Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Sterownik ALPSa, opóźnienie n. anodowego i słuchawek

29 Lip 2008 01:29 5549 40
  • Poziom 11  
    Witam,

    Sam nie wiem czy to dobry dział. Jeśli nie to przepraszam i proszę o przeniesienie:-) Jednak jestem początkujący i prosił bym o sprawdzenie schematu jaki sobie zaprojektowałem (jest już późno i mam nadzieje że nic mi nie umknęło). Byłbym bardzo wdzięczny za wszelkie poprawki sugestie etc. Co to ma robić? Ma to być element lampowego wzmacniacza słuchawkowego, a jego zadaniem jest odpalanie wzmacniacza poprzez podanie napięcia żarzenia (jeden z przekaźników RM96), po pewnym czasie podanie napięcia anodowego (drugi z przekaźników RM96) i an koniec włączenie wyjścia słuchawkowego (przekaźnik NAIS). Dodatkowo procesor ma jeszcze sterować silniczkiem ALPS-a za pośrednictwem układu L293D.
    Jestem naprawdę mocno początkujący, więc mogłem coś spaprać,a wolał bym się o tym dowiedzieć zanim coś spale;-) Tym bardziej że np. przekaźników i L293D szkoda trochę;-)
    Z góry dziękuje za wszelkie uwagi. A! programu do tego jeszcze nie ma. Będzie powstawał po dopracowaniu schematu.

    Sterownik ALPSa, opóźnienie n. anodowego i słuchawek


    I jeszcze jedno - wiecie może gdzie w sieci kupić podstawkę DIL10 - taka pasuje pod przekaźnik NAIS. Niestety nie ma jej nawet w TME.

    Pozdrawiam,
    Marcin
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Nie jest tak źle. Błedy też są. C1 daj między + prostownika BR1 a masę. Tam musi być tak zrobione. C4 może mieć pojemność mniejszą np. 10uF. Pomiędzy wyjście U2 a masę daj pojemnośc również rzędu 10uF. Wszystkie wymienione tu pojemności nalęzy jeszcze zablokować konednsatorami 100nF. Daj je odrazu przy wymienionych kondensatorach.

    Drugi błąd to niepotrzebne połączenie kolektorów Q5 i Q4. Zasilanie przekaźnika NAIS jest też nie poprawne. Należy napięcie z plusa C2 dać na katody diod D4 i D3. Jednak wówczas gdy masz nie wysterowany przekaźnik napięcie zasilania odbiornika podczerwieni wzrośnie do ok. 5V. Przy załączeniu przekaźnika napięcie to spadnie. To nie jest korzystne. Jak koniecznie chcesz by na C2 było 2,5V to najprościej zbij napięcie +5V z U1 za pomocą kilku diod krzemowych połączonych w szereg i spolaryzowanych w kierunku przewodzenia. Wystarczą 3-4 diody.
  • Poziom 11  
    Wielkie dzięki za odpowiedź. Od soboty mam urlop i chciałbym zabrać się między innymi za to:-)
    Jestem naprawdę mocno początkujący (to mój pierwszy własny projekt) więc co zrozumiałem to poprawiłem - w załączniku poprawiony schemat.
    Czego nie wiem:

    maciej_333 napisał:
    Wszystkie wymienione tu pojemności należy jeszcze zablokować konednsatorami 100nF. Daj je od razu przy wymienionych kondensatorach.

    jak i po co?
    maciej_333 napisał:
    Zasilanie przekaźnika NAIS jest też nie poprawne. Należy napięcie z plusa C2 dać na katody diod D4 i D3. Jednak wówczas gdy masz nie wysterowany przekaźnik napięcie zasilania odbiornika podczerwieni wzrośnie do ok. 5V. Przy załączeniu przekaźnika napięcie to spadnie. To nie jest korzystne. Jak koniecznie chcesz by na C2 było 2,5V to najprościej zbij napięcie +5V z U1 za pomocą kilku diod krzemowych połączonych w szereg i spolaryzowanych w kierunku przewodzenia. Wystarczą 3-4 diody.

