Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilacz regulowany Ne054.

04 Sie 2008 18:37 3806 11
  • Poziom 9  
    Witam jestem nowy. Zależny mi nie tylko na działaniu układu, ale również na zrozumieniu jak on działa (to się chyba chwali), ale do rzeczy.

    chodzi o układa z nord elektronik NE 054 (zasilacz regulowany)
    http://www.nikomp.com.pl/zestawyN/N-054.htm
    Otóż może się to wam wydaje oczywiste mi jednak nie.
    Przy większym natężeniu załącza się tranzystor.

    Przedstawię swoje rozumowanie.
    Na wejściu układu po wyprostowaniu znajduje się napięcie powiedzmy jakieś 15V opornik R1 i następnie LM317, gdy spadek napięcia na R1 wynosi około 0,7V powoduje to włączenie tranzystora (wprowadzenie w stan przewodzenia) i płynie przez niego prąd. Na wyjściu tego układu(stabilizatora) znajduje się jakie napięcie powiedzmy 7V. Przez tranzystor przepłynie prąd. Napięcie między emiterem a masą wynosi 15 V wiadomo jakiś spadek nastąpi na tranzystorze, ale wtedy to napięcie miedzy kolektorem a masą wyniesie 15V(obniżone trochę) łączy się ono z tym 7V ze stabilizatora i powinno być na wyjściu według mojego rozumowania 15V. Na szczęście jest 7V tylko nie wiem dlaczego ?

    Z góry dzięki za wyjaśnienia.
  • Poziom 26  
    Ja nie bardzo wiem o co Ci chodzi, bo troszkę zamieszałeś. Przede wszystkim - jeśli prąd to w Amperach, napięcie nie płynie tylko - jeśli już - panuje (w sensie: jest) pomiędzy jakimiś elementami obwodu (napięcie = różnica potencjałów).

    Prawa Kirchhoffa nie oszukasz:
    Uwe (na C1) = Uwy (na C2) + Uce (spadek napięcia na tranzystorze)
    Ur1 = 0.7V (gdy przewodzi tranzystor)
    Napięcie na LM317 (in - out): Ulm = Uwe - Ur1 - Uwy
    a napięcie Ulm możesz sobie obliczyć wiedząc, że Vout - Vcom = 1.24V (tak działa ten stabilizator).

    Coś mi się wydaje, że potrzebujesz zrozumieć zasadę działania tranzystora. To, że pomiędzy bazą a emiterem jest 0.7V (Ur1) nie oznacza, że to napięcie jest pomiędzy kolektorem a emiterem - tam może być (w uproszczeniu) dowolne, ale zależne właśnie od napięcia baza-emiter. Poczytaj...
  • Specjalista elektronik
    Sprawa jest prosta. Mylisz napięcie z prądem.
    Prąd to przepływ ładunku elektrycznego np. elektronów.
    I prąd mierzymy w amperach i zaznaczamy 1A.
    Prąd możemy sobie wyobrazić jako przepływ wody w rurach.
    Prąd płynie w przewodach podobnie jak woda w rurach wodociągowych czym więcej elektronów (wody) przepływa w jednostce czasu, tym większy prąd.
    A napięcie wyrażane w Woltach to rodzaj ciśnienie elektrycznego, bez którego prąd nie popłynie.
    Jeśli prąd elektryczny porównaliśmy do przepływu wody, to napięcie
    możemy sobie wyobrazić jako ciśnienie wody w instalacji
    W instalacji wodociągowej może panować duże ciśnienie (napięcie), ale jeśli wszystkie krany są pozakręcane, to woda (prąd) nie płynie. Dokładnie tak jest z napięciem i prądem. Jeśli bateria(zasilacz) nie jest do niczego podłączona, to na jej biegunach występuje napięcie, ale prąd nie płynie.
    I pamiętaj to prąd płynie a nie napięcie.

    I teraz wracając do układu.
    Jeśli prąd pobierany z zasilacza przekroczy 0.7V/1ohm=0.7A otworzy się tranzystor który dostarczy dodatkowego prądu do obciążenia.
    Np układ pobiera z zasilacza 1A prądu czyli LM317 dostarcza 0.7A a tranzystor 0.3A
  • Poziom 9  
    Nom troszkę poczytałem ale wynika z tego że za mało. A to że trudno mnie zrozumieć to normalne ja zawsze zawile mówię.
    hm cóż postudiuje troszkę jeszcze i pomyśle jeszcze na tym.
    a i sorry za tą pomyłkę chodziło mi o napięcie między kolektorem tranzystorem a masą układu.
  • Poziom 14  
    Witam, zadałeś bardzo dobre pytanie i szczerze mówiąc to nie znam na nie odpowiedzi. Jedyne co mi przychodzi do głowy to teoria o równoległym łączeniu elementów, tj, że tranzystor i układ scalony są połączone równolegle i spadki napięcia na nich są takie same. Więcej mi nie przychodzi do głowy, ale popieram twój sposób dążenia do wiedzy

    A tak już poza konkursem to jak płynie prąd to w (A) amperach a napięcie jest w (V) woltach.

    A teraz moje skromne pytanie, gdzie są ci wszyscy moderatorzy??? Nikt błędów rzeczowych nie widzi??? Łatwiej jest się o wielkość liter czepiać.
  • Poziom 9  
    jony napisał:
    Sprawa jest prosta. Mylisz napięcie z prądem.
    Prąd to przepływ ładunku elektrycznego np. elektronów.
    I prąd mierzymy w amperach i zaznaczamy 1A.
    Prąd możemy sobie wyobrazić jako przepływ wody w rurach.
    Prąd płynie w przewodach podobnie jak woda w rurach wodociągowych czym więcej elektronów (wody) przepływa w jednostce czasu, tym większy prąd.
    A napięcie wyrażane w Woltach to rodzaj ciśnienie elektrycznego, bez którego prąd nie popłynie.
    Jeśli prąd elektryczny porównaliśmy do przepływu wody, to napięcie
    możemy sobie wyobrazić jako ciśnienie wody w instalacji
    W instalacji wodociągowej może panować duże ciśnienie (napięcie), ale jeśli wszystkie krany są pozakręcane, to woda (prąd) nie płynie. Dokładnie tak jest z napięciem i prądem. Jeśli bateria(zasilacz) nie jest do niczego podłączona, to na jej biegunach występuje napięcie, ale prąd nie płynie.
    I pamiętaj to prąd płynie a nie napięcie.

    I teraz wracając do układu.
    Jeśli prąd pobierany z zasilacza przekroczy 0.7V/1ohm=0.7A otworzy się tranzystor który dostarczy dodatkowego prądu do obciążenia.
    Np układ pobiera z zasilacza 1A prądu czyli LM317 dostarcza 0.7A a tranzystor 0.3A


    A nie ma znaczna co to za prąd dostarcza ten tranzystor ?

    Dodano po 2 [minuty]:

    drakon3
    Widze, że zrozumiałeś o co mi chodzi, a o tej regule nie wiedziałem.
  • Specjalista elektronik
    edzioedzio55 napisał:

    A nie ma znaczna co to za prąd dostarcza ten tranzystor ?

    Nie rozumiem pytania.
    edzioedzio55 napisał:

    Widze, że zrozumiałeś o co mi chodzi, a o tej regule nie wiedziałem.

    Ta reguła to II prawo Kirchhoffa.
    Tak samo jak w obwodzie szeregowym wszędzie mamy ten sam prąd, tak na elementach połączonych równolegle mamy te samo napięcie.
    Zasilacz regulowany Ne054.
    Zasilacz regulowany Ne054.
    Zasilacz regulowany Ne054.
  • Poziom 9  
    Bardzo dobre te rysunki. Dobitnie przedstawiają sprawę, ale to akurat co na nich jest. Jest dla mnie zrozumiałe (wiem to). Tylko nie widzę związku z tym o co pytam.
    Sorry że tak truje, ale to najlepszy dowód, że myślę tak mi się bynajmniej wydaje.
    no więc
    Lm317 dyktuje nie jako jakie ma być napięcie na wyjściu.
    Nie wiem może źle robię, że traktuje ten LM jako element do którego wchodzi coś a wychodzi coś przerobionego. Chodzi mi oto czy jak tranzystor przewodzi to przepuszcza nie jako napięcie które znajduje się przed układem Lm na wyjście czyli za układem Lm317. Tłumiąc tym samym robotę którą odwalił Lm317? :?:
  • Pomocny post
    Specjalista elektronik
    Nie wiem czy rozumiesz jak działa stabilizator LM317.
    Układ ten stara się utrzymać stałe napięcie na rezystorze R2 (1.25V).
    Gdy napięcie wyjściowe wzrośnie rośnie też napięcia na R2 i stabilizator przytyka swój wewnętrzny tranzystor by napięcie zmalało do tych 1.25V na R2. Gdy napięcia maleje, bardziej otwiera swój tranzystor i napięcie rośnie do tych 1.25V. W praktyce będziemy mieli stan równowagi.
    LM na tyle otworzy swój wewnętrzny tranzystor by napięcia na R2 wynosiło te 1.25V.

    A teraz twój przypadek.
    Zapominamy na chwile o II prawie Kirchhoffa.
    Otwarcie T1 powoduje wzrost napięcia na wyjściu, stabilizator wyłapuje ten wzrost i przytyka swój wewnętrzny tranzystor. Co owocuje przytkaniem T1. Czyli napięci na wyjściu będzie maleć.
    I znowu ustali się stan równowagi, Lm tak będzie sterować swoim wewnętrznym tranzystorem by nawet po włączeniu T1 napięcie nie uległo zmianie.
  • Pomocny post
    Poziom 26  
    Zakładając, że napięcie panujące na rezystorze R1 jest małe (bo 0.7 << 15V) możesz dla dalszej analizy przyjąć, że napięcie na tranzystorze i napięcie na LM317 jest takie same.
    Na chłopski rozum - przy małych prądach stabilizator LM317 sam sobie radzi, nie potrzebuje tranzystora, a tranzystor widzi, że stabilizator daje sobie radę i jest wyłączony. Przy pewnym prądzie wyjściowym niejako sam się włącza tranzystor, co by wesprzeć stabilizator (sam stabilizator może tego nie chcieć:). I tym samym tranzystor "podkrada" prąd stabilizatorowi tak, że przez stabilizator już większy prąd nie popłynie, a nadwyżka prądu popłynie przez tranzystor do obciążenia (wyjścia).

    Zauważ, że zmienia się tylko prąd wyjściowy a napięcia są cały czas takie same! Wejściowe jest stałe 15V, na wyjściu jest stałe 7V (powiedzmy, że "coś" je stabilizuje, a tym czymś jest właśnie LM317 z pomocą tranzystora) i tym samym napięcia na tranzystorze i LM317 też jest stałe równe 8V (patrz uwaga wyżej).
  • Poziom 9  
    ooooooooo :D
    To jest odpowiedź, która mnie satysfakcjonuje.
    Nie wiedziałem jak działa lm317.
    Wielkie dzięki, bardzo mi pomogłeś. :D
  • Poziom 26  
    Sory że odświeżam temat ale chciałem zapytać czy diody D5,D6 wystarczą 1A czy powinny być większe :?:
    I jaki tranzystor dać w gałęzi ujemnej przy LM337 też PNP czy w tedy NPN :?: