Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym

Bobi 313 24 Jul 2012 12:58 546275 1829
Optex
  • #1141
    ZEanty
    Level 16  
    Panie vodiczka.
    ZE wymienia rok przed terminem, tam gdzie pracowałem czyli Oddział Wałbrzych Tauron Dustrybucji S.A.. Hm, czyzbyśmy się znali z pracy? Jeżeli, to doskonale pan wie że ZE wciska ludziom kit, np. że sprawdzenie mojego licznika tzw. metodą Pit wykazało ze licznik ok, czyli wszystko ok:). To pismo Prezesa jeszcze EnergiaPro SA (przed połączeniem i powstaniem Tauron Dys.).
    A metoda Pit opracowana niewłaściwie przez kierownictwo ZE w roku 2002 i na jej podstawie "pitolenie" odbiorcom, że licznik ok bo Pit wykazał ok lub ze ta metoda (Pit) to byle co a błąd wykazany tą metodą np +10% przy badaniu laboratoryjnym wykaże normę:). I wykazuje :), tylko badanie laboratoryjne (sprawdziłem doświadczalnie) to pic na wodę.
    Zauważaja to odbiorcy w pismach do ZE, zanim zacząłem sie przyglądać Pit i badaniom laboratoryjnym. Przykład? Udokumentowany. Starsza kobieta pyta ZE, jak to mozliwe ze terza płaci mniejsze rachunki, po wymianie licznika, a badanie laboratoryjne wykonane przez firmę której właścicielem ZE, wykazało ze licznik ok. Czyli nie zawyzał.
    Metoda Pit ZE przyjmuje STAŁĄ wartość 1000W dla obciążenia licznika i za ta wartością idą wszystkie wyliczenia. Po pierwsze: ZE chroni się za okresleniem - ta metoda niedokładna.
    Bardzo niedokładna. Ponieważ w miejscu gdzie pracowałem uzywano rezystorowego wymuszacza mocy, który chłodzony silniczkiem indukcyjnym :). Czyli nie istniał cos q równy jeden lecz w granicach około 0,9 i mniej. To już ustawia moc P nie na 1000W lecz na 900W. Ponadto U jest stale zmienne, czyli występują tzw. wartości chwilowe. Przez czas około od 05 minuty do 1,5 minuty, tyle mniej wiecej trwa właściwy pomiar uchybu licznika indukcujnego, minimum 10 obrotów tarczy wirujacej licznika indukcujnego a dla licznika statycznego/elektronicznego 50 impulsów diody /nakaz prawa/. Jeżeli zmienne co konieczne? Pomiar U i pomiar I, napiecia i prądu, podczas pomiaru uchybu. Dla przyjęcia określonej średniej. Zmienne najbardziej U, od niego zależne I, R na skutek chłodzenia /wymuszacz rezystorowy/ praktycznie niezmienne, sprawdziłem. Wzrasta około 0,1 oma. Przy pomiarze U i I uzyskujemy właściwą moc czynną na liczniku, obliczamy właściwą stała dla określonej ilości obrotów lub impulsów /ze stałej na liczniku która np 500obr/1kWh/ i dopiero obliczamy bardzo prawdopodobny uchyb licznika. Powtarzamy pomiar jeszcze raz lub dwa, dla pewności. Nic z powyzszego nie wykonuje ZE. Przyjmuje stałą moc P= 1000W, niewłaściwie obliczoną stałą licznika dla 10 obrotów /stała dla 10 obrotów to czas ich wykonania wg stałej na liczniku, np. 500 obr. przy obciążeniu 1 kWh w czasie 1 godz./. Dla mocy np. 900W ta stała będzie wyzsza, np 100 sek. a nie 96 sek.. ZE oblicza stałą 96 sek., pomiar czasu dla 10 obr. wykazuje 92 sek.. Oblicza sie błąd który w takim obliczeniu wynosi np. +5% i stwierdza sie przed odbiorcom, pomiar wykonany w przyblizeniu, bad. labor. wykaże dobrze, jest na pewno w granicach normy +-2%.
    Sprawdzenie uchybu wykonane nieprawidłowo, bez pomiaru U oraz I, bez określenia właściwej mocy P, bez obliczenia właściwej stałej dla 10 obrotów licznika.
    Szanowny Panie. Szczegóły ma Pan zamieszczone w "Liście otwartym" do p. Cz. Szuby, kopię zamieściłem kilka stron wcześniej. Proszę sie zapoznać.
    A wracajac do legalizacji, kpiną ze strony ZE jest oskarżanie odbiorców o cokolwiek, gdy legalizacja licznika po terminie. Bo to obala wszelkie argumenty ZE, jeżeli faktycznie istnieją. Za takie nie dotrzymanie wymian licznika ponosi odp. kierownik Wydziału technicznego i powinien otrzymać papa, delikatnie określając, z zakładu. Nie otrzymuje, jest częścią tzw. "kliki" lub dokładniej, ogniwkiem mafii ponieważ to "nic" nie znaczący szczegół dla oszustów, których oszustwa skutkują wielomiliardowym okradaniem społeczeństwa i gospodarki RP.
    Do widzenia Panu. Nie chce mi się dsykutować z kimś, kto plecie to co ZE ukrywajac bezprawne działania i wmawiajac bezprawie wielu niewinnym klientom. Oczywiscie, npe istnieją, złodziei nie brakuje. Jednak złodziej a "złodziej" który nie jest złodziejem, to dwa rózne przypadki. I "złodziej" nie pozwoli na określanie sie takim fałszywym mianem, ponieważ to po prostu fałsz i łamie nie tylko nakazy prawa ale morale społeczne.
    Mam wątpliwości czy Pan zrozumie, właściwie - czy Pan ujawni że wie iż powyzsze dotyczące sprawdzania uchybów przez ZE to zwykła prawda techniczna, ale mam też nadzieję ze jak nie dziś to zrozumie Pan jutro prawdę moralną.

    Desperadoxyz, podtrzymuję prośbę. Takze wobec innych, jeśli tutaj trafią, w temacie argumentów Sądu odrzucajacych fałszywe oskarżenia ZE.
  • Optex
  • #1142
    vodiczka
    Level 43  
    ZEanty wrote:
    Desperadoxyz, podtrzymuję prośbę. Takze wobec innych, jeśli tutaj trafią, w temacie argumentów Sądu odrzucajacych fałszywe oskarżenia ZE

    Desperadoxyz wygrał bo licznik utracił legalizację. Koniec, kropka. Twoje wywody (powtarzane po raz n-ty) o przekrętach Tauronu nie mają nic wspólnego ze sprawą.
    Poczekam aż przytoczysz uzsadnienie sądu w sprawie, którą ty wygrasz lub już wygrałeś. Wtedy podyskutujemy.
  • #1143
    mircuss
    Level 10  
    czy ktoś może mi odpowiedzieć jaki wpływ na błąd pomiarowy licznika może mieć bezpośrednie uderzenie pioruna.
    ZE robi mi sprawę o NPE i zastanawiam się czy to jest dobra linia obrony. Wyładowanie faktycznie miało miejsce w rozdzielni liczników i ślady po nim są widoczne do dzisiaj, ale pracowników ZE to nie interesowało.
    czy może ktoś mi udzielić fachowej odpowiedzi ?
  • #1144
    vodiczka
    Level 43  
    Hm. gdybyś zgłosił fakt uderzenia pioruna i wnioskował o\legalizacjię licznika po tym zdarzeniu a ZE zlekceważył Twój wniosek to mogłaby byc dobra linia obrony.
    Jaki błąd stwierdził ZE, zaniżenie czy zawyżenie wskazań i o ile?
  • #1145
    mircuss
    Level 10  
    na tablicy są dwa liczniki ;
    3 fazowy z błędem 98 % i jednofazowy z błędem 23%
  • #1146
    ZEanty
    Level 16  
    panie vodiczka, dowody nie wywody
    desperado nie podał dlaczego wygrał, pytał o legalizację, proszę nie wciskać czytjącym swojego kitu
    oczywiscie, ja nie byłem oskarzony o npe, ja oskarzałem o npe, panie vodiczka
    i nie życzę sobie z pana strony przechodzenia na "Ty", brzydzę sie taką bliskością z panem, zbyt dużo podobnych juz poznałem
    z drugiej strony potwierdza pan, że się znamy, byliśmy aż na Ty?
    cóz, ten mój nos
    tak, to jednak pokazanie czytelnikom jak mozna wmówić coś
    nie, nie znamy się, przynajmniej od 3,5 roku

    PROŚBA DO MODERATORA.
    Uprzejmie proszę o kasowanie wpisów pana vodiczko jeżeli bedą sie odnosić do mnie.
    Z mojej strony od dnia dzisiejszego nie skieruję do tego kogoś nawet słowa.
    Jeżeli skieruję, proszę mnie wyrzucić z forum.

    mircuss, ta strona ma wiele odpowiedzi na temat działania pioruna
    wracaj strona po stronie, znajdziesz
    pozdrawiam
    p.s. nie tylko piorun powoduje utratę właściwości magnesu hamującego, też na tej stronie strona po stronie
    proponuję też poszukanie na forum wpisów osoby pod nickiem "jta"

    Dodano po 4 [minuty]:

    mircuss
    ZE zapisuje na pogotowiu przyczyny awarii, kilka zdań
    Jeśli znasz datę wskaż ZE i wnioskuj o sprawdzenie co zapisała i zgłosiła brygada pogotowia energet. jako przyczynę awarii w miejscu gdzie napisałeś.
    Jeśli dojdzie do sądu, ządaj kserokopii z dziennika Pogotowia gdzie zapisują awarie i datę ich usunięcia, proqadzi sie non stop i przez 24 godz.
  • #1147
    jankolo
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    vodiczka i ZEanty: proszę niezwłocznie zaprzestać pyskówek.
  • #1148
    mircuss
    Level 10  
    Niestety nie znam dokładnej daty wystąpienia tego zdarzenia. Ciekawa sprawa, ale w danym czasie pamiętam że się cieszyłem bo licznik przez kilka godzin stał w miejscu niestety ruszył. Nie pamiętam czy zgłaszałem do ZE taką awarię, ale chyba nie - bo i po co.?

    Czy znajdę jakieś opracowanie na temat innych możliwości uszkodzeń wewnętrznych magnesów licznika niż zewnętrzne pole ?

    Co z Rozporządzeniem Ministra gospodarki w sprawie wymagań liczników energii elektrycznej ?
  • Optex
  • #1149
    ZEanty
    Level 16  
    mircuss
    Dokumenty i prawo znajdziesz na stronie:
    http://wrobieniwnpe.pl/
    Oczywiście, nie w całosci. Tam pismo od "EnergiaPro-Pomiary", wyszczególnienie kilku z mozliwych przyczyn zawyzania pomiarów przez licznik indykcyjny.

    Tak "na marginesie".
    W 2008 r. przekazałęm ZE, i wskazałęm dowody, że liczniki statyczne tj. elektroniczne, nie wykazują prawidłowo.
    Zbyt późna reakcja na, wierzyłem w słowa: te liczniki są "idealne" :).
    Te ideały się psują, to raz a dwa, zawyżają tak jak liczniki indukcyjne. Chociaż maks. wysokości błędu nie znam, tajemnica :).
    Sprawdzony przeze mnie i kolegę, dwoma urządzeniami, w sposób prosty, dokładny i kilkakrotnie, uchyb licznika elektronicznego: około +13%. Licznik został zdjęty klientowi ZE i zabrany do ZE. Żadnego oskarzenia wobec klienta ZE nie wniósł. Tu info: na taki licznik nie działa tzw. neodym. Sprawdzenie miało miejsce dwa miesiace temu.
    Dotychczas sprawdziłem tylko około 10 szt. licz. elektronicznych. Trzy wykazywały dobrze. Z tych trzech aktualnie jeden wisi u mnie w domu. Producent "Iskra"-Polska, chociaż "made in EU". Ten licznik ułatwia samoistne jego sprawdzenie. Na ekranie posiada wartość mocy jaką jest obciążony. Wystarczy pomierzyć dane, podstawić do wzorów i praktycznie mamy z jakim uchybem ten licznik wskazuje. Sprawdziłem metodą ręczną-szczegółową oraz sposobem ww., korzystajac tylko z licznika, kilkakrotnie i przy róznej wartości P, wynik z obu sprawdzeń: około +0,4%. Przy mocy P ponizej 100 W, uchyb spada do -0,1%.
    To żaden plus dla klienta, ponieważ przy mocy P wyzszej uchyb +0,4% i w sumie ZE, chociaż uchyb w normie (+-2%), i tak zyskuje.

    Dodano po 13 [minuty]:

    P.S.
    Każdy sie cieszy, na początek, w takim przypadku jak Twój mircuss.
    Tylko tak normalnie to głowa myśli i jeżeli człowiek ma tzw. sumienie, zaczyna coś zgrzytać. Ponadto zależne od sytuacji klienta - biedny będzie miał wiecej argumentów aby milczeć. Czy słusznych, to inny temat. Wobec kogo argumenty, to też inny temat.
    Ponieważ z moich 29 lat pracy w ZE wynika, klienci są okradani przez ZE tylko to nie ZE kradnie lecz kradzieżą zarządzają i ją planują w określony sposób, osoby których nazwiska w zarządach ZE. Działania powyzsze od dziesiatek lat. Czyli argument w postaci: nie mam na chleb, dlatego zwlekałem ze zgłoszeniem, trafiają w stronę osób za nic majacych chleb.
    Ponadto mircuss.
    Zgłoszenie awarii licznika wymaga od Ciebie umowa którą podpisałeś z ZE celem zakupu i dostarczenia energii. Pamiętaj i korzystaj z niej, ponieważ umowa nakłada też obowiazki na dostawcę energii, ZE.
    Ponadto chodzą też inkasenci, którzy zgłaszaja awarie liczników. U mnie aktualnie "chodzą" co pół roku, w zeszłym jeszcze co 2 miesiace.
  • #1150
    Paweł#G
    Level 17  
    Nie wiem czy przewinęło się to w temacie i z braku czasu, nie zastanawiałem się nad tym dokładniej i nie szukałem:
    Czy na rozmagnesowanie magnesu hamującego może mieć wpływ wieloletni przepływ prądu stałego przez licznik ( uwzględniając różne kombinacje przepływu), lub podłączenie odbiornika zawierającego jedno-połówkowy prostownik (bez separacji w postaci kondensatora, czy transformatora)?
  • #1151
    saskia
    Level 39  
    ZEanty wrote:

    Sprawdzony przeze mnie i kolegę, dwoma urządzeniami, w sposób prosty, dokładny i kilkakrotnie, uchyb licznika elektronicznego: około +13%. Licznik został zdjęty klientowi ZE i zabrany do ZE. Żadnego oskarzenia wobec klienta ZE nie wniósł.


    Tak z ciekawosci zapytam, czy ZE wyrownal klientowi roznice w przynajmniej jednym wstecznym rachunku?
  • #1152
    ZEanty
    Level 16  
    Saskia.
    Żadnego wyrównania, klient nic o tym nie wie.
    W miesiacu lutym 2006 r. zetknąłem się z taką sytuacją. Około 100 liczników indukcyjnych sprawdzonych (na miejscu, w ZE, w miejscu do tego przygotowanym, dwoma róznymi wymuszaczami) i tylko jeden błąd w granicach około +2,8%(pamietam, to był wyjątek, także dla osób którzy mnie szkolili w tym temacie wprost sensacja). Pozostałe srednio od + 5% do + kilkunastu%. Na pytanie czy klienci otrzymują zwrot z zawyżonej różnicy, pracownicy mnie szkolący odpowiedzieli uśmiechem i milczeniem. Polecenie wydane im przez kierownictwo: wymieniać liczniki (gdy reklamuje odbiorca lub przy przepisywaniu na nowego odbiorcę, wtedy też sprawdza sie prawidłowość działania licznika a przynajmniej prawnie tak powinno być) - dopiero gdy ich uchyb powyżej +kilkunastu %. To polecenie potwierdzone zeznaniem jednego z pracowników ZE w sądzie pracy. A sprawdzane przeze mnie liczniki, w ilości około 100 szt, przez 5 dni roboczych, były po wymianie legalizacyjnej.

    Paweł#G.
    Sytuacja którą "widzę" po raz pierwszy. Fakt: nie mam pojęcia jak wpływa na magnes hamujący taka sytuacja. Jeśli zajrzy tu "jta" może się wypowie. Sytuacja faktem bardzo ciekawa, dziś jednak tylko teoretycznie. Prostownik poza licznikiem czyli licznik wykazuje "prawidłowo" wg ZE.
  • #1153
    saskia
    Level 39  
    Czyli z calosci tego tematu wynika ze zlodziej oskarza innych o kradziez tego co ukradl.
  • #1154
    makij
    Level 9  
    Powiem tak : Ekspertyza ma za zadanie odpowiedzieć na pytanie , czy była ingerencja , czy nie w licznik ?
    Odpowiedź znamy z góry. Następny krok to właściciel lokalu do którego należy licznik. Konsekwencje idą za właścicielem. Wiesz już wszystko.
  • #1155
    ZEanty
    Level 16  
    saskia
    Ponieważ, wynika z Twoich danych, przebywasz na "Wyspie" stąd pytanie do Ciebie.
    Jak takie lub podobne sytuacje wygladają w Londynie? Jeżeli się spotkałaś z czymś takim.
    Pozdrawiam.
  • #1156
    saskia
    Level 39  
    Hmm......
    Pracuje na budowach i widze jak wygladaja stare instalacje i liczniki.
    przez prawie 30 lat nie spotkalem sie z przypadkiem oskarzania klienta o kradziez energii el.
    W tym kraju nawet zasugerowanie ze ktos kradnie energie el. moze zakonczyc sie wysokimi odszkodowaniami dla posadzonego za straty moralne.
    Poza tym wiekszosc tubylcow boi sie wymienic nawet zarowke i wzywa elektryka.
    Prawdopodobnie przez przepisy, bo tu jest tak ze jesli bez odpowiednich uprawnien wykonujesz prace el. to kary moga byc dosc dotkliwe.
    Liczniki niby sa plombowane ale nikt nie prowadzi ewidencji kto i kiedy plombowal licznik. Glowne zabezpieczenia przedlicznikowe kazdy elektryk moze legalnie wymieniac zrywajac plombe, nikt tego nie sprawdza.
    50 % licznikow jest wewnatrz domow i rejestry aktualnych stanow licznika musza byc robione , albo na dany umowiony z odbiorca dzien, albo odboiorca (jesli wie jak sprawdzic stan licznika) podaje stan przez telefon, ale nie musi.

    Znam jeden przypadek (moja siostra) zauwazyla spora roznice w wysokosci rachunku a stanem faktycznym i z firmy dostarczajacej energie mial przyjechac gosciu do sprawdzenia stanu licznika, czekala na niego godzine i nie zjawil sie. po telefonie do dostawcy wyznaczyli inny dzien, ale nikt sie nie zjawil.
    Po nastepnym telefonie do dostawcy, pani ktora odebrala przeprosila i anulowala dotychczasowy rachunek jako rekompensate za stracony czas mojej siostry.
    Rachunek byl na kwote £260. Na tamte lata to bylo dobre dwie dniowki.

    Sadze ze teraz chyba wyraznie widzisz roznice miedzy Polska a Anglia.
  • #1157
    vodiczka
    Level 43  
    saskia wrote:
    Sądzę że teraz chyba wyraznie widzisz roznice miedzy Polska a Anglia.

    Zyję ...dziesiąt lat w Polsce, co kilkanaście lat (w przepisowym terminie) ZE wymienia mi licznik, nikt mi nigdy niczego nie sugerował, moim sąsiadom też. Nie zdarzyło się żeby ktoś nie zjawił się na sprawdzenie stanu licznika w umowionym terminie.
    Sadzę że wyraźnie widzisz iż różnice pomiędzy Polską a Anglią zależą właśnie od punktu widzenia.
    Jak sądzisz czy ZEanty postępując z klientami tak jak opisał ( gdy jeszcze nie walczył z ZE) dostałby wyrok w prociesie karnym czy tylko zapłaciłby odszkodowanie za straty moralne :D
  • #1158
    saskia
    Level 39  
    Sadze ze nic by nie dostal ani nie placil.
    A jesli chodzi o straty moralne za falszywe oskarzenie to tu czesto zdazaja sie kwoty 6-cio cyfrowe.
    Gdyby w Polsce prawo tak dzialalo jak tu, to taki ZE poszedl by z torbami po kilkunastu sprawach, a jesli nawet nie, to przez wiele lat nie bylo by premi przez wiele lat az do czasu gdy zaczeli by traktowac ludzi po ludzku.

    A roznic jaka jest taka jest i nie ma co nad tym sie rozwodzic.
  • #1159
    vodiczka
    Level 43  
    saskia wrote:
    :(ze ze nic by nie dostal ani nie placil.

    Czyli mam rozumieć że polecenie szefa zwalnia od odpowiedzialności za działania niezgodne z prawem? Wydaje mi się że brytyjski ZE to jednak nie MI6.
  • #1160
    saskia
    Level 39  
    Prosze moderatorow o wykasowanie moich postow jako nie zwiazane z tematem, gdyz zaczyna to byc kompletnie nowy temat.

    A ZEanty pewnie juz przeczytal o co pytal.
  • #1161
    ZEanty
    Level 16  
    Saskia, dziękuję.
    Proponuję nie wdawaj się w "pleple" ;), spójrz na tym forum, w tym temacie, o stronę, dwie wstecz, zrozumiesz :).
    I odwiedź, jeśli temat wydaje Ci się ciekawy, stronę poniższą:
    http://wrobieniwnpe.pl/
    Twoje informacje bardzo ciekawe, dla wszystkich. Ale zwłaszcza dla niewinnie posądzonych o kradzież energii.
    Pozdrawiam.
  • #1162
    vodiczka
    Level 43  
    ZEanty wrote:
    Osobiście miałem jeden taki przypadek. Spisałem z kolegą npe wmawiajac starszym ludziom, że przyłożyli magnes.

    Czy to jest "pleple" czy działanie niezgodne z prawem?
  • #1163
    saskia
    Level 39  
    ZEanty wrote:
    Saskia, dziękuję.
    Proponuję nie wdawaj się w "pleple" ;), spójrz na tym forum, w tym temacie, o stronę, dwie wstecz, zrozumiesz :).
    I odwiedź, jeśli temat wydaje Ci się ciekawy, stronę poniższą:
    http://wrobieniwnpe.pl/
    Twoje informacje bardzo ciekawe, dla wszystkich. Ale zwłaszcza dla niewinnie posądzonych o kradzież energii.
    Pozdrawiam.


    Poczytalem.
    Wedlug mnie, ci ktorzy wygrali sprawe w sadzie, powinni teraz zalozyc sprawy cywilne o odszkodowania za falszywe oskarzenia i zadac wysokich odszkodowan, gdyz, oprocz oplaty adwokata i kosztow sadowych ZE nie zaplacil za stracony czas oskarzonych i za ich straty moralne.

    Zanim sie kogokolwiek i o cokolwiek oskarzy, trzeba miec niezbite dowody, a nie domysly.
    Jesli posypia sie odszkodowania to ZE wreszcie zrozumie ze nie tedy droga do premii.
  • #1164
    ZEanty
    Level 16  
    Panie vodiczka, pan sie we mnie zakochał?
    Proszę zacytować całość a nie wzorem ZE wybierać fragment i swoje "pleple" wklejać.
    Do widzenia panu, panie z ZE.
    Ponownie do moderatora. Prosiłem i wnoszę ponownie.
    Jeśli ta osoba cokolwiek napisze na mój temat, do tego kłamstwa celowo mataczące, tym razem żądam a nie proszę wycięcia jego wpisu.
    A wmawianie ludziom nieprawdy jest niezgodne z prawem w określonych przypadkach, panie vodiczka.
    Powtarzałem to co wmówiło i wmawia kierownictwo ZE pracownikom i klientom: nie istnieje inna możliwość jak "tylko" przyłożenie neodymu do licznika i tylko to powodem błędu czyli klient "kradł".
    Dziś wiem, jest to g.... prawda, bo powodów co najmniej kilka i wielu klientów nie kradło ani nie próbowało a zostali oskarzeni i zaplacili kary za coś co im nawet na myśl nie przyszło.
    Sam producent magnesów podaje dwie przyczyny duzych uchybów w piśmie do PAFAL ale pomija naturę, burzę i wyładowania chociaż wpływ na magnes takiego działania naukowo udowodniony.
    Żegnam panie vodiczka, człowieku z klapkami na oczach (przenośnia).
    Dodam, wolałbym być koniem z klapkami na oczach jak człowiekiem z klapkami, na oczach nie stopach, czyli jak kimś takim jak pan. I wiem doskonale co mówię, bo kiedyś byłem kimś w rodzaju "ala (też przenośnia od a la) vodiczka". Jasne dla pana panie vodiczka co napisałem, mam nadzieję.
    Dodam. Takie wpisy i takie działanie jak pana v. znam od lat. Mataczenie i jatrzenie, aby kogoś zdenerwować, osmieszyć, oczernić, oskarzyc byle czym.
    Na mnie to nie działa panie v. :), już.
    Kierownictwo ZE w postaci np. Dyrektora Oddziału w Wałbrzychu, to zorgtanizowana złodziejska mafia :). Podpisuje się pod tym z pełna odpowiedzialnością, udowodniono, udokumentowano :). Oszust i złodziej w postaci Dyrektora i Prezesa ZE otrzymał to na pismie do rąk.
    I?
    I nic :(. Milczy "przeklęty :(. Strach go zżera czy co?
    Tylko panie v., fakty przekazałem kilku osobom :), także upubliczniłem :).
    Dlaczego? Dla klientów, aby niektórzy, wiem - będą w mniejszości z określonych przyczyn, zobaczyli jak ZE (w szczególe: to zarządzajacy tą firmą, pracownicy w wiekszości nie maja pojęcia, ZE to ogólnik, podaję nazwiska, np. Andrzej Lukas Dyrektor, Mirosłwa Krutin Prezes - oboje Tauron Dystrybucja SA, jestem wspówłaścicielem tej firmy, 10 akcji wartości 10 groszy :) ) oszukuje celem okradania społeczeństwa i gospodarki RP. A oszustwo polega na zawyzaniu rachunków za swiatło w wyniku fałszywych, zawyzonych, kosztów i fałszywych pomiarów używanej przez klientów energii. Plus kilka oszustw po drodze.
    Nie, nie jestem z PiS :). Ani z zadnego PO ani innego "pituplepitu".
    I tylko tutaj wracam do tego co juz nie raz przedstawiałem.
    Reszta jest działaniem, nie chce mi sie z panem pisać panie v., jest pan nudny bo w kółko tylko o ZEanty i jakie to ZE słodkie :), jak pszczeli miód. No ZE to tak "pciółka" bzzzzzzzz ;).
  • #1165
    vodiczka
    Level 43  
    ZEanty wrote:
    Na mnie to nie działa panie v. , już.

    Chyba nie tylko działa ale i podnieca sądząc po treści pańskiego postu.
    ZEanty wrote:
    Reszta jest działaniem, nie chce mi sie z panem pisać panie v.,

    To dziwne, nie chce się panu pisać a pisze ?
    Pożarł się Pan z osobami, które wielokrotnie wymienia Pan z imienia i nazwiska a ja zamiast tych tyrad wolałbym widzieć jedną sprawę wygraną przez Pana i uzasadnienie wyroku.
  • #1166
    vodiczka
    Level 43  
    ZEanty wrote:
    Na mnie to nie działa panie v. , już.

    Chyba nie tylko działa ale i podnieca sądząc po treści pańskiego postu.
    ZEanty wrote:
    Reszta jest działaniem, nie chce mi sie z panem pisać panie v.,

    To dziwne, nie chce się panu pisać a pisze ?
    Pożarł się Pan z osobami, które wielokrotnie wymienia Pan z imienia i nazwiska a ja zamiast tych tyrad wolałbym widzieć jedną sprawę wygraną przez Pana i uzasadnienie wyroku.

    Dodano po 20 [minuty]:

    ZEanty wrote:
    A wmawianie ludziom nieprawdy jest niezgodne z prawem w określonych przypadkach, panie vodiczka.

    ZEanty wrote:
    Kierownictwo ZE w postaci np. Dyrektora Oddziału w Wałbrzychu, to zorgtanizowana złodziejska mafia

    Słyszałem mądrą maksymę: "Twoje czyny i słowa świadczą o tobie i o nikim innym"
  • #1167
    en3
    Level 9  
    Dzien dobry.
    Pisze w tym poście bo już mi ręce opadają i nie wiem gdzie szukać pomocy...
    Nasza historia zaczyna sie w 2006 r,kiedy odziedziczyliśmy teren,na którym znajdował się stary drewniany domek letniskowy. Był tu podłączony prąd. Podpisaliśmy nowa umowę z PGE i przez kilka lat otrzymywaliśmy faktury prognozowane,gdyż na tym terenie nic się nie działo,nie przyjeżdzaliśmy tu, domek był zamknięty, nie wiedzieliśmy jeszcze, czy chcemy sie tu budować, czy nie i faktycznie nikt nie robił rzeczywistego odczytu stanu licznika. W 2010 r rozpoczeliśmy budowę całorocznego domu. Stary domek został rozebrany, licznik zdjęty,prąd czasowo odłaczony. Na czas budowy prąd czerpaliśmy od sąsiada. Licznik, który poprzednio znajdował sie w starym domku letniskowym został zainstalowany w lini ogrodzenia (pod koniec czerwca). W lipcu w dom udrzył piorun samochód, który stał obok został uszkodzony i zniszczony został komputer, niestety nie sprawdzaliśmy czy to uderzenie w jakiś sposób odbiło sie na skrzynce z licznikiem. W sierpniu 2011 r został podłączony prąd, a pod koniec grudnia 2011 wprowadzilismy się. Na poczatku wrzesnia tego roku otrzymaliśmy fakture na 11 tys zl za okres od 30/08/2011 do 21/08/2012. Zaznaczam,że ogrzewanie mamy gazowe,woda rownież podgrzewana jest gazem. Dom ma powierzchnie 170m kwadratowych. Mamy standardowe sprzęty AGD, przy czym nie posiadamy na razie zmywarki, kuchenki mikrofalowej ani telewizora, mamy natomiast podgrzewane rynny, rekuperator, piec gazowy, jednak wszystkie te urządzenia nie generują aż takiej ilości prądu, dlatego kwota,na którą opiewa faktura wydała nam sie bardzo duża. Wystąpilismy o laboratoryjne badanie licznika, byliśmy przy nim obecni. W wyniku badania stwierdzono, iż licznik spełnia wymagania metrologiczne. Licznik, który został poddany badaniu wyprodukowala firma Pafal. Dowiedzieliśmy się, że liczniki tej firmy były wadliwe i wymieniano je. Nasz został wyprodukowany w 1990 r i legalizowany w 2006. Czy powinnismy sie odwoływac i skierować licznik do ponownego badania tym razem przez producenta z prośbą o zbadanie pamięci wewnętrznej licznika? Czy odpuścić i prosić o rozłożenie płatnosci na raty... Co możecie poradzić i czy wiecie, jaki jest koszt takiego badania. Za pierwsze badanie zaplacilismy 192 zl. Zaznaczam jeszcze,iz w sierpniu 2011,zaraz po zainstalowaniu licznika w lini ogrodzenia i podlaczenia pradu otrzymalismy fakture na ok 900 zl za okres od 17/06/2011 do 23/08/2011. Na rozliczeniu za ten okres wskazanie biezace wynosi 127 , a poprzednie 2080.. Krotko po otrzymaniu tej faktury na ok 900 zl otrzymaliśmy faktury korygujące, z których wynikało, że mamy nadpłate w wysokości prawie 1600 zl..Pracownik z PGE, z którym rozmawialem w piatek w naszej sprawie wyjaśnil mi, że inkasent błednie odczytał stan licznika i wspominał coś o biegu jałowym wstecznym. Szczerze mówiąc nic z tego nie rozumiem.. Od ponad miesiąca spisuje codziennie stan licznika,dobowe zużycie prądu utrzymuje się na poziomie 10 kW, nie są jeszcze właczone rynny, gdyż nastąpi to w okresie zimowym podczas opadów śniegu, ale wówczas zużycie powinno być max na poziomie 15 kW. Wystąpilismy też o rozliczenie miesieczne, pierwsza faktura za okres 3 tygodni wyniosla ok. 159 zl, czyli można przyjąć, że na miesiąc będzie to około 200 zł przy zuzżyciu około 10 kW na dobę.
    Jeszcze raz proszę o rade,co robić w tej sytuacji. Czy zlecić jednostce zewnętrznej wykonanie dodatkowej ekspertyzy i czy ta jednostka ma byc firma Pafal-producent licznika,czy jakaś inna, czy może macie inne sugestie. Zaznacze jeszcze,iz protokol ekspertyzy zawiera informacje, iż licznik po badaniu nie został zabezpieczony..dlaczego??
    Z góry dziękuje za pomoc.
  • #1168
    vodiczka
    Level 43  
    en3 wrote:
    Od ponad miesiąca spisuje codziennie stan licznika,dobowe zużycie prądu utrzymuje się na poziomie 10 kW,

    Nie kW a kWh - kilowatogodzin. Wskazanie raczej prawidłowe jeżeli dobrze zrozumiałem. Dla pewności proszę odłączyć wszystkie odbiorniki (najprościej wyłączając bezpieczniki) i sprawdzić czy licznik się kręci czy zatrzymuje?
    Jeżeli to możliwe proszę sprawdzić wszystkie rachunki jakie posiadacie i podać stany licznika (nie zużycie) bieżący i poprzedni oraz datę odczytu. Jeżeli na rachunku nie ma wpisanej daty odczytu proszę podać okres rozliczeniowy od - do.
  • #1169
    en3
    Level 9  
    stan licznika został zczytany tylko jedne raz, własnie w sierpniu tego roku, wcześniej przez te wszytkie lata był jedynie szacowany poziom.
    Na liczniku było ponad 21 tys kWh.

    W tej chwili po zmianie wszytko jest ok w zużyciu prądu i tutaj nie mamy zastrzeżeń, sami prognozowaliśmy, że pobór będzie na poziomie 15 kWh dziennie...

    Pytanie jeszcze bo jutro musimy podjąć decyzję, gdzie skierować badanie licznika . Do firmy niezależnej (prośba o wskazanie naprawdę dobrej firmy) czy do producenta?
  • #1170
    vodiczka
    Level 43  
    Nie bardzo rozumiem: Mieliście podpięty licznik, który nabił 21 tys. KWh "z powietrza" a przy sprawdzeniu okazało się że jest dobry a po sprawdzeniu pokazuje prawidłowo?
    en3 wrote:
    Na rozliczeniu za ten okres wskazanie biezace wynosi 127 , a poprzednie 2080..

    Skąd zużycie 21 tys skoro stan licznika 2080 ?
    en3 wrote:
    stan licznika został zczytany tylko jedne raz, własnie w sierpniu tego roku,

    Tego roku czy 2011 roku.?

    Moim zdaniem są dwie możłiwości: w latach 2006 - 2010 ktoś się wam podpiął pod licznik i ciągnął prąd na lewo lub wskutek uszkodzenia kabla prąd "leciał do ziemi " i nikt tego nie zauważył. Jeszcze trzecia możłiwość - jeżeli przez kilka lat tam nie przyjeżdżaliście może ktoś dyskretnie dostał się do domku i tam mieszkał dogrzewając się zimą prądem.
    en3 wrote:
    Podpisaliśmy nowa umowę z PGE i przez kilka lat otrzymywaliśmy faktury prognozowane,gdyż na tym terenie nic się nie działo,nie przyjeżdzaliśmy tu, domek był zamknięty, nie wiedzieliśmy jeszcze, czy chcemy sie tu budować, czy nie i faktycznie nikt nie robił rzeczywistego odczytu stanu licznika.

    Dziwi mnie Wasza niefrasobliwość i brak troski o własne pieniądze - płaciliście prognozowane faktury przez kilka lat i nigdy nie sprawdziliście ich zgodności ze stanem faktycznym. Jakie było zużycie na tych prognozowanych 0 czy coś naliczali?

    en3 wrote:
    Czy powinnismy sie odwoływac i skierować licznik do ponownego badania tym razem przez producenta z prośbą o zbadanie pamięci wewnętrznej licznika?

    Jeżeli do pamięci wewnętrznej są zapisywane stany licznika co jakiś okres czasu jak najbardziej należy takie badanie wykonać. Czy kontaktowaliście się z producentem i otrzymaliście informację jakie dane można uzyskać przy odczycie pamięci?