Witam!
Mam taki problem, (Fiat Palio 1.2 8V). Na wolnych obrotach, na ciepłym silniku pojawia się losowo szarpanie - tak jakby jeden cylinder nie pracował. Kable, świece, cewki nowe. Wszystkie złącza czujników sprawdzone, czujnik wału wyczyszczony, silniczek krokowy również, filtr powietrza nowy. Objawy te same na beznynie i LPG. Moje podejrzenie padło na sonde lambda (158tys. km). Po odpięciu sondy i uruchomieniu silnika obroty są idealne. Pomierzyłem (niestety) miernikiem cyfrowym napięcie z sondy i na wolnych obrotach jak szarpie silnikiem napięcie waha się od 0.3-0.4V. Jak przegazuję jest ok, czyli wzrasta do 0.9V i spada do 0.1V i oscyluje. MOJE PYTANIE: jak powinna się zachowywać sprawna sonda lambda na wolnych obrotach, czy też ma oscylować między 0.1 a 0.9V czy może ma mieć stałą wartość napięcia? Czy przyczyną tej nierównej pracy silnika może być sonda?
Mam taki problem, (Fiat Palio 1.2 8V). Na wolnych obrotach, na ciepłym silniku pojawia się losowo szarpanie - tak jakby jeden cylinder nie pracował. Kable, świece, cewki nowe. Wszystkie złącza czujników sprawdzone, czujnik wału wyczyszczony, silniczek krokowy również, filtr powietrza nowy. Objawy te same na beznynie i LPG. Moje podejrzenie padło na sonde lambda (158tys. km). Po odpięciu sondy i uruchomieniu silnika obroty są idealne. Pomierzyłem (niestety) miernikiem cyfrowym napięcie z sondy i na wolnych obrotach jak szarpie silnikiem napięcie waha się od 0.3-0.4V. Jak przegazuję jest ok, czyli wzrasta do 0.9V i spada do 0.1V i oscyluje. MOJE PYTANIE: jak powinna się zachowywać sprawna sonda lambda na wolnych obrotach, czy też ma oscylować między 0.1 a 0.9V czy może ma mieć stałą wartość napięcia? Czy przyczyną tej nierównej pracy silnika może być sonda?