Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Elektroniczny wskażnik brań

Felix1988 25 Lip 2008 22:07 3865 17
  • #1 25 Lip 2008 22:07
    Felix1988
    Poziom 10  

    Witam wszystkich użytkowników.

    Elektronik zemnie marny, ale czasami próbuję coś wykombinować. Ostatnio zacząłem myśleć nad wskaźnikiem brani na ryby:D Stwierdziłem, że da się wykorzystać foto tranzystor z myszki rolkowej do PC. No i powstał taki problem, że podczas posuwu rolką dostaję impulsy, ale gdy zatrzymam rolkę na wyjściu, nie mam napięcia albo jest cały czas ;/ Zależało by mi, żeby sygnał gdy ryba bierze był tylko podczas posuwu rolki. Przeglądając starą gazetę elektroniczną wymyśliłem, że może mi się uda wykorzystać cześć układu z elektronicznego obrotomierza, ale po moich modyfikacjach niestety nie działa mi to:cry:


    Prosił bym użytkowników o pomoc w konstrukcji takiego urządzenia wskazanie błędów i ewentualne przedstawienie jakiegoś pomysłu

    Dołączam także schemat mojego układu....

    Elektroniczny wskażnik brań

  • #2 25 Lip 2008 23:47
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    Felix1988 napisał:
    Witam wszystkich użytkowników elektronik zemnie marny ale czasami9 próbuje coś wykombinować ostatnio zacząłem myśleć nad wskaźnikiem brani na ryby:D Stwierdziłem że będzie sie dało wykorzystać foto tranzystor z myszki rolkowej do PC. No i powstał taki problem że podczas posuwu rolką dostaje impulsy ale gdy zatrzymam rolkę na wyjściu nie mam napięcia albo jest cały czas ;/ zależało by mi żeby sygnał gdy ryba bierze był tylko podczas posuwu rolki. Przeglądając starą gazetę elektroniczną wymyśliłem że może mi sie uda wykorzystać cześć układu z elektronicznego obrotomierza ale po moich modyfikacjach niestety nie działa mi to:cry:


    Nie ma tu co kombinować z układami, każdy jest dobry, jedynym prawdziwym problemem jest sam czujnik. Jak dla mnie najlepsze tu są dwie kawałki blaszki normalnie ze sobą zetknięte, rozdzielone żyłką którą wyciąga ryba. Choć i tak wolę kulkę styropianu zaczepiona na żyłce :)

  • #3 26 Lip 2008 09:49
    Felix1988
    Poziom 10  

    No tak, ale teraz pytanie, czy ryba przez to nie poczuje większego oporu?? Sam znam metodę ze styropianem, ale co w tedy, gdy nie obserwujesz wędek ??

  • #4 26 Lip 2008 20:06
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    Felix1988 napisał:
    No tak, ale teraz pytanie, czy ryba przez to nie poczuje większego oporu?? Sam znam metodę ze styropianem, ale co w tedy, gdy nie obserwujesz wędek ??


    Jak nie obserwuje wędek, to i tak nie zdążę zaciąć :)

    A oporu nie wyczuje, wszystko zależy od delikatności czujnika. I to jest największy problem, sama elektronika jest tu bardzo prosta, za to sensowny czujnik nie. Jedyna realna konstrukcja jaka mi przychodzi na myśl to właśnie dwie blaszki stykowe normalnie zetknięte i rozdzielone żyłką. Jak one naciskają na siebie z małą siłą to da się wyciągnąć spomiędzy nich żyłkę prawie bez oporu. Zresztą pewien opór być musi, aby np. wiatr ci nie sygnalizował brania.

  • #5 26 Lip 2008 20:55
    Felix1988
    Poziom 10  

    no w sumie niezły pomysł po kombinuje nad jakimś prostym urządzeniem twój pomysł jest dobry ale w momencie kiedy żyłka wyskoczy z pomiędzy blaszek to sygnał będzie stały nawet gdy branie sie zakończy

  • Pomocny post
    #6 26 Lip 2008 22:53
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    Felix1988 napisał:
    no w sumie niezły pomysł po kombinuje nad jakimś prostym urządzeniem twój pomysł jest dobry ale w momencie kiedy żyłka wyskoczy z pomiędzy blaszek to sygnał będzie stały nawet gdy branie sie zakończy


    Owszem. Możesz pokombinować z czujnikiem optycznym, czyli coś lekkiego płaskiego, wiszącego na żyłce i blokującego przepływ światła pomiędzy LED a czujnikiem. Ale (poza komplikacja układu, i obudowy czujnika, aby nie reagował na normalne oświetlenie) wystarczy, że po braniu żyłka ułoży się inaczej i już czujnik może wrócić do pierwotnego stanu.

  • #7 27 Lip 2008 10:12
    Felix1988
    Poziom 10  

    generalnie kieruje się pomysłem takim jak jest dostempny w sklepach wędkarskich w cenie 50 zł nigdy nie rozbierałem takiego czajnika ale wiem żę jest tam rolka która żyłka posuwa ale taki czujnik ma wadę którą chce wyeliminować w pewnym momencie włącza urządzenie sygnalizujące (dioda itp) po braniu i i go nie wyłącza;/

  • #8 28 Lip 2008 23:15
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    Felix1988 napisał:
    generalnie kieruje się pomysłem takim jak jest dostempny w sklepach wędkarskich w cenie 50 zł nigdy nie rozbierałem takiego czajnika ale wiem żę jest tam rolka która żyłka posuwa ale taki czujnik ma wadę którą chce wyeliminować w pewnym momencie włącza urządzenie sygnalizujące (dioda itp) po braniu i i go nie wyłącza;/


    Jak zależy ci tylko na tym, aby ten sygnał był chwilowy to wystarczy zastosować dowolny układ monostabilny i już. Ale końca brania ci nie wychwyci, bo w jaki sposób chcesz zmusić żyłkę, aby po braniu z powrotem weszła w czujnik?

  • #9 30 Lip 2008 00:21
    Marian B
    Poziom 34  

    Moim zdaniem, chyba dobrym rozwiązaniem będzie zwieranie styków (cienka sprężynka) powodowane naciągiem, szarpnięciem żyłki. W takim wyłączniku można bardzo dokładnie wyregulować, na żądanie, siłę naciągu, po jakiej zadziała, i problem rozwiązany.

  • #10 31 Lip 2008 22:45
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    Marian B napisał:
    Moim zdaniem, chyba dobrym rozwiązaniem będzie zwieranie styków (cienka sprężynka) powodowane naciągiem, szarpnięciem żyłki. W takim wyłączniku można bardzo dokładnie wyregulować, na żądanie, siłę naciągu, po jakiej zadziała, i problem rozwiązany.


    Nie do końca - po przerwanym braniu żyłka sama nie wskoczy w blaszki, tu tylko czujniki optyczne mogą pomóc.

  • #11 01 Sie 2008 00:36
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    Panowie zrobić można wszystko! Pytanie jest tylko takie: do jakiego stopnia warto i po co, elektronizować sprzęt wędkarski? Dawno co prawda nie wędkowałem (ściślej rzucałem wyłącznie błystką, najczęściej w "polowaniu" na szczupaki, "moczenie kija" całymi godzinami mnie nie bawiło ;-) ), ale jak pamiętam, to cała przyjemność pochodziła wyłącznie z tych pierwszych chwil, kiedy dochodziło do "ręcznego" wyczuciu brania i nawet późniejsza walka ze zdobyczą, aby wyciągnąć ją na brzeg, nie była już taka frapująca (ryby zresztą wypuszczało się z powrotem do wody). Oczywiście dla kogoś kto moczy w wodzie z pięć wędzisk na żywca, tego typu sygnalizatory mogą być przydatne, ale szczerze mówiąc dla mnie to już nie wędkarstwo, a raczej rybołówstwo, którego nie popieram. Tyle mojej dygresji.

    ... a wracając do tematu. Pomysł z rolką z myszki jest jak najbardziej dobry. Tylko trzeba to zrobić trochę inaczej. Rolka taka kręci się bardzo lekko. Urządzenie musi być tak skonstruowane mechanicznie i zamocowane na wędzisku aby żyłkę, po zarzuceniu żywca, można było założyć na rolkę z lekkim napięciem (na rolce trzeba zrobić wyraźny rowek prowadzący dla żyłki, bo najczęściej rolki te mają wypukłe, a nie wklęsłe powierzchnie). Każde branie, czyli ruch żyłki będzie pokręcał rolkę dłużej, lub krótko. Układ możemy rzecz jasna tak skonstruować aby sygnalizował początek i koniec brania. Wystarczy pobrać impulsy z fototranzystora rolki i podać na układ całkujący RC, który dalej będzie przełączał bramkę logiczną CMOS z wejściem Schmitta np. CD4093 czy CD40106 (można również zastosować tranzystor MOSFET LogL zamiast bramek). O stosowaniu TTL-i standardowych zapomnij, bo będą Ci niepotrzebnie pożerały prąd z baterii - tylko układy CMOS: CD4xxx lub 74HCxx, które będziesz mógł zasilać wprost z baterii, już od 3V. Również stabilizator wywal, z tych samych względów co standardowe TTL-e, bo w takim zastosowaniu będzie całkowicie zbędny. Odpowiednie dobranie stałej czasowej RC w takim układzie pozwoli uzyskać to o co się pyta Kolega Feliks1988, czyli: rolka jest nieruchoma, to na wyjściu mamy np. stan L (logiczne "zero"), rolka się kręci, to na wyjściu mamy stan H (logiczną "jedynkę"), a nie impulsy i przypadkowy stan, z którymi to efektami "walczy" autor tematu ;-) . Teraz wystarczy tylko zastosować przerzutnik monostabilny, wyzwalany przednim i tylnym zboczem (nie poziomem), który będzie sterował nie diodą LED (bo ta przy słonecznej pogodzie jest słabo widoczna i po co wlepiać ciągle wzrok w wędzisko), ale miniaturowym buzzerkiem akustycznym (piezoceramicznym z wbudowanym generatorem dla oszczędności prądu). W takim układzie każdy początek i koniec brania będzie sygnalizowany cichym sygnałem akustycznym. Dodatkowo dla każdego wędziska możemy zastosować generator akustyczny o innej częstotliwości i wtedy będziemy wiedzieli od razu na którym wędzisku mamy branie.

    Pozdrawiam

  • #12 01 Sie 2008 09:53
    Marian B
    Poziom 34  

    Żyłka nie musi wchodzić pomiędzy blaszki. Jeżeli są dwa styki, w tym jeden sprężysty, (długie blaszki, podobne do styków przekażnika), to wystarczy tylko umocować żyłkę do tego sprężystego, i naciągnięcie spowoduje zwarcie, a puszczenie, rozwarcie. Lub odwrotnie, zależy jakie będą styki, normalnie zwarte, lub normalnie rozwarte. Może też być styk przełączny, co zapewni wszystkie wymagania odnośnie sygnalizacji. Siłę ugięcia styku sprężystego można regulować, np. śrubką, w dowolny sposób. Po co wymyślać kosmiczne technologie, kiedy są bardzo proste sposoby.

  • #13 01 Sie 2008 10:17
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    :arrow: Marian B ... a gdzie tu była mowa o kosmicznych technologiach? ;-) Ot parę elementów, ogólnie dostępnych i bardzo prosty układ elektroniczny w oparciu o rolkę z myszki. Moim zdaniem MOCOWANIE czegokolwiek do żyłki, która jest przecież "bez końca" (rozwijana z kołowrotka) jest kłopotliwe, a na dodatek może naruszyć strukturę tejże w miejscu mocowania, co może ostatecznie doprowadzić do zerwania żyłki w tym miejscu, w najmniej oczekiwanym momencie :-( . Według mnie dużo lepsza będzie metoda mniej inwazyjnego sprzęgania żyłki z układem czujnika brania, właśnie np. przez rolkę z myszki.

    Pozdrawiam

  • #14 01 Sie 2008 10:30
    Marian B
    Poziom 34  

    Z tym mocowaniem, to może przesadziłem, ale wszyscy chyba widzieli jak działa automatyczny wyłącznik końca taśmy w magnetofonie kasetowym. Wystarczy tylko przepuścić żyłkę przez podobny mechanizm. Naciągnięcie żyłki spowoduje wypchnięcie kołka i zwarcie/rozwarcie styków, po zwolnieniu naciągu, kołek pod wpływem sprężystości styku wróci na miejsce. Nie jestem wędkarzem, i w pierwszej chwili rzeczywiście nie pomyślałem o tym, że żyłka jest "bez końca".

    Jeżeli wszystko będzie zamknięte w obudowie w kształcie płaskiego pudełka z otwieraną pokrywką, łatwo przełożyć żyłkę, i powinno działać bez problemu.

  • #15 01 Sie 2008 12:23
    r2d2004
    Poziom 31  

    Witam!

    Powtarzam jeszcze raz. Żyłka "nie ma końca". Przecież w czasie wędkowania zestaw zarzuca się wielokrotnie bliżej, lub dalej - żyłka musi być w czasie takich operacji zwijana lub luzowana z kołowrotka - NIE MA końca żyłki, a więc analogia do mechanizmu autostopu z magnetofonu raczej odpada i wcale nie byłoby to proste mechanicznie do wykonania, skuteczne i praktyczne w użyciu dla wędkarza. Na warsztacie wszystko wygląda inaczej, niż w późniejszym użytkowaniu tegoż w realu.

    Pozdrawiam

  • #16 01 Sie 2008 12:52
    szod
    Poziom 33  

    Nie wędkowałem więc mogę się mylić, ale czy nie najprościej zastosować miniaturowy
    przełącznik z rolką umieszczoną na dźwigni? Rolka powinna mieć rowek do prowadzenia
    żyłki. W chwili naciągnięcia żyłki przełącznik zostanie wciśnięty. Jak naciąg się zmniejszy
    to dźwignia wróci. Szczegóły konstrukcyjne prowadzenia żyłki i mocowania przełącznika
    można dopracować. Można też zrobić blokadę jeśli przełącznik jej nie ma, żeby przy silnym
    naciągu nie było silnego nacisku na przełącznik co mogło by spowodować jego uszkodzenie.
    Pomysł wydaje się prosty, pytanie czy to będzie działać dobrze.

  • #17 01 Sie 2008 16:44
    Marian B
    Poziom 34  

    r2d2004, nie rozumiemy się. Mechanizm autostopu w magnetofonie wcale nie musi, i nie działa tylko "na koniec" taśmy. Wystarczy, że z różnych przyczyn taśma zwiększy swój naciąg, i zadziała mechanizm autostopu.
    Działanie "na koniec" taśmy, to tylko jedna z jego funkcji.
    Ten mechanizm wykrywa zwiększony naciąg, jest bardzo czuły, a taśma (lub żyłka) może nie mieć końca.
    Jest to poprostu kołeczek wyginający (w odpowiednich prowadnicach) taśmę/żyłkę. Zwiększenie naciągu powoduje wypychanie kołeczka i zwarcie/rozwarcie styków. Żyłka po takim mechanizmie może przesuwać się w nieskończoność, w obie strony, a opory ruchu są bardzo małe.

    Wszyscy się skupili na mechaniżmie mocowanym do wędziska, a moim zdaniem, taki czujnik lepiej zamontować w spławiku. Spławik ma pewną wyporność, wcale nie tak małą, i szarpnięcie za haczyk spowoduje zwarcie styków i np. zaświecenie diody w spławiku. Metoda niestety, dobra o zmroku i w nocy. Aby korzystać w "słońcu", przydał by się mały nadajniczek radiowy w spławiku, a odbiornik przy wędkarzu. Takie urządzonko jest całkowicie do zrealizowania, a może nawet i gotowe, do kupienia.

  • #18 09 Lut 2009 18:24
    Elsoft
    Poziom 12  

    Marian B napisał:

    Wszyscy się skupili na mechaniżmie mocowanym do wędziska, a moim zdaniem, taki czujnik lepiej zamontować w spławiku. Spławik ma pewną wyporność, wcale nie tak małą, i szarpnięcie za haczyk spowoduje zwarcie styków i np. zaświecenie diody w spławiku.


    Przedpiścom nie chodziło o spławik tylko o gruntówkę (bez spławika). Ma być wykryty ruch żyłki...
    Świecący spławik jest opisany w tym wątku: https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=1003290&highlight=

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME