Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mierniki instalacji Metrel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym

Bobi 313 19 Sie 2013 20:50 504812 1829
  • #1441 19 Sie 2013 20:50
    vodiczka
    Poziom 43  

    Znów oberwę od forumowiczów ale pierwszy raz spotykam właściciela firmy, któremu rachunek bez powodu skacze o 60% a on nie szuka przyczyny, ba nie orientuje się że koszty mu wzrosły a trzyma faktury przez 14 lat. W jakim celu? Skoro nie interweniowałeś w porę w ZE to przed sądem ich prawnik powie to co napisałem wyżej i jeszcze więcej. Będzie dowodził, że jesteś niewiarygodny. Teraz widzę Twoje szanse tak jak widzi je twój prawnik czyli miernie.

  • Mierniki instalacji Metrel
  • #1442 19 Sie 2013 22:15
    mircuss
    Poziom 9  

    vodiczka napisał:
    Znów oberwę od forumowiczów ale pierwszy raz spotykam właściciela firmy, któremu rachunek bez powodu skacze o 60% a on nie szuka przyczyny, ba nie orientuje się że koszty mu wzrosły a trzyma faktury przez 14 lat. W jakim celu? Skoro nie interweniowałeś w porę w ZE to przed sądem ich prawnik powie to co napisałem wyżej i jeszcze więcej. Będzie dowodził, że jesteś niewiarygodny. Teraz widzę Twoje szanse tak jak widzi je twój prawnik czyli miernie.

    bardzo dziękuję Ci za pomoc ........
    Twoja wypowiedź jest z pewnością bardzo owocna i budująca, ale z pewnością wynika z doświadczenia.
    To że nie analizuje dogłębnie moich rachunków za e.e , które stanowią ułamek procenta wszystkich kosztów nie czyni mnie od razu złodziejem.
    Dokumenty z owych czasów to zaledwie jeden skoroszyt na rok, to i leżą sobie bo szafa na dokumentację jest duża. Gdyby brakowało miejsca to pewnie juz by ich nie było, ale na szczęście jeszcze troszeczkę zostało. To ma stanowić o mojej wiarygodności wobec prawa ?
    Przemilczałeś jednak sprawę braku podpisów na dokumentach protokołu zakładania liczników. Ciekawy jestem Twojej opinii.

  • #1443 19 Sie 2013 23:08
    vodiczka
    Poziom 43  

    mircuss napisał:
    To ma stanowić o mojej wiarygodności wobec prawa ?

    Nie, to daje pewne atuty drugiej stronie a ja jako "adwokat diabła" staram się uświadomić co Cię czeka. Zapewnienie o uczciwości nie poparte dowodami ma przed sądem niewielką wartość.
    Skoro wzrost rachunków o 60% (x13 lat) to zaledwie ułamek procenta wszystkich kosztów to kwota do zapłacenia też zapewne stanowi niewielki ułamek wszystkich kosztów Twojej firmy.
    Rozważ czy nie lepiej zapłacić za niewinność niż narażać się na wątpliwy wynik procesu plus stres i dodatkowe koszty w razie przegranej.
    mircuss napisał:
    Przemilczałeś jednak sprawę braku podpisów na dokumentach protokołu zakładania liczników. Ciekawy jestem Twojej opinii

    Od tego masz adwokata, Brak podpisu może rodzić różne skutki, zależnie od stanu prawnego w 2000 roku.

  • #1444 19 Sie 2013 23:16
    jurek.adam
    Poziom 43  

    Na Twoim miejscu mircuss nie poddawałbym się tylko walczył do końca ze Strasburgiem włącznie. Wywodami "adwokatów" nie przejmuj się, widać nie mogą się powstrzymać od bronienia instytucji, które mają nieetyczne metody działania.

  • #1445 19 Sie 2013 23:52
    vodiczka
    Poziom 43  

    jurek.adam napisał:
    Wywodami "adwokatów" nie przejmuj się,

    Wywodami "adwokatów diabła" nie powinien się przejmować. Wywodami adwokatów - TAK.
    mircuss napisał:
    Wynająłem adwokata z dość dużej kancelarii adwokackiej. Po przedstawieniu całej sytuacji oświadczył że sprawa nie jest prosta i są małe szanse na powodzenie.

    Nic gorszego niż adwokat, który powątpiewa w możliwość wygranej. Oczywiście można zmienić adwokata.

  • Mierniki instalacji Metrel
  • #1446 19 Sie 2013 23:59
    jurek.adam
    Poziom 43  

    Wręcz przeciwnie - adwokat, który uczciwie mówi jak sprawa rokuje zna realia naszych sądów. Ale walczyć trzeba, jest jakiś niewielki procent szansy trafienia na normalnego sędziego lub biegłego.

  • #1447 20 Sie 2013 00:08
    vodiczka
    Poziom 43  

    jurek.adam napisał:
    Wręcz przeciwnie - adwokat, który uczciwie mówi jak sprawa rokuje zna realia naszych sądów

    Co z tego, że mówi uczciwie? To jego obowiązek. Zabawne, że wierzysz w uczciwość adwokatów i jednym tchem mówisz o "realiach sądów"
    Poniekąd masz rację bo jednak gorszym od adwokata, który powątpiewa w możliwość wygrania sprawy jest ten, który powątpiewa i nie mówi o tym klientowi :cry:
    Są ludzie, którzy liczą na milion w totka, mircuss ma większe szanse ale adwokat też kosztuje więcej niż jeden kupon :D

  • #1448 20 Sie 2013 00:16
    jurek.adam
    Poziom 43  

    Nie każdy adwokat na wstępie mówi, że szanse są małe, prędzej patrzy, żeby zarobić na kliencie. Tylko niedojda bez walki oddaje swoje ciężko zarobione pieniądze. A walczyć trzeba zawsze, nawet jak przewaga wroga jest znacząca.

    Daj spokój z tą ironią i zniechęcaniem. Mircuss twierdzi, że jest niewinny, ja mu wierzę bardziej niż ZE - instytucji, która sama robi sobie ekspertyzy mimo, że jest stroną w sporze, a której Ty jesteś "adwokatem" i tym samym wystawiasz sobie laurkę obrońcy bardzo niemoralnych metod postępowania. I nie ja pierwszy zwracam Ci na to uwagę. Nie zauważyłem też, żeby Twoje porady (w stylu "zapłać dla świętego spokoju, bo i tak nie wygrasz") były pomocne dla osób tu udzielających się. Twoja nieustająca "adwokatura dla diabła" jest dla mnie niesmaczna.

  • #1449 20 Sie 2013 00:25
    vodiczka
    Poziom 43  

    jurek.adam napisał:
    Tylko niedojda bez walki oddaje swoje ciężko zarobione pieniądze. A walczyć trzeba zawsze, nawet jak przewaga wroga jest znacząca.

    Już Beck w 1939 mówił: 'Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna. Tą rzeczą jest honor" Jeżeli mircuss walczy o honor to życzę sukcesu, jeżeli o pieniądze to jako biznesmen powinien skalkulować czy lepiej bez walki stracić około 8000 PLN czy ryzykować więcej w walce plus czas na proces i konsultacje z adwokatem a w biznesie czas to pieniądz. Jego wybór.

  • #1450 20 Sie 2013 00:28
    jurek.adam
    Poziom 43  

    Honor swoją drogą, ale nie nie o tym.

    Niestety, aby zwrócić się ze skargą do Stasburga trzeba przejść stosowne instancje w polskich sądach i dlatego radzę nie rezygnować z tej drogi mimo, że na tym etapie szansa na wygraną jest raczej niewielka. Natomiast ilość wygranych spraw w Strasburgu przez polskich obywateli jest imponująca, nie bez przyczyny. Odszkodowania też całkiem niezłe jak na nasze warunki. I to też warto wziąć pod uwagę przy kalkulacji kosztów.