    Użyty przekaźnik jest bistabilny, więc jeśli dobrze rozumiem, wystarczy na chwilkę podać napięcie na cewkę i przekaźnik przełącza się aż do czasu gdy dostanie na chwilkę napięcie na druga cewkę. Czy w takim wypadku trzeba się przejmować tym wzrostem napięcia na odbiorniku? Napięcie do NAIS-a poprowadziłem nieco inaczej:-)

    A! I podstawki DIL10 już mam:-) Kupiłem tez podstawki pod relpol-a, żeby ich tez nie lutować bezpośrednio an płytce.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Zwykle przekaźniki są monostabilne. Tzn. mają jeden stan stabilny. Jak przez cewkę popłynie prąd to kotwica jest przyciągana i następuje przełączenie. Gdy prąd nie płynie wracamy do tego jednego stanu stabilnego. Napięcie do NAIS teraz jest dobrze poprowadzone. Poprzednio nie miało to prawa działać. Czy tak działają te przekaźniki jak mówisz tego nie wiem.

    Blokowanie o jakim mówię polega na podłączeniu równolegle do C1, C4 i C5 kondensatorów 100nF. Wynika to z wady kondensatorów elektrolitycznych. Przy dużych pojemnościach mają one sporą indukcyjność. Te pojemności 100nF gaszą przepięcia, powstałe na tej indukcyjności.

    Ponadto co do lampowego wzmacniacza, to kolejność załącznia podałeś dobrą. Anodowe podaj po ok. 30s od załączenia żarzenia. Ponadto słuchawki należy podłączyć również z krótkim opóźnieniem. Wyłączyć należy je jako pierwsze. Pozbędziesz się w ten sposób przykrych stuków w słuchawkach.
  • Poziom 11  
    maciej_333 napisał:
    Zwykle przekaźniki są monostabilne. Tzn. mają jeden stan stabilny. Jak przez cewkę popłynie prąd to kotwica jest przyciągana i następuje przełączenie. Gdy prąd nie płynie wracamy do tego jednego stanu stabilnego. Napięcie do NAIS teraz jest dobrze poprowadzone. Poprzednio nie miało to prawa działać. Czy tak działają te przekaźniki jak mówisz tego nie wiem.


    To są te przekaźniki http://www.piekarz.pl/index.php?page=offer&item=4982. Specjalnie wybrałem bistabilne, aby cewka nie miała wpływu na sygnał płynący do słuchawek przez ten przekaźnik. Za to relpole są już monostabilne, ale one mają tylko sterować zasilaniem.

    maciej_333 napisał:
    Blokowanie o jakim mówię polega na podłączeniu równolegle do C1, C4 i C5 kondensatorów 100nF. Wynika to z wady kondensatorów elektrolitycznych. Przy dużych pojemnościach mają one sporą indukcyjność. Te pojemności 100nF gaszą przepięcia, powstałe na tej indukcyjności.


    Czy te kondensatory blokujące też dać elektrolityczne?

    maciej_333 napisał:

    Ponadto co do lampowego wzmacniacza, to kolejność załącznia podałeś dobrą. Anodowe podaj po ok. 30s od załączenia żarzenia. Ponadto słuchawki należy podłączyć również z krótkim opóźnieniem. Wyłączyć należy je jako pierwsze. Pozbędziesz się w ten sposób przykrych stuków w słuchawkach.


    OK. Dzięki za pomoc. Czyli jeśli dobrze rozumiem wystarczy dodać jeszcze te kondensatory blokujące i będzie ok? Wieczorem dodam poprawiony schemat.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Tak, wystarczy dodać te kondensatory i będzie OK. Nie mogą być elektrolityczne. Mają być zwijane, lub ceramiczne.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 11  
    Jeszcze raz dziękuję za pomoc. Teraz gorsza sprawa:-) Projekt płytki. Musze rozszyfrować jak wydrukować ją do termotransferu, a przypadł mi do gustu program mało popularny - Target 3001. Jak do tej pory z biegu udało mi się dodać m.in. nowe elementy takie jak przekaźniki RELPOL, złącza śrubowe czy to małe trafko:-) Mam nadzieję że z tym wydrukiem też dojdę co i jak;-)
  • Poziom 11  
    PCB gotowe (nie jest to dzieło sztuki, ale to moja pierwsza płytka, dodatkowo starałem się ją zrobić jako jednowarstwowa, bo autorouter generował zawsze dwie), ale jeśli maiłbyś chwilkę prosił bym o rzucenie okiem czy czegoś nie zrobiłem źle. Target niby pokazuje co z czym połączyć, ale mam wątpliwości czasami do tego co proponuje - czy te programy czasami się "mylą" czy raczej nie?
    Przesyłam dwie wersje - jedna z masa poprowadzoną normalnie, druga z masą w postaci oblewki. Dodatkowo mam pytanie - ścieżki w złączu dla programatora puściłem bardzo cienkie (0.4 mm). Czy może tak zostać?
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Ścieżki dla programatora mogą być cieńkie. Pogrubić trzeba jedynie ścieźki od złącza przez, które będziesz sterował żarzenie. Zastosuj płytkę bez zamkniętej masy, czyli jak to nazywasz "oblewki". To układ cyfrowy i stsowanie takich zabiegów nie ma sensu. Bardzo martwi mnie jednak położenie ścieżek wokół transformatora sieciowego. Nie prowadzi się koło siebie przewodów o skrajnie różnych potencjałach. Tak jest i tu. Należy zapewnić większe odstępy pomiędzy ścieżkami od uzwojenia wtórnego i pierwotnego. Powinno to być przynajmniej 1mm, ja jednak dałbym 1cm. Dzięki temu strona pierwotna będzie lepiej widoczna i uruchomienie układu będzie bezpieczniejsze. Warto też zmniejszyć płytkę, bo nie musi być taka duża. To jednak już Twoja decyzja.

    Co do programów do rysowania płytek, to nie korzystam z nich. Płytki projektóję na papierze.
  • Poziom 11  
    Wiem że nie musi być taka duża, ale jak starałem się zrobić ją mniejszą to nie mogłem zmieścić ścieżkę na jednej warstwie, szczególnie w okolicach przekaźnika NAIS. Ale pobawię się jeszcze. Szczerze mówiąc mi też się nie podoba jej rozmiar... Obie płytki od od zasilania wzmacniacza razem mam mniejsze od tej jednej, a kondensatory na nich sporawe;-)
    A odnośnie ścieżek wokół transformatora - czy chodzi Ci o te od 220V? czy tez o te "pod" mostkiem?
    Mnie najbardziej martwi to że nie jestem pewien czy te wszystkie ścieżki idą poprawnie. Program po sprawdzeniu mówi ze wszytko jest ok, ale chyba jedyny sposób żeby mieć pewność to przejrzeć to ze schematem, układ po układzie...
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Najlepiej sprawdzić. Jednak jeśli ten program Target robił płytkę na podstawie Netlisty, a ty tylko ją dopracowałeś to chyba nie powinno być problemu. Jak Netlista była OK to płytka też jest OK.

    Co do tego trafa, to ścieżki do których podajesz napięcie AC 220V z sieci łączą się ze wspomnianym uzwojeniem pierwotnym. To jest tzw. strona pierwotna, czyli nie separowana od sieci. Takie ścieżki właśnie powinny być oddalone, tak jak pisałem.

    Podczas uruchamiania proszę by kolega zachował osrożność. Wprawdzie porażenie w brew obiegowej opinii nie jest aż tak groźne to jednak należy zachować daleko idącą ostrożność.

    Jak masz problem ze zmieszczeniem wszystkiego w jednej warstwie to zastosuj zwory. Ponadto to trochę dziwne, że nie chce się to pomieścić.
  • Poziom 11  
    Płytka poprawiona, nieco mniejsza i ze zmodyfikowany prowadzeniem zasilania pod trafem. Zmodyfikowałem też nico poprowadzenie wyjść z przekaźnika NAIS (tak żeby się na płytce nie krzyżowały i żeby nie trzeba było robić kombinacji), więc załączam też zmodyfikowany schemat.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Wszystko fajnie, przerobiony schemat to taki sam układ jaki był poprzednio. Jednak chyba nie przeglądałeś aplikacji L293D. Prawdą jest, że silinik w tym układzie da się sterować. Jak na IN1 masz 1 to na OUT1 też. Jak na IN2 masz 1 to na OUT2 też. W związku z tym jak na IN1 jest 1, na IN2 jest 0 to silnik się kręci w jedną stronę. Gdy odwrotnie to w drugą. Jak na obu wejściach jest ten sam stan to silnik jest w miejscu. Piszę to informacyjnie. Zapomniałeś podpiąć ENABLE1 do +5V. To istotne. Można też ENABLE1 dołączyć do linii portu mikrokontrolera i za jego pomocą wyłączać silnik. Jak na to wejście dasz 0 to wtedy silnik też stanie, bo OUT1 i OUT2 będą w stanie wysokiej impedancji. Ponadto ATTINY nie ma kwarca ! Daj kwarc np. 12MHz. Kondensatory przy kwarcu 12-22pF. Na to nie zwracałem uwagi.
  • Poziom 11  
    maciej_333 napisał:
    Wszystko fajnie, przerobiony schemat to taki sam układ jaki był poprzednio.


    I tak i nie - zmieniłem tyko kolejność wyprowadzeń z przekaźnika NAIS do złącza śrubowego.

    maciej_333 napisał:
    Jednak chyba nie przeglądałeś aplikacji L293D. Prawdą jest, że silinik w tym układzie da się sterować. Jak na IN1 masz 1 to na OUT1 też. Jak na IN2 masz 1 to na OUT2 też. W związku z tym jak na IN1 jest 1, na IN2 jest 0 to silnik się kręci w jedną stronę. Gdy odwrotnie to w drugą. Jak na obu wejściach jest ten sam stan to silnik jest w miejscu. Piszę to informacyjnie. Zapomniałeś podpiąć ENABLE1 do +5V. To istotne. Można też ENABLE1 dołączyć do linii portu mikrokontrolera i za jego pomocą wyłączać silnik. Jak na to wejście dasz 0 to wtedy silnik też stanie, bo OUT1 i OUT2 będą w stanie wysokiej impedancji.


    Wiesz co, czytałem aplikacje i testowałem prosty układ z L293D na płytce stykowej i z tego co pamiętam działało właśnie bez podpiętej linii ENABLE1. Widziałem też chyba w sieci klika układów opartych o ten układ tez bez podpiętej linii ENABLEX. Ale faktycznie lepiej podpiąć E1 pod 5V. Chyba jak na obu liniach procesora będzie 0 a E1 będzie podpięte pod 5V to silnik i tak powinien stać. Czy wystarczy połączenie "kreską" 0.4 mm? Uda mi się wówczas między nóżkami scalaka dość do linii zasilającej go. Wydaje mi się że 0.4mm w tym miejscu nie będzie przeszkadzało;-) O ile odbije mi się to ładnie termotransferem na płytce a następnie wytrawi;-)

    maciej_333 napisał:
    Ponadto ATTINY nie ma kwarca ! Daj kwarc np. 12MHz. Kondensatory przy kwarcu 12-22pF. Na to nie zwracałem uwagi.


    ATtiny ma wbudowany oscylator RC (odpowiednie ustawienie fuse bitów). Powinien wystarczyć. Można go nastawić na 1, 2, 4 i 8 MHz.

    Pozdrawiam,
    Marcin Staniszczak
  • Poziom 30  
    Wybaczcie offtopic, ale jestem pełen podziwu dla autora tematu.

    autor napisał:
    Jednak jestem początkujący


    a mimo to, nie powiela zachowań 99% początkujących na tym forum!

    Wręcz przeciwnie, jest dokładnie przygotowany, wie o czym mówi... gdyby każdy początkujący miał taką wiedzę i podejście do tematu, świat byłby piękny.
  • Poziom 11  
    Dzięki:-) A mi się wydaje że moje pytania są banalne. Ale jeśli nie to może dlatego że jestem podstarzały jak na początkującego;-) A układ z tematu nie jest może skomplikowany, ale jest pierwszym układem jaki samodzielnie (no, nie tak samodzielnie, bo z naprawdę dużą pomocą macieja_333) zaprojektowałem:-) Już zbliżam się do trawienia płytki i zostanie napisać program:-)
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    MStaniszczak - faktycznie mnie też zdziwił Twój poziom wiedzy. Jak na początkującego to wiesz o czym mówisz.

    Co do tego nieszczęsnego E1 to podepnij go do +5V. To znacznie zwiększy poziom niezawodności tego układu. Widzisz, problem nie podpiętych wejść w technice cyfrowej jest szalenie istotny. W układach CMOS nie podłączone wejście jest niewiadomo czym. Nawet zbliżenie ręki do płytki może zmienić tam stan. Wynika to ze specyfiki tego rodzaju układów (sterowane napięciem). W TTL na nie podłczonym do niczego wejściu jest teoretycznie 1, praktycznie znowu nie wiadomo co. Tak jest i tu. Jakby znać szczegóły budowy kości L293D możnaby powiedzieć czy trzeba, czy nie trzeba podpinać E1. Ścieżka 0,4mm wystarczy.

    Przy termotransferze uważaj by nie podgrzać za mocno ani za słabo. Można albo odkleić miedź, albo "rozlać" ścieżki. Jak włożysz płytkę do FeCl3 to nalej go cieńko na płytkę w jakiejś kuwecie. Potem energicznie ruszaj kuwetą i miedz zostanie szybko zmyta.

    Pozdrawiam, mam nadzieję, że moje wskazówki były pomocne.
  • Poziom 11  
    maciej_333 napisał:
    Co do tego nieszczęsnego E1 to podepnij go do +5V. To znacznie zwiększy poziom niezawodności tego układu. Widzisz, problem nie podpiętych wejść w technice cyfrowej jest szalenie istotny. W układach CMOS nie podłączone wejście jest niewiadomo czym. Nawet zbliżenie ręki do płytki może zmienić tam stan. Wynika to ze specyfiki tego rodzaju układów (sterowane napięciem). W TTL na nie podłczonym do niczego wejściu jest teoretycznie 1, praktycznie znowu nie wiadomo co. Tak jest i tu. Jakby znać szczegóły budowy kości L293D możnaby powiedzieć czy trzeba, czy nie trzeba podpinać E1. Ścieżka 0,4mm wystarczy.


    Ok. Czyli zostawię jak wyżej - E1 podpięte do +5V przez "szlaczek" między nóżkami L293D;-)

    maciej_333 napisał:
    Przy termotransferze uważaj by nie podgrzać za mocno ani za słabo. Można albo odkleić miedź, albo "rozlać" ścieżki. Jak włożysz płytkę do FeCl3 to nalej go cieńko na płytkę w jakiejś kuwecie. Potem energicznie ruszaj kuwetą i miedz zostanie szybko zmyta.


    :-) Zrobiłem sobie wytrawiarkię;-) Wąskie akwarium, dwie grzałki 90W, napowietrzacz (rurka) i "termostat";-) Trawić planuje w B327. Niestety czekam na nowy toner do drukarki, bo ten co mam już zostawia białe plamy gdzieniegdzie.
    Mam tez jakiś środek do cynowania bez prądowego, a na Allegr kupiłem farbę do soldermaski:-) Może się uda to nałożyć:-)

    maciej_333 napisał:
    Pozdrawiam, mam nadzieję, że moje wskazówki były pomocne.


    Nawet nie wiesz jak bardzo:-) Wielkie dzięki za pomoc:-) Jak już płytkę wytrawie to się pochwale:-) A jak napisze program to też go umieszczę - może całość się komuś jeszcze przyda;-)

    Pozdrawiam,
    Marcin
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    W zasadzie możnaby się obejść bez uC. Układ opóźniacza da się wykonać na elementach dyskretnych, a silnik sterować przez odpowiedni dekoder RC5 i trochę cysfrówki. Jednak to by mocno skomplikowało całe urządzenie. To też, tak tylko informacyjnie.

    P.S. Pamiętaj, że jak na pinach IN1 i IN2 L293D jest taki sam poziom (nie istotne czy wysoki, czy niski) to silnik się nie zakręci. Wynika to z braku różnicy potencjałów na silniku. W obu wypadkach napięcie na nim wyniesie 0V.
    Pozdrawiam
  • Poziom 11  
    Tak, kupiłem sobie mądra książkę w której są opisane m.in. układy dekodujące RC5 (czy dobrze mi się obiło o uszy że układy te sa juz nieprodukowane - dokładniej chodzi mi o SAA3049). Ale uznałem że wolę to wszytko oprzeć o procesor. Tym bardziej że program, bez problemu (mam nadzieje, bo o ile w assemblerze 80x86 programowałem, o tyle asseblera AVR-ów się właśnie uczę, a może to masochizm, ale chce te maluszki programować w assemblerze, nie w C a już na 100% nie w bascomach;-) napisze i będę wiedział "jak to działa" a działanie 555 nadal nie jest dla mnie do końca jasne;-)
  • Poziom 11  
    Wczoraj dotarł do mnie w końcu nowy toner. Płytka wytrawiona:-) Jak na pierwszą w życiu (no, trawione były trzy - ta i dwie od zasilania mojego małego lampowca) chyba nieźle wyszła;-) Jeszcze nie powiercona - zajmę się tym wieczorem.
    Została jeszcze solder maska (zastanawiam się czy nie zrobiłem źle nakładając już warstwę z opisami, czy nie rozpłynie się przy wypiekaniu solder maski) i cynowanie. Później już tylko lutowanie i programowanie;-)
  • Poziom 11  
    No i nie powiercę sobie:-/ Poszło moje jedyne wiertło 1mm:-/ A myślałem że wiercenie będzie najprostsze;-) Zamówiłem nowe, ale przez weekend nic nie zrobię:-/ Za dobrze szło do tej pory;-)
  • Poziom 30  
    MStaniszczak napisał:
    No i nie pwoierce:-/ Poszło moje jedyne wiertło 1mm:-/ A myślałem że wiercenie będzie najprostsze;-) Zamówiłem nowe, ale przez weekend nic nie zrobię:-/ Za dobrze szło do tej pory;-)


    A metalowych sklepów w okolicy nie ma?

    Ja nawet w tej wsi jaką jest Włocławek, takie rzeczy jak wiertła kupuję od ręki.. No, i zawsze mam kilka sztuk, bo a to pęknie, a to przypadkiem spadnie wiertarka i pęknie, a to ktoś za mojej nieobecności coś wywierci i pokrzywi...

    Nie wszystko tu się da kupić, ale całkiem sporo (choć np. wiertarke musiałem zamawiać, jak pare innych rzeczy).
  • Poziom 11  
    Być są;-) Tylko ja do południa najczęściej nie mam kiedy "wyskoczyć na miasto" a wieczorami wszytko zamknięte;-) Zostaje internet;-) Wiem, wiem. Za dużo pracy;-) Ale co poradzić. Może kogoś uda mi się przekupić żeby mi jutro po te wiertła wyskoczył;-) A i tak po tym jak wiertło padło po... 4 dziurach skłaniam się ku statywowi;-) Na dłuższą metę może byc opłacalne;-) W TME są 3 do wyboru;-)
  • Poziom 30  
    A ja myślałem dziś nad zrobieniem sobie, bo trochę stali wpadło.
  • Poziom 11  
    Ja mam tanią mikro wiertarkę, której wrzeciono też pewnie bije:/ Do tego dochodzi brak umiejętności i stało wiertła lecą. Ze statywem było by o wiele prościej;-) Tylko czy tani statyw będzie coś wart... Może lepiej kupić statyw proxxon i dedykowaną wiertarkę.
  • Poziom 34  
    Ja używam do wiercenia otworów w płytkach zwyłej wiertarki Bosh o mocy 650W. Wierci się dobrze. Wystarczy zatrasować położenie otworów, zapunktować, delikatnie dużą igłą krawiecką i młotkiem 100g. Potem wkręcam w imadło i wiercę otwory o odpowiednich średnicach. Nie widzę potrzeby kupna miniwiertarki i statywu.
  • Poziom 11  
    Miniwiertarke mam (całe 125W;-) Nie porobiłem jednak punktów przed wierceniem. Może dlatego wiertło poszło.