Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Texa Poland
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Różnica pomiędzy III a IV generacją przy wtrysku fullgroup

03 Sie 2008 13:33 4072 14
  • Poziom 12  
    Witam
    Posiadam w moim Peugeocie 406 D9 1.8 8V(LFX) instalację III Generacji firmy Tartarini Etagas(instalacja nadciśnieniowa, wtrysk ciągły). Auto ma przejechane 255kkm w tym ostatnie 80 na gazie. Są z nią niewielkie problemy - Przy pierwszym przełączeniu gdy temperatura spada poniżej zera(możliwe, że zacina się elektrozawór przy parowniku, albo blokują się silniki krokowe w rozdzielaczu) oraz niedziałająca opcja przełączenia się na gaz przy opadających obrotach(opcję można ustawić, ale wtedy samochód nie przełącza się wcale). Do tego ostatnio wzrosło trochę spalanie- na trasie dopiero przy bardzo równej jeździe po autostradzie zejdzie poniżej 10 a w mieście ... tyle ile mu wleję ale ogólnie przy średnio dynamicznej jeździe i niezbyt długich odcinkach raczej poniżej 14 nie chce zejść. Przy takiej ilości kilometrów na gazie zacząłem się zastanawiać nad regeneracją parownika, koszt to 100-150 zł za sam zestaw plus masa roboty.

    Naszła mnie ostatnio myśl, czy zamiast regenerować starej instalacji nie założyć nowego przodu np staga 300. Cały zestawik łącznie z parownikiem można już wyrwać za 1k pln. Instalację myślę, że jestem w stanie przeprowadzić sam. Spory kawał roboty mam już wykonany. Większość kabli podciągnięte, otwory w kolektorze wywiercone.W drugim aucie miałem totalnie skopaną instalację II generacji, którą wymieniłem bez większych problemów na staga 150-auto śmiga znakomicie a spalanie spadło z 15 do 8(9 z włączoną klimą).

    Autem zamierzam jeszcze trochę pojeździć, mimo sporego przebiegu nie trzeba dolewać oleju między wymianami, ogólnie ten silnik podobno bez problemów wykręca 500kkm. Za pozostaniu przy obecnej instalacji przemawiają koszty i mniejsze ryzyko spie... ekhm spsucia samochodu. Jeżeli chodzi o IV generację to wprawdzie trzeba wpompować ponad tysiaka, ale jest o wiele lepszy dostęp do znacznie tańszych części, no i nieporównywalnie większe możliwości konfiguracji.

    Czy ktoś miał okazję porównywać instalacje III i IV generacji w aucie z wtryskiem fullgroup? Głównie chodzi mi o dynamikę i spalanie.

    Pozdrawiam
  • Texa Poland
  • Poziom 39  
    IV gen przy dobrej konfiguracji jest lepsza (szybsza)
  • Poziom 12  
    To że jest lepsza, to się domyślam, ale czy są to zauważalne różnice i na czym one polegają? Mogę się tylko domyślać, że ECU benzynowe jest w stanie stworzyć precyzyjniejszą mieszankę paliwa niż Etagas na podstawie dosyć prymitywnej, uniwersalnej mapy.
    O tym, że nie powinna się rozjeżdżać mapa paliwowa( przy dobrym ustawieniu mnożników) i pierodłkach w stylu automatyczne przełączanie się na benzynę przy braku gazu/za wysokich obrotach wiem.
  • Poziom 39  
    powiem tak: katowałem saaba na III-ciej gen (robiony w holandii) i właściwie to dobrze jeździł tyle że reakcja na gwałtowne wciśnięcie gazu była jakby spóźniona w stosunku do beny a nawet do I gen
    dla porównania miałem fiata coupe na IV gen (silnik 2.0 turbo) i w tym przypadku jeśli była różnica w pracy w stosunku do beny to niezauważalna
  • Texa Poland
  • Poziom 12  
    Ale czy w tych przypadkach był wtrysk full-group? Od kilku dni przeglądam różne fora gazowe i widzę, że jest sporo problemów przy tym rodzaju wtrysku: czterokrotnie mniejsza dawka paliwa podawana czterokrotnie częściej wymusza zastosowanie szybszych(i zarazem droższych) wtryskiwaczy, które powinny osiągać zakres liniowej pracy bardzo szybko. Do tego problemy z falowaniem na biegu jałowym(w tej chwili obrotomierz wskazuje mi równiutko 900rpm i wskazówka ani drgnie), że o rozjeżdżaniu się charakterystyk wtryskiwaczy po kilkunastu/kilkudziesięciu kkm nie wspomnę.
  • Poziom 38  
    Mnie się wydaje, że IV generacja została stworzona do sekwencyjnego podawania dawki gazu osobno na każdy cylinder w momencie otwarcia zaworu ssącego. Każde inne wykorzystanie takiej instalacji to tak (mocno przesadzone) jakby do malucha wsadzić silnik z jaguara. Po prostu nie będą wykorzystane wszystkie możliwości tej instalacji.
  • Poziom 12  
    Cytat:
    nie będą wykorzystane wszystkie możliwości tej instalacji

    Zdaję sobie z tego sprawę doskonale, ale o to pytam. Może prostszymi słowy. Co jest lepsze przy wtrysku full-group: III czy IV generacja? Interesuje mnie:

    1)spalanie
    2)dynamika
    3)stabilność czasowa(podatność na rozregulowywanie się instalacji)
    4)usterkowość/koszty eksploatacji
    5)denerwujące rzeczy

    Częściowo znalazłem odpowiedzi na pytania 3,4,5- szybkie wtryskiwacze lubią się "rozjeżdżać" po kilkunastu/kilkudziesięciu kkm, do tego "lubią" się po prostu zepsuć. Innym słabym punktem są parowniki i stabilność ciśnienia gazu. Do tego dochodzi falowanie na wolnych obrotach.

    A co do instalacji popularnie zwanej "sekwencją", to mi się wydaje, że powstała po to aby wtrysk gazu jak najbardziej odpowiadał "oryginalnemu" wtrysku benzyny w danym silniku i nie ma znaczenia czy wtryskiwacze pracują sekwencyjnie, semisekwencyjnie czy w trybie full-group.
  • Poziom 39  
    twój FULL GROUP prawdopodobnie otwiera się 1raz na obrót wału czyli 2x rzadziej niż myślisz
    proszę ewentualnie sprostować jeśli ktoś ma dokładniejsze informacje
  • Poziom 38  
    Ja eksploatuję dwie instalacje "sekwencyjne" w megance OMVL i w coroli PRINS. Na gazie na pierwszej przejechane jest aktualnie ponad 70 tys. na drugiej ponad 62 tys.
    1. Średnie spalanie gazu/100 na w/w dystansach to: meganka 7.2 (6.2), corolla 7.9 (6.7) - w nawiasie podałem średnie spalanie benzyny przed założeniem gazu dla porównania.
    2. Różnica w dynamice silnika między benzyną i gazem niezauważalna.
    3. Stabilność czasowa:pierwsza i w zasadzie druga nie wymagała dotychczas żadnych regulacji.
    4. Usterkowość/koszty eksploatacji:
    - OMVL, żadne usterki nie wystąpiły, 2x wymienione filtry gazowe (60 i 80 zł),
    - PRINS, po 52tys. wystąpiły problemy z przełączeniem się z benzyny na gaz po nocnym postoju. Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale nastąpiło to po wymianie wtryskiwacza benzynowego. Koszty związane z przeglądami okresowymi w czasie gwarancji to pominę + wymiana (niepotrzebna) świec zapłonowych -110 zł + regeneracja reduktora (nie do końca jestem przekonany czy potrzebna bo problem pozostał) -310zł. Po okresie gwarancji problem sam znikł.
    5. Denerwujące rzeczy:
    - OMVL, żadnych, kontakt z gazownikiem zakładającym instalację tylko do wymiany filtrów, a przy okazji gratisowo sprawdzał nastawy komputera gazowego i porównywał z benzynowym.
    - PRINS, denerwujące kontakty z serwisem, obsługa uprzejma, ale wg mnie mało kompetentna. Brak umiejętności stawiania trafnych diagnoz na podstawie wystepujących objawów, ale to jest bolączka większości ASO i warsztatów, nie tylko gazowych.
    Rozjeżdżania się wtryskiwaczy nie stwierdziłem.
    Co do parowników-reduktorów i stabilności ciśnienia to się zgadzam, to jest można powiedzieć słaby punkt wszystkich instalacji, a raczej serwisów gazowych, bo usterek szukają nie tam gdzie trzeba i tak powstają legendy.
    Moim zdaniem, instalacje zestawione przez producenta instalcji (nie składaki) założone i ustawione przez solidny zakład sprawują sie z reguły dobrze i nie wymagają częstych wizyt u gaziarza.
    A instalację popularnie zwaną "sekwencją" wymyślono po to jak to słusznie zauważyłeś, żeby praca silnika na gazie była porównywalna z pracą na benzynie, a efekty to zużycie gazu i niezauważalna różnica w dynamice.
    A tak na marginesie nie bardzo wiem na czym polega ten tryb full-group.
  • Poziom 12  
    Różnica polega na tym, że wtryskiwacze nie podają paliwa sekwencyjnie(jeden po drugim, drugi po trzecim itd) a pracują wszystkie razem- podają paliwo w tym samym czasie. Jeżeli chodzi o typowe instalacje IV gen przy wtrysku sekwencyjnym to mam jako taki obraz jak się sprawują.
  • Poziom 38  
    To nie wiem jaki jest sens zatrudniać cztery wtryskiwacze jak może to załatwić jeden.
  • Poziom 12  
    Praktyka pokazuje, że jednak jest, ale tłumaczenie tego już nie w tym temacie.
  • Poziom 2  
    Cytat:
    To nie wiem jaki jest sens zatrudniać cztery wtryskiwacze jak może to załatwić jeden
    a ktory wtryskiwacz dostępny na rynku byłby tak wydajny żeby obsluzyc cztery cylindry jednoczesnie??
  • Poziom 38  
    Ja tam nadal nie widzę sensu, żeby zamieniać siekierkę na kijek. Co do regeneracji parowników - bawiłem się w to w polonezie. Nie jest to znowu tak strasznie dużo roboty, ale następnym razem wymieniłbym cały parownik - koszt niewiele większy i jest gwarancja.
  • Poziom 12  
    Gdybym miał II lub IV generację to bym prawdopodobnie kupił nowy reduktor, ale mam. Nowy parownik do instalacji Etagas to koszt ~700zł a więc około połowa instalacji sekwencyjnej. Z tego co mi wiadomo podmiany na inne nie wchodzą w grę.