
    więc koszt drewna rocznie to 3600 zł, a ilość wyprodukowanej energii ok. 3650kWh

    Powyższe "obliczenia" są błędne bo ktoś wstępne dane wymyślił z sufitu.

    Cytat:
    Prawdopodobnie spalanie drewna pod kotłem i maszyna parowa napędzajaca prądnicę będzie miała podobną sprawność, jak układ: generator holzgazu - silnik - prądnica.

    A niby skąd to wiadomo? Z nikąd bo tak nie jest. Silnik tłokowy jest silnikiem wewnętrznego spalania, a silnik parowy - zewnętrznego. Energia (w tym wypadku cieplna) musi przepłynąć przez wymiennik ciepła. A w silniku na holzgas, energia chemiczna gazu jest przetwarzana od razu w silniku, więc nie ma strat na transporcie, mimo że sam gaz jest produktem egzogennej pirolizy.

    Cytat:
    Dla produkcji metanu z nawozu trzeba tego "surowca" znacznie więcej (100 ton na rok?), bo jego głównym składnikiem jest woda.

    Co to znaczy 100 ton na rok? Skąd wziąłeś te dane kolego "rzuuf" ? Bo mi się wydaje że z sufitu...


    Gospodarstwo rolne, posiadające ok. 70 krów, a jest to ilość najbardziej optymalna w polskich warunkach (powyżej tej liczby krzywa zysków przyjmuje coraz mniejszy kąt), zapewniam może ono wyprodukować znacznie większą ilość odchodów nawet kwartalnie.

    Wnioski:

    Brakuje JAKICHKOLWIEK danych ile wyprodukuje te 70 krów gazu miesięcznie. Jest to technologia dobra (jak każda skuteczna), tylko że obecnie nie warunków do jej wykorzystania i nikt nie mówi o jej rozwijaniu poważnie. Nie ma więc też dostępnych szeroko danych, np. ile produkuje
    1 krowa metanu skroplonego w litrach na miesiąc. Dzięki temu wiedzielibyśmy jaka jest wydajnosć i czy przez mieisąc uzbieramy tyle matanu żeby zasilić ledwo seicento czy dodge'a chargera.
  • Poziom 20  
    Lechu_AF1 napisał:
    A TY po prostu jesteś jak mały polaczek uprzedzony do jakiegoś pomysłu i naciągasz rzeczywistosć żeby przedstawićwszystko w ciemnych barwach i zniechęcić ludzi do testowania różnych rzeczy.

    Proszę o wyliczenia podważające wiarygodność kolegi Rzuuf
    i źródła na których sie opierasz, pyskówki odpuść sobie.
    PROSZE KONKRETY


    Lechu_AF1 napisał:
    ile produkuje
    1 krowa metanu skroplonego w litrach na miesiąc.

    Krowy produkują metan skroplony?
    ale nawet nie czepiając sie

    Ile kosztuje instalacja do produkcji, magazynowania i zasilania biogazem auta? I po jakim czasie sie zamortyzuje zakładając że robie 80 kkm rocznia?
  • Poziom 43  
    Moje OSZACOWANIE zużycia drewna na 1kWh opiera się na:
    - danych "fabrycznych" agregatów prądotwórczych o mocach <3kW, (np. tu: http://www.nokaut.pl/oferta/agregat-pradotworczy-honda-em30.html )
    - porównaniu wartości energetycznej drewna i benzyny, (patrz tu: http://www.e-petrol.pl/index.php/lpg/energialpg.html i http://www.kostrzewa.com.pl/cieplo-spalania-i-wartosc-opalowa-drewna-a-wilgotnosc.html )
    - założeniu, że sprawność generatora gazu jest ok. 40 -60% (chyba przesadziłem z optymizmem!),
    - przy okazji warto poczytać, jaki jest skład tego holcgazu: http://www.drewnozamiastbenzyny.pl/gaz-drzewny-definicja/

    A tu są dane na temat produkcji biogazu:
    http://www.ozee.kape.gov.pl/__PL/index.php?op...7&Itemid=152&limit=1&limitstart=4
    Gnojowica, stanowiąca "surowiec" do produkcji biogazu ma ok. 5-10% "suchej masy", bo resztą jest woda, zatem przyjmując, że cała "sucha masa" zarówno w przypadku drewna, jak i nawozu zostanie zamieniona na gaz, gnojowicy trzeba 10 - 20 razy więcej, niż drewna (suchego). Jeśli drewna trzeba 18 ton na rok, to 100 ton nawozu jest szacunkiem baaardzo optymistycznym.
    W cytowanym linku powyżej są podane ilości nawozu produkowanego przez bydło, trzodę i drób.
    Idea "przeróbki" nawozu na prąd nie wynika z opłacalności produkcji prądu ta metodą, lecz z konieczności JAKIEGOKOLWIEK zagospodarowania nawozu produkowanego w dużych ilościach przez gospodarstwa, które nie mają jak zagospodarować tego nawozu (brak upraw do nawożenia).

    Sądzę, że dalsze rozwijanie tematu "nawozowego" może zasługiwać na osobne miejsce na Forum i proponował bym ewentualne zakończenie tego wątku w tym miejscu.
  • Poziom 12  
    Rzuuf napisał:
    Silnik na holcgas jest silnikiem z zapłonem iskrowym. Jego sprawność jest niska, bo zasilany jest kiepskim paliwem: produkty suchej destylacji drewna + tlenek węgla + azot ... (kaloryczność holcgazu: 2000 kcal/kg, a par benzyny - ok. 6 razy tyle).
    W sumie: silnik, który na benzynie może mieć 50kM, na holcgazie może wyciągnie 1/6 tego.

