Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym

Bobi 313 28 Paź 2014 22:32 528773 1829
  • #1681
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • #1682
    julka555
    Poziom 12  
    No, sami dowcipni ... a weź tak się jeden z drugim trochę pozmagaj z sądami o ingerencję w licznik( 3 lata) , a potem z podejrzeniami o kolejne z drugiej strony. Dopraw to jeszcze ciągłym zanikiem sygnału telewizyjnego, brakiem możliwości porozmawiania przez telefon itp.

    Wtedy dołóż jeszcze sobie brzęczący budynek z transformatorem dwa metry od Twojej sypialni, który zasila cała dzielnicę... Wyobraź sobie, co dzieje sie podczas awarii...

    Na koniec pożartuj sobie z tego i połóż się spać z przekonaniem o własnej błyskotliwości.
  • #1683
    volkl
    Poziom 2  
    julka555 napisał:
    No, sami dowcipni ... a weź tak się jeden z drugim trochę pozmagaj z sądami o ingerencję w licznik( 3 lata) , a potem z podejrzeniami o kolejne z drugiej strony. Dopraw to jeszcze ciągłym zanikiem sygnału telewizyjnego, brakiem możliwości porozmawiania przez telefon itp.

    Wtedy dołóż jeszcze sobie brzęczący budynek z transformatorem dwa metry od Twojej sypialni, który zasila cała dzielnicę... Wyobraź sobie, co dzieje sie podczas awarii...

    Na koniec pożartuj sobie z tego i połóż się spać z przekonaniem o własnej błyskotliwości.


    W pełni się z Panią zgadzam, to dokładnie tak jak z oglądaniem upadków na lodzie, siedząc z ciepłą herbatką przed telewizorem - perspektywa zmienia się natychmiast, gdy samemu przyrżnie się potylicą w lód.

    Już dawno temu ktoś mądry powiedział, że punk widzenia zależy od punktu siedzenia.....
  • #1684
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1685
    volkl
    Poziom 2  
    Sadok napisał:
    julka555 ale czego oczekujesz?

    Już sobie odpowiedziałaś. Chcąc wyjaśnić tajemnicę należy wykonać badania. Nie badania, które ktoś tam zrobił kiedyś w różnych miejscach i napisał pracę tylko u Ciebie w mieszkaniu.



    I właśnie to jest główny problem ! (potwierdzają to zarówno moje obserwacje na tym forum jak i prywatne kontakty z ludźmi)
    W cywilizowanych krajach jest wiele różnych laboratoriów i instytucji (jak choćby TUV), które prowadzą własne, niezależne badania. Co więcej, jest duża liczba organizacji dbających o konsumentów i prowadzących zarówno permanentnie, jak i w wymagających tego, pojedynczych przypadkach, jednostkowe badania. W Polsce, albo nikt ich nie robi, albo prowadzi je na zlecenie korporacji takich jak energetyka, gazownictwo czy wodociągi i klient jest kompletnie bezradny. W celu dopełnienia obrazu grozy (i zgrozy) dodam, że tzw biegli sądowi (z założenia ustawodawcy niezależni i obiektywni) jak np. Marek Rabenda czy współpracownicy firmy Pozyton raz występują w sprawach jako biegli, raz jako eksperci wykonujący ekspertyzy prywatne. Żeby było weselej bardzo często krzyżowo wykonują "ekspertyzy". Spróbujmy na tym forum wymienić kto w czyjej sprawie robił ekspertyzę prywatną dla energetyki, a kto następnie był biegłym sądowym. Wyniki zapewniam będą zadziwiające.... Byłbym zapomniał, znam sprawę w której Marek Rabenda z Częstochowy najpierw wykonał ekspertyzę prywatną dla ENION, a następnie jak gdyby nigdy nic przyjął z sądu obowiązki biegłego w tej samej sprawie - to jest tupet !

    Czyli wracając do cytatu, kto ma wykonać te badania...?
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • #1686
    vodiczka
    Poziom 43  
    volkl napisał:
    a następnie jak gdyby nigdy nic przyjął z sądu obowiązki biegłego w tej samej sprawie - to jest tupet !
    Tu akurat masz rację, natomiast nie ma nic dziwnego w tym, że biegły sądowy wykonuje prywatne ekspertyzy. Podobnie adwokat, może być obrońcą z urzędu lub prywatnie tylko nie w tej samej sprawie. :|
  • #1687
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1688
    vodiczka
    Poziom 43  
    Sadok napisał:
    tak są tylko insynuacje złej woli, że najpierw wykonuje ekspertyzę dla ZE a później przedstawia ją w sądzie.
    Odróżnijmy dwie rzeczy - ekspertyza wykonana przez biegłego na zlecenie jednej ze stron i przedstawiona w sądzie przez tę stronę oraz ekspertyza wykonana na zlecenie sądu. Jeżeli biegły wykonał wcześniej ekspertyzę na zlecenie jednej ze strony nie może wykonać powtórnie ekspertyzy w tej samej sprawie na zlecenie sądu. Konflikt interesów.
  • #1689
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1690
    ZEanty
    Poziom 16  
    julka555
    Zadzwoń do ZE, do Działu Technicznego zajmującego się uzgodnieniami na place budów.
    Powiedz że chcesz się wybudować w odległości od stacji: tu podaj jaką masz odległość.
    Jest norma zabraniająca budowy poniżej określonej odległości. Niech Ci podadzą.
    Możesz też podać nr stacji, jest, powinien być, na jednych z drzwi do stacji.
    Na drzwiach powinna być też podana wartość lub słownie: 110/20 lub WN/SN lub SN/NN lub 20/0,4. Ważne też czy kable które obok Twojego domu dochodzą do stacji czy też wychodzą ze stacji. Jeżeli linia napowietrzna istnieje jako dopływ do stacji, też ważne.
    Identycznie powiedz o kablach, podaj wartość napięcia jaka w tych kablach. WN to 110 kV, SN to 20 kV, NN to poniżej 1 kV, zapytaj w jakiej odległości możesz wybudować o danej wartości napięcia U w tych kablach.
    Oczywiście że stacja i kable to pole elektromagnetyczne.
    Im wyższe napięcie, w stacji i kablach, tym wyższe prądy tym wyższe wartość pola elektromagnetycznego. Jeżeli linia napowietrzna jest blisko i na drodze tel./stacja tel. maszt (jeżeli w ten sposób masz połączenie), też może oddziaływać.
    Pole elektromagnetyczne działa nie tylko na tel, działa na wszystkie urządzenia elektroniczne i nie tylko, działa także na człowieka.
    Nie pamiętam już Twojego przypadku. Ale stacje posiadają też zwarcia, m. in. na skutek wyładowań piorunów w linie. Zwarcie w stacji powoduje uderzenie polem elektromagnetycznym o jeszcze większym natężeniu. Jeżeli Twój przypadek, Twojego licznika, to też posądzenie o neodym, to masz ciekawą sytuację. Także w przypadku gdy masz pozwolenie na budowę z ZE, jeżeli Ty/Wy wybudowaliście dom. Ponieważ musicie mieć taką zgodę z ZE, uzgodnienia, przed budową. Odległości od stacji i kabli z uzgodnień w ZE tylko w odniesieniu do człowieka. Norma wg obliczeń naukowców dla wartości pola elektromagnetycznego maks przy danym napięciu, którego wartość nie wpływa na zdrowie człowieka.
    Mam nadzieję że aktualnie założono Ci licznik elektroniczny.
  • #1691
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1692
    julka555
    Poziom 12  
    Do wypowiedzi kolegi Sadok tylko jeden komentarz - tak, marzę o założeniu koła wzajemnej adoracji. Przez blisko 4 lata napisałam ponad 50. postów, grafomanią zalewam forum. Nie wiem, czy jesteś w stanie zrozumieć ironię, może nie łapiesz abstrakcji i stąd Twoje sformułowania kolokwialnie mówiąc "ni przypiął, ni przyłatał".


    ZE -dzięki, Ty jednak rozumiesz cośkolwiek. Stacja transformatorowa została wybudowana w latach 70., a ja zakupiłam nieruchomość w 2003 r. To był dom do remontu, zabytek w starej dzielnicy, więc wszystkie dokumenty, które otrzymałam były niejako "stabilne". Nic nie wymagało dodatkowych zgód/ planów/ okreslania warunków etc.
    Nie przywiązywałam do tego wagi. Dopiero sprawa o NPE ( z 2010 r.) i ostatnio list z wodociągów o zaprzestaniu ingerencji ( nieważne, jaki efekt na chwilę obecną) solidnie mnie nastroiły do zastanowienia się nad przyczynami.