  • #1451 20 Sie 2013 00:33
    vodiczka
    Poziom 43  

    jurek.adam napisał:
    Twoja nieustająca "adwokatura dla diabła" jest dla mnie niesmaczna.

    Adwokat diabła (advocatus diaboli) występuje nawet w procesach beatyfikacji. Mało mnie obchodzi, że źle to trawisz i uważasz mnie za poplecznika ZE.

  • #1452 20 Sie 2013 00:36
    jurek.adam
    Poziom 43  

    vodiczka napisał:
    Adwokat diabła (advocatus diaboli) występuje nawet w procesach beatyfikacji. Mało mnie obchodzi, że źle to trawisz i uważasz mnie za poplecznika ZE.
    To też niesmaczne porównanie, wynoszenie świętych na ołtarze nie ma nic wspólnego z bronieniem metod takiej firmy jak ZE. Ustawianie sobie przepisów w taki sposób, że zachwiana jest zasada bezstronności urąga cywilizowanemu prawodawstwu i daje furtkę do nadużyć, ale dla ZE to normalne i prawidłowe podobnie jak dla Ciebie. To na tyle panie adwokacie złego (moloch ZE "bytem" moralnym nie jest, po owocach można poznać podobnie jak użytkowników po ich postach).

  • #1453 20 Sie 2013 00:50
    vodiczka
    Poziom 43  

    jurek.adam napisał:
    Ustawianie sobie przepisów w taki sposób, że zachwiana jest zasada bezstronności

    sobie czy przez Sejm? Gdyby sobie ustalali dawno by przegrali :D
    Skoro nadal do Ciebie nie dociera jaka jest rola adwokata diabła to idź komisji do spraw beatyfikacji, oni Ci wytłumaczą.
    A ja chętnie poczekam na orzeczenie Strasburga.

  • #1454 20 Sie 2013 00:55
    jurek.adam
    Poziom 43  

    "Uczynił ten, komu przyniosło to korzyść" - znana maksyma, ale nie Tobie. Nie na darmo w zagranicznej prasie Polska od dawna jest krajem przedstawianym jako ten z ogromnymi wskaźnikami korupcji, w którym można kupić, czy też "regulować" ustawy (biznes i inne grupy "wpływu"). A przepisy są ustawione pod molochy typu ZE, US, ZUS itd., a nie obywatela, dlatego wygranie z nimi w sądzie to prawie cud nawet dla najniewinniejszego pod słońcem.

    "Adwokaturą diabła" starasz się po prostu wytłumaczyć obronę rzeczy nagannych, ale to ma inną nazwę, nie wymienię jej ze względu na poszanowanie regulaminu.

    Na szczęście jest jeszcze Strasburg dla wytrwałych, tam nie jest, aż tak źle jak w naszych sądach.

  • #1455 20 Sie 2013 01:37
    vodiczka
    Poziom 43  

    jurek.adam napisał:
    Nie na darmo w zagranicznej prasie Polska od dawna jest krajem przedstawianym jako ten z ogromnymi wskaźnikami korupcji, w którym można kupić, czy też "regulować" ustawy (biznes i inne grupy "wpływu")

    Podaj kraj gdzie nie można, może w starych krajach Unii trudniej to zrobić i trudniej ukryć.
    Przykład - bzdurne przepisy o krzywiźnie bananów i ogórków, zaliczeniu ślimaków do ryb i likwidacji tradycyjnych żarówek, które służą konkretnym krajom lub grupom producenckim. szczytem hipokryzji jest ograniczenie emisji CO2 przez rozpowszechnienie energooszczędnych żarówek z niebezpiecznymi parami rtęci. Jeżeli ludzie wierzą, że korzystniejsza jest emisja rtęci z potłuczonych świetlówek niż emisja CO2 przy produkcji energii to kolejny adwokat diabła jest potrzebny.
    Gdybyś uważnie czytał moje posty łatwo zauważyłbyś, że nie bronię rzeczy nagannych ale Ty stosujesz zasadę: "Kto nie jest z nami jest przeciwko nam" Gdybym piał jak ten idiota ,który twierdził że przyłożenie neodymu nie zakłóca trwale pracy licznika (czyli pośrednio zachęcał do jego stosowania choć nie to było jego celem) byłbym OK?

