Dziwny problem. Czasami jest tak jakby rozrusznik nie miał siły kręcić. Dzieje się to losowo, np. po nocy kręci bardzo ładnie i odpala, ale jak sobie pojeżdżę i zgaszę auto na moment to już kaplica. Rozrusznik tak jakby nie miał siły zakręcić i wtedy przy odpalaniu przygasają wszystkie kontrolki na tablicy rozdzielczej i resetują się ustawienia radia. Trzeba wtedy odpalić go na pych, po czym po chwili znowu odpala z kluczyka normalnie. Wymieniłem rozrusznik na nowy, przeczyściłem styki nic to nie dało. Akumulator też wykluczam. Czasami przejadę 300km i jest wszystko ok a czasami po 20km pojawia się ten problem. Co może być przyczyną??