    Można sobie oczywiście żarty z tego porobić. Ja straciłam ok. 15 tys. na walke z ZE i jak otrzymuję pismo z Wodociągów z paragrafami oraz potencjalnymi konsekwencjami to zapewne też powinnam się pośmiać. Ale chyba żaden z zabierających głos w tej dyskusji nie ma wątpliwości, że jeśli ktoś cię posądzi o działanie np. magnesem neodymowym na urządzenie pomiarowe to raczej małe masz szansę w naszym Państwie na obronę.

    Myślę, że Twoja sugestia o zapytanie dot. warunków zabudowy / odległości od stacji trans. jest dobrym pomysłem. Ówczesne standardy mogą być inne niż te określone niejasnym Rozporządzeniem.

    Dzięki.

    Dodano po 21 [minuty]:

    I jeszcze a propos ekspertyz, o które zahaczył volki. I tematu poniżej wypowiedzi.

    Problem w tym, że biegły na wezwanie Sądu, za którego płaci się horrendalne pieniądze ( w moim przypadku blisko 2 tys. zł.) w swojej opinii stwierdza, że nie jest akredytowany, że nie widział licznika ( bo nie musi) i nie ma laboratorium, które by to sprawdziło...

    W dokumencie kopiuj- wklej potwierdza Opinię zleconą przez ZE - u mnie nawet pomylił nazwiska i byłam Panem Januszem O>>>>, oczywiście "pomyłka pisarska".
    Sporządził blisko 50 stron na taką samą okoliczność. Były tam przypadki igieł, wgnieceń etc. Żadne nie pasowało do mojej. Ale w Sądzie definitywnie stwierdził ( kolejne 300 zł, za przyjazd na rozprawę), że był przykładany magnes.
    I - wiadomo...:-)
  • #1693
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1694
    julka555
    Poziom 12  
    Dziecko drogie - Sadok, nie chciałam Cię, aż tak zrazić. Pewnie brak Ci po prostu doświadczenia - nie odmawiam wiedzy. Służ Swoimi umiejetnościami Innym Użytkownikom. Pamiętaj tylko o tym, czemu Ci służą. Pozdrawiam i głowa do góry.
  • #1695
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1696
    JESIOTR1
    Poziom 33  
    Sadok napisał:
    we wszystkich publikacjach jakie przeglądałem do analizy swojej sprawy czytałem, że licznik jest własnością ZE i jest powierzony odbiorcy i to odbiorca za niego odpowiada jak się coś mu stanie.
    Niestety odnośników do ustaw i rozporządzeń nie znam bo nie to było moim przedmiotem zainteresowania.

    Każdy "funkcjonariusz " PGE mówi że licznik jest "NASZ" czyli PGE.
    http://www.ure.gov.pl/pl/poradnik-odbiorcy/fa...robic-w-przypadku-ujawnienia-nielegalneg.html
    Zasadnicze znaczenie dla ustalenia, kto ponosi odpowiedzialność za zabezpieczenie licznika energii, powinna mieć zawarta z przedsiębiorstwem energetycznym umowa. Odbiorcy, którzy zawarli umowę o przyłączenie do sieci, ponoszą odpowiedzialność za zabezpieczenie układu pomiarowo - rozliczeniowego na takich zasadach, jak to zostało wskazane w umowie.
    Odbiorca odpowiada za stan techniczny i zabezpieczenie instalacji należącej do niego. Granica odpowiedzialności pomiędzy odbiorcą a przedsiębiorstwem energetycznym powinna być określona w wiążącej strony umowie.
    Należy także zauważyć, że na podstawie §16 ust. 2 pkt 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 16 sierpnia 1999 r. w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych (Dz. U. z 1999 r., Nr 74, poz. 836, ze zm.) w czasie użytkowania instalacji i urządzeń w lokalach należy zapewnić ich ochronę przed uszkodzeniem. Natomiast na podstawie § 18 ust. 2 pkt 4 i 5 tego rozporządzenia w czasie użytkowania instalacji elektrycznej w lokalu użytkownik lokalu powinien utrzymywać właściwy stan techniczny instalacji i urządzeń elektrycznych w lokalu oraz utrzymywać właściwe warunki użytkowania urządzeń do pomiaru zużycia energii elektrycznej a także niezwłocznie informować dostawcę energii elektrycznej o ich uszkodzeniu.
  • #1697
    vodiczka
    Poziom 43  
    julka555 napisał:
    Czy budynek transformatorowy usytuowany około 2 m. od wodomierza, 4 m. od domu
    julka555 napisał:
    Stacja transformatorowa została wybudowana w latach 70., a ja zakupiłam nieruchomość w 2003 r.