  • #1456 20 Sie 2013 01:44
    jurek.adam
    Poziom 43  

    Pisałem konkretnie o co mi chodzi i to nie tylko na tej stronie, także nie będę się dalej powtarzał albo pisał około tematu, służę linkami dla przypomnienia:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=12216082#12216082
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=12216344#12216344
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=12216970#12216970

  • #1457 20 Sie 2013 01:59
    vodiczka
    Poziom 43  

    jurek.adam napisał:
    Pisałem konkretnie o co mi chodzi

    Pisałeś konkretnie: "Dziwne posty niektórych "adwokatów" nieetycznego systemu jaki panuje w ZE tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że bronią ich bo MUSZĄ. Inni już dawno by sobie odpuścili, a nie tłukli posty ZE-lubne przez 46 stron tematu. Kto broni złego, nieetycznego systemu - sam też taki jest."
    Twardo i pryncypialnie a ja bezpośrednio przed twoim postem napisałem:
    dd74 napisał:
    Wynajmuję mieszkanie w budynku wielomieszkaniowym od 2 lat. Licznik przejąłem protokołem zdawczo odbiorczym z aktualnym stanem i podpisałem umowę na dostarczanie energii.

    Kontroler_HS napisał:
    Uważam, że... nie powinni Cię oskarżyć o NPEE, tylko poprzedniego właściciela mieszkania.

    Po dwóch latach? Poprzedni właściciel powie, że przekazał licznik w stanie dobrym i pewnie obecny majstrował a jak kontrola go nakryła usiłuje zrzucić winę na poprzednika.
    Słowo przeciw słowu.

    Rozwiałem pobożne życzenie, że po dwóch latach użytkowania licznika można obarczyć winą poprzednika jeżeli był złodziejem. Gdzie tu obrona złego nieetycznego systemu?

  • #1458 20 Sie 2013 02:10
    jurek.adam
    Poziom 43  

    Z premedytacją pomijasz najważniejsze z tych linków, więc proszę fragment (polecam lekturę całości wraz z wykrętami vodiczki):

    jurek.adam napisał:
    Fakt, że w spornej sprawie licznik bada ZE, który stoi po drugiej stronie barykady jest SKANDALICZNY I NIEMORALNY, to urąga porządkowi prawnemu jaki funkcjonuje w naszej cywilizacji.
    Ten właśnie element, który niweluje równe prawa stron jakoś wcale Ci nie przeszkadza i to właśnie świadczy o Twoim kręgosłupie moralnym. Bo po co niezależna instytucja miałaby to badać skoro tak jak teraz jest dobrze dla ZE, sami to robią i na tej podstawie wysuwają spore roszczenia, a klient niech sobie podważa w sądach (jak go stać). Dla pana adwokata diabła vodiczki i ZE to normalne. Tylko, że to jest chore i żadnymi wygibasami nie do obrony.

    Daruj sobie kolejną wymijającą odpowiedź. EOT nie złośliwy tylko ze znudzenia - kiepsko udajesz, że nie rozumiesz.

    mircuss napisał:
    Przemilczałeś jednak sprawę braku podpisów na dokumentach protokołu zakładania liczników. Ciekawy jestem Twojej opinii.
    Vodiczka już się określił - radź się swojego adwokata, a nie obrońcy diabła. Ode mnie masz małą sugestię na PW.

