Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wielkość dysków / partycji w Windows Vista

malum 29 Lip 2008 08:20 7695 10
  • #1 29 Lip 2008 08:20
    malum
    Poziom 23  

    Witam!
    Mam trochę teoretyczne pytanie.
    Jakie największe dyski obsługuje Windows Vista bez SP1?
    W Windows XP było to coś koło max 130GB. Po założeniu dysku 160GB traciłem dane i wykasowywało mi partycje. Dopiero po zainstalowaniu SP2 wszystko zaczęło działać normalnie.
    Teraz złożyłem sobie nowy komputer, zakupiłem Vistę i mam dylemat, czy czasami nie będę miał takich samych cyrków, a mam na dyskach BARDZO ważne dane.
    Założyłem dysk 750GB SATA II.

    Przy okazji może jeszcze jedno pytanie.
    Jakiej wielkości partycje są najrozsądniejsze?
    Założyłem partycję systemową o rozmiarze 300GB i dwie po ok 200GB.

    0 10
  • #2 29 Lip 2008 10:00
    DriverMSG
    Admin grupy komputery

    Z pewnością na dzień dzisiejszy nie ma tak wielkich dysków by Vista im nie dała rady .
    Co do wielkości partycji to wszystko zależne jest od zastosowania i nawyków - to jest sprawa indywidualna .

    Osobiście na system zostawiłbym mniejszą - 300GB z pewnością będzie trudno zapisać programami , a folder z dokumentami lepiej trzymać na partycji pozasystemowej .

    0
  • #4 29 Lip 2008 16:55
    malum
    Poziom 23  

    DriverMSG napisał:
    Z pewnością na dzień dzisiejszy nie ma tak wielkich dysków by Vista im nie dała rady .
    Co do wielkości partycji to wszystko zależne jest od zastosowania i nawyków - to jest sprawa indywidualna .

    Osobiście na system zostawiłbym mniejszą - 300GB z pewnością będzie trudno zapisać programami , a folder z dokumentami lepiej trzymać na partycji pozasystemowej .


    300GB to dla mnie optymalna wielkość.
    Windows lubi śmieci, pliki stronicowania, pliki wymiany, pliki tymczasower, itd.
    XP po roku użytkowania potrafił rozrosnąć się do prawie 80GB, a dodatkowo jeszcze trzeba zainstalować oprogramowanie antywirusowe itp.
    Poza tym lubię na głównej partycji mieć zawsze dość sporo wolnego miejsca. Zauważyłem, że komputer pracuje wówczas szybciej.
    Z tego co rozumiem, mogę spokojnie używać dysku 750GB bez obawy przed utratą danych.

    0
  • #5 29 Lip 2008 19:48
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Jak jeszcze kolega zastanowi się nad sposobem i nośnikiem do wykonania na przykład obrazu systemu oraz nad czasem wykonyweania skanowania tej partycji w przypadku poszukiwania błędów bądź wirusów, to będzie kolega już miał pogląd na wielkość swojej partycji.

    0
  • #6 29 Lip 2008 20:01
    Alana
    Poziom 37  

    malum napisał:
    XP po roku użytkowania potrafił rozrosnąć się do prawie 80GB, a dodatkowo jeszcze trzeba zainstalować oprogramowanie antywirusowe itp.


    Kolego ty wiesz co to sprzatanie plikow tymczasowych, dezinstalatorow aktualek i podobnych? Naprawde goraco polecam zaprzyjaznienie sie z programem ccleaner - latwy w obsludze, bezpieczny dla systemu a zapuszczony na dysku twardym osoby niewtajemniczonej technicznie przy pierwszym skanowaniu nagle uwalnia od 1 do 16 gb miejsca...

    Co do rozmiaru partycji to przy XP spokojnie mozna sie z wszystkim zmiescic na jakis 6GB o ile kontrolujesz co i gdzie sie instaluje. Jezeli takiej kontroli nie ma [czytaj: komputer klienta na ktorym dzieci czesto same instaluja gry] da sie pracowac z C: o rozmiarze 30-40GB, z tym ze czas derfagmentacji, skanowania itp straaaaaasznie sie wydluza, sam dysk pracuje tez jakby wolniej. A ty chcesz dac 300gb...

    0
  • #7 30 Lip 2008 10:07
    malum
    Poziom 23  

    Alana napisał:
    Kolego ty wiesz co to sprzatanie plikow tymczasowych, dezinstalatorow aktualek i podobnych? Naprawde goraco polecam zaprzyjaznienie sie z programem ccleaner - latwy w obsludze, bezpieczny dla systemu a zapuszczony na dysku twardym osoby niewtajemniczonej technicznie przy pierwszym skanowaniu nagle uwalnia od 1 do 16 gb miejsca...

    Co do rozmiaru partycji to przy XP spokojnie mozna sie z wszystkim zmiescic na jakis 6GB o ile kontrolujesz co i gdzie sie instaluje. Jezeli takiej kontroli nie ma [czytaj: komputer klienta na ktorym dzieci czesto same instaluja gry] da sie pracowac z C: o rozmiarze 30-40GB, z tym ze czas derfagmentacji, skanowania itp straaaaaasznie sie wydluza, sam dysk pracuje tez jakby wolniej. A ty chcesz dac 300gb...


    Używałem kiedyś ccleaner'a, ale ... Masz rację, usuwa sporo danych, ale po chwili wszystko rozrasta sie ponownie, ponieważ poruszam się wciąż po tych samych rejonach i szybko tymczasówki się odbudowują.
    Przestałem jednak używać ccleaner'a, gdy po jego zastosowaniu całkowicie stanął mój komputer i trzeba było przeinstalowywać system.

    Jak rozumiem, masz jedynie zastrzeżenia do dysku systemowego, pozostałe uważasz, że mogą mieć tamą wielkość?

    Dlaczego 300GB?
    Windows podczas instalacji oprogramowania nie instaluje wszystkiego we wskazanej lokalizacji.
    Nawet jeśli wskażemy mu dysk G, to i tak znaczna część programu zostanie zainstalowana na dysku C w folderach systemowych.
    To jest właśnie powodem rozrastania się systemu.
    Kiedyś pracowałem na dysku 30GB podzielonym na dwie partycie po 15GB, gdzie na jednej był zainstalowany XP. Wszystko pracowało bez najmniejszych zastrzeżeń.
    Zaletą było to, że gdy system zaczynał być niestabilny formatowało się partycję systemową i instalowało Windowsa od nowa. Mogłem sobie na to pozwolić, bo głównie na moim komputerze były gry.
    Dzisiaj gier nie mam prawie wcale, a dysk zajmują programy specjalistyczne i bardzo ważne dane. Reinstalacja systemu wiąże się z 2 dniami pracy po 16 godzin, a jeszcze w czasie eksploatacji komputera okazuje się, że jednego czy innego programu brakuje i trzeba go doinstalowywać. Na ostatnio zainstalowanym XP pracowałem przez 3 lata korzystając jedynie z Ad-Aware i komputer nie płatał figli, wsztstko chodziło stabilnie i dobrze. Jedynie męczące były ciągłe komunikaty o wyczerpującym sie miejscu na 100GB partycji systemowej, gdzie nie było niczego poza systemem, programem antywirusowym i ad-awarem. Musisz jednak wiedzieć, że samych wiadomości mailowych mam ponad 30GB i NIE MOGĘ ich stracić. Moje dokumenty to kolejne 35GB, ale te są już na innym dysku.
    Masz rację, że defragmentacja trwa długo, ale u mnie komputer pracuje po 16-20 godzin dziennie, a i defragmentować można "na raty", więc nie stanowi to dla mnie problemu. Niestety, ale takie są niedogodności dzisiejszych czasów - im więcej danych, tym dłużej trwa ich przetwarzanie, ale jesteśmy w epoce informacji i bez niej nie wyobrażamy sobie życia, więc trzeba przymknąć oko na niektóre problemy.

