Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mierniki instalacji Metrel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym

Bobi 313 06 Lip 2014 11:20 504656 1829
  • #1621 06 Lip 2014 11:20
    franekteleranek
    Poziom 10  

    Jeżeli oskarżenia są bezpodstawne trzeba walczyć do końca,nie można się przyznać do czegoś czego się nie zrobiło jak sugeruje adam158. Walczę z Tauronem już 36 miesięcy.Chciałem się z Wami podzielić rewelacjami,które zamieścił"niezależny i obiektywny"biegły,opiniujący w mojej sprawie.Wspomnę tylko,że jest to już drugi biegły,poprzedni na skutek wielu uchybień został skreślony z listy biegłych sądowych.W moim przypadku jak już pisałem wielokrotnie,podczas kontroli stwierdzono błąd+25%,następna kontrola(trzy miesiące później),uchyb+20%,dziesięć dni póżniej podczas ekspertyzy stwierdzono +15%.Ekspertyza napisała,że nastąpiło "rozmagnesowanie magn.hamującego".Samoczynne zmniejszanie się uchybu dodatniego(być może obecnie są to wartości poprawne),fajnie skomentował "obiektywny"biegły.Przy tej okazji proszę o Wasz komentarz. W opinii napisał,że najpierw rozmagnesowałem licznik magnesem neodymowym fałszując tym samym rzeczywisty pobór energii.Dla biegłego fakt zmniejszania się uchybu dodatniego to normalka.Domagnesowywałem licznik przykładając neodym w innych miejscach niż poprzednio,chcąc tym samym ukryć moje poprzednie występki,mówiąc krótko "naprawiałem licznik".W opinii nie napisał tylko kto go"domagnesowywał", od momentu demontażu do ekspertyzy,wtedy uchyb zmniejszył się o kolejne 5%.W jego opinii znalazło się jeszcze kilka rewelacji ale nie chcę zanudzać,pan biegły nie jest "obiektywny,rzetelny i uczciwy".Okazało się,że jest biznesowo związany z Tauronem.Do tych informacji nie dotarł Sąd , który go powołał a mnie zajęło to pół godziny.Drugi psełdofachowiec został odsunięty ale jego opinia będzie wiążąca,gdyż nie ma sensu powoływać następnego,łatwiej znaleźć igłę w stogu siana niż uczciwego biegłego,tak działa ten system,sitwa. Myślę jednak,że jego opinię bez problemu będę mógł podważyć.

  • Mierniki instalacji Metrel
  • #1622 06 Lip 2014 11:49
    513026
    Użytkownik usunął konto  
  • #1623 06 Lip 2014 21:47
    kspro
    Poziom 27  

    ZEanty napisał:
    alegator
    Napisz do ZE pismo i opisz sytuację. Przedstaw ile razy nastąpiło zwarcie i dlaczego.
    Zwarcie to chwilowy prąd z wartością powyżej 100 A, i większe, czyli jednocześnie chwilowe pole elektromagnetyczne czyli działające na magnes hamujący licznika indukcyjnego (WPM na przyłożenie pola w licz. ind.; zresztą, alegator, musisz uściślić, jeśli aż tak nie wiesz napisz czy licznik metalowy, czy z tarczą, indukcyjne są z tarczą obrotową) i kilka uderzeń dużą wartością pola magnetycznego.
    Kilka zwarć = kilka uderzeń polem elektromagnetycznym w licznik (jak mocnych zależne od wartości prądu zwarcia i odległości zabezpieczeń od licznika; podłączone urządzenie w obwodzie za licznikiem czyli zabezp. zalicznikowe najczęściej tuż nad licznikiem).

    O takiej sytuacji, jednej możliwych przyczyn zawyżania przez licznik pomiaru energii i milczeniu o tym przez ZE, już pisano na tej stronie. Alegator jest doświadczalnym, nawet "naukowym" :), przykładem.
    Rzeczywiście pisano o tym na tej stronie, nawet wiele razy, to znaczy niektórzy tak pisali. Tymczasem sprawa ma się tak
    alegator napisał:
    ...zauważyłem, ze przy liczniku pali się kontrolka WPM.
    Zgłosiłem sprawę do Tauronu, przyjechała komisja i w tym momencie zrozumiałem, że jestem podejrzany albo już nawet skazany za kradzież prądu. Panowie najpierw zbadali licznik metodą techniczną, jeszcze jak był założony, wyniki nie wskazywały na błąd spowodowany polem magnetycznym, licznik odmierzał prawidłowo.
    Czyli że licznik wcale nie zawyżał, odmierzał PRAWIDŁOWO, jedynie kontrolka się zapaliła. No to mamy doświadczalny, naukowy, czarno na białym wręcz dowód na to, że ZEanty chrzani głupoty/uprawia "wishful thinking"/po prostu kłamie :)
    Nie mogłem sobie odmówić przyjemności przyłapania gamonia na gorącym uczynku po tych wszystkich beznadziejnych dyskusjach z betonem bredzącym o samoistnym rozmagnesowywaniu się magnesu hamującego w tym także w wyniku zwarcia. Kontrolka to jeszcze nie magnes. I jak teraz wyglądasz?

    alegator - ja Ci wierzę, że nie robiłeś nic przy liczniku i że kontrolka zapaliła się od zwarcia. Nigdy nie widziałem takiej kontrolki ale przypuszczam, że jest ona o wiele bardziej czuła na zewnętrzne pole magnetyczne niż sam magnes hamujący, bo ma wykryć sam fakt manipulowania zewnętrznym magnesem przy liczniku niezależnie od tego czy było ono skuteczne czy też nie, więc prawdopodobnie nawet pole od słabego magnesu w tym pole od prądu zwarcia może ją uaktywnić. Możliwe też, że kontrolka była założona w nieprawidłowym miejscu, na przykład zbyt blisko cewki prądowej i stąd problem. Jeżeli masz się bronić to przede wszystkim podkreślając fakt, że pomimo uaktywnionej kontrolki licznik odmierzał prawidłowo. Obawiam się, że nie masz już jak udowodnić, że kontrolka mogła się zapalić od zwarcia. Powinieneś był na miejscu podczas kontroli zażądać, żeby komisja zresetowała kontrolkę (o ile to możliwe) i zrobić kilka razy zwarcie aż się zapali (bo może jeden raz by nie wystarczył). A tak licznik już odjechał w siną dal, mogli w nim grzebać i bardzo możliwe, że tego eksperymentu już nie dałoby się powtórzyć z pozytywnym skutkiem (czyli zapaleniem się kontrolki od zwarcia). Zresztą wcale nie jest pewne, czy komisja zrobiłaby taką próbę na miejscu, bo już choćby z tego forum wiadomo, że ONI nie pozwalają na żadne modyfikacje ich procedur czy wyjątki od reguły. Jak chcesz to walcz, ale tak jak napisał Sadok gra będzie się toczyła ich kartami a biegły przyklepie, więc szanse są marne.

  • #1624 06 Lip 2014 23:21
    513026
    Użytkownik usunął konto  
  • #1625 06 Lip 2014 23:44
    alegator
    Poziom 10  

    witam
    dzieki za rady i takie spontaniczne odpowiedzi. Kilka uwag:
    1, w trakcie kontroli dokonano u mnie w domu na tym feralnym liczniku pomiaru. do licznika podłączono obciążenie i sprawdzono ile faktycznie obrotów zrobiła tarcza w trakcie 1 min. pomiaru, nastepnie mechanik miał tabelę przeliczeniową a wiec znany opór , typ licznika i ilość obrotów/1kWh (wartość charakterystyczna dla typu licznika (u mnie 75) jako wartości charakterystyczne wyjściowe i rzeczywiste obroty tarczy i porównano. Okazało się , że mój licznik nie wykazuje uchybu ponad normę, wiecej gość stwierdził, ze wartość zmierzona znajduje się w srodkowym zakresie pola tolerancji ale zaraz poprawił się i dodał, ze nie może tego mówić.
    2. co do typu licznika to jest to licznik indukcyjny w przeźroczystej obudowie ze szkła.
    3.mój szanowny przedmówca mówi o tym, żeby zapłacić i nie boksować się z koniem ale za co ? Wszystko na to wskazuje, ze licznik po tych zwarciach (nastapiło kilka zwarć) pracował prawidłowo, ani nie zawyżał wskazań ani nie obniżał więc te 75% to od czego od normalnego miesiecznego zuzycia? Mam je na bardzo niskim poziomie bo w tym domku jedynym urzadzeniem o wiekszej mocy jest pralka automatyczna i podgrzewacz wody (1,7 kW) - nowy , zamontowany ok 2 lat temu, ze sprawnym termostatem.
    4.moze dziwne wydają sie te zwarcia o których piszę ale wyjaśnienie jest banalne: pożyczyłem piłę tarczową i podpiąłem ją do gniazda "na siłę", następnie włączyłem i .....i po korkach, zmieniłem przewód bo to on wydawał się powodem zdarzenia, podłączyłem raz jeszcze i znowu to samo, podejrzenie padło tym razem na gniazdo naścienne, sprawdziłem i spróbowałem raz jeszcze i to właśnie po tej próbie lampka zapaliła się. Okazało się ostatecznie, ze wine ponosił włącznik pakietowy samej maszyny, który z racji stanu technicznego przy silnym przekręceniu pokrętła powodował zwarcie. A wiec żadnego podejrzanego działania.
    5.co do niedozwolonych urządzeń zewnętrznych to żadnych nie stosowałem w obecności licznika. Płacę miesięcznie za energię ok 68 zł wiec jaki byłby sensy obniżania tych kosztów. Nie jestem aż tak biednym człowiekiem i nie prowadzę działalności związanej z wykorzystaniem dużej ilości energii, żeby opłacało sie kombinować..

    Na koniec dodam, ze to wszystko mówiłem panom , którzy kontrolowali moją instalację, nawet kiwali ze zrozumieniem głowami ale wszystko ma sie rozstrzygnąć po tych badaniach. Zadałem pytanie : po co te badania skoro licznik nie wykazuje odchyleń od normy ? Panowie stwierdzili , ze taka jest procedura....
    Zapytałem też dlaczego do protokołu nie wpisał konkretnych, stwierdzonych wartości uchybu pomiarowego wykazanego w czasie badań i prawdę powiedziawszy zatajonego przede mną ? Pan odpowiedział, że to nie ma znaczenia bo ważne i decydujące są badania w laboratorium . On tylko stwierdził w protokole, ze wartość zmierzona jest w normie.
    I to wszystko . W opisanym protokole nie ma nic co by mnie w jakis sposób obciążało czy stawiało w niekorzystnym świetle. W związku z tym pozostaje mi tylko czekać. Skrzętnie czytam wasze podpowiedzi i zapewne je wykorzystam w dalszej batalii bo chyba będzie.. Opiszę też jak to sie skończyło. Wielkie dzieki. Włodek

    Dodano po 10 [minuty]:

    kspro procedura kontroli jest taka, ze licznik zdejmuje sie z tablicy i w takim stanie w jakim jest owija się grubą gąbką z poliuretanu i w obecnosci odbiorcy energii pakuje do tzw. bezpiecznych worków , zamkniecie torby jest od razu równoznaczne z zaplombowaniem. Wykonywanie prób takich o jakich ty mówisz nie wchodzi w grę. Natomiast to co mówicie o tzw. kontrolowanych zwarciach powinien zrobic dostawca energii na wybranych typach liczników , żeby przekonać sie czy takie zachowanie odbiorcy energii (jak widać po moim przypadku możliwe) nie powoduje błędnych wskazań. To byłoby logiczne.

  • Mierniki instalacji Metrel
  • #1626 07 Lip 2014 00:06
    513026
    Użytkownik usunął konto  
  • #1627 07 Lip 2014 00:20
    alegator
    Poziom 10  

    Sadok
    W protokole jest napisane, ze licznik wykazuje zużycie w zwiazku z tym zamontowano nowy i ze użytkownik sam zgłosił awarię, zabezpieczenie przedlicznikowe bez uwag i tym podobne. Opisano także ilość odbiorników a w zasadzie to ja to sam podałem zgodnie z prawdą zresztą i to wszystko. Najważniejszy fragment brzmi:
    ".......zmierzono uchyb wskazań licznika metodą techniczną w obecności odbiorcy, wyliczony bład pomiaru w granicach normy ......." dalej o sposobie użytkowania budynku - tak jak mówiłem o tym ja i to wszystko.

  • #1628 07 Lip 2014 01:01
    kspro
    Poziom 27  

    alegator - W zasadzie nie zamierzałem już więcej pisać ale skoro się do mnie odezwałeś to co innego. Przed wszystkim dobrze, że wreszcie napisałeś wyraźnie, że jest to licznik indukcyjny z tarczą. Zapewne trójfazowy skoro wspomniałeś o gnieździe na "siłę". Wiem, że nowe liczniki elektroniczne mają wbudowany układ wykrywania zewnętrznego pola magnetycznego (choć nie wiadomo po co, bo ponoć są odporne) ale nie byłem pewien, czy w taki układ były wyposażane liczniki z tarczą. Co prawda wiedziałem o czujniku MFI-3 w postaci naklejanego paska, który pod wpływem pola magnetycznego zmienia trwale kolor, ale Ty pisałeś o palącej się kontrolce, czyli zapewne o diodzie LED, która w odróżnieniu od paska wymaga jakiegoś zasilania, dlatego założyłem, że jednak były jakieś czujniki elektroniczne w formie małych modułów zasilanych bateryjnie, montowanych gdzieś wewnątrz licznika. Czy mam rację? W każdym razie o to mi chodziło, Sadok, kiedy pisałem o miejscu założenia kontrolki wewnątrz licznika, nie o sam LED tylko o cały czujnik. No i skoro to jest licznik z tarczą to żadnych logów nie ma.

    A jeśli chodzi o tą próbę ze zwarciami, o której pisałem, to byłoby to coś, co przekonałoby mnie, gdybym był na miejscu komisji, ale niekoniecznie samą komisję, która realizuje przyjęte przez ZE procedury. A te są takie, że jak było pole magnetyczne czy jakieś inne podejrzenie to licznik koniecznie do worka i do ekspertyzy, a Ty możesz co najwyżej nie podpisać protokołu i tyle. Wcale się nie dziwię, że taka próba jaką ja bym zrobił, bo po prostu sama się narzuca w świetle Twoich wyjaśnień, jest nie do przeprowadzenia z racji nieuwzględnienia jej w procedurach. Po prostu ZE założyły sobie z góry, że czujnik jest niezawodny i już. Poza tym tak teraz sobie myślę, że jak ściągają licznik i pakują go do worka to na tym etapie nie wolno im go otwierać, więc i tak nie ma jak zresetować kontrolki. A nawet gdyby był jakiś sposób to i tak nie wolno byłoby im tego zrobić, bo przecież utraciliby dowód rzeczowy (i pracę przy okazji, gdyby się wydało).
    Natomiast jeśli chodzi o odporność na zwarcia samych liczników z tarczą (i nie tylko) to jestem pewien, że została ona przewidziana już na etapie konstrukcji liczników i potwierdzona w badaniach. W końcu zwarcie w instalacji i wywalenie bezpieczników to rzecz nader częsta i gdyby było coś nie tak to sprawa by się wydała już ileś lat temu. Inaczej jest w przypadku czujnika (kontrolki) z LED w liczniku z tarczą, bo to jest rzecz relatywnie nowa. Mogą też być jakieś rozrzuty co do czułości, bo na liczniki jest norma jakoś tam od biedy przestrzegana, a na kontrolki? Przy okazji, może mógłbyś zrobić zdjęcie licznika z taką kontrolką, może ktoś w sąsiedztwie ma taki sam?

  • #1629 07 Lip 2014 06:14
    DiZMar
    Poziom 43  

    Co do miłego zachowania kontrolujących.
    Niepisaną zasadą jest, że im milsza kontrola tym bardziej niemiłe jej konsekwencje dla kontrolowanego. Taka "zasłona dymna".
    To tak na marginesie.

  • #1630 07 Lip 2014 11:35
    alegator
    Poziom 10  

    kspro
    licznika już nie ma bo poszedł do badania, w okolicy też raczej już wszystkie liczniki wymieniono na nowe. Ale w protokole jest typ tego licznika jest to 6C8dz prod PAFAL w szklanej obudowie.

    Dodano po 2 [godziny] 55 [minuty]:

    jeszcze jedna sprawa drodzy uprzejmi koledzy.
    Czy ktoś wie jak działa dioda LED WPM w liczniku PAFAL 6c8dz? Chodzi o układ uruchamiania tej diody. Ten układ jest niejako niezależny od całego ustroju licznika. Wiem już , bo przegladam od kilku dni fora internetowe, ze PAFAL wypuścił partię liczników z nieprawidłowo działającym układem WPM. Jak to ustrojstwo działa, moze zrozumiem. Pozdrawiam

    Dodano po 33 [minuty]:

    drodzy koledz już dużo wiem na temat mojej sprawy.
    Otóż z analizy różnych wypowiedzi wynika, ze zwarcie elektryczne i co za tym idzie impuls elektryczny może być przyczyną nie tylko zapalenia sie lampki WPM ale takze powodem zmiany wskazań licznika nawet do 20 %. Załączam pismo o ciekawej tresci

    Załączniki: Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
  • #1631 07 Lip 2014 19:38
    513026
    Użytkownik usunął konto  
  • #1632 09 Lip 2014 09:43
    alegator
    Poziom 10  

    witam
    w zwiazku z moja sprawą pozwoliłem sobie napisać do laboratorium PAFAL z pytaniem czy zwarcie w instalacji elektrycznej może spowodować zapalenie sie kontrolki WPM w liczniku 6c8dz. Otrzymałem odpowiedź, ze rozstrzygające w takiej sprawie jest badanie licznika i to wszystko !. Brak odpowiedzi czy układ WPM jest wystarczająco obiektywny, czy ustrój miernika jest wystarczająco odporny na duży prad zwarcia i czy prąd zwarcia nie powoduje istotnych zmian w parametrach urządzenia. Teoretycznie może sie zdarzyć, ze stary licznik ( w moim przypadku 9 lat) z założenia w trakcie badania wykaże kilkuprocentowy uchyb dodatni (nawet do 5%) , który nałoży sie z uchybem spowodowanym przez zwarcie i tu pytanie co będzie, jezeli sumaryczny uchyb przekroczy 20%. Podejrzewam, ze nikt tych zagadnień nie badał albo były one sprawdzane w laboratorium producenta i wykazano wpływ zwarcia na wskazania ale nikt tego nie ogłasza ponieważ takie oswiadczenie spowodowałoby lawine procesów sądowych tych wszystkich, którzy zapłacili w przeszłości za npe a argumentem byłyby własnie wyniki takich badań. ZE zmuszony by były do natychmiastowej wymiany wszystkich liczników starego typu na nowe a to juz operacja pociagajaca za soba wiekie koszty. Który z resztą producent przyznaje sie do wypuszczenia na rynek bubla. Wiec cisza nad ta trumna i zasada, że w przypadku podejrzenia o npe ZE nakłada karę , która w części pokrywa straty ze za faktyczne npe (bo to się zdarza niestety) albo wyczerpujące procesy przed sądem z niewiadomym efektem końcowym i dodatkowymi kosztami. "Niestety taki mamy klimat" W grę wchodzi takze zwykła nieuczciwość pracowników ZE i inne rzeczy ale to dalsza historia. Jestem skazany na poniesienie kosztów oskarżenia o npe . Niestety już wiem, ze wiekszość użytkowników starych , indukcyjnych liczników energii zwłaszcza tych umieszczonych na klatkach schodowych lub w piwnicach śpi na bombie, która w kazdej chwili moze spowodowac olbrzymie straty dla nich samych. pozdrawiam