  • #1459 20 Sie 2013 02:36
    vodiczka
    Poziom 43  

    jurek.adam napisał:
    Vodiczka już się określił - radź się swojego adwokata, a nie obrońcy diabła

    Nie wiem jakie prawo obowiązywało w 2000 roku Napisałem to w poście, którego fragment cytujesz aby mi dokopać a sugestie przesyłasz na PW zapewne dlatego abym nie poleciał z językiem do ZE. :D
    Gdybyś wreszcie zrozumiał pojęcie "advokatus diaboli" to wiedziałbyś, że nie jest on od udzielania dobrych rad a od ukazywania słabych punktów.

  • #1460 20 Sie 2013 13:31
    mircuss
    Poziom 9  

    i właśnie tak to odbieram.
    Nie obrażam się bo przecież nie ma o co Mam namiastkę rozprawy tutaj i możliwość przemyślenia wszystkiego na chłodno - o ile to się tak da ...

    Czy ktoś posiada informację lub naukowe opracowania w temacie wpływu wyładowań atmosferycznych ma liczniki ee. Jeśli tak to chętnie bym je przejrzał.
    Nie widzę innej możliwości obrony.
    Elektryk który u mnie pracuje mówi o wpływie zróżnicowanego odbioru na błędy licznika. Zwrócił mi uwagę na maszynę która startuje 6 do 10 razy na godzinę a jest to silnik 7,5 kW z bezpośrednim rozruchem.

  • #1461 20 Sie 2013 18:39
    vodiczka
    Poziom 43  

    mircuss napisał:
    i właśnie tak to odbieram.

    Dziękuję :|

  • #1462 20 Sie 2013 21:22
    mircuss
    Poziom 9  

    Jestem świeżo po rozmowie z elektrykiem, który czynił naprawy u mnie po tym wyładowaniu – przepięciu jak on to nazwał. Cała ta moja historia go trochę zdziwiła, gdyż sam zwrócił uwagę na fakt że zakład stoi nieczynny od 2010 roku więc po co miałby ktoś kombinować z prądem. Nie mniej jednak porozmawialiśmy sobie na różne tematy. Między innymi opowiadał że właśnie robi instalację w zakładzie szewskim, który spalił się od pioruna jakiś miesiąc temu, ale liczniki są – jak twierdzi bez zarzutu …Na moje sugestie jutro zgłoszą te liczniki do ekspertyzy. Ciekaw jestem jaki będzie wynik….
    Zbieg okoliczności, czy …….. ? no .. zobaczymy.
    A może będzie następna sprawa o NPE ???

  • #1463 21 Sie 2013 10:52
    vodiczka
    Poziom 43  

    Reasumując;
    1.Po wymianie licznika w 2000 r wskazania wzrosły o 60%
    2. Od 2010 r zakład jest nieczynny
    3. W 2012 roku instalacja zostaje uszkodzona od pioruna.
    4. Elektryk dziwi się czemu miałby ktoś kombinować z prądem skoro go nie pobiera?

    Nie dziwi go punkt 1 czy zapomniałeś mu o tym powiedzieć?

  • #1464 21 Sie 2013 22:26
    mircuss
    Poziom 9  

    Po pierwsze "primo" - sprawdź co znaczy słowo - reasumpcja.
    po drugie "primo" bardzo wybiórczo odpowiadasz na zadawane pytania. Nie czepiaj się moich wypowiedzi, nie wiem jak uszkodził się mój licznik i oczekuję że ktoś mądrzejszy mi coś podpowie, a ja tylko snuję hipotezy - może i głupie, ale na lepsze mnie nie stać bo nie jestem tutaj fachowcem.
    wypadek z piorunem miał miejsce z pewnością jeszcze przed zamknięciem zakładu, bo to pracownicy mnie wzywali ranną porą, czyli w 2009 roku.
    Punkt 1, jest jak sam zauważyłeś zbyt odległy w czasie i zadał mi to samo pytanie co Ty teraz - po co ? ale on nie jest prawnikiem....

  • #1465 21 Sie 2013 22:38
    DiZMar
    Poziom 43  

    vodiczka napisał:
    Reasumując;
    ...

    mircuss napisał:
    Po pierwsze "primo" - sprawdź co znaczy słowo - reasumpcja.
    ...

    Wg SJP (Słownika Języka Polskiego)
    Cytat:

     reasumować
    1. streścić, streszczać coś, powtórzyć, powtarzać w zwięźlejszej formie; podsumować (podsumowywać) , zrekapitulować (rekapitulować), resumować;
    2. poddać, poddawać uchwałę ponownemu rozważeniu

    (Podkreślenie moje).

    Cytat:

     reasumpcja
    1. powtórne rozpatrzenie jakiejś sprawy, ponowna ocena;
    2. w prawodawstwie: ponowne rozpatrzenie podjętej uchwały z jednoczesnym anulowaniem jej dawnego brzmienia

    Czyli kol. vodiczka dobrze użył tego słowa reasumując czyli podsumowując. Ma dwa znaczenia. Nie użył słowa reasumpcja które to ma jedno właściwie znaczenie.
    To tak gwoli wyjaśnienia. :D

  • #1466 23 Sie 2013 14:36
    ZEanty
    Poziom 15  

    franekteleranek
    Przejrzałęm fragment strony 47, cd nie czytam.
    Wszystko o co pytasz to jedno urządzenie, różnie nazywane. Fachowo, wg producenta z okolic Białego stoku - rezystorowy wymuszacz mocy.
    Dziwi mnie jednak stwierdzenie, chociaż sytuacja możliwa, że przy pomiarze uchybu licznika jeden z kontrolerów do obciążenia wstawił 800 W.
    Wiem że ww. urządzenie na pewno posiada 500 W i 1000 W :):). Tak przedstawia ZE :).
    Jednak na skutek chłodzenia rezystora istnieje w nim obciążenie indukcyjne, przesówające prąd względem napiecia czyli nie istnieje cos fi = 1 a za tym nigdy nie istnieje, prawie, P = 1000 W. Istnieje w ponad 75% przypadków wartość niższa, zależna jednak od wartości U podczas sprawdzania uchybu. Czyli? Jeśli P niższe wynika że uchyby są zaniżone. Także przy npe. Jednak pytanie pozostaje - co przyczyną npe?
    Liczniki ulegają uszkodzeniom z różnych powodów. W jednym z dokumentów od producenta licznika stwierdzenie - magnes nie ulega uszkodzeniu jeśli licznik zainstalowany w miejscu zgodnym z wymaganiami czyli temp. i wilgotność wg jakichś tam norm. Znacie Państwo normy lub miejsce na licznik było przygotowane wg norm? Znali je wykonawcy? Itd, itp. Jest mnóstwo możliwości nieprawidlowego działania licznika łącznie z poluzowaniem się śrób w jego wnętrzu. ZE pomija wszystkie pozostałe możliwości gdy uchyb powyżej +20 %. Gdy poniżej nawet nie wiecie Państwo że uchyb np wielkości + 15 % na korzyść ZE.
    Powtarzam się, oczywiście.
    Tak jak ZE od pół wieku lub dłużej powtarza swe działania wobec klientów.
    Pozdrawiam.
    P.S. Nie interesują mnie już wypowiedzi na tutejszym ogóle, przepraszam. Jeśli ktoś prosi o pomoc, udzielę w zakresie chociaż niewielkim, przez mail za pośrednictwem elektrody.
    A odnośnie prawa w Polsce. Prawo i gó..., co bardziej wartościowe? Gó..., przynajmniej jest nawozem. A prawo polskie, patrząc na część z Państwa przypadków, zniszczyło wiele prawd i z kłamstw zrobiło prawdę. ZE to śmierdzący monopol, jednak walczyłem i będę z nim walczył. Tak jak część z Państwa. To normalność od lat... 100, 500, 1000? Może i więcej w podobnych przypadkach, choć nie technicznych.
    Znikam i trzymam kciuki za mówiącym nie bezprawiu ZE :).