    Aż ciśnie się na usta "widziały gały..." ale to byłoby niegrzeczne, cofam. Natomiast moja propozycja obejścia budynku transformatora z komórką w ręku nie jest dowcipem. Jeżeli w domu są kłopoty z połączeniem a poza domem nie, należy ustalić w jakiej odległości od domu jest dobrze oraz czy bezpośrednio wokół transformatora jest dobrze czy źle. To pozwoli ustalić czy transformator ma wpływ na jakość połączeń telefonu komórkowego.
    Mam domek na działce (z pustaków) do najbliższego transformatora ok. 80m, do linii średniego napięcia nieco bliżej ok 60m i też mam czasem kłopoty gdy dzwonię z domku a wystarczy że wyjdę na taras i problem znika. To wina pracy na granicy zasięgu a nie wpływu pola elektromagnetycznego :)
  • #1698
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1699
    julka555
    Poziom 12  
    I widzisz Sadok - nie warto rezygnować.

    Tak, vodiczka - widziały gały, co brały... Ale jak się ma "dwadzieścia lat" i żadnych negatywnych doświdczeń, to tak czasem bywa.

    "Zakochałam się" w starym domu i przyjęłam go z dobrodziejstwem inwentarza.

    A na serio - dzwoniłam dzisiaj do Działu Technicznego i nie potrafili udzelić mi jednoznacznej odpowiedzi. Po niedzieli dadzą znać, na temat bezpiecznych odległości budynku od stacji transf. etc.

    Pozdrawiam wszystkich.
  • #1700
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1701
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #1702
    vodiczka
    Poziom 43  
    Jerzykowski napisał:
    Koledze zmarła matka 10 lat temu a on płaci rachunki do dziś.
    Masz na myśli to, że przejął mieszkanie po zmarłej matce i "nie przepisał" licznika na siebie?
    Nie sądzę aby groziła jakaś kara, ZE podchodzą do takich spraw ze zrozumieniem.
    Ten zapis to raczej hak na wypadek gdyby stwierdzono jakieś nieprawidłowości w odbiorze. ZE nie mógłby dochodzić od niego roszczeń jak od strony umowy, więc by "przyłożył" za bezumowne korzystanie. :D
  • #1703
    JESIOTR1
    Poziom 33  
    Kary za to NIE MA - trzeba tylko przepisać umowę i przedstawić Akt Zgonu.
    Jak skalibrować licznik to trzeba najpierw kupić Przyrząd np.: w takim sklepie lub zlecić dla laboratorium w tej Firmie.
    http://www.tomtronix.pl/pite/a_kwh.aspx
    Liczniki elektroniczne można kupić np.: na tej stronie:
    http://www.jmtronik.pl/aparatura-pomiarowa.
    W karcie katalogowej wszystkie elektroniczne mają możliwość pomiaru energii w obu kierunkach.
    Zgodnie z Trójpakiem jest zatwierdzony Harmonogram wymiany liczników na elektroniczne w całej POLSCE do 2020 roku.
    Dystrybucja na żądanie musi wymienić licznik na (Inteligentny) elektroniczny.
  • #1705
    ZEanty
    Poziom 16  
    Witam.
    Dla niesłusznie oskarżonych o npe.
    Zaistniał fakt naukowy, już ktoś wspominał powyżej, rozbijający w nicość fałszywe oskarżenia ze strony ZE o npe.
    Pozwolę sobie zacytować co umieściłem na blogu "Wrobieni w npe"
    Strona:
    http://wrobieniwnpe.pl/blog/uszkodzenia-licznika-a-nielegalny-pobor-energii#mf-com
    Cytat:
    "P.S.
    Po przeczytaniu opracowania/referatu Eligiusza Pawłowskiego stwierdzam.
    Niestety, jest tam pewna istotna nieścisłość z pismem z dnia 23.11.2004 r. producenta magnesów użytkowanych w licznikach indukcyjnych "Magnesy Baildon" do producenta liczników "ZAP Pafal". Nie dziwię się, ponieważ ujawnienie pozwoliłoby na korzystanie z neodymów w sposób praktycznie niezauważalny przez ZE. Bo niestety, tylko część z oskarżeń o npe jest fikcyjna. Jednak to właśnie ZE wie o tym fakcie i ten fakt ukrywa, przed Prokuraturą i Sądami. Co jest kolejnym niezgodnym z prawem, przez prawo zabronionym pod odpowiedzialnością karną, działaniem ZE wobec tych klientów którzy są niewinni.
    Ukrywają także ten fakt laboratoria badające uchyb liczników.
    Odnosząc się do ww. referatu, użycie przez autora określeń "każde" zbliżenie neodymu do magnesu trwałego licznika indukcyjnego, jest niezgodne z ww. pismem
    producenta magnesów istniejących w licznikach indukcyjnych, firmy "Magnesy Baildon". Po prostu pismo ujawnia - nie każde zbliżenie. I przedstawia jakie zbliżenie neodymu, jakie warunki tego zbliżenia, do magnesu trwałego powoduje to co przedstawia Pan Eligiusz Pawłowski.
    Jednak najistotniejsze dla niesłusznie oskarżonych przez ZE o npe przez przyłożenie neodymu: ww. referat ujawnia fakt bezsporny: zbliżenie neodymu powoduje wielokrotny wzrost prądu rozruchu.
    Prąd rozruchu: 0,5% prądu bazowego.
    Prąd bazowy: 10A.
    Prosto i celem wyjaśnienia: na tabliczce znamionowej licznika istnieje np. 10/40.
    To prąd bazowy 10A i prąd maksymalny 40A.
    Z badań Pana Eligiusza Pawłowskiego wynika: prąd rozruchu zwiększa się nawet do powyżej 10% prądu bazowego, czyli ww. 10A.
    Normalnie prąd rozruchu to np. 0,5% prądu bazowego czyli w stosunku do 10A to 0, 05A. Po użyciu neodymu to nawet więcej jak 1A. Rażąca różnica, widoczna aż bolą oczy.
    Spójrzmy teraz na jedno z badań laboratoryjnych Spółki z o. o. która własnością ZE.
    Prąd rozruchu zmierzony przez to laboratorium: 0,5 prądu bazowego czyli 0, 05A ponieważ prąd bazowy licznika 10A.
    Błąd wskazań tego samego licznika wg tego laboratorium to: 142,3%.
    JAWNA RÓŻNICA. SPRZECZNA Z WYNIKAMI BADAŃ NAUKOWYCH PANA ELIGIUSZA PAWŁOWSKIEGO.
    PYTANIE SKĄD WZIĄŁ SIĘ TAKI BŁĄD WE WSKAZANIACH LICZNIKA? KLIENT OSKARŻONY PRZEZ ZE O NPE TWIERDZI, NIC TAKIEGO NIE MIAŁO MIEJSCA. ŻE NIC TAKIEGO NIE MIAŁO MIEJSCA POTWIERDZA BADANIE LABORATORYJNE PRĄDU ROZRUCHU LICZNIKA I BADANIA PANA ELIGIUSZA PAWŁOWSKIEGO.
    ZE NIE JEST ZAINTERESOWANE ODPOWIEDZIĄ, OSKARŻA NIEWINNEGO O NPE.