  • #1633 09 Lip 2014 19:10
    ZEanty
    Poziom 15  

    Kspro.
    Słuchaj człowieku. Nie potrafisz się zachować, to raz. Dwa, stwierdzasz że zwarcie nie niesie silnego ładunku elektromagnetycznego, że na WPM (nie bezpośrednio proszę pana, WPM sygnalizuje różne przypadki nieprawidłowej pracy licznika) nie działa silne pole elektromagnetyczne, magnetyczne.
    Itd, itd.
    Dioda WPM sygnalizuje awarię, z różnych przyczyn. Także przy zbliżeniu się silnego pola magnetycznego, elektromagnetycznego które działa na cały układ licznika indukcyjnego, w tym na magnes hamujący, na tarczę licznika.
    Oczywiście nie jesteś wszechwiedzącym i nie jestem też wszechwiedzącym.
    Poniżej cytat z elektrody, z roku 2009.

    "Witam
    niewiem czy pisze we właściwym dziale ale jesli nie to proszę o przeniesieńe.
    Poprostu chciał bym sie dowiedziec co oznacza czerwona dioda z napisem WPM w liczniikach prądu w domu. Ponieważ taka dioda mi się teraz świeci po tym jak mój ojciec usłyszał od kogoś że za pomocą silnego magnesu mozna zatrzymać licznik i wzioł mójh głosnik WESTRA KW-200 i przyłożył do licznika. to koło sie zatzymało ale zaczeła sie świecić dioda z napisem WPM. chciał bym wiedziec co ona oznaczam, licznik ma 2 lata.
    proszę o odpowiedz. pozdrawiam z góry dzieki.

    Zgłoś do moderatora +3pkt
    Powrót do góry
    Offline Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Dodaj do listy kontaktów

    Akrzy74pomógł więcej niż 200 razy
    Admin Energoelektronika
    Admin Energoelektronika
    Elektroenergetyka
    Dołączył: 25 Paź 2007
    Posty: 6833
    Pomógł: 275
    Miasto: Wielkopolska
    punktów: 13015.65
    Ofiarowanie punktów
    Post#2 23 Cze 2009 15:33
    Re: DIODA WPM W LICZNIKU PRADU
    Dodaj do ulubionych na forum Cytowanie selektywne - zaznacz tekst wiadomości i kliknij Odpowiedz z cytatem

    Ta dioda oznacza, że ktoś kombinował przy liczniku za pomocą pola magnetycznego! Macie duży problem, gdyż ona sama nie zgaśnie...
    Czyli jest to inaczej Wskaźnik Pola Magnetycznego...Gdy inkasent zauważy świecącą się diodę WPM, zgłasza fakt do ZE jako próbę kradzieży prądu...
    Współczuję i gratuluje ojcu pomysłu... Embarassed
    Temat ląduje w koszu." - koniec cytatu.

  • #1634 09 Lip 2014 22:29
    513026
    Użytkownik usunął konto  
  • #1635 10 Lip 2014 01:04
    kspro
    Poziom 27  

    ZEanty - widzę, że do Ciebie nic nie dociera, więc powtórzę jeszcze raz z mojego niedawnego postu z 6 lipca 2014

    ZEanty napisał:
    alegator
    Napisz do ZE pismo i opisz sytuację. Przedstaw ile razy nastąpiło zwarcie i dlaczego.
    Zwarcie to chwilowy prąd z wartością powyżej 100 A, i większe, czyli jednocześnie chwilowe pole elektromagnetyczne czyli działające na magnes hamujący licznika indukcyjnego (WPM na przyłożenie pola w licz. ind.; zresztą, alegator, musisz uściślić, jeśli aż tak nie wiesz napisz czy licznik metalowy, czy z tarczą, indukcyjne są z tarczą obrotową) i kilka uderzeń dużą wartością pola magnetycznego.
    Kilka zwarć = kilka uderzeń polem elektromagnetycznym w licznik (jak mocnych zależne od wartości prądu zwarcia i odległości zabezpieczeń od licznika; podłączone urządzenie w obwodzie za licznikiem czyli zabezp. zalicznikowe najczęściej tuż nad licznikiem).

    O takiej sytuacji, jednej możliwych przyczyn zawyżania przez licznik pomiaru energii i milczeniu o tym przez ZE, już pisano na tej stronie. Alegator jest doświadczalnym, nawet "naukowym" :), przykładem.
    Rzeczywiście pisano o tym na tej stronie, nawet wiele razy, to znaczy niektórzy tak pisali. Tymczasem sprawa ma się tak
    alegator napisał:
    ...zauważyłem, ze przy liczniku pali się kontrolka WPM.
    Zgłosiłem sprawę do Tauronu, przyjechała komisja i w tym momencie zrozumiałem, że jestem podejrzany albo już nawet skazany za kradzież prądu. Panowie najpierw zbadali licznik metodą techniczną, jeszcze jak był założony, wyniki nie wskazywały na błąd spowodowany polem magnetycznym, licznik odmierzał prawidłowo.
    Czyli że licznik wcale nie zawyżał, odmierzał PRAWIDŁOWO, jedynie kontrolka się zapaliła. No to mamy doświadczalny, naukowy, czarno na białym wręcz dowód na to, że ZEanty chrzani głupoty/uprawia "wishful thinking"/po prostu kłamie :)

    Pisząc to ostatnie byłem chyba zbyt złośliwy, powinienem był dodać "niepotrzebne skreślić", bo właściwie do tej pory uważałem, że po prostu jesteś zapalczywy i czytając widzisz tylko to co sam chciałbyś zobaczyć, czyli uprawiasz "wishful thinking", inaczej mówiąc Twoje myślenie to stek pobożnych życzeń. Przecież alegator napisał wyraźnie, że licznik odmierzał prawidłowo, ale Ty nie zważając na nic przedstawiłeś jego post jako dowód na wpływ prądu zwarcia na osłabienie magnesu hamującego. Takie "wishful thinking", takie zaklinanie rzeczywistości występowało w Twoich postach niejeden raz, ale wszelkie próby sprostowania czy polemiki traktowałeś natychmiast jako napad osobisty i wrogą propagandę, a jak ktoś był nieustępliwy, tak jak vodiczka, to usiłowałeś robić z niego chama. No to tym razem masz dowód czarno na białym na swoje "wishful thinking", nie wywiniesz się z tego, nawet nie próbuj, bo się tylko jeszcze bardziej ośmieszysz.





    Ale po tym co teraz napisałeś
    ZEanty napisał:
    Kspro.
    Słuchaj człowieku. Nie potrafisz się zachować, to raz. Dwa, stwierdzasz że zwarcie nie niesie silnego ładunku elektromagnetycznego, że na WPM (nie bezpośrednio proszę pana, WPM sygnalizuje różne przypadki nieprawidłowej pracy licznika) nie działa silne pole elektromagnetyczne, magnetyczne.
    Itd, itd.
    Dioda WPM sygnalizuje awarię, z różnych przyczyn. Także przy zbliżeniu się silnego pola magnetycznego, elektromagnetycznego które działa na cały układ licznika indukcyjnego, w tym na magnes hamujący, na tarczę licznika.
    Oczywiście nie jesteś wszechwiedzącym i nie jestem też wszechwiedzącym.
    nie będę już taki pobłażliwy i zmienię zdanie. To już jest zwykłe kłamstwo, bo przecież w tym samym poście
    kspro napisał:

    alegator - ja Ci wierzę, że nie robiłeś nic przy liczniku i że kontrolka zapaliła się od zwarcia. Nigdy nie widziałem takiej kontrolki ale przypuszczam, że jest ona o wiele bardziej czuła na zewnętrzne pole magnetyczne niż sam magnes hamujący, bo ma wykryć sam fakt manipulowania zewnętrznym magnesem przy liczniku niezależnie od tego czy było ono skuteczne czy też nie, więc prawdopodobnie nawet pole od słabego magnesu w tym pole od prądu zwarcia może ją uaktywnić.
    No gdzie ja stwierdziłem, że na czujkę WPM nie działa pole magnetyczne? Czyż nie napisałem, że jest ona przypuszczalnie zbyt czuła, tak czuła, że nawet prąd od zwarcia może ją uaktywnić? Czy Ty w ogóle umiesz czytać czy może kłamiesz świadomie aby tylko odbić piłeczkę i oddalić mój dowód na Twoje własne "wishful thinking"? Teraz myślę, że po prostu kłamiesz uparcie i jakby tego było mało to jeszcze śmiesz twierdzić, że to ja nie potrafię się zachować. A co niby było złego w moim zachowaniu? To, że Cię przyszpiliłem? Jakbyś nie mącił i głupot nie pisał to by do tego nie doszło.
    Teraz Cię przyłapałem "formalnie" ale już przedtem, sprowokowany takim zachowaniem i bezpodstawnymi zarzutami o przynależność do wrogiego obozu, pisałem o sekcie, której jesteś centralną postacią. Pozwolę sobie rozwinąć myśl i wyjaśnić jak widzę Twój przypadek i skąd się biorą te wszystkie kłamstwa i to całe zawracanie kijem Wisły. Oczywiście to wszystko są tylko moje domysły, zawsze możesz zaprzeczyć i załączyć sprostowanie, chociaż doprawdy nie wyobrażam sobie, żebyś zdołał się z tych ewidentnych kłamstw jakoś sensownie wytłumaczyć.
    Otóż powodowany na początku szlachetnym idealizmem uwikłałeś się w walkę sądową z ZE nie zdając sobie sprawy jak to wygląda w praktyce. A ta okazała się brutalnie prosta: w naszych sądach panuje prawo silniejszego (chyba nie muszę tego dalej rozwijać), więc zwykły człowiek w starciu z ZE przegrywa z automatu. ZE ma wszystko to czego Ty nie masz: pieniądze, prawników, laboratoria, ekspertyzy a także sędziów i biegłych po swojej stronie. Jesteś dla nich jak natrętna mucha, dokuczliwa ale w sumie niegroźna. Teraz po latach już to wiesz i zdajesz sobie sprawę, że toniesz, bo niezależnie od tego, czy grozi Ci jakaś odpowiedzialność karna, koszty sądowe na pewno urosły znacząco. Chcesz albo wręcz musisz za wszelką cenę wygrać, więc Twoją metodą stało się przedłużanie sprawy poprzez wrzucanie coraz to nowych "dowodów" i przypadków, stąd też jak tonący brzytwy chwytasz się wszelkich nawet najbardziej nieprawdopodobnych pomysłów jak choćby tych na wytłumaczenie samoistnego rozmagnesowywania się magnesów hamujących. Każdy taki pomysł, choćby całkiem przeczył zdrowemu rozsądkowi, budzi Twój entuzjazm, a każda krytyka jest przez Ciebie natychmiast zwalczana. Nie zawahasz się przy tym przed kłamstwem. Każdego, kto opisał swój przypadek tu na forum, zachęcałeś do pójścia do sądu oferując swoją pomoc via e-mail i twierdząc, że ludzie wygrywają, bo przypuszczalnie zależy Ci na tym, żeby móc potem przedstawić takie przypadki na swojej sprawie dla udokumentowania nierzetelnych praktyk ZE. Jednak problem w tym, że ludzie wcale nie wygrywają, Ty ich tylko wpędzasz w jeszcze większe koszty. Jeżeli ktoś wygrał dzieki Twoim poradom to tylko w sytuacji naruszenia przez ZE kwestii proceduralnych, nigdy technicznych. Nie może być inaczej skoro jak dotąd nikt w przekonywujący sposób nie poparł tezy na samoistne rozmagnesowywanie się magnesów a wszystkie atuty w postaci badań, laboratoriów, ekspertyz są w rękach ZE. Poza tym jakoś nie przypominam sobie, żebym widział w tym wątku (a przeczytałem swego czasu cały) post z podziękowaniami czy informacjami od osoby, której udało się wygrać i oddalić zarzut NPE. Ja bym podziękował, bo tego wymagałaby zwykła przyzwoitość, więc czemu tego nie robią? Czarna niewdzięczność czy może po prostu nie wygrali?
    Tak więc uważam, że Twoje zachowanie tu na forum podyktowane jest przede wszystkim rozpaczliwą potrzebą stworzenia sobie zaplecza we własnej sprawie. Doprawdy nie umiem sobie inaczej wytłumaczyć celu tych wszystkich kłamstw, mataczenia i pisania, że to już było na forum (choć wcale nie było albo było ale nie całkiem tak jak to przedstawiałeś). Stwarzając wrażenie szans na wygraną zachęcasz poszkodowanych do procesów sądowych licząc na to, że być może któryś tam z rzędu coś wywalczy, i nieważne, że wciągasz ich jeszcze głębiej w bagno, w którym sam toniesz. W zasadzie przypomina to praktyki z czasów pogańskich lub z plemion murzyńskich, kiedy to w ślad za kacykiem posyłano do grobu wszystkie jego żony, nałożnice i służących, żeby nie był samotny na tamtym świecie. No ale oni przynajmniej nie kłamali tylko naprawdę w to wierzyli.

  • #1636 10 Lip 2014 20:46
    513026
    Użytkownik usunął konto  
  • #1637 10 Lip 2014 22:58
    kspro
    Poziom 27  

    Sadok napisał:
    Wy to inaczej nie umiecie?
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1071028-1590.html#13362976

    kspro - może i ZEanty ma jakiś ukryty cel, może i to Don Kichot.
    Nie mniej Twoje wywody są poszlaką, plotką w której może jest i ziarno, wybrane fakty pod teorię itp.
    Chcesz aby na tej wątłej podstawie osądzać?

    Przede wszystkim nie pisz "Wy", bo nie chcę być wrzucany do jednego worka z kimś kto notorycznie mataczy, kłamie i przeinacza czyjeś wypowiedzi. Fakty są takie, że przyłapałem gościa na kłamstwie a on zamiast sprostować skłamał znowu i jeszcze zarzucił mi złe zachowanie. To jest taka bezczelność, że nawet nasunęła mi się analogia do sytuacji, w której złodziej najgłośniej krzyczy "łapać złodzieja" żeby odwrócić od siebie uwagę. Miałem to tak zostawić, dać się "przegadać" i sprawić wrażenie, że to on ma rację? Potem swoim zwyczajem by pisał, że to już było i że się zgodziłem. Musiałem zareagować i pohukiwania moderatora niczego tu nie zmienią, a jego propozycja przeniesienia osobistych sporów na PW jest po prostu niepoważna, bo po pierwsze to nie jest żaden spór osobisty tylko zwykłe zarzuty w stosunku do osoby, która używa nieczystych chwytów, a po drugie co by to dało, czy ktoś by wtedy widział mój protest? Złe wrażenie by pozostało, tak więc musiałem odpisać w tym samym wątku albo wcale. Moderator, zamiast sprawdzić kto zawinił i kto pierwszy zaczął sobie "pogrywać", poszedł na łatwiznę i zastosował zasadę odpowiedzialności zbiorowej, co mam mu za złe, bo w ten sposób też chcąc nie chcąc wrzucił mnie do jednego worka z tym indywiduum.
    A co do mojego wywodu to jeśli jemu wolno kłamać i nikt nie reaguje, to dlaczego mnie nie wolno trochę pofantazjować? Zaznaczyłem przecież, że są to tylko moje wyobrażenia, które nie muszą być prawdziwe, i że może zaprzeczyć jeśli nie trafiłem. Proszę bardzo, niech się tłumaczy jeśli chce, niech posmakuje jak to jest kiedy trzeba się oczyszczać z niesłusznych i nieuzasadnionych zarzutów, które ktoś "niefrasobliwie" postawił. Ja to robiłem już kilka razy i wiem ile energii i dodatkowego pisania kosztują takie sprostowania albo gdy trzeba się tłumaczyć, że się nie jest wielbłądem. A zresztą krzywdy mu nie zrobiłem, bo odeprzeć mój wywód jest całkiem łatwo, wystarczy napisać tak jak sugerowałem, że nic z tego nie jest prawdą, że wszystko sobie zmyśliłem, i sprawa załatwiona. Gorzej będzie z zarzutem kłamstwa, tu już się nie wywinie tak łatwo, bo pokazałem to czarno na białym, więc przypuszczam, że będzie chciał to przemilczeć.

  • #1638 11 Lip 2014 00:08
    513026
    Użytkownik usunął konto  
  • #1639 11 Lip 2014 00:47
    kspro
    Poziom 27  

    Sadok - ja nie mam sprawy z ZE i nigdy nie miałem, szczęśliwie ominęło mnie. Po prostu kiedyś natrafiłem na ten wątek i zacząłem go śledzić, bo wydał mi się interesujący, aż w końcu uznałem, że ktoś przeholował z pseudo-techniczną argumentacją i że trzeba to sprostować, więc dałem głos. Był to bodajże mój pierwszy wpis na Elektrodzie, musiałem się w tym celu zarejestrować, a sprawa dotyczyła rzekomego wpływu zwiększenia napięcia sieci z 220V na 230V na wskazania licznika (chyba 14 strona). Tak więc emocje nie wynikają z tego, że jestem pod presją ZE, tylko z tego, że od tego czasu niejeden raz usiłowano zbagatelizować moją opinię, bo była dla kogoś niewygodna, lub wręcz przekłamać ją pisząc w stylu "Sam przecież przyznałeś, że..." podczas gdy nic takiego w ogóle nie miało miejsca. Takie praktyki to nieczyste chwyty, świństwo po prostu. To jest jak obcinanie rąk opozycji, żeby nie mogła głosować przeciw.
    Rozumiem doskonale jak krzywdzące są niesłuszne oskarżenia o NPEE, zwłaszcza że wszystko wskazuje na to, że przynajmniej niektóre liczniki są po prostu badziewne i jest to wina tylko i wyłącznie ZE, ale zawsze występowałem ze stanowiska, że nie ma co się pchać do sądu z mrzonką w charakterze dowodu, bo skutek będzie opłakany, i o ile zdołałem się zorientować to jesteśmy tego samego zdania w tym względzie. Dlatego nie chcę, aby ktoś sobie pomyślał, że dołączyłem do chóru namawiających bezkrytycznie do występowania na drogę sądową, i denerwuje mnie, że ktoś sobie pozwala na przeinaczanie moich opinii w tym celu. To nie ma nic wspólnego z prywatnymi wycieczkami, nie wiem skąd Ci się to wzięło, mnie nie obchodzi jak mój oponent wygląda ani jakiego miał dziadka, tyle o nim wiem co wynika z jego wypowiedzi i do tej pory zachowywałem to dla siebie, ale nie zamierzam więcej pozwalać, żeby sobie ot tak swobodnie kłamał i wypisywał brednie na mój temat. Alea iacta est.
    I jeszcze na koniec: co chciałeś osiągnąć pisząc o polskich klasykach? Zawstydzić mnie, jakieś wady narodowe mi wytknąć? Jeśli tak to spudłowałeś, na mnie taka argumentacja nie działa, zbyt wiele było już tego syfu w mediach. Zresztą takie klasyki występują u wszystkich nacji, są klasyki wręcz uniwersalne jak choćby "Winny jest ten kto osiągnął korzyść" albo "Chcącemu nie dzieje się krzywda", które w Polsce też funkcjonują a przecież polskim wynalazkiem nie są. Miałbym się na przykład wstydzić powiedzonka, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze? Przecież tak w każdym kraju jest. Z tego wszystkiego jedynie powiedzonko babki zasługuje być może na miano typowo polskiego, bo po tych wszystkich kuriozalnych wyrokach naszych sądów widać, że miała jednak cholernie dużo racji.