    0
  • #8 30 Lip 2008 10:41
    Alana
    Poziom 37  

    Dalej nie rozumiem twojego podejscia - cleanera nie uzywa sie raz ale regularnie np codziennie po skonczonej pracy, ja po skonczonej pracy robie do tego defrag itp.
    Co do programow specjalistycznych ktore laduja swoje skladniki na C czy chcesz czy nie chcesz to sie z toba zgodze i tu "nie ma bata" ale przy odrobinie wprawy w konfiguracji i przejzeniu opcji nawet maile da sie przeniesc na inna partycje [sprawdzane w outlook, outlook express, thunderbird, mozilla mail] a na upartego nawet caly katalog z profilem uzytkownika. Do tego zastapienie aplikacji typu bloatware takimi wersjami ktore robia to samo a mniej waza. I spokojnie miescisz sie z visual studio, autocadem i podobnymi na 6-10gb [sprawdzono eksperymentalnie]
    Ale co kraj to obyczaj twoj wybor...

    0
  • #9 30 Lip 2008 10:47
    malum
    Poziom 23  

    Alana napisał:
    Dalej nie rozumiem twojego podejscia - cleanera nie uzywa sie raz ale regularnie np codziennie po skonczonej pracy, ja po skonczonej pracy robie do tego defrag itp.
    Co do programow specjalistycznych ktore laduja swoje skladniki na C czy chcesz czy nie chcesz to sie z toba zgodze i tu "nie ma bata" ale przy odrobinie wprawy w konfiguracji i przejzeniu opcji nawet maile da sie przeniesc na inna partycje [sprawdzane w outlook, outlook express, thunderbird, mozilla mail] a na upartego nawet caly katalog z profilem uzytkownika. Do tego zastapienie aplikacji typu bloatware takimi wersjami ktore robia to samo a mniej waza. I spokojnie miescisz sie z visual studio, autocadem i podobnymi na 6-10gb [sprawdzono eksperymentalnie]
    Ale co kraj to obyczaj twoj wybor...


    Teoretycznie masz rację, ale po co sobie życie komplikować?
    Można poprzerabiać ustawienia Windy, ale po co. Niech się zapisuje tam gdzie ma, ale masz rację, moje dokumenty trzymam na innej partycji, ale to raczej ze względów bezpieczeństwa.

    0
  • #10 30 Lip 2008 12:42
    robertamel
    Poziom 27  

    Z moich spostrzeżeń z pracy z systemem:
    Duże pliki bardziej się fragmentują, kiedy na dysku pozostaje za mało miejsca, aby system mógł je zapisać w sposób ciągły. Folder plików tymczasowych i plik wymiany można próbować przenieść na inną partycję lub lepiej dysk fizyczny - to powinno zmniejszyć ilość zapisywanych plików na dysku z systemem, przez co zmniejszyć ryzyko framentacji danych na tym dysku.
    Większa pamięć operacyjna RAM zmniejszy częstotliwość zapisu na plik wymiany.
    Pozostaje niestety ciągła praca systemu na plikach indeksowych - zauważyłem, że Vista dużo bardziej obciąża niż np. w Windows XP.

    0
  • #11 30 Lip 2008 13:33
    md
    Poziom 39  

    Nie widzę większego sensu w licytowaniu się na wielkość partycji dla Visty. Każdy ma własne preferencje i każdy decyduje tak, by jemu było wygodnie. Kiedy rok temu wchodziła Vista, ustawiałem wielkość partycji na 50GB, szybko jednak okazywało się, że ludzie mają przedziwne nawyki zapisywania wszystkiego na pulpicie i instalowania wyłącznie na dysku C: pomimo, że pozostałym dyskom celowo nadawałem etykiety w rodzaju MULTIMEDIA, GRY, DANE itp. Nawyków ludzi nie da się szybko zmienić.
    Dzisiaj, kiedy już za około 200zł można kupić dysk 500GB nie ma większego problemu z wykrojeniem dowolnego obszaru dla partycji systemowej i niech każdy dzieli jak uważa, byle nie zostawić za mało miejsca .
    Osobiście nadal preferuję partycje 50-60GB i sugeruję użytkownikom regularne "sprzątanie".

    0