    Dodano po 1 [minuty]:

    Za błędy ort. przepraszam.

    Dodano po 9 [minuty]:

    P.S. Mircuss
    Wyślij mi maila przez elektrodę, otrzymasz dokument od EnergiaPro Pomiary sp. z o. o. czyli firmy której właścicielem większościowym Tauron Dystrybucja SA :), potwierdzający że piorun działa jak magnes neodymowy i uszkadza magnes hamujący w liczniku indukcyjnym.
    Niestety, na dalsze pytania dotyczące uszkodzeń liczników nie odpowiadali, nastąpił kontakt "poza/ponadzmyslowy" spółka córka/spółka matka ;).

    Dodano po 2 [minuty]:

    ostatnie ps.
    pozdrowienia dla p. vodiczko, takie małą literą :)
    znaczenie proszę sobie rozszyfrować ;)

  • #1467 23 Sie 2013 17:14
    vihajster
    Poziom 12  

    Witam!
    Chciałbym poddać pod dyskusję taki oto problem.
    Ogólne warunki umowy kompleksowej dostarczania paliwa gazowego, które
    otrzymałem właśnie z PGNiG określają w R.III Podstawowe obowiązki Odbiorcy
    Link na PGNiG
    Cytuję:
    1.Odbiorca zobowiązany jest do:
    (...)
    1.7. zabezpieczenia przed zniszczeniem lub uszkodzeniem układu pomiarowego wskazującego wielkość poboru Paliwa gazowego u Odbiorcy
    i reduktora ciśnienia Paliwa gazowego, niedokonywania w nich jakichkolwiek zmian (z malowaniem włącznie), utrzymania w należytym stanie technicznym szafki przeznaczonej na te urządzenia oraz pokrycia w pełnej wysokości strat wynikających z uszkodzenia, zniszczenia tych urządzeń, chyba że nastąpiło to z przyczyn, za które Odbiorca nie ponosi odpowiedzialności;
    1.8. zabezpieczenia przed zniszczeniem, uszkodzeniem lub zerwaniem wszelkich plomb znajdujących się na lub przy układzie pomiarowym, a także innych plomb założonych przez producenta układu pomiarowego, Sprzedawcę lub inny uprawniony organ oraz pokrycia w pełnej wysokości strat wynikających z uszkodzenia, zniszczenia lub utraty tych plomb, chyba że nastąpiło to z przyczyn, za które Odbiorca nie ponosi odpowiedzialności;
    Problem jest w tym, że szafki dostępne na rynku nie są zamykane na zamek
    uniemożliwiający dostęp osobom trzecim do licznika. Szafki te można otworzyć
    dowolnym przedmiotem (nawet patykiem) o odpowiednio ukształtowanym
    zakończeniu. Kupując szafkę zapytałem sprzedawcę, czy są dostępne szafki
    z zamkiem na kluczyk. Sprzedawca powiedział mi, że przepisy zabraniają
    zamykania szafek gazowych na klucz ze względów bezpieczeństwa.
    Producenci szafek gazowych reklamują je tak:
    "Posiadają pozytywną opinię techniczną Instytutu Nafty i Gazu w Krakowie - potwierdzającą spełnienie wymagań oraz zaleceń konstrukcyjnych i technologicznych dla szafek gazowych" Link z przykładem
    Wydaje się, że jest tu sprzeczność: jak zabezpieczyć licznik zgodnie z "Warunkami ...", skoro nie można go zamknąć w szafce zamykanej na kluczyk?
    Należy dodać, że w przypadku licznika gazowego (inaczej niż dla licznika energii
    elektrycznej) szafkę ma zakupić i zamontować na granicy posesji właściciel
    posesji, czyli ja.
    Podsumowując nasuwają się takie pytania:
    1. W jakim dokumencie formalnym są sformułowane "wymagania oraz zalecenia
    konstrukcyjne i technologiczne dla szafek gazowych" na które powołuje się
    producent szafek oraz badający je Instytut NiG w Krakowie ?
    2. Czy szafki dostępne na rynku spełniają wymagania zapisane w "Ogólnych
    warunkach ..." PGNiG ?
    3. Co to są za "przyczyny, za które Odbiorca nie ponosi odpowiedzialności" ?
    4. Jak zabezpieczyć się przed ewentualnością, że ktoś otworzy moją szafkę
    gazową, uszkodzi plomby, uszkodzi licznik lub reduktor, a PGNiG zażąda
    "pokrycia w pełnej wysokości strat wynikających z uszkodzenia, zniszczenia
    lub utraty ..." Wydaje się, że klient jest tu bezradny i na z góry przegranej
    pozycji. A wiadomo, że inkasent spisujący stan licznika dostaje premię za
    wykrycie kradzieży ... Kto chciałby zrywać plomby w cudzym liczniku lub go
    magnesować? Kto może mieć w tym interes?
    5. Czy "Ogólne warunki ... " są zgodne z obowiązującym w Polsce prawem?
    Czy nakładając na odbiorcę obowiązki praktycznie niemożliwe do spełnienia
    nie nadużywają swojej pozycji? Kto może tę sprawę jednoznacznie wyjaśnić?
    Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was zbyt długim postem, ale sprawa dotyczy
    sporej części nas wszystkich.
    Pozrawiam,
    V.

  • #1468 24 Sie 2013 09:03
    vodiczka
    Poziom 43  

    ZEanty napisał:
    pozdrowienia dla p. vodiczko, takie małą literą

    Miał kolega do mnie się nie odzywać i kolejny raz nie dotrzymał słowa mimo iż go nie zaczepiałem. Za pozdrowienia dziękuję i przy okazji zapytam:
    ZEanty napisał:
    Jednak na skutek chłodzenia rezystora istnieje w nim obciążenie indukcyjne, przesówające prąd względem napiecia czyli nie istnieje cos fi = 1 a za tym nigdy nie istnieje, prawie, P = 1000 W.

    Jak się ma moc odbiornika indukcyjnego (wentylatora) do mocy opornika i jak zmienia to cos fi?

  • #1469 24 Sie 2013 22:04
    jankolo
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Do kolegów ZEanty, vodiczka i jurek.adam:
    Wszyscy mają dość Waszych personalnych wojenek podjazdowych i pyskówek. Proszę przyjąć do wiadomości, że od tej chwili każda próba przytyku osobistego będzie przeze mnie "nagradzana". Chcecie brać udział w dyskusji - proszę bardzo. Chcecie prowadzić wojenki - to nie tutaj.

  • #1470 28 Sie 2013 13:30
    ZEanty
    Poziom 15  

    Do administratora "jankolo".
    Nareszcie. Proponowałem wcześniej.
    Dziękuję chociaż mnie tu już nie ma.
    Proszę o dotrzymanie "groźby", jest pełnoprawna i bardzo pomocna jeśli zostanie zrealizowana.
    A nagrodę, osobisty wniosek, proponuję w formie usunięcia przynajmniej z nn. strony.

    Dodano po 10 [minuty]:

    P.S.
    Jednak.
    Neodym nie zakłóca pracy licznika jeżeli bieguny neodymu są zgodne z biegunami magnesu hamującego.
    To nie moje stwierdzenie a producenta magnesów używanych w licznikach indukcyjnych, dokument kilka lat wstecz już zaistniał na elektrodzie.
    Wniosek? Nie każde eprzyłożenie neodymu powoduje zakłócenie lub zniszczenie magnesu hamującego a za tym nieprawdą są twierdzenia ZE że każde.
    To jedna z fikcji ZE matacząca pismem od producenta magnesów, na które się powołuje.
    Pomija fakt powyższy, stwierdza ze każde przyłożenie.
    A takie działania to najzwyklejszy fragment oszustwa wobec klienta.
    Koniec. Żegnam.