    Zmniejszenie mocy wynikające z przestawienia na holzgas nie przekracza ok. 40%. I nie ma znaczenia ilość energii (kaloryczność) w samym paliwie, tylko mieszance paliwowo-powietrznej dostarczonej do silnika. Sporą część z tych 40% można odzyskać podnosząc stopień sprężania w silniku. Holzgas ma wysoką liczbę oktanową, więc wytrzyma sprężanie, którego benzyna nie zdzierży.

    Lechu_AF1 napisał:
    w5, masz racje (jak zawsze :D ), ale tym razem chodzi o pozyskanie jak najwięcej z drewna, czyli i prądu, i ciepła, a także składowanie gazu w postaci sprężonej (skroplonej?) w celu późniejszego wykożystania.

    Jeśli przechowywać holzgas, to tylko pod ciśnieniem atmosferycznym, w elastycznych zbiornikach. On po prostu ma zbyt niską wartość opałową, by opłacało się marnować energię na jego sprężenie. A i skroplić się go nie da, bo składa się z wodoru, tlenku i dwutlenku węgla oraz azotu. Do skroplenia tych gazów potrzebne są naprawdę niskie temperatury.

    Lechu_AF1 napisał:
    Nasuwa mi się jednak pewna rzecz: otóż to co pokazałeś maromarol w swoim linku to nic innego jak spychacz/traktor z silnikiem diesla!
    W moim linku też jest traktor który ma silnik wysokoprężny.

    Ten John Deere ze zdjęcia jest benzynowy! :)

    Rzuuf napisał:
    Istnieją dość precyzyjme dane "fabryczne" o zużyciu paliwa w agregatach prądotwórczych: dobry, sprawny, dopasowany silnik benzynowy i dobra prądnica - zużycie ok. 0,5 litra benzyny na 1 kWh.
    Nie sądzę, aby na holcgazie można było uzyskać wynik lepszy, niż 5kg drewna na 1kWh

    Litr benzyny to 2,5-4 kg drewna, więc 1 kWh miałbyś z 1,25-2 kg drewna.
  • Poziom 17  
    Nie poruszono tu jednego z istotnych aspektów, który jednak wymaga większego zaangażowania a mianowicie sprzedaży tak wyprodukowanego prądu. Jest to prąd z "gatunku" prądów zielonych jak z wiatraków lub elektrowni wodnych. Energetyka chętnie go kupuje bo go brakuje im do limitu, coś koło 6% w tym roku. I jest na niego bardzo dobra cena tak, że paląc w tym "piecu kaflowym" jak to ktoś określił, miało by się ogrzewanie za darmo i jeszcze finansowo można być do przodu.
  • Poziom 10  
    Zacni Dyskutanci,

    Zapewniam Panów że w obecnych realiach budowa "holzgazowego" układu energetycznego jest zupełnie nieuzasadniona ekonomicznie!
    Także energetycznie.
    Jednak jako alternatywne źródło energii - rozumiane jako awaryjne - TAK!

    Celnym pomysłem jest budowa układu CHP, z jednoczesnym wykorzystaniem Ee i Et. Jednak, proszę zauważyć - im mniejsza produkcja, tym gorsze wskaźniki ekonomiczne.

    Ponieważ eksploatacją układów z wykorzystaniem pirolizy drewna i surowców celulozowych zajmowałem się praktycznie dość długo - jeszcze drobne zdanie o tej wielokrotnie linkowanej na FORUM "kseroksiążce"...

    Proszę o adres konstruktora czy użytkownika wykonanej wg tej publikacji sprawnie działającej efektywnej instalacji - osobiście pojadę i wręczę PT Konstruktorowi Dyplom Uznania!

    Znam takie instalacje od zastosowania w latach 50-tych XX wieku w ciągnikach rolniczych LANZ-BULDOG, przez instalacje paramilitarne, survivalowe i podobne. Tak - to jest piękne rozwiązanie proekologiczne i zarazem nadzwyczaj antyekonomiczne! Nie opłaca się tego stosować i wg prognoz jeszcze kilkanaście lat co najmniej nie będzie się opłacało. Poza tym - nasze rządy nie wspierają rozwoju tej gałęzi mikro-energetyki. Nie ma dopłat, nie ma subwencji... :-(

    Proszę sięgnąć do opracowań naukowych i badań technicznych. To nie jest takie proste, żeby tylko tak sobie tutaj na FORUM teoretyzować. Nie stosuje się sprężania gazu generatorowego, stosuje się też jednak i przeważnie tradycyjne silniki gaźnikowe. Są i nowocześniejsze technologie, ale... $$$$$$$$$$!

    Nowe technologie i badania nie odrzucają jednak wykorzystania pirolitycznego zgazowywania materii organicznej, nawet rozwijają się. Ale to już inna bajka... :-) Przede wszystkim pieniędzy!

    Zachęcam do wnikliwej lektury fachowej literatury.
    Chociażby po to, by przy eksperymentach nie wysadzić lub nie poparzyć swoich bliskich.

    Serdecznie pozdrawiam - jednak przy kominku z bukowymi polanami...