    Wynika: badania pojawiły się niedawno, to nowy (czy nowy nie wiem, powinien być znany od dawna, jednak prawdopodobnie nie ujawniany) fakt naukowy. Wszyscy klienci niesłusznie oskarżeni o npe i posiadający ekspertyzę wykazującą prawidłowość prądu rozruchu, mają pełne prawo wnieść o wznowienie sprawy sądowej na podstawie tegoż dowodu naukowego i żądać uniewinnienia." - koniec cytatu.
    Powodzenia dla tych którzy odważą się wnieść o wznowienie na podstawie istniejącego w internecie na stronie google:
    https://www.google.pl/?gws_rd=ssl#q=praca+ind...no%C5%9Bci+pola+silnego+magnesu+trwa%C5%82ego
    opracowanie trzecie od góry w postaci pdf.
    Lub po wpisaniu w google tematu: "Praca indukcyjnego licznika energii elektrycznej w obecności pola silnego magnesu trwałego".
    Opracowanie proszę sobie przekopiować, wydrukować i wnieść jako podstawę i dowód, do wznowienia i uniewinnienia w oskarżeniu ze strony ZE o npe za pomocą jakoby neodymu.
  • #1706
    jorge12345
    Poziom 2  
    Witam wszystkich wrobionych w npe.
    Ostatnio tj. w październiku 2014 do tego zacnego grona dołączyli moi rodzice.
    Od kilku miesięcy rodzice odnotowywali wzrost rachunków za prąd. Zgłosili ten fakt do ZE (PGE) i poprosili o przysłanie elektryka, aby wykrył i usunął ewentualną usterkę. Dodam, że w międzyczasie rodzice wymienili nawet lodówkę na mniej prądożerną oraz telewizor na ledowy. Nie wpłynęło to na wielkość otrzymywanych rachunków. W mieszkaniu często można było obserwować przygasanie światła.
    Po kolejnych telefonach do ZE z prośbą o interwencję, oprócz domowych sposobów lokalizowania potencjalnych wad w instalacji, rodzice dostali propozycję, że za 200 zł mogą poddać licznik ekspertyzie. Jeśli licznik faktycznie jest uszkodzone to ZE zapłaci za wymianę i ekspertyzę. W przeciwnym przypadku rodzice pokryją koszty ekspertyzy. Tak to przedstawili telefonicznie. Rodzicom wydało się to rozsądne.
    Po kilku dniach pojawili się dwaj panowie z ZE. W domy podczas wymiany licznika na nowy była obecna tylko mama (umowa z ZE jest na tatę). Mama nic nie podejrzewając, jak cała sprawa może się zakończyć dała panom wolną rękę i zajęła się swoimi sprawami (nie przyglądała się dokładnie podejmowanym przez nich czynnościom). Po chwili jeden z panów stwierdził, że chyba było coś kombinowane.Podłączył "wzorcowe obciążenie" i przeprowadził badanie, które wykazało, że licznik zawyża wskazania o około 110%. Spakowali licznik do ekspertyzy, założyli nowy. Dali mamie kwity do podpisania: protokół kontroli, protokół specjalny. Mama wszystko podpisała. W protokole panowie napisali, że wszystkie zabezpieczenia są nienaruszone, brak uszkodzeń mechanicznych. Natomiast zdiagnozowali osłabienie magnesu hamującego licznika zewnętrznym polem magnetycznym (neodymem).

    Rachunki za prąd po wymianie licznika wróciły do normy.
    Natomiast po ok. 3 tygodniach przyszło pismo z ZE z oskarżeniem rodziców o npe i wystawionym rachunkiem na 2500 złotych.

    Tu chciałbym zapytać się o opinię w kilku kwestiach:
    1) według badań pana dr inż. Eligiusza Pawłowskiego działanie neodymem na mechanizm pomiarowy licznika powoduje zwiększenie prądu rozruchu do poziomu nawet powyżej 10% prądu bazowego. W ekspertyzie, którą otrzymali moi rodzice, wartość prądu rozruchu jest w normie tzn. 0.5%Ib (prądu bazowego). Czy jest to już podstawa do tego, by podważać wniosek ZE, że tak duże wskazania licznika są spowodowane działaniem magnesu neodymowego na licznik? Jeśli tak, to czy dalej można podważać zasadność nałożenia kary za ingerencję w ustrój pomiarowy? Czy jeśli wartość uchybu pomiaru zwiększy się z przyczyn bliżej nieokreślonych tj. wersja z neodymem zostaje podważona, to czy można oskarżyć o npe (ingerencje w licznik), skoro nieznane są potencjalne przyczyny uszkodzenia licznika? Czyli, krótko mówiąc zepsuło się więc płać...
    2) w ekspertyzie zamieszczono zmierzoną wartość indukcji magnetycznej w szczelinie magnesu - 211mT (licznik PAFAL A52 produkcja 1996, ostatnia legalizacja 2010). Producent podaje, że nominalna wartość indukcji w poprawnie działających licznikach to 250-300 mT. Jeśli założymy, że nominalnie indukcja w szczelinie magnesu hamującego licznika moich rodziców wynosiła 250mT i wartość wykazana w ekspertyzie to 211mT, to łatwo możemy wnioskować spadek wartości indukcji o 39mT.
    Czy taki spadek indukcji magnetycznej może skutkować uchybem pomiaru równym 110%?
    Czy można w sposób bezsporny wykazać (czy jest to zapisane w jakichś dokumentach) wartość indukcji magnetycznej wewnątrz szczeliny magnesu hamującego jaką miał licznik moich rodziców w momencie legalizacji? Jeśli nie, to do obliczeń można w sposób uprawniony przyjąć dolną granicę nominalnej indukcji magnetycznej tj. 250mT.
    3)Jak ZE oraz Sądy reagują na powołanie się na treść rozporządzenia Ministra Gospodarki z 7 stycznia 2008, gdzie sprecyzowano wymogi na liczniki energii:
    "Rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 7 stycznia 2008 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać liczniki energii elektrycznej czynnej prądu przemiennego oraz szczegółowego zakresu sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych, montowane u odbiorców liczniki powinny być " odporne " na ingerencję do jego wnętrza oraz przypadkowe lub celowe zafałszowanie danych"? Licznik zainstalowano u rodziców w 2010, gdy to prawo już obowiązywało(zamiast odpornego elektronicznego zainstalowano stary indukcyjny)

    Prosiłbym bardzo o ustosunkowanie się do opisanej sprawy.
    Z góry dziękuję za każdą pomoc.
    Powodzenia wszystkim niesłusznie oskarżonym o npe.
    Pozdrawiam
    Sławomir

    Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym

    Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym
  • #1707
    vodiczka
    Poziom 43  
    jorge12345 napisał:
    1) według badań pana dr inż. Eligiusza Pawłowskiego działanie neodymem na mechanizm pomiarowy licznika powoduje zwiększenie prądu rozruchu do poziomu nawet powyżej 10% prądu bazowego.

    Proponuję skontaktować się z p. Pawłowskim i poprosić go o wyjaśnienie czy w świetle jego badań można bezspornie określić, że każde przyłożenie neodymu powodujące w konsekwencji znaczne zawyżenie wskazań licznika zwiększa jednocześnie prąd rozruchu czy tylko "może zwiększyć"
  • #1708
    janek1815
    Poziom 38  
    Z zielonej kartki usuń kolego dane właściciela.
  • #1709
    ZEanty
    Poziom 16  
    jorge12345
    I inni.
    Przepraszam.
    Miałem opracowanie E. Pawłowskiego skrótowe gdzie opisany właśnie w taki sposób działanie neodymu na prąd rozruchu. Dla niektórych ważne i ważne na pewno dla Sądu; to dr inż.
    Nie zapisano jednak jednego: tak działa neodym na prąd rozruchu licznika w momencie gdy jest przy liczniku. Nie działa już na prąd rozruchu w momencie "odjęcia" neodymu od licznika. Czyli przy badaniu laboratoryjnym prąd rozruchu tego licznika będzie prawidłowy.
    Jednak dzięki jednej osobie posądzonej także o npe posiadam już szczegółowe dane badań E. Pawlowskiego, przedstawione w roku 2010, jest tam ujawniony szczegół powyższy (prąd rozruchy wzrasta tylko gdy przy liczniku silne stałe pole magnetyczne) jednak istnieje inny, jeszcze istotniejszy szczegół praktycznie rozbijający oskarżenie o przyłożenie neodymu w przypadku gdy.
    Ten przypadek to: po każdym przyłożeniu neodymu zmienia się rozkład pola w szczelinie magnesu hamującego. W momencie istnienia przyłożenia neodymu i pozostaje taki po "odjęciu" neodymu.
    Czyli pozostaje na stałe.
    Prościej.
    Na wykresach z badań E. Pawłowskiego:
    - po "odjęciu" neodymu wartość pola magnetycznego w szczelinie magnesu hamującego jest NIERÓWNOMIERNA, waha się w granicach, gdy przyłożono słabszy neodym, od około 75mT do około 140mT pomiędzy zewnętrzną a wewnętrzną krawędzią szczeliny magnesu hamującego a gdy przyłożono silniejszy neodym w granicach od 50mT do 160mT
    - ta nierównomierność istnieje w momencie przyłożenia neodymu i pozostaje na stałe po "odjęciu" neodymu
    - pytanie, czy zależy to także od miejsca przyłożenia neodymu?
    Tak. Powyższe, przypuszczam, gdy neodym przykładany od czoła licznika.
    Wtedy jest bliżej zewnętrznej bocznej krawędzi szczeliny magnesu hamującego a dalej od bocznej wewnętrznej szczeliny, z bliższej odległości neodym działa i wpływa na magnes hamujący silniej z dalszej słabiej.
    Przykładając neodym z boku licznika, prawego boku, silniejsze działanie neodymu będzie na czołowej, zewnętrznej krawędzi magnesu hamującego, słabsze na "krawędzi" od wewnątrz szczeliny w magnesie hamującym licznika.
    Z całości badań E. Pawłowskiego wynika jedno odnośnie wartości indukcji w szczelinie magnesu hamującego: rozłożenie pola magnetycznego jest nierównomierne, różnica wartości pola pomiędzy jedną a drugą krawędzią czy też trzecią a czwartą krawędzią szczeliny magnesu hamującego w liczniku indukcyjnym jest nierównomierna. Ta różnica jest nawet dwu lub trzykrotna. To zapis, cytat, z ww. badań, nie mój.
    A teraz na moment spojrzę na dane przedstawione przez jorge12345.
    Już wracam.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Cytat z wpisu jorge12345:
    "w ekspertyzie zamieszczono zmierzoną wartość indukcji magnetycznej w szczelinie magnesu - 211mT (licznik PAFAL A52 produkcja 1996, ostatnia legalizacja 2010)."

    Nie istnieje nierównomierność wartości pola magnetycznego w szczelinie magnesu hamującego. Pole ma stałą wartość, podejrzewam mniej więcej, około 211 mT.
    Nie od, przykład, od 130 mT do 211 mT. Jest mniej więcej równomierne, okolo 211 mT. W ekspertyzy: tylko 211 mT.
    Oskarżenie o przyłożenie o neodym jest praktycznie bezpodstawne. Potwierdzają badania naukowe dr inż. E. Pawłowskiego.
    Przypomnę, z roku 2010, czyli badania znane od lat. W pierwszej kolejności Spółkom badającym laboratoryjnie liczniki z drugiej strony mgr i inż. w ZE zajmującym się pomiarami i licznikami w Wydziałach Techniczny ZE.
    Wystarczy. Pozdrawiam.
    I jeszcze raz przepraszam za nieprawidłowość w moim wpisie z dnia 13.11.2014 r..
    Wszystkie inne moje wpisy istniejące od lat, podtrzymuję.

    Dodano po 2 [minuty]:

    P.S. Badania E. Pawłowskiego są wykonywane na liczniku jednofazowym A52, typie identycznym jak u rodziców jorge12345.
  • #1710
    jorge12345
    Poziom 2  
    Witaj ZEanty.

    Dziś "studiowałem" prezentację i nasunął mi się niestety ten sam wniosek odnośnie prądu rozruchu.
    Zauważyłem też wzmiankę o nierównomierności pola magnetycznego, tylko szkopuł polega na tym, że w ekspertyzie jest podana "największa uzyskana wartość w szczelinie magnesu hamującego badanego licznika A52 wynosi : 211mT".
    Wniosek zamieszczony w prezentacji dr inż. E.P.:
    "Silnie niejednorodny rozkład pola magnetycznego w szczelinie magnesu trwałego licznika pozwala w późniejszym czasie jednoznacznie potwierdzić zastosowanie magnesu neodymowego, co praktycznie uniemożliwia skuteczną kradzież energii elektrycznej przy użyciu magnesu neodymowego."

    źródło:

    Link

    Jeśli ekspertyza nie wykazuje w sposób bezsporny użycia magnesu, (według dr inż EP rozkład pola daje jednoznaczna odpowiedź.) bo nie zawiera rozkładu pola, tylko jedną wartość (maksymalną), to czy można uznać ją za miarodajną i wiarygodną?

    Chciałbym jeszcze wrócić do wykresu - rys 5 w ww. pracy. Widać, że maksymalna indukcja po rozmagnesowaniu to ok 160mT. Wartość zmierzona u moich rodziców to 211mT. (Pytanie czy można te wyniki uogólnić na wszystkie liczniki indukcyjne)
    Czy wobec tego rodzice mają(mieli) rozmagnesowany magnes hamujący?

    Czy mogą istnieć inne przyczyny wzrostu wartości uchybu pomiaru licznika? Jeśli to nie rozmagnesowanie magnesu to co?

    Zamieszczam również historię poboru energii (wartości średniodobowe).
    Pan z ZE zapytany o datę montażu felernego licznika podał:
    "Wymiana na licznik A52 Nr fab. 25527801 nastąpiła 06.09.2010"

    24/10/2014 - to już wartość średniodobowa z nowego licznika.
    Felerny licznik od 6.09.2014 do 24/10/2014.
    Załączam jeszcze protokół kontroli.

    ZEanty
    zamieściłeś odpowiedź na nasuwające się pytanie (wątpliwość) co do nie przedstawienia w ekspertyzie zakresu indukcji w szczelinie. Pytanie czy biegły nie będzie się tłumaczył:
    "podałem tylko wartość maksymalną ze zmierzonych podczas badania w labie - a wahania były" (co oczywiście musiałby udowodnić.
    Kolejna kwestia:
    czy wykazanie, że nie został użyty neodym zwalnia z oskarżenia o npe? Mogą się upierać, że licznik tak czy siak uszkodzony...


    Dzięki i pozdrawiam.
    Załączniki: Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany