Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Odgromienie a blachodachówka

Jerzy Cieślański 04 Sie 2008 17:08 14713 6
  • #1 04 Sie 2008 17:08
    Jerzy Cieślański
    Poziom 19  

    Odgromienie a blacha na dachu.
    Może byśmy troszkę poplotkowali o partaczach?

    Na jednopiętrowym budynku z wysokim strychem, tydzień temu, prywatna ekipa budowlana wymieniła poszycie dwuspadowego dachu z eternitowego (azbest) na blaszane.
    Budynek jest chyba własnością Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Warszawie- Inspektorat w Garwolinie, czyli skarbu państwa?
    http://www.warszawa.wzmiuw.gov.pl/

    Firma budowlana wymieniająca poszycie dachu zdjęła zwody poziome niskie: z kalenicy dachu i z ukośnych szczytowych krawędzi połaci dachu.
    Dotychczasowe odgromienie było prawie nowe, bo jego ostatnią modernizację dokonano 2 lata temu.
    A sezon burzowy właśnie szczytuje.
    „Zdjęła”, czyli odcięła, zwinęła, zapakowała na przyczepkę samochodową wraz uchwytami i wspornikami mocującymi druty zwodów do szczytowych krawędzi dachu, do ścian szczytowych i do kalenicy dachu, i wywiozła gdzieś wraz blaszanymi obróbkami starego poszycia dachu.
    Podobno bardzo solidna i uczciwa.
    Od „zwinięcia” zwodów poziomych” minął już tydzień.

    Grubość blachy nowego poszycia dachowego (zmierzona suwmiarką wraz z lakierniczą powłoką ochronną) wynosi 0.5mm.
    Według normy PN-IEC 61024-1:2001 grubość blachy stalowej, poszycia dachowego, która leży na palnym podłożu i nie powinna ulegać perforacji (tj. dziurawieniu od przepalenia-przetopienia łukiem elektrycznym) powinna wynosić 5mm a nie 0.5mm, aby służyć jako prawidłowy zwód energii wyładowań piorunowych).

    Jakiś pan, poruszający się autem WSK55KH, prawdopodobnie odpowiadający za nadzór wykonania robót ze strony inwestora powiedział mi, że obecnie poszycie blaszane gr=0.5mm wystarczy zamiast zwodów poziomych ze stalowego drutu ocynkowanego o średnicy zewnętrznej D= 8mm.
    Na moje pytanie o bezpieczeństwo mieszkańców i użytkowników budynku oraz sugestie co do ewentualności marnotrawstwa funduszy publicznych, miły pan zasugerował mi, że wszystko jest w porządku a problemy mam ja, bo mieszkając z rodzicami w tym budynku, każdą działalność remontową przesadnie traktuję jako zagrożenie dla samego siebie.
    Ewentualne reklamacje poradził kierować do kierownika oddziału WZMiUW w Sokołowie Podlaskim tj. pana Wojtkowskiego-Paczuskiego
    Nie miałem ochoty z nim się sprzeczać, bo wyglądał na bardzo przekonanego co do swoich racji.
    Poza tym lokal mieszkalny wynajmują moi starzykowie, a nie ja, a od 10 lat mam z nimi „na pieńku” i raczej ze sobą nie rozmawiamy, jeśli nie musimy, jak to w rodzinie.


    Pozostał więc uziom w gruncie i prawidłowo podłączone do niego zwody pionowe a brakuje zwodów poziomych i ukośnych na samym dachu.
    Cztery zwody pionowe, na rogach budynku biegną od poziomu dolnych krawędzi nowego, blaszanego poszycia dachu, w dół do złącz kontrolnych uziomów umieszczonych ok.1.2m nad gruntem.




    Górne końce zwodów pionowych dekarze luźno wetknęli pomiędzy blachę poszycia dachowego a łatwopalne listwy drewnianych łat, nie mocując ich do blaszanego poszycia dachu żadnymi (wymaganymi) zaciskam i „zniknęli”
    Podczas uderzenia pioruna będzie się w tych miejscach „nieźle grzało”.

    Poszycie dachu z blacho-dachówki położone jest na łatach drewnianych.
    Pomiędzy drewnianymi listwami łat a drewnianymi belkami krokwi dachowych znajduje się membrana paro-przepuszczalna z tworzywa sztucznego typu Matrix.
    Klasa palności tej membrany to..."cośtam, cośtam".
    Innymi słowy podłoże, na którym leży cienka blacha jest raczej łatwo-palne.

    Każda z połaci tego dwuspadowego dachu składa się z ok.30 arkuszy z lakierowanej, cienkiej g=0.5mm blachy, czyli wypada ok.60 niepewnych elektrycznie, szczelinowych połączeń.
    Na tych niepewnych połączeniach, dotykowo-szczelinowych, o sporym oporze elektrycznym, (zwłaszcza w miejscach lakierowanych więc częściowo izolowanych), w przypadku uderzenia pioruna w blachę, będą powstawać łuki elektryczne od prądu spływającego po arkuszach blachy do istniejących uziomów pionowych instalacji odgromowej.
    A ponieważ arkusze blachy układa się na zakładkę 10cm~~15cm, to tych połączeń jest nawet ponad 120 czyli ok.450 metrów bieżących krawędzi blach, na których może dojść do powstawania łuków elektrycznych od uderzenia pioruna.
    Temperatura łuku elektrycznego, to temperatura powyżej temperatury topnienia a nawet „palenia” cienkiej stali.
    Blacha w najbliższej okolicy tych połączeń będzie się przepalać i powstaną dziury przepuszczające wodę pod poszycie dachu.
    A blacha nowiutka, pewnie jeszcze dofinansowana z „pomocy anty-azbestowej”.
    Nieco dalej (2-5cm od krawędzi styku dwóch arkuszy) blacha będzie się na tyle ogrzewać przejmując energię cieplną od łuków elektrycznych, że spaleniu na pewno ulegnie antykorozyjna powłoka lakierowa i powłoka cynkowa w pobliżu krawędzi blach.
    Będzie więc postępowała korozja, a skorodowanie miejsca styku poszczególnych arkuszy blach będą świetnie iskrzyć i grzać się podczas następnych lat i uderzeń pioruna.


    Wysokość budynku (od powierzchni otaczającego terenu do kalenicy (czyli najwyższej krawędzi dachu wynosi H=11 metrów
    Powierzchnia nowego, poszycia dachu, w rzucie poziomym wynosi Sh= 16.9x10.7=180.8 metrów kwadratowych.
    W sąsiedztwie, oddalone o ~10m, ~20m i ~30m znajdują się 4 inne budynki jednorodzinne o wysokości 10-12m więc w klasyfikacji zagrożenia piorunowego jest to chyba zabudowa zwarta miejska.


    Na budynku, mocowane w okolicy kalenicy znajdują się dwa maszty antenowe.
    Na pierwszym maszcie zamocowana jest antena bazowa radiotelefonu służby przeciw-powodziowej a na drugim antena radiowa i telewizyjna moich rodziców.
    Oba maszty antenowe przed wymianą poszycia dachowego były uziemione-odgromione, czyli podłączone obejmami zaciskowymi do zwodu poziomego instalacji odgromowej biegnącego wzdłuż kalenicy.
    Po wymianie dachu, oba te maszty już nie są uziemione-odgromione.
    Ja dla bezpieczeństwa, od masztu RTV rodziców do jednego z narożnych zwodów pionowych ponownie położyłem 8m zwodu D=8mm z własnego, ocynkowanego drutu stalowego.
    Przy okazji wymiany dachu dekarze zlikwidowali kotwy dachowe do mocowania odciągów masztu antenowego rodziców.
    Ci z ochrony przeciwpowodziowej maszt „mają niby-uziemiony” po przez przewód koncentryczny i radiotelefon bazowy zasilany z sieci ~~230V w pokoju biurowym, tuż za plecami pani Hani.
    Ciekawe jak to zadziała jakby, co?

    W odległości poziomej ok.1m od kalenicy dachu znajdują się dwa kominy wystające ok.0.5m nad poziom kalenicy.
    Węższy komin znajduje się przy wschodnim szczycie zachodniej połaci dachu a szerszy komin w jej środkowej części..
    Oba kominy w przeszłości służyły do odprowadzania spalin z kuchni węglowych na piętrze i na parterze oraz z pieca węglowego CO w piwnicy, więc część kanałów wentylacyjnych w obu kominach, nadal jest pokryta resztkami sadzy zawierającej węgiel, czyli substancją „jako-tako” przewodzącą prąd elektryczny.

    W przewodzie (murowanego komina), służącym niegdyś jako przewód dymny węglowego pieca centralnego ogrzewania, obecnie ułożone są dwie rury ze stali kwasoodpornej.
    Rury te służą do odprowadzania do atmosfery, spalin z gazu ziemnego od dwóch dwubiegowych, gazowych pieców CO-WU zamontowanych w pomieszczeniu dawnej kotłowni węglowej.
    Te rury są oczywiście, wykonane z jedno-metrowych odcinków rur łączonych metodą kielichową.
    Rury wystają ok. 0.4m nadwoziom komina, czyli ok. 0.9m nad poziom kalenicy a wierzch murowanego komina pokryty jest blachą stalową ocynkowaną.

    Pompy obiegowe wody i sterowniki elektroniczne pieców zasilane są z budynkowej instalacji elektrycznej 230V~, (3x2.5mm kwadratowego) więc obudowy pieców CO i jednocześnie stalowe rury odprowadzania spalin, są połączone elektrycznie z przewodem ochronnym PE 1x2.5mm kw.
    Piece te, zamontowanie 2lata temu, z racji funkcji grzania wody użytkowej dla instytucji państwowych podłączone są do sieci ~230W przez cały rok, 24h na dobę.
    Słup ciepłych spalin gazowych unoszących się do góry z komina, w raz ze zjonizowanymi cząsteczkami spalin może stwarzać sprzyjające warunki do trafienia pioruna akurat w taki kominek metalowy kominek połączony z uziemieniem sieci energetycznej.

    Dwa lata temu wykonano modernizację przyłącza sieciowego wraz zamontowaniem skrzynki zabezpieczeń głównych i liczników poboru prądu, na zewnątrz budynku.
    Instalacja elektryczna nie jest wyposażona w żadne ochronniki przeciw-przepięciowe typu 1,2,3.
    Sieć energetyczna na tej ulicy, ma na transformatorze oznaczenie „UZIEMIANIE” więc instalacja w budynku też zapewne pracuje w ten sposób.
    Przewody przyłącza (od słupa sieci energetycznej do skrzynki zabezpieczeń głównych) ma wymiary 4x (dopiszę później) mm kw. Al
    Główny przewód uziemiający PEN 10mm kw. podłączony jest po południowej stronie budynku do opaski uziomu odgromowego zakopanego wokół budynku.

    Zwody poziome na obu kominach pozostały a końce ich odprowadzeń, niegdyś podłączone do zwodu poziomego biegnącego 20cm nad kalenicą tj wzdłuż najwyższej krawędzi dachu, dekarze luźno przytknęli do polakierowanej blachy gąsiorów przykrywających kalenicę.
    Gąsiory, niestety odizolowane są od powierzchni blacho-dachówki kilku-centymetrową szczeliną, wypełnioną palną jak diabli, taśmą z pianki poliuretanowej służącej jako uszczelnienie kalenicy przed podwiewaniem śniegu i deszczu pod poszycie dachu.
    Ani chybi, jak piorun trzepnie w jeden lub w drugi komin, to ładunek, zamiast zdjętymi zwodami poziomymi i ukośnymi, do ziemi, popłynie stalowymi przewodami odprowadzenia spalin do piwnicy i do pomieszczenia mieszkalnego, w których znajdują się nowe piece CO-WU na gaz ziemny.
    Coś może się przepalić w sterownikach pieców, przepalą się złącza i pewnie przewody zasilania i ochronny PE 1x2.5mm kw. a może nawet „dupnie” jak bomba gazowa?

    Dwa lata temu, na tym dachu wykonano nową instalację odgromową, którą teraz częściowo zniszczono.
    Ciekawe co na to powie inspektor z nadzoru eksploatacji budynków państwowej firmy, odpowiedzialny za nadzór instalacji elektrycznych na budynkach.
    Może panowie, „ten od dachów i ten od prądu” ze sobą się nie kontaktują?
    Wszystkie zwody poziome i pionowe wykonano wówczas z nowego drutu ocynkowanego o śr.8mm, czyli zgodnie z nową normą PN-EIC-61024-1:2001
    Zwód poziomy, biegł na blaszanych uchwytach 20cm nad kalenicą i na obu jej końcach połączony był ze zwodami ukośnymi biegnącymi w dół po ukośnych krawędziach dachu .
    Przy dolnej krawędzi dachu, czyli stalowych rynnach poziomych, zwody ukośne przechodziły w cztery zwody pionowe na rogach ścian budynku.
    Rynny poziome, przy rogach budynku, były połączone zaciskami śrubowymi do zwodów pionowych.
    Obecnie założono rynny PCV więc uziemiać ich nie trzeba ale zwody poziome wzdłuż dolnych krawędzi dachu, czyli wzdłuż plastykowych rynien poziomych pewnie by się przydały.

    Od piwnic na strych wyprowadzone są przy kalenicy odwietrzniki kanalizacji, wykonane z rur żeliwnych, odprowadzające nieprzyjemne, a czasem trujące i łatwopalne gazy powstające w procesach rozkładu ścieków.
    Przed wymianą poszycia dachu żeliwne rury wychodziły ok. 0.5m nad poziom kalenicy i posiadały zwody pionowe dołączone do zwodu poziomego biegnącego wzdłuż kalenicy.
    Obecnie zakończenia wywietrzników wykonano na odcinku 0.5m pod dachem i 0.4 nad dachem z kanalizacyjnych rur PCV lecz pozbawiono je zwodów pionowych instalacji odgromowej.
    Zresztą i tak nie było by ich do czego dołączyć, bo brak zwodu poziomego wzdłuż kalenicy.
    A 0.5m pod dachem zaczynają się stare żeliwne, wilgotne wewnątrz rury kanalizacji, biegnące aż do zapełnionych wodą i położonych w gruncie pod podłogami piwnic poziomych rur kanalizacyjnych z żeliwa i z PCV po kolejnym remoncie.
    Jak piorun puknie w taki nie odgromiony wywietrznik i "pójdzie" po rurach kanalizacyjnych, to też pewnie może sobie gdzieś przeskoczy.



    Przytaczając wymagane normy posiłkuję się wiedzą z artykułu pt „Ochrona odgromowa budynków jednorodzinnych” autorstwa mgr.inż. Janusza Strzyżewskiego ze strony internetowej; ekspertbudowlany.pl
    Link; OCHRONA ODGROMOWA BUDYNKÓW JEDNORODZINNYCH

    Budując własny dom, strzeżmy się przed niedoróbkami i lenistwem wynajętych firm dekarskich.
    „Robią co chcą”, bo „mało który” inwestor wchodzi na dach, aby sprawdzić uczciwość wykonania prac.
    Inspektorzy nadzoru budowlanego przypisani za nasze pieniądze do naszej budowy, raczej nie wejdą na stromy dach i nie sprawdzą poprawności wykonania robót, uszczelnień przy kominach, wyłazach dachowych a zwłaszcza elementów połączeń instalacji odgromowej.
    A jakie państwo mają praktyczne uwagi i spostrzeżenia w kwestii prawidłowego wykonania odgromienia na blaszanym dachu?²²

    1 6
  • Sklep HeluKabel
  • #2 05 Sie 2008 08:38
    sp5wcx
    Poziom 33  

    Proszę jeszcze raz dokładnie przestudiować normę, a w szczególności tabelkę gdzie podano dopuszczalne grubości blach pokrycia dachowego. 5mm o których Pan pisze to ma pancerz transportera opancerzonego a nie pokrycie dachowe!

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #3 05 Sie 2008 13:05
    Jerzy Cieślański
    Poziom 19  

    sp5wcx, dziękuję za mi zwrócenie uwagi na mój błąd.
    Rzeczywiście trochę się pomyliłem co do wymaganej grubości blachy stalowej.
    Na palnym podłożu, aby bezpiecznie służyła jako zwód energii pioruna, zamiast zwodów wykonanych ze stalowego drutu ocynkowanego o średnicy zewnętrznej równej 8mm, taka blacha musi mieć grubość (jedynie) 4.0mm a nie 5.0mm.
    W żadnym wypadku nie twierdzę, że koniecznie trzeba kłaść na dachu tak grubą blachę tj. 4.0mm.
    Wręcz przeciwnie, uważam że ze względu ekonomię wykonania poszycia należy kłaść blachy o wspomnianej grubości np. = 0.5mm.
    Ale wymóg trwałości poszycia w trakcie kilkudziesięcioletniej eksploatacji dachu powoduje konieczność wykonania typowych zwodów poziomych i ukośnych nad tak cienką blachą
    O
    czywiście, ma pan rację, że na dachu domku jednorodzinnego, byłby to zbyt kosztowny i ciężki sposób wykonania poszycia (pokrycia).
    Dla tego stosuje się blachy znacznie cieńsze, czyli np. o grubości 0.5mm.

    Jednak, jednocześnie, ze wspomnianej normy wynika jednoznacznie, moim zdaniem, że we wspomnianym przypadku, nad blacho-dachówką o grubości 0.5mm należy koniecznie wykonać klasyczne zwody poziome i ukośne ze stalowego ocynkowanego drutu o średnicy 8mm.
    Koniecznie, oprócz wykonania zwodów z drutu D=8mm, również krawędzie poszycia dachu z takiej cienkiej blachy, też trzeba podłączyć do zwodów drutowych, zaciskami śrubowymi o odpowiedniej powierzchni styku.

    Dzięki zwodom drutowym poprowadzonym w wymaganych normą odstępach, drastycznie zmniejszy się prawdopodobieństwo, że większość energii pioruna przejdzie po cienkiej blasze, przepalając ją na wylot w miejscu luźnego styku poszczególnych arkuszy blacho-dachówki pomalowanej farbą nie przewodzącą prądu.
    Same arkusze blacho-dachówki nie są już łączone tak jak kiedyś czyniono to z blachami płaskimi ocynkowanymi, czyli na wielokrotną, zaginaną i nawet zaklepywaną zakładkę, zapewniającą dobry styk elektryczny.
    Zwłaszcza, że dawne blachy stalowe ocynkowane nie były pokryte izolacyjną warstwą farby, emalii lub lakieru dekoracyjnego.
    Taki lakier nie stanowi co prawda przeszkody dla prądu i napięcia pioruna ale znacznie zwiększa początkową oporność zwodu wykonanego z użyciem takiej blachy lakierowanej.
    Czyli, zwiększa się prawdopodobieństwo, że na dachu krytym blacho-dachówką lakierowaną, przy braku zwodów poziomych i ukośnych energia pioruna popłynie tam gdzie znajdzie najmniejszy opór elektryczny.
    Innymi słowy może przejść ;
    - po przewodzie antenowym do telewizora i gniazda sieciowego ~~230V,
    - po żeliwnych odpowietrznikach kanalizacji do mieszkań i piwnic i przeskoczyć "iskrowo" lub nawet w postaci solidnego łuku elektrycznego na elementy przewodzące bardziej uziemione,
    - po przewodach kominowych pokrytych sadzą i pyłem węglowym, po metalowych wkładach kominowych do pieców np. gazowychCO-UV, lub okapów-wyciągów kuchennych z wentylatorami elektrycznymi podłączonymi do sieci~~230V
    Wzrasta więc również prawdopodobieństwo porażenia prądem ludzi przebywających wewnątrz budynku oraz uszkodzenia urządzeń elektrycznych, gazowych i elektronicznych.

    Obecnie zakładka arkuszy blacho-dachówki wykonywana jest bez zaginania i zaklepywania krawędzi blach.
    Poszczególne arkusze zachodzą na siebie płasko tak aby uniknąć przenikania pod nie ściekającej wody deszczowej.
    Innymi słowy, dzięki powłoce farby lub emalii 90% powierzchni styku na zakładkach poszczególnych arkuszy blacho-dachówki nie ma ze sobą połączenia elektrycznego.
    Jedynie, odsłonięte z farby zadziorki na krawędzi arkuszy, a powstające przy ich przycinaniu lub nieostrożnym transporcie, tworzą przypadkowe styki elektryczne z sąsiednim arkuszem o ile głęboko zarysują sąsiadującą powłokę farby.
    Ba, powiem więcej, prawidłowe wykonanie dachu z blacho-dachówki wymaga po zakończeniu robót uzupełnienia ochronnej powłoki z farby, w miejscach gdzie uległa ona uszkodzeniu podczas transportu i układania na dachu.
    W przypadku nie dokonania tego zabiegu, producent nie daje wieloletniej gwarancji na trwałość blachy, lub odmawia udzielania, względnie egzekucji zobowiązań gwarancji w ogóle.
    Gwarant uczyni tak po wizycie na dachu rzeczoznawcy, który stwierdzi brak po-montażowego uzupełnienia powłoki antykorozyjnej we wspomnianych miejscach uszkodzenia warstwy ocynku i warstwy farby.
    Rezystancja tych połączeń pomiędzy arkuszami może więc niebezpiecznie przekraczać wymagane dla zwodów odgromowych minimum, czyli wynosić znacznie ponad R= 10ohm.


    Należy opamiętać, że wymagania tej normy uwzględniają jednocześnie różne względy techniczne.
    1.bezpieczeństwo przeciwpożarowe łatwopalnego podłoża-dachu przy uderzeniu pioruna,
    2. mają zapobiegać podziurawieniu przez przepalenie blachy i uszkodzeniu powłok antykorozyjnych w wyniku wysokich temperatur.
    3.zapewnić trwałość poszycia dachu rzędu kilkudziesięciu lat.

    0
  • #4 05 Sie 2008 13:06
    Madrik
    Moderator Robotyka

    sp5wcx napisał:
    Proszę jeszcze raz dokładnie przestudiować normę, a w szczególności tabelkę gdzie podano dopuszczalne grubości blach pokrycia dachowego. 5mm o których Pan pisze to ma pancerz transportera opancerzonego a nie pokrycie dachowe!


    Ciekawe, czy konstrukcja dachu wytrzymała by pokrycie blachą 5mm :)
    1m2 takiej blachy to ponad 40kg :D

    Poza tym, nie martwiłbym się tak przegrzewaniem połączeń. Uderzenia pioruna trwa krótko i zdarza się rzadko. Proszę sobie przypomnieć, ile razy w kolegi dom uderzył piorun przy poprzedniej instalacji.
    Ochrona odgromowa to dużo rozleglejszy temat, niż jedna instalacja.
    Z tego co piszesz, wynika, że budynek stoi w mieście. Być może znajduje się w strefie ochronnej innej instalacji (maszt, wysoki komin, wyższy budynek itp.).

    0
  • #5 05 Sie 2008 13:21
    sp5wcx
    Poziom 33  

    Kol. Jerzy napisz co faktycznie jest pod tą blachą. Bo na przykład deski sosnowe zalicza się (o ile mnie pamięć nie myli) do materiałów trudnozapalnych, a te same deski impregnowane substancją p-poż są uważane za materiał niepalny. Łatwozapalne to na przykład strzecha słomiana nieimpregnowana (przepis z blachą 4mm odnosi się głównie do zbiorników z cieczami/gazami łatwopalnymi). Ale nie sądzę żeby blachodachówkę na strzechę słomianą położyli. Tak więc jeżeli położyli tą blachę na deski, to wystarczy 0,5mm (podaję z pamięci).
    Co do blachodachówki jako zwód - oprócz grubości norma podaje inne warunki jakie musi spełnić. Niestety, nie mam normy przed sobą, więc nie będę cytował. Chyba według tej normy pokrycie cienką warstwą antykorozyjną nie uważa się za izolację i można uznać połączenie takich blach "na zakładkę" za ciągłe.

    0
  • #6 05 Sie 2008 14:37
    Jerzy Cieślański
    Poziom 19  

    sp5wcx napisał:
    Kol. Jerzy napisz co faktycznie jest pod tą blachą.

    Na podłodze wysokiego strychu znajduje się 30 letnia, gr=10cm, imitacja izolacji termicznej wykonana z luźno nasypanych, przydeptanych z czasem wiórów i trocin sosnowych.
    Wióry te wymieszane są z 30 letnim kurzem, sadzą , pajęczynami, zeschłą trawą i patyczkami naznoszonymi przez gniazdujące pod starym dachem ptaki, oraz pyłem azbestowo-cementwym i kawałkami połamanego eternitu z ostatniej rozbiórki i wymiany poszycia dachu.
    W najwyższym miejscu od kalenicy do podłogi strychu posypanej wiórami jest 3.5m a w najniższym tj. w pobliżu rynien, od warstwy trocin do powierzchni blacho-dachówki jest ok. 1.0m

    Na podłodze strychu pozostały jeszcze odłamki pokruszonego eternitu (pewnie będzie ze trzy lub cztery taczki), plus, pół taczki pozostawionych po wymianie dachu kawałków listew drewnianych o grub. 30x50mm.
    Dziś rano wywieziono płyty azbestowo cementowe, zdjęte z dachu i składowane na placu przed wejściem do budynku.
    Pokruszony eternit na strychu nadal jednak został wraz z tymi 30 letnimi wiórami trocinami.
    Apropos, może ktoś podpowie, jaka instytucja państwowa w państwowym budynku (biurowiec z pomieszczeniami mieszkalnymi i biurowymi), powinna wymóc na wykonawcy remontu usunięcie odpadów azbestowych wraz zanieczyszczoną nimi warstwą trocin.?
    Czy SANEPID, może Nadzór Budowlany, Państwowa Inspekcja Pracy, jednostka Państwowej Straży Pożarnej zajmująca się skażeniami terenu?
    A może wszyscy naraz?

    Blacho dachówka leży na nowych listwach z drewna iglastego 30mmx50mm impregnowanych zielonkawym impregnatem przeciwgnilnym.
    Listwy te leżą na nowych cieńszych tj. ok. 25x45mm listwach z drewna iglastego , nie impregnowanych przeciw-gnilnie.
    A te listwy cieńsze leżą na 30 letnich belkach krokwi sosnowych o przekroju ok.160mmx160mm, impregnowanych przed laty jakimś oleistym węglowodorowych impregnatem, pewnie ksylamit lub coś podobnego bo zabarwione zawsze były na kolor ciemno-smolny.
    Oczywiście nikomu podczas remontu dachu nie przyszło do głowy aby wymienić dwie nadpróchniałe krokwie, z otworami po ciągle żerujących "robakach" , co widać po wysypujących się trocinkach.

    Rury, nie uziemionych oficjalnie masztów antenowych schodzą w dół pod poszycie dachu na odległość ok 1.0m od podłogi strychu pokrytej warstwą wyschniętych trocin.
    Temperatura powietrza na doszczelnionym membraną dachową i słabo wentylowanym strychu, w upalne dni sięga 50-60 stopni Celsjusza.
    Przez te trociny leżące na podłodze przechodzą również wspomniane, żeliwne odpowietrzniki pionów kanalizacyjnych pozbawione połączenia ze zwodem odgromienia.
    Dla zainteresowanych tematem eternitu podaję przy okazji
    link do; Zasady bezpiecznego postępowania w trakcie prac z azbestem

    0
  • #7 05 Sie 2008 15:26
    sp5wcx
    Poziom 33  

    Jerzy Cieślański napisał:

    ...
    Apropos, może ktoś podpowie, jaka instytucja państwowa w państwowym budynku (biurowiec z pomieszczeniami mieszkalnymi i biurowymi), powinna wymóc na wykonawcy remontu usunięcie odpadów azbestowych wraz zanieczyszczoną nimi warstwą trocin.?
    ...
    .


    ROZPORZĄDZENIE
    MINISTRA GOSPODARKI, PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ1)
    z dnia 2 kwietnia 2004 r.
    w sprawie sposobów i warunków bezpiecznego użytkowania i usuwania wyrobów zawierających azbest
    (Dz. U. z dnia 21 kwietnia 2004 r.)
    ...
    § 4. 1. Właściciel, użytkownik wieczysty lub zarządca nieruchomości, a także obiektu, urządzenia budowlanego, instalacji przemysłowej lub innego miejsca zawierającego azbest, przeprowadza kontrole stanu tych wyrobów w terminach wynikających z oceny stanu tych wyrobów.
    2. Z przeprowadzonej kontroli okresowej sporządza się w dwóch egzemplarzach ocenę stanu i możliwości bezpiecznego użytkowania wyrobów zawierających azbest, zwaną dalej "oceną". Wzór oceny określa załącznik nr 1 do rozporządzenia.
    3. Podmioty, o których mowa w ust. 1, przechowują jeden egzemplarz oceny łącznie z dokumentacją miejsca zawierającego azbest, obiektu, urządzenia budowlanego lub instalacji przemysłowej, drugi egzemplarz oceny przekazują właściwemu organowi nadzoru budowlanego, w terminie 30 dni od daty sporządzenia oceny.
    ...
    § 6. 1. Wykonawca prac polegających na zabezpieczaniu i usuwaniu wyrobów zawierających azbest, obowiązany jest do:
    1) uzyskania odpowiednio zezwolenia, pozwolenia, decyzji zatwierdzenia programu gospodarowania odpadami niebezpiecznymi albo złożenia organowi informacji o sposobie gospodarowania odpadami niebezpiecznymi;
    2) przeszkolenia przez uprawnioną instytucję zatrudnianych pracowników, osób kierujących lub nadzorujących prace polegające na zabezpieczaniu i usuwaniu wyrobów zawierających azbest w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy przy zabezpieczaniu i usuwaniu tych wyrobów oraz przestrzegania procedur dotyczących bezpiecznego postępowania;
    3) opracowania przed rozpoczęciem prac szczegółowego planu prac usuwania wyrobów zawierających azbest, obejmującego w szczególności:
    a) identyfikację azbestu w przewidzianych do usunięcia materiałach, na podstawie udokumentowanej informacji od właściciela lub zarządcy obiektu albo też na podstawie badań przeprowadzonych przez akredytowane laboratorium,
    b) informacje o metodach wykonywania planowanych prac,
    c) zakres niezbędnych zabezpieczeń pracowników oraz środowiska przed narażeniem na szkodliwość emisji azbestu, w tym problematykę określoną przepisami dotyczącymi planu bezpieczeństwa i ochrony zdrowia,
    d) ustalenie niezbędnego dla rodzaju wykonywanych prac monitoringu powietrza;
    4) posiadania niezbędnego wyposażenia technicznego i socjalnego zapewniającego prowadzenie określonych planem prac oraz zabezpieczeń pracowników i środowiska przed narażeniem na działanie azbestu.
    2. Wykonawca prac, przed przystąpieniem do prac polegających na zabezpieczeniu lub usunięciu wyrobów zawierających azbest z obiektu, urządzenia budowlanego lub instalacji przemysłowej, a także z terenu prac, obowiązany jest do zgłoszenia tego faktu właściwemu organowi nadzoru budowlanego oraz właściwemu okręgowemu inspektorowi pracy.
    3. Zgłoszenie, o którym mowa w ust. 2, powinno zawierać w szczególności:
    1) rodzaj lub nazwę wyrobów zawierających azbest według grup wyrobów określonych w odrębnych przepisach,
    2) termin rozpoczęcia i planowanego zakończenia prac,
    3) adres obiektu, urządzenia budowlanego lub instalacji przemysłowej,
    4) kopię aktualnej oceny stanu wyrobów zawierających azbest,
    5) określenie liczby pracowników, którzy przebywać będą w kontakcie z azbestem,
    6) obowiązanie wykonawcy prac do przedłożenia nowego zgłoszenia w przypadku zmiany warunków prowadzenia robót.
    4. Właściciel, użytkownik wieczysty lub zarządca nieruchomości obowiązany jest zgłosić prace polegające na zabezpieczaniu lub usuwaniu wyrobów zawierających azbest do właściwego organu administracji architektoniczno-budowlanej
    ...
    § 8. 1. W celu zapewnienia warunków bezpiecznego usuwania wyrobów zawierających azbest z miejsca ich występowania, wykonawca prac obowiązany jest do:
    1) izolowania od otoczenia obszaru prac przez stosowanie osłon zabezpieczających przenikanie azbestu do środowiska;
    2) ogrodzenia terenu prac z zachowaniem bezpiecznej odległości od traktów komunikacyjnych dla osób pieszych, nie mniejszej niż 1 m, przy zastosowaniu osłon zabezpieczających przed przenikaniem azbestu do środowiska;
    3) umieszczenia w strefie prac w widocznym miejscu tablic informacyjnych o następującej treści: "Uwaga! Zagrożenie azbestem"; w przypadku prowadzenia prac z wyrobami zawierającymi krokidolit treść tablic informacyjnych powinna być następująca: "Uwaga! Zagrożenie azbestem - krokidolitem";
    4) zastosowania odpowiednich środków technicznych ograniczających do minimum emisję azbestu do środowiska;
    5) zastosowania w obiekcie, gdzie prowadzone są prace, odpowiednich zabezpieczeń przed pyleniem i narażeniem na azbest, w tym uszczelnienia otworów okiennych i drzwiowych, a także innych zabezpieczeń przewidzianych w planie bezpieczeństwa i ochrony zdrowia;
    6) codziennego usuwania pozostałości pyłu azbestowego ze strefy prac przy zastosowaniu podciśnieniowego sprzętu odkurzającego lub metodą czyszczenia na mokro;
    7) izolowania pomieszczeń, w których zostały przekroczone dopuszczalne wartości stężeń pyłu azbestowego dla obszaru prac, w szczególności izolowania pomieszczeń w przypadku prowadzenia prac z wyrobami zawierającymi krokidolit;
    8) stosowania zespołu szczelnych pomieszczeń, w których następuje oczyszczenie pracowników z azbestu (komora dekontaminacyjna), przy usuwaniu pyłu azbestowego przekraczającego dopuszczalne wartości stężeń;
    9) zapoznania pracowników bezpośrednio zatrudnionych przy pracach z wyrobami zawierającymi azbest lub ich przedstawicieli z planem prac, a w szczególności z wymogami dotyczącymi bezpieczeństwa i higieny pracy w czasie wykonywania prac.
    2. Prace związane z usuwaniem wyrobów zawierających azbest prowadzi się w sposób uniemożliwiający emisję azbestu do środowiska oraz powodujący zminimalizowanie pylenia poprzez:
    1) nawilżanie wodą wyrobów zawierających azbest przed ich usuwaniem lub demontażem i utrzymywanie w stanie wilgotnym przez cały czas pracy;
    2) demontaż całych wyrobów (płyt, rur, kształtek) bez jakiegokolwiek uszkadzania, tam gdzie jest to technicznie możliwe;
    3) odspajanie materiałów trwale związanych z podłożem przy stosowaniu wyłącznie narzędzi ręcznych lub wolnoobrotowych, wyposażonych w miejscowe instalacje odciągające powietrze;
    4) prowadzenie kontrolnego monitoringu powietrza w przypadku stwierdzenia występowania przekroczeń najwyższych dopuszczalnych stężeń pyłu azbestu w środowisku pracy, w miejscach prowadzonych prac, w tym również z wyrobami zawierającymi krokidolit;
    5) codzienne zabezpieczanie zdemontowanych wyrobów i odpadów zawierających azbest oraz ich magazynowanie na wyznaczonym i zabezpieczonym miejscu.
    3. Po wykonaniu prac, o których mowa w ust. 2, wykonawca prac ma obowiązek złożenia właścicielowi, użytkownikowi wieczystemu lub zarządcy nieruchomości, urządzenia budowlanego, instalacji przemysłowej lub innego miejsca zawierającego azbest pisemnego oświadczenia o prawidłowości wykonania prac oraz o oczyszczeniu terenu z pyłu azbestowego, z zachowaniem właściwych przepisów technicznych i sanitarnych.
    4. Oświadczenie, o którym mowa w ust. 3, przechowuje się przez okres co najmniej 5 lat.


    Dodano po 7 [minuty]:

    Jerzy Cieślański napisał:

    ...
    Blacho dachówka leży na nowych listwach z drewna iglastego 30mmx50mm impregnowanych zielonkawym impregnatem przeciwgnilnym.
    ...


    Czyli na podłożu trudnozapalnym a nie łatwopalnym.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Jerzy Cieślański napisał:

    ...
    Rury, nie uziemionych oficjalnie masztów antenowych schodzą w dół pod poszycie dachu na odległość ok 1.0m od podłogi strychu pokrytej warstwą wyschniętych trocin.
    ...


    O tym pisałem w tym temacie, na jego końcu:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic482386-60.html

    0