  • #1640 11 Lip 2014 20:26
    ZEanty
    Poziom 15  

    Witam.
    Cytat z mojej wypowiedzi.

    "O takiej sytuacji, jednej możliwych przyczyn zawyżania przez licznik pomiaru energii i milczeniu o tym przez ZE, już pisano na tej stronie. Alegator jest doświadczalnym, nawet "naukowym" , przykładem.
    Alegator, pozostaje pytanie czy ZE oskarży Cię o npe nawet jeśli badanie licznika nie wykaże, iż licznik zawyża pomiary powyżej normy tj. powyżej +-2%.
    Patrząc na ostatnie działania Tauron, możliwość oskarżenia Cię o npe to 75%."

    "Panie" kspro. Ponownie "pan" wybiórczo przeinacza. Pominął "pan" końcówkę wypowiedzi, zmienil jej wypowiedź. Maniplulanctwo, kłamstwa, przeinaczenie a może niewiedza, to "waści" działania.
    Byłem i jestem ciekawy sytuacji po badaniu przez laboratorium. I czekam aż sie pojawi. To jest bardzo, bardzo i bardzo ciekawe :).
    Opis przyczyn do ZE jest dla klienta działaniem zapobiegawczym. A jeśli badanie nagle potwierdzi że uchyb, wg tutaj opisywanych sytuacji nawet + kilkanaście %, to wg Tauron npe przez przyłożenie magnesu (przy takim przyjęciu przez Tauron /instrukcja Tauron/ macie dowód na lekceważenie klientów i pomijanie mnóstwa innych przyczyn takiego i wyższego błędu, ze zwarciami, uderzeniem pioruna, upadkiem licznika, awarią mechaniczną wewnątrz licznika /poluzowanie itp, dzieki alegator za powołanie sie na dokument, cieszę sie że niektórzy widzą "normalnie", to przenośnia/, innymi przyczynami jak zużycie, wiek, po to sa m. in. legalizacje ponowne, a w licznikach które stosują pomiędzy sobą ZE w umowach pomiędzy ZE - co dwa lata wymóg sprawdzenia uchybu licznika, jednak nie w sposób jaki stosuje się wobec większości klientów w gosp. domowych czy małych "działalnośiach. gosp":))
    Nie chce mi sie i nie bedę odpowiadał na fałszywe zarzuty kspro, wnioskowałęm i wniskuję ponownie do moderatora o co najmniej zawieszenie kspro za najzwyklejsze "chamskie" i kłamliwe mataczenie. Zaczynasz być nudny z tylko tym swym ciąglłym:
    a ZEanty to a ZEanty tamto.
    Identycznie działali w ZE gdy wskazywałem na fałsz w ich dokumentach przekazywanych klientom czy w odpowiedziach do mnie. Wrzeszczeli: ten człowiek to wariat, kłamca, jest chory, zwolnić go, działa bezpodstawnie przeciw ZE.
    Cóż, nie działałem ani nie działam bezpodstawnie, raz.
    Nie działałem ani nie działam przeciw ZE lecz przeciw nazwiskom ludzi kierującym ZE nakazującym zawyżanie pomiarów kosztów przesyłu energi oraz wiedzącym że liczniki stosowane w taryfach G i C, ale nie tylko, zawyżają średnio o +5% pomiary energii użytkowanej przez tych klientów, na piśmie ich o tym informowałęm, wszystkie tzw "Pit" wykazywały pomiary do +kilkunastu% i liczniki pozostawiano klientom - polecenie kierownictwa, udokumentowane
    I jeszcze kilka elementów oszustw skutkujących złodziejstwem kosztem klientów pod auspicjami najwyzszego kierownictwa ZE, Tauron Dystrybucja SA Oddział w Wałbrzychu, udokumentowane/udowodnione.
    Tak więc w Oddziale Wałbrzych Tauron Dystrybucja SA istnieją dowody, mi znane i kierownictwu ZE znane, na powyższe oszustwa tych osób wobec klientów. Znamiona: tak działa elektroenergetyka w całej Polsce. Nazwiska tych osób podaję z pełną odpowiedzialnością, moje nazwisko zna moderator oraz znają osoby które teraz wymienię: Roman Gabrowski, Włodzimierz Kwaśniewski, Zygmunt Pietras, Andrzej Lukas (ostatnio awansował z Dyrektora Oddziału w Wałbrzychu na Dyrektora Oddziału we Wrocławiu) - to nazwiska oszustów kierujących kolejno od końca lat 90-tych XX wieku Oddziałem Tauron Dystrybucja w Wałbrzychu, których oszustwa skutkowały i skutkuja okradaniem klientów ZE.
    Co ciekawe :). Ww. z Tauron wiedzą, kto tutaj opisuje ich działania i że wogóle są opisywane :). Już w 2010 r. w sądzie pojawiły się kserokopie moich wypowiedzi z wnioskowaniem ze strony przedstawiciela Tauron Dystrybucja SA Oddzał w Wałbrzychu, że namawiam Państwa do npe :). Zarzut "padł i zdechł", przedstawiłem że to kłamstwo wskazując na słowa w tym co przedstawili. Itd, itp.
    Jestem za. Wymiana zdań pomiędzy tu doradzajacymi jest dobra. Jednak tak jak nakazuje wychowanie, oczywiście osobom wychowanym, i wg regulaminu elektrody.
    Na zakończenie. Skupcie się na problemach mogących pomóc klientom ZE, jeśli wiecie coś co można doradzić.
    Pozdrawiam, do za jakiś czas.
    Przepraszam ale nie mam czasu, także już w w tej chwili, na zbyt częste czytanie i doradzanie na ogóle, oczywiście jeśli ktoś chciałby rady na ogóle.
    Natomiast prywatnie pomagam i podtrzymuję co napisałem wcześniej.

    Dodano po 14 [minuty]:

    P.S. dla elektrody.
    Nazwiska ww. kerownictwa wymienia ZEanty/wspówłaściciel Spółki Tauron Dystrybucja SA.
    Moje nazwisko, z tego co pamietam, znane elektrodzie. Oczywiscie kto pod pseudonimem ZEanty wiedzą doskonale przedstawiciele Tauron Dystrybucja SA.
    Ilość akcji Tauron Dystrybucja SA których jestem właścicielem: 10 szt.
    Wartość księgowa jednej akcji: 0,01zł.
    Ogółem wartość akcji: 0,1 zł :).
    Jednak taka ilość akcji jest bezcenna pod względem praw wlaścicielskich. Oczywiście nie przestrzeganych przez zarządzajacych ZE. Nie otrzymałem wglądu do umów pomiędzy ZE o przesył zakupionej energii (sieciami rozdzielczymi 110 kV łączącymi ZE), rachunków dotyczących tych umów, sprawdzeń liczników, odmówiono mojemu wnioskowi zmiany sposobu sprawdzania uchybu w licznikach klientów.
    Zgodnie z art. 213 k.k. mam pełne prawo publicznie przedstawiać nazwę firmy i nazwiska osób działających przeciw klientom czyli przeciw spoleczeństwu RP i gospodarce RP.
    Nie jestem politykiem i nie będę, uprzedzam kłamliwe zarzuty :). Proszę elektrodę o nie wykreślanie nazwisk, nie wykreślanie nazwy firmy. Od ponad 10 lat czekam aż odważą się wnieść oskarzenie przeciwko mnie, wynikajace z powyższego. Nie wniosą jednak, musieliby odpowiedzieć na odpowiedzi rodzące sie z udowodnionych zarzutów które otrzymali ode mnie na pismie już lat temu naście i otrzymują nadal.
    Natomiast "pan" kspro pozostaje aktualny, ze względu na określonego typu zachowanie na elektrodzie przez regulamin elektrody zabronione.
    Jednocześnie żegnam "pana panie" kspro. Nie będę odpowiadał na zadne "waści" zaczepki, będę wnioskował jak wnioskowałem, o usunięcie. Proszę sie zastanowić czego "panie" kspro: "pana" czy wpisu? Nie wnioskować że napisałem np "pana". Bo "panu" tego nie napisałem ani tutaj ani nigdzie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    P.S.
    Cytat z wypowiedzi kspro o ZEanty, z dnia 06.07.2014r.:
    "Czyli że licznik wcale nie zawyżał, odmierzał PRAWIDŁOWO, jedynie kontrolka się zapaliła. No to mamy doświadczalny, naukowy, czarno na białym wręcz dowód na to, że ZEanty chrzani głupoty/uprawia "wishful thinking"/po prostu kłamie :) "

    Dodano po 6 [minuty]:

    Sprostowanie:
    Napisałem: "Musieliby odpowiedzieć na odpowiedzi rodzące sie z udowodnionych zarzutów które otrzymali ode mnie na pismie już lat temu naście i otrzymują nadal."
    Powinno być:
    "Musieliby odpowiedzieć na pytania rodzące sie z udowodnionych zarzutów które otrzymali ode mnie na pismie już lat temu naście i otrzymują nadal."

  • #1641 12 Lip 2014 02:42
    kspro
    Poziom 27  

    ZEanty - Twoje tłumaczenie jest beznadziejne. Dla świętego spokoju przejrzałem jeszcze raz Twój post, który według Ciebie tak manipulancko skróciłem, aż do samego końca i oczywiście nie ma tam nic co by w jakikolwiek sposób świadczyło, że cytując tylko jego początek przeinaczyłem treść, o którą mi chodziło, czyli dowód na Twoje "wishful thinking/chciejstwo". Skoro alegator napisał, że kontrolka WMP sią zapaliła ale licznik odmierzał prawidłowo, to magnes hamujący nie mógł ulec uszkodzeniu i tyle zostało z Twojego dowodu, koniec, kropka, więc teraz nie odwracaj kota ogonem, że to niby ja kłamię a Ty nie. I nie pisz mi, że "ponownie" przeinaczam, ja wiem, to miało wywołać wrażenie, że nie jestem bez winy, ale jak na razie to tylko gołosłowie, bo jak chcesz tak pisać to najpierw pokaż gdzie tak przedtem robiłem. Poza tym tak naprawdę kłamstwo i przeinaczanie czyjejś wypowiedzi zarzuciłem Ci z całym przekonaniem dopiero za drugim razem, kiedy w zapale krasomówczym (hehe) przeinaczyłeś z kolei moją wypowiedź, co wykazałem czarno na białym zestawiając to, co według Ciebie napisałem, z tym, co faktycznie napisałem. Dlaczego to tego się nie odniosłeś? Czasu zabrakło? Czy może pomysłu jak z tego wybrnąć?

    No cóż, nie dziwię się, że to pominąłeś, bo z tego nie da się wybrnąć, to wręcz wygląda na rozmyślne działanie, jestem tego całkowicie pewien. Tak pewien, że mam gdzieś Twoje straszenie regulaminem i groźby o "wnioskowaniu" do moderatora i to w dodatku wielokrotnym. Nawet się uśmiałem, bo nie dość, że kłamca i krętacz, to jeszcze zwykły kabel jesteś! Regulamin, rzecz jasna, nakazuje poszanowanie uczestników dyskusji, ale przecież kłamiąc i przekręcając moją wypowiedź Ty pierwszy przestałeś mnie szanować. Nawet teraz, pomimo poważnych zarzutów, nie zdobyłeś się na napisanie rzeczowej, adresowanej tylko do mnie odpowiedzi tylko wplotłeś dwa cytaty i pojedyncze zdania, z których nic nie wynika, w zupełnie inny kontekst, przez co całość wygląda jak zupełny bełkot. To jest żadna odpowiedź, już lepiej byś zrobił gdybyś nic nie napisał. Albo napisz coś z sensem (ale do tego trzeba się przyłożyć) albo daj sobie spokój (jeśli nie potrafisz, na co bym stawiał). Zresztą sprawa jest tak oczywista, że co byś nie napisał to i tak zdołasz przekonać co najwyżej głupszych od siebie. Na swoje "wnioskowanie" do moderatora też nie licz za bardzo. Może moderator mnie czy mój post wyrzuci a może nie, jeśli uzna, że to jednak ja mam rację. Mój pierwszy post z dowodem na "wishful thinking" ukazał się 5 dni temu i nie wydaje mi się, żeby moderator przez ten cały czas próżnował, więc przypuszczam, że doskonale wie o co chodzi. Jeżeli dotąd niczego nie wyrzucił to kto wie, może ma Cię już serdecznie dosyć i dla odmiany postanowił wykończyć Cię moimi rękami? Przecież miałeś już przeprawy z moderacją, sam o tym pisałeś rozdzierając szaty i pozując na Rejtana i jedynego sprawiedliwego na całym świecie, a to, że pozwolono Ci zostać, nie oznacza jeszcze, że wszyscy dali się nabrać. No cóż, zobaczymy jak będzie, ale jeżeli ani ja ani moje posty nie znikną to będę od czasu do czasu czytał Twoje wypowiedzi i jeśli znajdę w nich niekonsekwencje czy przekłamania to będę Ci je bezlitośnie wytykał i masakrował Cię z przyjemnością tak jak teraz choćbym nie wiem ile czasu musiał na to poświęcić. Bo chyba zdajesz sobie sprawę, że napisanie spójnego i logicznego postu to nie jest zadanie na 5 czy 15 minut, to zajmuje znacznie więcej czasu, i jeśli teraz to robię to chyba tylko dlatego, że odezwały się we mnie sadystyczne skłonności. Inaczej całą Twoją odpowiedź, która jak zaznaczyłem na początku jest beznadziejna, mógłbym skwitować powiedzonkiem mojego Taty: I gadaj dupa z Panem na wieki wieków, Amen.

    Na koniec dodam jeszcze, że to pisanie w cudzysłowie miało być zapewne kąśliwe i oznaczać brak szacunku do mojej osoby, to jeszcze rozumiem choć to na poziomie gimbusa, ale z żegnaniem mnie to wyszedłeś na kompletnego idiotę, bo nie dość, że kilka razy żegnałeś tego czy tamtego, to jeszcze obrażony na takich jak ja sceptyków i niewdzięczników sam się żegnałeś, zarzekałeś się, że to już na pewno ostatni post, że więcej nie będzie, i nigdy nie dotrzymałeś słowa. Zawsze tak jakoś po miesiącu czy dwóch wyskakiwałeś z powrotem jak diabeł z pudełka, najczęściej przy okazji pojawienia się nowego przypadku oskarżenia o NPEE, ale pamiętam też, że raz sam wyskoczyłeś bez powodu, bo zbyt długo nic się nie działo na forum i to Cię pewnie zaniepokoiło. Wygląda na to, że nie możesz żyć bez tego forum, że tylko tu możesz odreagować, zabawne, nie?

  • #1642 17 Lip 2014 16:33
    ZEanty
    Poziom 15  

    Bzdury piszesz pstro.
    Zaprzeczasz prawom fizyki i "elektryki".
    Pisz dalej na temat ZEanty a nie na tematy o które pytają poszkodowani przez ZE.
    Nie czytałem całej Twojej wypowiedzi kspro, zaczynasz budzić obrzydzenie zachowaniem.
    Skąd to znam? Identycznie zachowuja się przedstawiciele ZE, którym jednak nie jesteś. Może.
    Co Cię tak ZEanty gryzie i gryzie?
    Zakochałeś się?
    Jesteś wyjątkowo nudny i nie piszesz na temat, zauważasz tylko ZEanty.
    Cóż, ja piszę tylko prawdę i ja dokumentuję.
    Patrz: str. 52.
    To tyle, pisz sobie dalej. O mnie ale już nie do mnie. MI to dzyńdzyń.

    Dodano po 3 [minuty]:

    P.S. List otwarty na str. 50.
    To dla innych czytajacych.
    Ty kspro sprawdzaj sobie na str. 52.

  • #1643 18 Lip 2014 01:49
    kspro
    Poziom 27  

    ZEanty - to nie do wiary, Ty wciąż żyjesz i nawet próbujesz kąsać! Chociaż minęło aż 5 dni zanim się odezwałeś, to dość długo jak na kogoś kto jest absolutnie pewny swoich racji i argumentów. No cóż, widocznie byłeś mocno zajęty, pewnie wnioskowaniem, hehe.
    Tym razem nie będę się specjalnie wysilał, dopasuję się do Twojego stylu i odpowiem krótko, żebyś dał radę przeczytać, choć nie wiem czy mi się uda, bo nie chcę niczego pominąć.

    Wcale nie piszę bzdur i nie pstro tylko ostro, tak jak sobie zasłużyłeś. Ostatnio pisałem tylko o kłamstwie, zaprzeczanie prawom fizyki nie ma z tym nic wspólnego, więc zarzucanie mi czegoś takiego w tym miejscu jest zwykłym odbijaniem piłeczki, co już Ci wytykałem. Poza tym jak na kogoś kto bredził niedawno o "ładunku elektromagnetycznym", zdradzając w ten sposób, że jest totalnym ignorantem, jesteś wyjątkowo bezczelny zarzucając mi brak wiedzy, ale to wynika raczej z Twojej głupoty niż z wyrachowania.

    Tak więc ZEanty gryziesz mnie o tyle, że kłamiesz bezczelnie, ostatnio na mój temat, i już choćby tylko w tym kontekście Twoje stwierdzenie, że piszesz tylko prawdę i ją dokumentujesz, jest śmiechu warte. Zresztą o jaką prawdę Ci chodzi, dlaczego odsyłasz mnie do strony 52? Przecież tam nic nie ma poza zwykłą paplaniną. Gdyby nie ta paplanina, w tym także Twoja, gdyby nie te wszystkie wynikające z "wishful thinking" bzdury, które potem trzeba było mozolnie z rozmaitym skutkiem prostować, ten wątek byłby kilka razy krótszy, a tak praktycznie jest nie do ogarnięcia przez kogoś kto chciałby to przeczytać w całości i dojść do jakichś wniosków. Właściwie nadaje się do skasowania jako kompletnie bezużyteczny.

    To tyle części oficjalnej a teraz przejdziemy do części artystycznej. Pokażę Ci jak można wykorzystać błąd przeciwnika. Napisałeś nieopatrznie, cytuję: "To tyle, pisz sobie dalej. O mnie ale już nie do mnie. MI to dzyńdzyń.". W porządku, skoro tak się sprawy mają to potraktuję to jako zaproszenie. Będę pisał ile wlezie wytykając Ci kłamstwa i mataczenie, tak jak zresztą zapowiadałem, a Ty milcz skoro Cię to nie obchodzi, hehe. Wiem jednak, że długo tak nie wytrzymasz, a to dlatego, że inni będą to czytali i Twoje "notowania" spadłyby drastycznie, a na to żaden arcykapłan i superhero nie może sobie pozwolić, bo jeszcze wyznawcy by go opuścili. Dlatego będziesz nadal pisał, mącił i odbijał piłeczkę, a w razie potrzeby nawet samemu zagajał, najlepszy tego przykład to właśnie ten list otwarty na stronie 50, o którym ni stąd ni zowąd wspomniałeś (dziękuję Ci za to). Zamieściłeś go w wątku 27 listopada 2013 ale najwyraźniej nikogo to nie obeszło, nikt nic nie napisał, więc 4 lutego sam się odezwałeś rozpoczynając od słów: "Przedziwne milczenie w temacie?". No i czyż nie miałem racji, że zawsze wyskakujesz przy każdej okazji a nawet i bez niej, że długo nie wytrzymasz? Ledwie dwa miesiące minęły, odliczając święta, i już nie wytrzymałeś, musiałeś coś wrzucić, no i proszę, jak na zawołanie jeszcze tego samego dnia ktoś się odezwał z peanami, w dodatku ktoś kto przedtem (25 marca 2011) zarzucił mi, że jestem zbyt mało inteligentny i zapewne pracownikiem ZE, co jest typową zagrywką. Przypadek czy może klaka? Niech inni czytający sami osądzą.

    A jeśli chodzi o obrzydzenie, to dotyczy to głównie Ciebie, bo to Ty komplikujesz proste sprawy, kręcisz, mataczysz, kłamiesz i insynuujesz, a potem udajesz, że nic się nie stało. Przyłapałem Cię na kłamstwie, wykazałem to czarno na białym, a Ty zamiast sprostować tylko niezdarnie odwracasz kota ogonem, o przeprosinach już nie wspomnę. Rób tak dalej a pewnego dnia wkurzę się do tego stopnia, że napiszę do tego Tauronu w Twojej sprawie, wytłumaczę im co tu się dzieje i dowiem się, jak to wygląda z ich strony. Jestem jakoś dziwnie pewien, że nie mówisz tu nam wszystkiego. Jeżeli przy okazji wyszłyby na jaw jakieś smakowite szczegóły, to być może zdecydowałbym się nawet przyjechać na jedną z Twoich rozpraw, nie w charakterze świadka tylko widza, tak jak się idzie do cyrku. Musiałbym co prawda przemierzyć pół kraju, ale czemu nie jeśli satysfakcja byłaby gwarantowana. Miałoby to jeszcze tą zaletę, że wtedy ostatecznie dowiedziałbyś się, czy jestem czy nie jestem przedstawicielem ZE.

  • #1644 18 Lip 2014 19:18
    ZEanty
    Poziom 15  

    Witam :).
    Interesujące. Nie zaglądam często bo brak czasu ale aktualnie to ciekawe.
    "pan" kspro produkuje tony na temat ZEanty w stylu, cytat:

    "Czyli że licznik wcale nie zawyżał, odmierzał PRAWIDŁOWO, jedynie kontrolka się zapaliła. No to mamy doświadczalny, naukowy, czarno na białym wręcz dowód na to, że ZEanty chrzani głupoty/uprawia "wishful thinking"/po prostu kłamie Smile
    Nie mogłem sobie odmówić przyjemności przyłapania gamonia na gorącym uczynku po tych wszystkich beznadziejnych dyskusjach z betonem bredzącym o samoistnym rozmagnesowywaniu się magnesu hamującego w tym także w wyniku zwarcia. Kontrolka to jeszcze nie magnes. I jak teraz wyglądasz?"

    Chamskie zachowanie niezgodne z regulaminem elektrody, skupione tylko na oczernianiu osoby. To znana mi od lat metoda stosowana także w ZE, nie rusza mnie, aktualnie. Jednak interesujące co innego. Trzy razy pisałem do moderatora o usunięciu fragmentów chamskiego zachowania kspro. Bez reakcji. Czyżby zezwolenie, może "osoba" trzecia, znamiona, sypnęła garścią zł, na oczernianie? Oczernianie przynosi efekty, niestety, nieraz kończy się źle dla oczerniającego.
    Aktualnie w sądzie karnym sprawa przeciw pracownicy działającej wspólnie z Dyrektorem Oddziału w Wałbrzychu, znamiona, oskarżającej mnie że chciałem ją zabić :).
    Odmówiłem zeznań na policji, nie broniłem się.
    Sprawa trafiła do sądu. Tam tylko jeden dowód, nagranie z rozmowy podczas której jakoby groziłem jej śmiercią. Sąd mnie uniewinnił, ponieważ okazało się że oskarżenie ze strony Dyrektora i dwóch świadków plus zeznania na policji i przed sądem, podległych Dyrektorowi Oddziału w Wałbrzychu Andrzejowi Lukasowi pracownic, fałszywe.
    Aktualnie prokuratura skierowała do sądu sprawę o fałszywe zeznania wobec jednej z pracownic, "pan" Dyrektor nic nie wiedział ;), pracownica mu tak przedstawiła.
    Bez szczegółów, szkoda czasu.
    Złożyłem aktualnie dwie sprawy do prokuratury, w jednej oskarżony tylko Dyrektor ww., w drugiej ww. Dyrektor i dwie osoby. Dowody niezbite jednak prokuratura na 10 dotychczas tam złożonych spraw, wszystkie umorzyła. Wnioskowałem w jednej ze spraw o odpowiedzialność karną prokuratorów. Dotyczyła zawyżania kosztów przesyłu energii.
    Minister odesłał do rozstrzygnięcia prokuraturze, wobec której oskarżenia.
    Prokuratura sama siebie uniewinniła :).
    Inna sprawa złożona w sądzie, udokumentowane oszustwo "pana" Dyrektora Andrzeja Lukasa dotyczące świadomego zaniżania mojego wynagrodzenia służącego do wyliczenia odszkodowania. Sąd zasądził odszkodowanie na podstawie oszustwa przedstawiciela Tauron Dystrybucja SA Oddział w Wałbrzychu, Dyrektora Andrzeja Lukasa. Szczegół: sam podpisał jedno wyliczenie z pominiętymi bezprawnie trzema składnikami mojego wynagrodzenia. Mamy więc udowodnione "drobne" oszustwo Dyrektora Andrzeja Lukasa.
    'panie" kspro, pisz "pan" do Tauron: Dyrektor Oddziału w Wałbrzychu jest publicznie nazywany oszustem przez ZEanty :). Podstawa: art. 213 kk, już pisałem.
    Dodam tylko, osoba ta otrzymała ode mnie na piśmie że jest oszustem i uczestniczy w oszustwie wobec wszystkich klientów firmy.
    Tu "panie" kspro, patrz list otwarty o którym wspomniałeś ale przemilczałeś celowo treść. Nie zrozumiał "waść" czy?
    Z dokumentu który w załączniku "Listu otwartego" na str. 50 ("chamie" kspro, mataczysz w wypowiedzi pomijając że poprawiłem strony w swym poprzednim wpisie i skupiasz uwagę, nie moją ;), na chamskich "wykrzyknikach" w stronę ZEanty) wynika: Tauron Dystrybucja SA Oddział w Wałbrzychu od roku 2002 (to szczegół potwierdzony przed sądem zeznaniem jednego z kierowników, "pana" R.G.) przeprowadza kontrole uchybu licznika na żądanie klienta (to ważny szczegół) na podstawie nieprawidłowo opracowanego przez mgr. inż. elektryków ZE, dokumentu na którym stała moc P=1000W gdy w 99 przypadkach na sto taka moc P tam nie istnieje gdyż w każdym momencie napięcie U jest zmienne, urządzenie służące najczęściej do tego badania posiada w układzie element indukcyjny powodujący cos fi poniżej 1 czyli ponownie obniża moc P i ostatecznie podczas sprawdzania uchybu licznika przez pracowników ZE moc P najczęściej w granicach od 900W do 950W.
    "List otwarty" jasno wyjaśnia, jasno dokumentuje.
    Cisza "panie" kspro, ze strony ZE (otrzymała Dyrekcja z "panem" Dyrektorem Andrzejem Lukasem oraz Zarząd Tauron) i ze strony "kochasia kspro".
    Ze strony ZE od kilku lat wrzask jaki to ZEanty osioł, nic nie rozumie, jaki pieniacz, itp, ze strony "kspro" to samo tylko od krótszego czasu :).
    Jednak dziwnie się nasiliło ostatnio, hm.
    'panie" kspro, moje obrzydzenie do "waści" bez zmian, jak do ludzi z kierownictwa Tauron Dystrybucja SA Oddział w Wałbrzychu, wymienionych w poprzednim moim wpisie.
    Brzydzę się bezprawiem i oszustwem, stąd obrzydzenie do "kochasia" kspro i oszusta Dyrektora Andrzeja Lukasa, którego wcale nie mam zamiaru zabijać.
    I jestem ciekawy czy zareaguje moderator wobec mnie.
    Tu uwaga do moderatora: jeżeli Pan usunie całość, potwierdzi Pan znamiona współdziałania z "kspro".

    Do usunięcia tylko poniższy fragment wpisu.
    'kspro", jesteś chamem śmierdzącym gnojstwem w stylu ZE, do tego zaślepionym osłem fałszującym wpisy ZEanty, życzę Ci ZE w domu :)
    Powyższe jest bardzo delikatne w porównaniu słownictwa "chama", (patrz: cytat jego wpisu na wstępie nn. postu i powtarzanie określeń w kolejnych postach "chama").
    Tak więc Panie moderatorze, czekam ja, może ktoś jeszcze.
    Tu uwaga: usuniecie mojego wpisu musi spowodować usunięcie wpisów osoby do której wpis się odnosi.
    Pozdrawiam pozostałych.
    Następne czytanie za jakiś czas, kilka tematów na temat ZE szykowanych do ... nie publicznie, przepraszam. Tauron Dystrybucja SA Oddział w Wałbrzychu zagląda tu często, już pisałem o dowodzie ich "spoglądania".
    Tak wiec "chamie" kspro, nie przejmuj sie, oni mnie czytają :). Już mi to przekazali :).
    Sąd to "olał" :), ja nie, ponieważ jak "kspro" przedstawili fałsz czyli, pisałem, jakoby namawiam tu do kradzieży energii :).



    Bez reakcji chociaż niedawno ostrzeżenie, że

  • #1645 21 Lip 2014 23:07
    alegator
    Poziom 10  

    witam
    ponieważ jakiś czas temu napisałem o moim przypadku , kiedy to po kilku zwarciach w instalacji elektrycznej zapaliła się kontrolka WPM w liczniku. Obawiałem sie najgorszego chociaż tak po prawdzie niczego złego w stylu magnesy itp nie zrobiłem. Bałem sie ponieważ prawie wszyscy, z którymi rozmawiałem wskazywali na magnesy jako jedyną przyczynę zapalenia sie kontrolki. Dzisiaj dostałem pismo z Tauronu o wynikach badań tamtego , pechowego licznika. Okazało się, ze powodem zapalenia sie tej nieszczęsnej lampki była awaria samego licznika niezawiniona przez użytkownika. Licznik wskazywał prawidłowo, nieprawidłowo natomiast działał układ sygnalizacji WPM. Czyli wszystko ok. Z mojej strony wątek tematyczny sie zakończył. I taka uwaga na marginesie , ze przynajmniej w mojej sytuacji ZE zachował się moim zdaniem prawidłowo i rzetelnie.

  • #1646 09 Paź 2014 11:53
    ZEanty
    Poziom 15  

    Przypadek alegatora.
    Pięknie ujął fakty, przyczyną awarii licznika nie było przyłożenie "magnesu".
    Potwierdził ZE.
    Może niektórym umyka wciąż, przyczyn awarii licznika może być wiele. Także tych wskazujących na powyżej + kilkanaście% i powyżej + 20%.
    Co robi ZE? Przyczyną obarcza klienta, ze wskazaniem że okradał ZE (prawnie bezpodstawne oskarżenie: kosztami strat energii elektrycznej ZE obciąża wszystkich klientów, dolicza straty energii do kosztów przesyłu, wysyła celem zatwierdzenia taryfy, dotyczącej kosztów przesyłu energii nie jej ceny, do URE, URE zatwierdza - złodziej, nawet jeżeli okrada, nie okrada ZE lecz pozostałych klientów).
    Jednak, niestety, nigdzie w "Internecie" ani poza nim, nie znajduję tematu opracowanego przez znawców, pt: "Przyczyny awarii licznika indukcyjnego".
    Temat tajemniczy czy jestem "ślepy"?
    Jeżeli ktoś znalazł taką stronę, w "necie", proszę o adres.
    Pozdrawiam.

  • #1647 09 Paź 2014 20:24
    vodiczka
    Poziom 43  

    ZEanty napisał:
    Przypadek alegatora.
    Pięknie ujął fakty, przyczyną awarii licznika nie było przyłożenie "magnesu".
    Potwierdził ZE.
    Może niektórym umyka wciąż, przyczyn awarii licznika może być wiele. Także tych wskazujących na powyżej + kilkanaście% i powyżej + 20%.
    Co robi ZE? Przyczyną obarcza klienta, ze wskazaniem że okradał ZE

    ZEanty, alegator wyraźnie napisał, że ZE nie próbował go w nic wrobić:
    alegator napisał:
    w mojej sytuacji ZE zachował się moim zdaniem prawidłowo i rzetelnie.
    Ale według ciebie:
    ZEanty napisał:
    Przyczyną obarcza klienta, ze wskazaniem że okradał ZE

    :) :) :) Jeżeli fakty świadczą przeciw twoim spiskowym teoriom tym gorzej dla faktów :?:

  • #1648 11 Paź 2014 10:44
    ZEanty
    Poziom 15  

    vodiczka
    Interesujące. Czyli wszyscy proszący tutaj o pomoc to złodzieje?
    A ZE ma oczywiście wobec nich rację?
    Nie przedstawiam żadnych teorii jeżeli nie zauważyłeś.
    Czytałeś list otwarty do pana Czesława Szuby, kierownika Rejonu Dystrybucji w Wałbrzychu Oddz. W-ch Tauron Dtstrybucja SA?
    Jeżeli nie czytałeś, naciągasz i przeinaczasz moje słowa, jeżeli czytałeś, robisz to samo.
    Dla Twojej wiadomości, powyższe na str. 50.
    Na str. 50 masz też inne przyczyny awarii licznika a ZE w momencie oskarzenia klienta o przyłożenie neodymu nie sprawdza innych możliwych przyczyn.
    Ponieważ? Ponieważ za samo oraz za laboratorium, mam nadzieje ze zrozumiesz lub skojarzysz fakty w tym zakresie, wmawia klientowi, prokuraturze, sądom, że jakoby każde przyłożenie silnego pola magnetycznego powoduje uszkodzenie magnesu hamującego w liczniku indukcyjnym.
    Ukrywają połowę prawdy ponieważ producent na którego się powołują, dokument także przedstawiony na elektrodzie, w piśmie do firmy PAFAL producenta liczników przedstawia: przyłożenie silnego pola magnetycznego w sposób "odwrotnie bieguny" do biegunów magnesu do którego to pole przykładane, powoduje osłabienie magnesu. Drugie 50% to: przyłożenie zgodne nie powoduje uszkodzenia magnesu do którego to silne pole przykładane.
    Ukrycie części prawdy przed sądem to odpowiedzialność karna, to fałszywe zeznania.
    Wszystkie ZE i laboratoria badające uchyb liczników i podające w swych pismach do klientów lub w protokołach po badaniach laboratoryjnych jakoby każde przyłożenie silnego pola magnetycznego, czytaj: neodymu, powoduje uszkodzenie magnesu w liczniku jest półprawdą, ukryciem części prawdy, zakazanym przez prawo.
    Oczywiście że posiadam dowody, dokumenty, z takimi pismami od ZE i laboratorium (które własnością ZE), tak jak i na elektrodzie część opisujących przedstawiła takie protokoły.
    Czyli? Czyli w ciągu miesiąca, dwóch przekażę pismo do Prezesa jednego z Sądów oraz do Prezesa prokuratury, z oskarzeniem wobec Tauron Dystrybucja SA Oddział w Wałbrzychu.
    Z określonymi wnioskami.
    I vodiczka, podaj mi stronę w necie gdzie mogę znaleźć przyczyny uszkodzeń liczników, skoro wg Ciebie to co przedstawiam to tylko "teorie" z ZE jest otwarte i działa otwarcie spełniajac wszystkie swe obowiązki wobec klientów.
    Dodam tylko, to mniejsza ilość przypadków, w większości ZE, zwykli pracownicy i część kierownictwa, działa bardzo dobrze.
    Nie oskarzam wszystkich, też tego nie zauważasz.
    Oskarzam w części dotyczącej przypadków istniejących na tej stronie oraz w części dla Ciebie nie zrozumiałej ale tego ta strona nie dotyczy.

    Podtrzymuję prośbę z mojego wpisu z dnia 09.10.14 r., konieczne do części działań wobec nieprawidłowości części działań ZE. Ponieważ przyczyny awarii liczników potrzebne klientom ZE dla unikania możliwych uszkodzeń liczników z winy własnej, klienta posiadającego taki licznik.

  • #1649 11 Paź 2014 15:55
    vodiczka
    Poziom 43  

    Na moje trzy linijki tekstu odpowiedziałeś trzydziestoma trzema. 10:1 dla Ciebie, piękny wynik. :D

    ZEanty napisał:
    Czyli wszyscy proszący tutaj o pomoc to złodzieje?
    Nie.
    ZEanty napisał:
    A ZE ma oczywiście wobec nich rację?
    Wobec większości ma. Na przykładzie alegatora widać, że skoro przyczyna była po stronie licznika to ZE nie usiłował go w nic wrabiać.
    Jeżeli oskarżasz konkretny ZE to pisz - ZE(taki a taki) a nie ogólnie ZE.

  • #1650 14 Paź 2014 21:03
    Paweł#G
    Poziom 14  

    Dawno nie zaglądałem do tematu, ale nie widziałem żeby ktoś pisał na temat który kiedyś mnie zastanawiał:

    Paweł#G Wysłany: 01 Paź 2012 21:20 napisał:

    Czy na rozmagnesowanie magnesu hamującego może mieć wpływ wieloletni przepływ prądu stałego przez licznik ( uwzględniając różne kombinacje przepływu), lub podłączenie odbiornika zawierającego jedno-połówkowy prostownik (bez separacji w postaci kondensatora, czy transformatora)?