Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TespolTespol
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym

Bobi 313 29 Mar 2011 10:29 531101 1829
  • #481
    ZEanty
    Poziom 16  
    Wracajac do opisu lorencum.
    Macie Państwo kolejny argument przeciw ZE.
    Radzę skopiować sobie jego wpis plus wpis gdzie wykonano pomiary.
    W przypadku jeszcze trwania rozpatrywania przez Sąd zarzutu o nielegalny pobór, kilka osób jest w trakcie spraw, wnieść ww. fragment i zażądać o wniesienie przez Sąd do wykonujacej badania Politechniki wyników badań.
    W przypadku gdy mieliscie Państwo metalową obudowę.
    Trzeba podać też na jaką okoliczność ma byc wniesione badanie z Politechniki. Np na okoliczność że licznik jest chroniony przed zewnętrznym polem magnetycznym czyli wskazywane przez ZE jakoby Państwa działanie tym polem, nie mogło uszkodzić licznika.
    Faktem, nie wiem jakie pole magnetyczne mają neodymy sprzedawane na rynku.
    Jeżeli jta Wiesz, proszę o wypowiedź.
    Ciekawe jest też, jakie maksymalnie pole może posiadać magnes, 1000 mT?
    Pozdrawiam.
  • TespolTespol
  • #482
    _jta_
    Specjalista elektronik
    To zależy od materiału i kształtu magnesu, nie da się osiągnąć wartości Br/2 (czyli 640mT przy Br=1280mT);
    dla typowych kształtów pole magnesu neodymowego jest poniżej 400mT. Dla "idealnego" materiału magnesu
    i kształtu walcowego pole na środku podstawy walca = Br*wysokość_walca/średnica_kuli_opisanej, przy czym
    środek tej kuli musi się pokrywać ze środkiem podstawy walca (czyli można by do niej zmieścić drugi walec).
    (do wyznaczenia pola w jakiejś odległości od magnesu trzeba by zrobić konstrukcję z 2 współśrodkowych kul)

    Przykładowo, jeśli mamy magnes o średnicy 6cm i długości 4cm, to średnica kuli = 10cm i pole = 0.4*Br;
    dla magnesu o średnicy 8cm i długości 3cm średnica kuli też będzie 10cm, i pole będzie 0.3*Br, czyli nie ma
    szans osiągnąć 400mT, o ile Br nie przekracza 1330mT. W praktyce pole jest nieco mniejsze, niż z tego wzoru.
    Pole bliskie Br/2 można uzyskać stosując bardzo długi magnes (długość znacznie większa od średnicy).
    Pole bliskie Br uzyska się w szczelinie wyciętej prostopadle do pola w długim magnesie, daleko od końców.

    :arrow: kspro
    Nie chodzi mi o to, żeby sąd wydał wyrok, który potwierdzi badania, tylko żeby poświadczył, że otrzymał te
    dokumenty, w których są wyniki badań - ja dostałem kopię, ale nie mam jak sprawdzić, czy nie jest fałszywa.

    Przy nagrzaniu magnesu z Alnico 5 do 100°C następuje _nieodwracalny_ spadek namagnesowania o 1%
    - to akurat jest wynik jednego z badań, które zostało opublikowane. Poza tym jest jakiś spadek odwracalny.

    Dziwi mnie natomiast, że ktoś może uważać, że to samo pole magnesu neodymowego, które jest tak silne,
    że uszkadza słabszy magnes hamujący, nie hamuje tarczy licznika. [...] było najzupełniej oczywiste.

    A to po pierwsze można policzyć (tylko porządne zrobienie tych rachunków to ciężka robota), po drugie
    ja to osobiście sprawdzałem (co prawda na innej tarczy, niż w liczniku, nieco grubszej), i nie widziałem,
    żeby tarcza była hamowana. Ale, ale - zadałem pytanie: dlaczego magnes hamuje? Gdzie odpowiedź?
    Jeśli na tak proste pytanie nie odpowiadasz, to trudno się dziwić, że coś wydaje ci się oczywiste, choć
    nie jest rzeczywiste - Chińczycy już od dawna mają przysłowie "najciemniej jest pod latarnią"...

    Tu w tym wątku na Elektrodzie: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1347240.html opisana jest taka sytuacja.
    Zajrzałem, cytuję: 20 Cze 2009 20:28 Dziś zauważył jak wymieniał na klatce schodowej żarówkę, że
    na swoim liczniku od prądu ma magnes neodymowy, który stosuje się przy głowicy dysku twardego. [...]
    Licznik jak wspomniał, kręcił się, po zdjęciu magnesu chodził ciszej. [...] 20 Cze 2009 22:25 Magnes był
    położony tym biegunem +, czyli przyciągał elementy. [...] ten talerz licznika obraca się głośniej (wcześniej
    niby ciszej), niż u jego sąsiada gdzie kręci się szybciej. Przyspieszenia nie zauważył.
    [...] Wyczytałem, ze po jego zdjęciu licznik dopiero przyspiesza.

    No i mamy pytania: jaki to magnes, i dlaczego co post to inny opis wpływu tego magnesu na licznik
    - stwierdzenie "po zdjęciu magnesu te całe kółko śmiga jak szalone" pojawia się dopiero po kilku
    wypowiedziach innych osób, które stwierdziły, że taki magnes nie mógł zakłócić działania licznika,
    a on przedtem napisał "Wyczytałem, ze po jego zdjęciu licznik dopiero przyspiesza".
    W tej sytuacji wygląda na to, że to przyśpieszenie licznika wymyślił na poparcie tego, co przedtem napisał,
    reagując na stwierdzenia kwestionujące taką możliwość. Widywałem już tego typu zachowania, i to nieraz.
    I jeszcze pytanie - jeśli mamy uznać, że magnes z dysku (na dodatek z głowicy) rozmagnesował magnes
    hamujący w liczniku, to jak to się dzieje, że nie powoduje on rozmagnesowania dysku i kasowania zapisu?
  • #483
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    _jta_ napisał:
    ... żeby sąd ... poświadczył, że otrzymał te dokumenty, w których są wyniki badań - ja dostałem kopię, ale nie mam jak sprawdzić, czy nie jest fałszywa.

    Nie czytałem całości, ale może o przyda się informacja, że jeżeli sąd otrzymał dokument, to załącza je do sprawy, a Ty lub dowolna upoważniona przez strony osoba, możecie przeglądać te dokumenty w siedzibie sądu, lub poprosić o wydanie kopii:

    Cytat:
    ... wydanie kopii dokumentu, znajdującego się w aktach sprawy 1 zł - za każdą rozpoczętą stronicę wydanego dokumentu
  • TespolTespol
  • #484
    kspro
    Poziom 27  
    _jta_ napisał:

    :arrow: kspro
    Dziwi mnie natomiast, że ktoś może uważać, że to samo pole magnesu neodymowego, które jest tak silne,
    że uszkadza słabszy magnes hamujący, nie hamuje tarczy licznika. [...] było najzupełniej oczywiste.

    A to po pierwsze można policzyć (tylko porządne zrobienie tych rachunków to ciężka robota), po drugie
    ja to osobiście sprawdzałem (co prawda na innej tarczy, niż w liczniku, nieco grubszej), i nie widziałem,
    żeby tarcza była hamowana. Ale, ale - zadałem pytanie: dlaczego magnes hamuje? Gdzie odpowiedź?
    Jeśli na tak proste pytanie nie odpowiadasz, to trudno się dziwić, że coś wydaje ci się oczywiste, choć
    nie jest rzeczywiste - Chińczycy już od dawna mają przysłowie "najciemniej jest pod latarnią"...


    JTA - ty cholerny hipokryto! Widzę, że po tym jak ZEanty pogłaskał cię po główce, poczułeś się już pewniej.

    Owszem, zadałeś mi to pytanie ale to było zaraz po tym jak 25 marca zażądałem od Ciebie wyjaśnienia odnośnie Twojego twierdzenia, że "oddziaływanie polem magnetycznym na licznik na ogół nie powoduje zauważalnego zmniejszenia jego wskazań" oraz że "uszkodzenia magnesu potrafią powstawać samoistnie". Zapytałem złośliwie skąd te "rewelacje", ale chyba miałem do tego prawo, przecież mogłeś wyjaśnić jeśli się myliłem, ale Ty zamiast udzielić wyjaśnień odpowiedziałeś tylko pytaniami, co od razu skrytykowałem. Po prostu przyłapałem Cię na pisaniu bzdur i nie wiedziałeś co zrobić - taka jest moja wersja. A teraz, pomimo że nie odpowiedziałeś, śmiesz domagać się ode mnie odpowiedzi na Twoje bzdurne zgadywanki? Co za hipokryzja!

    A przecież nawet ZEanty napisał 27 marca w odpowiedzi do mnie broniąc Ciebie przy okazji, że silny neodym hamuje całkowicie tarczę w liczniku. A Ty jak gdyby nigdy nic nie tłumaczysz się ze swoich rewelacji. Nie tylko hipokryzja ale i głupota!
  • #485
    _jta_
    Specjalista elektronik
    30 Mar 2011 11:40 kspro napisał:
    Zapytałem złośliwie skąd te "rewelacje", ale chyba miałem do tego prawo
    Uważasz, że masz prawo do złośliwego, czy agresywnego zachowania na forum?
    Otrzymałeś odpowiedź - podałem źródło, ale rozumiem, że ciebie nie interesuje?
    Cytat:
    śmiesz domagać się ode mnie odpowiedzi na Twoje bzdurne zgadywanki?
    To nie zgadywanka, tylko podpowiedź, jak dojść do wyjaśnienia, jak się chce... ;)
    A jak nie chcesz, to ja nie zamierzam wymuszać tego, żeby ci to do głowy weszło.
  • #486
    lorencm
    Poziom 13  
    Obserwuję z ciekawością dyskusję. ZEanty - przepraszam ze troszeczkę wprowadziłem w błąd forumowiczów, badania na Politechnice Wrocławskiej dotyczyły liczników wody, ale nie zmienia to sedna rzeczy, ponieważ magnes działa na materiały ferrytowe znajdujące się wewnątrz licznika , a jak wiemy wewnątrz licznika elektrycznego znajdują się magnesy wykonane z podobnych materiałów. Jeśli chodzi o osłony metalowe to najlepiej chronią przed stałym polem magnetycznym( wytwarzanym przez neodymy) właśnie materiały wykonane z blachy stalowej. Inaczej jest ze zmiennym polem magnetycznym, tutaj stosuje się na osłony przeważnie aluminium.Pytałem o licencję ponieważ powinna tam być podana wartość skuteczności osłony metalowej przed działaniem stałego pola magnetycznego.Będzie to miało istotne znaczenie dla odbiorców posądzonych o npe.
  • #487
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Istotne jest, że ferrytowe - magnesy ferrytowe, choć wytwarzają słabe pole, mają dużą odporność na rozmagnesowanie.
    Robiłem próbę - przykładałem magnes neodymowy do ferrytowego w taką stronę, żeby się odpychały (wtedy powinny
    mieć skłonność do rozmagnesowywania się), i nie stwierdziłem żadnego rozmagnesowania magnesu ferrytowego.

    Gdyby w licznikach energii elektrycznej stosowano magnesy ferrytowe, byłyby odporne na działanie pola magnesów
    neodymowych - aczkolwiek widziałem już nieraz kopię "ekspertyzy", której autor twierdził, że w liczniku jest magnes
    ferrytowy, który jako dużo słabszy od neodymowego rozmagnesował się, bo odbiorca przyłożył neodymowy...
  • #488
    kspro
    Poziom 27  
    _jta_ napisał:
    30 Mar 2011 11:40 kspro napisał:
    Zapytałem złośliwie skąd te "rewelacje", ale chyba miałem do tego prawo
    Uważasz, że masz prawo do złośliwego, czy agresywnego zachowania na forum?
    Otrzymałeś odpowiedź - podałem źródło, ale rozumiem, że ciebie nie interesuje?


    Dobrze, powstrzymam się od złośliwości, będzie grzecznie, bo zależy mi na wyjaśnieniu pewnej kwestii. JTA, wtedy, 25 marca, odpisałeś mi:
    "A może mógłbyś zajrzeć do sprawozdania z badań Soińskiego i Pluty? (ZE mają to sprawozdanie)
    Czy tam potwierdzono jakiekolwiek hamowanie tarczy licznika przez zewnętrzny magnes? Nie znalazłem."

    Proszę odpowiedz mi (Tak/Nie) na następujące pytania:
    1. Czy to sprawozdanie z badań Soińskiego i Pluty jest tym źródłem, o które Ci chodzi i które miało być potwierdzeniem dla kwestionowanej przeze mnie Twojej wypowiedzi z 24 marca, że "oddziaływanie polem magnetycznym na licznik na ogół nie powoduje zauważalnego zmniejszenia jego wskazań, a jak uszkadza magnes licznika, to je zwiększa"?
    2. Czy według Ciebie ZEanty ma rację pisząc 27 marca, że "Silny neodym hamuje całkowicie tarczę w liczniku indukcyjnym"?
    3. Czy pisząc w cytacie powyżej, że "(ZE mają to sprawozdanie)", chciałeś podkreślić, że nie będę miał problemu z dostępem do tego sprawozdania bo najpewniej jestem zatrudniony w ZE?

    Proszę nie wdawaj się w jakieś długie wywody tylko odpowiedz TAK lub NIE na każde z trzech pytań, specjalnie je tak dobrałem, żeby to było możliwe. Dzięki.
  • #489
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    kspro napisał:
    Proszę odpowiedz mi (Tak/Nie) na następujące pytania:
    ...
    2. Czy według Ciebie ZEanty ma rację pisząc 27 marca, że "Silny neodym hamuje całkowicie tarczę w liczniku indukcyjnym"?
    ...


    A propos pkt 2.
    Film wygląda dość autentycznie bo ma pozaklejane wszystko (co można by rozpoznać) kartkami i taśmą.


    Link



    Na ten konkretny typ elektronicznego także działa:


    Link


    Tak na wszelki wypadek oświadczam, że:
    1. Wklejam tylko poglądowo w odpowiedzi na pytanie przedmówcy.
    2. Metoda jest nielegalna, a jej zastosowanie może doprowadzić do
    zniszczenia licznika i/lub nielegalnego poboru prądu, czyli KRADZIEŻY.
  • #490
    ZEanty
    Poziom 16  
    dondu, po raz pierwszy widzę elektroniczny "zahamowany" neodymem.
    Musi byc starego typu, lub nowego ale na zachodzie, nie było chyba słów podczas "prezentacji".
    Możliwe że Polska wyprzedziła zachód pod względemn "co zrobić aby". Ale to inny temat.
    Wszystkie aktualne elektroniczne, które spotkałem od roku 2005 do 2008 pracując w ZE, są odporne na neodym. Nie działa na nie takie pole. Posiadają także pamięć z czynnościami, które są zapisywane i wykazywane przy komputerowym odczytywaniu pamięci licznika, jeśli nastąpiła dana czynność lub zdarzenie.
    Aby było jasne. Wszystkie sposoby przykładania neodymu ukazane na filmach, zniszczą magnes hamujący, jeśli nie jest ferro. Stwierdzam za jta. Bo jest on faktycznie uszkadzany przez neodym (wyjątek: ferro) z wyjątkiem jednego określonego przypadku, który w sposób niewidoczny opisał także jta :). Dla szczegółu, posiadam licznik elektroniczny.
    Natomiast tutaj pytamy co jeszcze oprócz neodymu niszczy magnes hamujący.
    Jta, to istotny fakt. Jeśli ferrytowy się rozmagnesował a neodym na niego prawie nie działa w sposób niszczący właściwości i właśnie taki był w liczniku magnesem hamującym, jednoznaczne - nie neodym był powodem jego rozmagnesowania. Pytanie to ilu z forumowiczów na tej stronie niesłusznie posądzonych o npe miało w liczniku magnes ferrytowy? To odpowiedź bez podania szczegółu, że nie neodym uszkodził Wasz magnes hamujący lecz kilka innych możliwych czynników. Inne czynniki mogą także uszkodzić magnes nie ferrytowy.
    Przykład.
    Klientka EnergiaPro lat około 70, samotna. Zgłasza że od ok. roku ma wyzsze jak wcześniej rach. za energię. We dwoje sprawdzamy układy połączeń, licznik 1-faz., czy ktoś się nie podłączył pod jej licznik (to częste przypuszczenie starszych klientów), wskaźnikiem WMN-1 czy nie ma "śladów" na metalowej obudowie licznika po przyłozeniu neodymu (żadnych nie było), czy tarcza nie obraca się bez obciążenia, jaki długi czas hamowania po wyłaczeniu obciążenia. Technicznie praktycznie w terenie nic wiecej nie można sprawdzić, poza sprawdzeniem uchybu licznika. Mieliśmy sprawdzić wstępnie, po nas wysłano pracownika do sprawdzenia uchybu. To jeszcze nie spisanie npe. Podobno wykazał błąd około + 70%, potem ok. + 70% potwierdziło badanie laboratoryjne. I w tym momencie z powołaniem się tylko na wielokrotnie przytaczane tutaj orzeczenie producenta magnesów: oskarżono klientkę o npe i wystawiono karę finansową. Nie wiem jak się zakończyła sprawa, po pierwszym sprawdzeniu powyzej opisanym już nie uczestniczyłem w c.d..
    Już przekazywano wcześniej, powyżej praktyczne i ponowne wskazanie.
    WMN-1 nie wykazał szczątkowych śladów po przyłożeniu neodymu na metalowej obudowie, badanie wykazało uchyb. Starsza kobieta która klientką, licznik na korytarzu, nie ma pojęcia o npe, nie wie o co chodzi, wyjaśnia i opisuje od kiedy większe rachunki, pokazuje rachunki.
    I pytanie i stwierdzenie. Jeśli miała w liczniku magnes hamujący ferrytowy, na którego prawie nie działa neodym pod względem jego rozmagnesowania, sprawdzone praktycznie przez jta, co przyczyną rozmagnesowania tego rodzaju magnesu jeśli nie neodym którego przyłożenia do licznika nie wykazał także wskaźnik WMN-1? Wynika, przyczyna CAŁKOWICIE GDZIE INDZIEJ.
    Np. "resztki" pewnego rodzaju obcych materiałów w magnesie, takie zanieczyszczenie, w każdym rodzaju magnesu niszczy z czasem jego właściwości (to praktycznie naukowa zasada odnosząca się do każdego metalu, chociaż nie znam treści ;), każde zanieczyszczenie pogarsza właściwości magnesu, jta przytaczał ten fakt na podstawie opisu jednego z pracowników firmy produkującej magnesy gdy zanieczyszczenie spowodowane resztkami spalonych myszy, dosłownie).
    Kspro, ja głaszczę po główce? Uczę się od jta bo nie dorastam jego wiedzy do pięt. Abyś jednak sam doszedł do pewnych wniosków proponuję sprawdzić dane jta i porównać ze swymi. Dane masz w lewym górnym rogu każdego wpisu, pod nickiem wpisującego.
    Pozdrawiam.
  • #491
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie
    ZEanty napisał:
    dondu, po raz pierwszy widzę elektroniczny "zahamowany" neodymem.
    Musi byc starego typu, lub nowego ale na zachodzie, nie było chyba słów podczas "prezentacji".

    Dlatego napisałem że dot tego konkretnego modelu :)
  • #492
    siikor1989
    Poziom 9  
    Witam piszę ponieważ zostałem nie słusznie oskarżony o nieleglany pobór energi ...

    Moja sytuacja wygląda następująco ...

    Pewnego dnia przyjechali panowie z elektrowni żeby wymienić licznik bo stary licznik był niby uszkodzony (bo świeciła sie kontrolka awarii) . To było dla mnie zaskoczeniem ponieważ nawet tego nie zauważyłem ( licznik znajduję się na zewnątrz budynku). Panowie sprawdzili działanie licznika obciąznikem prądowym o mocy 1000w. Licznik reagował obrotem tarczy na każdej z faz a obrót tarczy wykonywał w prawidłowym czasie , plomby monterskie i legalizacyjne nie naruszone..(tak zapisano w protokole kontrolnym) Licznik został zdemontowany i został przekazany do ekspertyzy .... Po upływie 3,5 miesiąca otrzymałem list z rejonu energetycznego z oskarżeniem mnie o nielegalny pobór energii w zasadzie powołując sie na protokół kontrolny . I w celu wyjaśnienia dostałem ekspertyzę z wynikem podanym w obrazku Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym .. W załączeniu dostałem notę ksiegową z kwotą i terminem do zapłaty Bardzo proszę o rade co dalej robić bo nie wiem za co mam zapłacić tą kare. bo przecież nic nie zrobiłem ??? Jak sie bronić ?? Dodam że w żaden sposób nic nie robiłem z tym licznikem ...

    Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi ..

    Zmień sposób wklejenia grafiki: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1043840.html
    [jankolo]
  • #493
    ZEanty
    Poziom 16  
    sikor1989
    Na piśmie odmów zapłaty, wskaż że nie wykonałeś tego o co Cię posądzili, zażądaj informacji od ZE na jakiej podstawie ZE posądza Ciebie o przyłożenie zewnętrznego pola magnetycznego.
    Tylko tyle na początek, czekaj na odpowiedź.
    Potem przedstaw co odpowiedzieli.
    Jednak siikor1989, mam zastrzeżenie.
    Przedstaw nam jeszcze raz kopię ww. dokumentu z jakąś pieczątką zakładu który Ci wystawił takie pismo. Dla mnie jest ono "trochę" dziwne, także treść podstaw oskarzenia oraz wartość uchybu z jakim posądzają Cię o npe.
    Pozdrawiam.

    Dodano po 4 [minuty]:

    p.s.
    Jta, czyli jak widać na jednym z załączników wskazanych przez dondu, wartość 450 mT to bardzo silne zew. pole magnetyczne?
    Czy może byc większe?

    Dodano po 9 [minuty]:

    p.s.
    siikor1989, poważnie, daj dokument z pieczątką, masz wyjątkową sytuację jeśli zaistniała.
  • #494
    siikor1989
    Poziom 9  
    Przesyłam jeszcze raz tą ekspertyzę z pieczątką i dziękuję za podpowiedzi. Jutro złożę takie pismo odwoławcze, zobaczymy co odpowiedzą.
    Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym
  • #495
    luiza81
    Poziom 12  
    Widzę, że temat drgnął... i to tak konkretnie.
    Siikor1989 musisz pisać odwołanie odpiszą pewnie ,że stwierdzają npe więc zapowiada się na długą korespondencję, oczywiście nic im nie płać.
    Pozdrawiam.


    Ja już chyba mam temat zamknięty zapłaciłam za licznik i cisza a za dwa tygodnie minie rok - no to i tak się szybko uwinęłam.. :)
  • #496
    ziemek56
    Poziom 22  
    Luiza, jesteś nieliczną (nietypową) KOBIETĄ w materii WALKI. Oddaję Tobie szacunek i cześć należną. - Ja; potencjalny (nie prawdziwy) złodziej - w pojęciu energrtyki oczywiście.
  • #497
    luiza81
    Poziom 12  
    ziemek56 napisał:
    Luiza, jesteś nieliczną (nietypową) KOBIETĄ w materii WALKI. Oddaję Tobie szacunek i cześć należną. - Ja; potencjalny (nie prawdziwy) złodziej - w pojęciu energrtyki oczywiście.


    Dziękuję Ci bardzo za te słowa :) tak.. z samego rana podziałały na mnie bardzo pozytywnie, będę miała dobry dzień (mimo tego ,że się zmagam z grypą).

    Ale tak ogólnie to chciałam zapytać w jaki sposób można się bronić przed zapisem w umowie z ZE dotyczącym odpowiedzialności za licznik. Czy Sąd naprawdę ma rację twierdząc ,że za licznik musimy płacić w świetle tej umowy ?!
    Dlaczego (w moim przypadku) Sąd w ogóle nie odniósł się do Rozporządzenia które dotyczy w jaki sposób ma być zbudowany licznik, by nie został uszkodzony przez kogokolwiek ?!
    Czy może Sądy wybierają taką drogę : by wilk był syty i owca cała? hmm..

    Przed posądzeniem o NPE wiemy już jak się bronić. Należy dążyć do tego by ZE skierował sprawę do Sądu a tam po otrzymaniu Sądowego nakazu zapłaty piszemy sprzeciw : bronimy się
    Uchwałą Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2009 r. (sygn. akt III CZP 107/09). wiem już z tego forum,że to działa nie tylko w jednym przypadku ale jest nas już więcej.

    Tylko jak się bronić przed "nakazem zapłaty" za licznik..? ..hm..

    I pamiętajcie znów powtarzam ZE musi się
    wycofać z roszczeń wraz z ich zrzeczeniem się żeby później nie było dalszego ciągu tej historii.. :|

    Jeżeli ktoś jest z okolic Częstochowy to polecam Pana Rzecznika Konsumenta z Częstochowy.
    link do różnych tematów związanych z tym Panem Link
    Ja chociaż nie jestem z Częstochowy to poradę tam otrzymałam.

    Pozdrowionka
  • #498
    JacLe
    Poziom 12  
    Siikor1989 napisał:
    Cytat:
    Witam piszę ponieważ zostałem nie słusznie oskarżony o nieleglany pobór energi ...


    Jeśli naprawdę nie "majstrowałeś" przy liczniku to możesz być spokojny. Postępuj jak radzi ZEanty i wg. naszych wcześniejszych doświadczeń będzie OK.

    Luiza81:
    Cytat:
    Ale tak ogólnie to chciałam zapytać w jaki sposób można się bronić przed zapisem w umowie z ZE dotyczącym odpowiedzialności za licznik. Czy Sąd naprawdę ma rację twierdząc ,że za licznik musimy płacić w świetle tej umowy ?!

    To ja też się dołączam do zapytania i z góry dziękuje za każdą wskazówkę.

    Moja sprawa z odwołania w piątek; w kwestii npe czuję się mocny, między innymi dzięki Waszym wcześniejszym doświadczeniom oraz "dzięki" pracownikom ZE, którzy popełnili przy próbie zrobienia ze mnie złodzieja kardynalne błedy proceduralne.
    Mam nadzieję, że ich błedy uwolnią mnie również od płacenia za uszkodzenie licznika.
    Wyobraźcie sobie, że "goście" potrafili zdjąć licznik, który wisiał w skrzynce na klatce schodowej, w obecności tylko Najemcy, bez zabezpieczenia włożyli go do teczki i odjechali. Po ok. 2 godzinach gdy dotarłem na miejsce zadowolony z siebie "naciągacz" wyjął licznik i pokazał mi co z nim zrobiłem... - tak już tam wiedział, że to ja zrobiłem dziurkę aby blokować drucikiem tarczę; cóż z tego że licznik znajduje się piętro niżej tuż przy drzwiach sąsiada...- co za baran. Zdjecia z lokalizacją skrzynek zabieram do Sądu.
    Na moją korzyść, wszystko opisałem wtedy w protokole - niestety ZE przesłał do Sądu tylko pierwszą stronę z opisem usterki licznika (!?).... - typowo perfidne działanie.
    Korespondencje cały czas przesyłali na mój stary adres, taki też podali w Sądzie - o wyroku dowiedziałem się w ostatnim dniu terminu odwołania, dzięki uprzejmości nowego właściciela mieszkania, który poinformował mnie o przeterminowanym awizo. W tym dniu musiałem odebrać zawiadomienie i dokumenty procesowe z Sądu, wrócić do domu, napisać odwołanie i niestety jechał jeszcze raz do Krakowa bo nie było poczty w bliższej okolicy gdzie mógłbym wysłać pismo z datą aktualną tylko do północy. Wcześniej jeździłem też do Krakowa na przesłuchanie jeszcze w sprawie karnej o npe. Nie daruję im tego "przedstawienia" na nasz koszt i zachęcam wszystkich do walki, w miare możliwości o odszkodowanie za stracony czas, przeżyty stres i pomówienia. Jak już będę na tym etapie będę informował o procedurze.

    Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia w codziennej walce z kłamstwem
    i niesprawiedliwością.
  • #499
    ZEanty
    Poziom 16  
    JacLe „twarda sztuka” :):). Bez urazy choć z uśmiechem ale to określenie oddaje charakter działanie osoby ;).
    Warto brać z niektórych przykład, gdy człowiek juz leży "mordą" na ziemi z wycieńczenia ;). JacLe prezentuje wyjątkowy hart. Nie poddam się bezprawiu póki żyję Słowa może zbyt proste dla oddania ducha, ale wydają mi się jasne, prawdziwe. Kilka osób na tej stronie i nie tylko na tej, w sumie wiecej jak kilka i jeszcze kilka :), podobnego ducha :).
    Brzmi to dość dziwnie, komplementy wzajemne, itd.
    Ale naprawdę przyjmijcie moje uszanowanie za to co robicie w walce z posądzeniem Was o npe. Ile trzeba hartu, czasu, niekiedy siły dla przezwyciężenia zmęczenia, wiem.
    Uszanowanie także dla tych, którzy przegrali walcząc do końca, są na równi z wygranymi. Też powiedzieli nie, ale nie dali rady. Powody bywaja różne, chociażby zdrowie, chociażby brak znajomości tematu, chociażby silniejsza pozycja ZE. Ludzie tacy poznali codzienną prawdę, niewidoczną innym. Że nie każdy winny jest winnym, chociaż Sąd za fałszywie oskarżającym (np. ZE ) stwierdza - winny.
    Wracając do "tu" rzeczywistości.

    Siikor1989. Jeśli pisma jeszcze nie oddałeś a uda się dopisać, poproś o kopię obu stron tzw. zlecenia OT z wymiany Twojego licznika. Prawdopodobnie Ci nie wydadzą, ale spróbuj. Tam będzie, powinno być, opisane co stwierdził pracownik ZE podczas tej czynności. Jeżeli już wysłałeś, oddałeś pismo, załącz prośbę w następnym swym piśmie. Przyszykuj się co najmniej na jeszcze kilka pism. Jeśli nie otrzymasz kopii, gdybyś był w pobliżu BOK w ZE (biuro obsługi klienta), wejdź i zażądaj wglądu do dokumentów z działania Twojego licznika, dokładnie wglądu do zlecenie OT (powiedz pracownikowi o co chodzi: zlecenie OT z wymiany Twojego licznika w dniu... podaj datę ). Odczytaj i zapisz sobie nr zlecenia OT oraz daty, wystawienia lub wykonania, i najważniejsze – co stwierdził pracownik na tym zleceniu w stosunku do Twojego licznika.

    Nie opisałeś szczegółów, jeśli masz czas, dopisz.
    Licznik na zewnątrz budynku ale na terenie prywatnym czy na części wspólnej z kimś czy na klatce schodowej?
    Czy zdarzają się zaniki napięcia w Twoim domu, okolicy?
    Otrzymałeś kopię protokołu kontroli (ze sprawdzania licznika przez pracowników ZE podczas jego wymiany)?
    Jaki błąd wykazało sprawdzenie licznika, jeśli pracownicy stwierdzili że działa prawidłowo (musi być zapisany na protokole kontroli)?
    Jaka metodą lub jakim urządzeniem sprawdzali błąd wskazań licznika (też musi być zapisane na protokole)?
    Stwierdziłeś, że spisano protokół kontroli. Czy przedstawili swe legitymacje i siebie, czy przedstawili pisemne skierowanie do kontroli z Twym adresem, czy ogólnie przekazali o co chodzi? Tu dla porównania wymogów formalnych dla kontroli przez ZE Twego licznika sprawdź sobie:
    Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 11 sierpnia 2000 r. w sprawie przeprowadzania kontroli przez przedsiębiorstwa energetyczne
    i przypomnij sobie czego nie zrobili z obowiązujących w rozporządzeniu prawnych nakazów formalnych, zapisz sobie już na przyszłość. To jedna z podstaw do obalenia oskarżenia ZE, jeśli chociaż jeden z wymogów nie spełniony przez ZE.
    Kolejny Twój argument, bezwzględny, wskazuje powyżej luiza81. Odnajdź, przeczytaj, co zrobił jej ZE gdy wskazała i powołała się na uchwałę. Uchwała ta to:
    Uchwała Sądu Najwyższego z 10 grudnia 2009 r. (sygn. akt III CZP 107/09).
    Też odnajdź, przeczytaj.
    Kolejne pytanie to czy licznik zdemontowano i zapakowano w Twojej obecności do foliowej torby z tzw. „plombą” klejącą, czyli zaklejono torbę z licznikiem wewnątrz w Twojej obecności?
    Napisz nam odpowiedzi na te pytania.

    Teraz o tym co widać w Twoim załączniku z badania laboratoryjnego.
    PGE to Polska Grupa Energetyczna, elektrownie, obrót, dystrybucja. W przetłumaczeniu to producenci - elektrownie, sprzedaż towaru czyli energii- obrót, sprzedaż przesyłu czyli drogi którą płynie energia do klienta-dystrybucja. Każda z powyższych to oddzielna Spółka lub Spółki podlegająca jednej Spółce centralnej, lub matce, o nazwie PGE S.A..
    Masz do czynienia z jedna z tych Spółek, PGE Dystrybucja S.A. Oddział Warszawa.
    Tu jednak pierwsza „niezwykłość” dnia dzisiejszego. Badanie laboratoryjne wykonał jeden z Wydziałów Spółki. Oczywiście upoważniony do działania w tym zakresie przez Prezesa Urzędu Miar. Pieczątka wskazuje ponadto, że Wydział ma prawo legalizować liczniki!!!
    Podkreślam, ponieważ niezwykłość polega na tym, że Spółka nie zrobiła tego co praktycznie wszystkie pozostałe ZE. Nie sprywatyzowała Wydziału i nie utworzyła swej własnej Spółki córki. Macie Państwo udokumentowane co to jest np. „EnergiaPro- Pomiary” sp. z o. o.. Były Wydział ZE Wałbrzych S.A.. I ZE stwierdza aktualnie: my nie legalizujemy liczników, to niezależna Spółka, ple ple. ZE nadzorują legalizację ponad 90% swych liczników, które następnie instalują swym klientom. Siikor1989, twój licznik w roku 2007 legalizowała PGE Dystrybucja S.A., chociaż podejrzewam że w tamtym czasie miała inną nazwę.
    Legalizacja była ponowna, nie pierwotna, czyli nie pierwsza. Legalizacja ponowna polega na sprawdzeniu pracy licznika, jego stanu mechanicznego i elektrycznego, sprawdzeniu uchybów licznika, wyregulowaniu uchybu jeśli powyżej nakazanej normy, w przypadku Twojego licznika to aktualnie +- 2%, wydaniu świadectwa wzorcowania gdzie zapisane z jakim uchybem licznik „przybył” do legalizacji i z jakim został „wypuszczony” do dalszej pracy. Legalizacja przez zakład, który następnie wykorzystuje ten licznik do pomiarów swej energii która sprzedaje swym klientom. Swej energii jednak pośrednio ponieważ dystrybucja sprzedaje swój przesył. To produkt w postaci usługi ze strony ZE dla klienta.

    Dane z załącznika w postaci wyników z badania licznika to:
    - masz podany nr OT, podaj go gdy poprosisz o kopię OT
    - stwierdzenie ze licznik przybył w torbie „security”, odnośnie powyższego pytania - ważne czy w Twojej obecności zapakowano do tej torby
    - podane napięcie 3 x 220/380V (tak zapisane jest na tarczy licznika, wynika: licznik nie wyprodukowany w roku 2007 gdy legalizacja, lecz przed rokiem 2000, wtedy obowiązywało inne napiecie w sieci nn. lub inaczej w gniazdkach klientów ZE)
    - stałą licznika 120 obr/kWh
    - błędy wykazane podczas badania – średnia ponad + 18%, ważny, przy prądzie bazowym 100% czyli przy jego wartości 10A: + 17,94%
    - liczydło: dobre?!
    Liczydło dobre jest ciekawym ujęciem, ponieważ powinno wykazać 120 obr. tarczy licznika indukcyjnego przy obciążeniu mocą idealnie równą 1 kW w czasie idealnie równym 1 h. Jak sprawdzić czy dobre, gdy przy uchybie + 17,94% będzie zawyżane? A jeśli liczydło niedobre, skąd pewność że błąd + 17,94%? Nie wykonano badania wartosci pola magnetycznego w szczelinie magnesu hamujacego, skad wiec oskarzenie o przyłożenie magnesu? Wartość błędu do + 20% możliwa przy np. niewłaściwym ustawieniu magnesu hamujacego.
    Siikor1989, odnosnie wniosków do powyższego oraz odnosnie pkt. 3 badania laboratoryjnego w następnym wpisie. W międzyczasie na pewno dopowiedzą tutaj inni. I na pewno nie dostaniesz jeszcze odpowiedzi z ZE.
    Pozdrawiam.

    Dodano po 11 [minuty]:

    P.S.
    Odnosnie płacenia za uszkodzony licznik w następnym wpisie, ale mieliscie to już wskazane we wcześniejszych postach innych forumowiczów? Przepraszam jeśli określenie nie gramatyczne. Nie kojarzę go tak, jak niektórzy tutaj nie kojarzą o co chodzi ZE w jej pisemnych odpowiedziach.
  • #500
    lorencm
    Poziom 13  
    ZEanty polecam ciekawą pracę naukową z 2006 r. Wojciecha Grotowskiego (Nr 59 indukcja magnesów trwałych,metoda różnicowa ) na Politechnice Wrocławskiej odnośnie magnesów hamujących w licznikach C52 i ich selekcji. Dowiesz się z niej skąd biorą się takie uchyby i co nam wciskają ZE.
  • #501
    luiza81
    Poziom 12  
    lorencm napisał:
    ZEanty polecam ciekawą pracę naukową z 2006 r. Wojciecha Grotowskiego (Nr 59 indukcja magnesów trwałych,metoda różnicowa ) na Politechnice Wrocławskiej odnośnie magnesów hamujących w licznikach C52 i ich selekcji. Dowiesz się z niej skąd biorą się takie uchyby i co nam wciskają ZE.



    Dla mnie to i tak czarna magia ale znalazłam (chyba) Link :)
    Kurcze już 2 pora spać :) chociaż nie zasnę bo mąż stoi w Czechach (auto padło) i się denerwuję :cry:
    dobranoc Wszystkim
  • #502
    ZEanty
    Poziom 16  
    Lorencm, luiza81 dziękuję.
    Za wskazanie i za odszukanie. Bo już zastanawiałem się kiedy dotrę do Wrocławia : ).
    Lorencm, dla laika niewiele. A nie jestem aż tak wyspecjalizowanym naukowcem. Jednak nie o to chodziło, przypuszczam. W tej pracy wskazanie jak przeprowadza się wzorcowanie licznika, szczegół: poprzez działanie na indukcję magnesu plus jego ustawienie względem tarczy wirujacej licznika i szczegół – takie działenie na indukcję licznika aby osłabić jego wartość indukcji w szczelinie magnesu. Czyli innym polem magnetycznym lub temperaturą około + 600 st. C. Temperatura odpada pozostaje magnes. Obcy : ).
    Tu kolejny szczegół z praktyki mojej pracy. Pisałem na elektrodzie. Wskaźnik WMN-1 zachowywał się po jego zakupie przez ZE dla pracowników, jak głupi. Takie było wrażenie.
    Wskazywał przyłożenie magnesu na połowie liczników indukcyjnych. Tych młodszych : ), do lat powyżej pieciu od dnia legalizacji. Ponownej, bo liczniki kilkunastoletnie lub kilkudziesiecioletnie. WMN-1 można wyregulować. Zabrano pracownikom, wyregulowano, oddano pracownikom. I już nie wskazywał przyłozenia magnesu. Zmieniono czułość, dla mniej zorientowanych.
    Sumując jedno z drugim. Praktyczny dowód na wzorcowanie licznika poprzez przyłożenie podczas legalizacji ponownej magnesu z określonym, silnym polem magnetycznym, do obudowy licznika. Czyli legalizacja na „mniej więcej”. Kolejny fakt z mojej pracy. Wnosiłem do kierownictwa ZE że błędy sprawdzane metodą Pit, w sposób opracowany przez kierownictwo ZE pomniejszający faktyczną wartość błędu na liczniku, są w granicach do + kilkunastu %. Kolejny udokumentowany fakt: kierownictwo nakazała swym pracownikom reagować, tj zdejmować liczniki w celu wymiany ponieważ uchyb powyzej dozwolonego prawem, gdy uchyb podczas sprawdzania ww. metodą Pit w sposób ZE, powyzej + kilkunastu%. Tak, oczywiście ogólnik, ulubione słownictwo ZE, nie wiadomo czy powyzej +11% czy powyzej +19%. Kto legalizuje ponownie liczniki? Spółki których właścicielem ZE.
    Ze wskazanej pracy naukowej wynika, ze metoda sprawdzania, osłabiania magnesu < nie wiedziałem ze należy go osłabiać, jak się wzmacnia, nie wiem : ( >, itd. – skomplikowana i kosztowna. Jednak za ponowna legalizację płaci się grosze, aktualnie około 100 zł +- kilkadziesiat zł. Tak w cenniku „firm” legalizujacych liczniki elektr., także m. in. w firmie PAFAL. Nie do końca udokumentowane ale logiczne i na podstawie faktów ujawnienie, jak praktycznie legalizuje się ponownie liczniki elektr. Niestety, faktem ze ja to wiem ale Państwo nie widzieliście tych faktów. Dlatego z pełna odpowiedzialnością potwierdzam, ze powyzsze opisane miało i ma miejsce. Część liczników indukcyjnych wykazuje slady przyłożenia magnesu, błędy wykrywane podczas sprawdzania przez pracowników do + kilkunastu% ale ich wielkości nie ujawnia się klientom. Jeśli zdarzy się klient, który uzyskał informację, przedstawia mu się ze metoda nie dokładna, warunki nie odpowiednie, nie warto oddawać do bad. labor. bo badanie nic nie wykaże. I faktem, badanie nic nie wykaże w 98% przypadków. Tzn. wykaże uchyb w granicach prawnej tolerancji. Chyba ze klient oskarżony o npe : ). Wtedy badanie prawie idealne z wynikiem sprawdzenia przez pracownika w terenie.
    Lorencm.
    Jeśli nie zauważyłem tego co chciałeś jeszcze wskazać, proszę o wskazanie. Wszyscy, podejrzewam, którzy na tej stronie bardzo zainteresowani.
    Ciekawa jest np. wartość jaka można regulować uchyb licznika ustawieniem magnesu hamujacego. Od człowieka produkującego liczniki mam przekazane że w granicach do kilkunastu %. Jednak sumując, ponownie, wynika ze jest to zależne także od wartosci pola magnetycznego w szczelinie. Słabsza wartość plus przesunięcie może dać wynik w granicach dziesiatek a może setek %. Ale to teoria. Jta, jeśli zajrzysz i przeczytasz, proszę o wypowiedź w tym temacie.

    Odnosnie opłat za uszkodzony licznik.
    W umowie o sprzedaż i przesył energii elektr. z ZE, pkt. stwierdzajacy odpowiedzialność klienta za uszkodzenie licznika. Ale nie samoistne bo liczniki się psuja także same. Ponadto tylko wtedy gdy licznik w mieszkaniu klienta lub poza budynkiem, lecz na jego prywatnym terenie. Ten fakt prawny pojawił się dopiero kilka lat wstecz, około 3 – 4. Wcześniej niezależnie od tego gdzie licznik, ZE obciążał klienta, tak było w umowie. Dzis jest to wyszczególnione. Jednak część umów nie ma tego punktu w sposób aktualnie prawnie obowiazujacy, umowy np. sprzed 7 – 8 lat i wcześniejsze. Tam po staremu. Jednak ZE nie może już obciążyć klienta za uszkodzony także mechanicznie licznik, czyli nie samoistnie, gdy „wisi” on np. na korytarzu. Ponieważ pomimo nie istnienia tego w umowie, istnieje to w aktualnym prawie – klient nie odpowiada za licznik w takim przypadku. Część klientów o tym nie wie, część wierzy ZE a ZE próbuje obciążać także za uszkodzony licznik poza terenem prywatnym, wiszacy np. na słupie poza ogrodzeniem terenu prywatnego klienta.
    Luiza81. Pisałem, nie możecie się zgodzić gdy Sąd orzeknie że płacicie za licznik a wczesniej nie uznał oskarzenia ZE o npe lub ZE sam odstąpił od tego oskarżenia. Tu pozostaje apelacja i wskazanie, że nie uznano npe lub odstapiono od oskarzenia. Bo jeśli fakt zaistniał w sądzie I instancji, np. ZE jak w przypadku luizy81 odstąpił od oskarzenia, ZE nie będzie mógł już w odpowiedzi na apelację wnosić podstawy do obciążenia klienta za uszkodzenie licznika, jakoby istniejacego npe. Sąd II instancji, apelacja, opiera się na prawie. Tu wystarczy przytoczyć fragment umowy w którym kiedy klient płaci za licznik. Jeśli licznik w mieszkaniu klienta a sytuacja jak powyzej, ZE odstapił od oskarzenia czyli nie może ządać opłat za jakoby zniszczenie licznika przez klienta.
    Ponadto. Nie słyszałęm ale podejrzewam ze w najblizszej przyszłosci nastąpi. Jeśli pomimo Waszej racji bo nie uszkodziliscie licznika, Sąd nie uzna waszego prawa, a to się zdarza, macie Sąd Cywilny i sprawę o zwrot kosztów lub odszkodowanie za rok i wiecej trwajace obciążenie psychiczne, skutkujace wielorako, z powodu fałszywego oskarzenia Was przez ZE o npe. Za licznik opłata w granicach do kilkuset zł, w takiej sprawie możecie zażądać odszkodowania lub zadość uczynienia od kilkuset zł wzwyż.

    Sikor1989. Miałem dziś dokończyć ale brak czasu. Najpóźniej w niedzielę cd. Pozdrawiam.

    Dodano po 13 [minuty]:

    P.S.
    Jestem z Wałbrzycha, nie Wrocławia :).
    Jeśli ktoś z Wałbrzycha oskarzony o npe ale niewinnie, może wnosić o pomoc, także praktyczną. Koszt: zwrot dojazdu. I warunek: będzie opisywał pkt. po punkcie jak toczy się sprawa na jednej ze stron elektrody.
    I fakt, prawdziwym złodziejom nie pomagam.
  • #503
    lorencm
    Poziom 13  
    Wskazując pracę naukową Wojciecha Grotowskiego wiemy ze magnes trwały w liczniku, który był badany, jest zbudowany z stopu Aluminium- AK11.Są to stopy przeważnie wieloskładnikowe o większej zawartości pierwiastków stopowych (5 - 25%), np. z krzemem (AK11 - silumin); z krzemem i magnezem (AK7), z krzemem, miedzią, magnezem i manganem (AK52), z krzemem, miedzią, niklem, magnezem i manganem (AK20) i inne. Cechują się one dobrą lejnością i małym skurczem. Stopy do przeróbki plastycznej zawierają na ogół mniejsze ilości dodatków stopowych, głównie miedź (do ok. 5%), magnez (do ok. 6%) i mangan (do 1,5%), rzadziej krzem, cynk, nikiel, chrom, tytan. Co to oznacza? Dopiero od 2006 r. stosowano stosunkowo prostą metodę selekcji magnesów. Wcześniej stosowano domagnesowanie, na jakiej zasadzie nie wiemy. Ale nie wyrzucano chyba magnesów do kosza? Tolerancja uchybów do + 20 była dopuszczalna ponieważ nie można było uzyskać lepszych wyników, a wskazania na minus to strata ZE. Jeszcze jeden szczegół, do regulacji stosuje się dodatkowy magnes w postaci śruby regulacyjnej.
  • #504
    ZEanty
    Poziom 16  
    Lorencum.
    Proszę w imieniu swoim i innych.
    Napisałeś o domagnesowaniu 1) w momencie produkcji, przed zainstalowaniem w liczniku 2) czy w momencie legalizacji ponownej, do niedawna po 15 - 20 latach użytkowania licznika gdy ponowne wzorcowanie licznika wg nakazu prawa 3) czy w momencie ww. 1 i 2?
    To ważne. A fakt niezwykły, bo ujawnia że magnes sam traci swe wartosci magnetyczne czyli w liczniku indukcyjnym maleje moment hamowania działaniem tego magnesu.
    Wskazania na minus spotkałem dwa lub trzy razy na kilkaset razów na plus. I te dwa, trzy razy na skutek npe poprzez mechaniczne działanie na tarczę po zerwaniu pl. legalizacyjnej. Zwichrowana tarcza obraca się wolniej, naruszony także pion na którym tarcza w liczniku. W efekcie wskazania na minus po odblokowaniu tarczy.
    Szczegół. Energia zakupywana przez ZE jest mierzona bardzo dokładnie, najwyzszej klasy licznikami z klasą dokładności 0,5. Co dwa lata liczniki są sprawdzane przez pracowników ZE w pierwszej kolejnosci pod względem uchybu. Ten fakt także w umowach zakupu energii przez ZE.
    Tu kolejny fakt. Liczniki większych klientów ZE także są sprawdzane co dwa lata przez pracowników ZE pod względem istniejacego uchybu.
    Przypomnę nakaz kierownictwa EnergiaPro SA wydany pracownikom sprawdzajacym uchyb licznika klientów: licznik do wymiany gdy uchyb powyzej kilkunastu procent. Co zapisywane na zleceniach OT gdy uchyb np +10%? "Licznik sprawdzono metodą ...X..., bez uwag".
    Kolejny fakt. Straty wystepujace w sieciach ZE, występują i są niezależne od uchybu liczników klientów ZE, są traktowane jako koszty zakupu dodatkowej energii dla wyrównania strat i co roku wliczane do kosztów przesyłu energii elektrycznej. Fakt: straty energii występują, ZE nie jest stratne, stratni są klienci którym wliczane są do rachunku za użytkowaną en. elektryczną. jako koszty zakupu energii i dopiero od całosci tych kosztów ZE nalicza sobie marżę, czyli procent powyzej całosci kosztów.

    Lorencum, śruba do regulacji to śruba magnetyczna?
    Chyba kupię sobie A52 i rozbiorę go na części :). Bo w tym liczniku magnes hamujacy tak zamontowany, ze zmienia położenie w stosunku do tarczy wirujacej licznika (strumień magnetyczny magnesu hamujacego może przecinać tarczę wirnika w róznych miejscach) i w ten sposób reguluje sie wielkość uchybu licznika. Także podczas wzorcowania.
    Wynika ze w licznikach różne mozliwosci hamowania i możliwe różne przyczyny błędów wielokrotnie wyzszych od nakazanej normy. Bo co sie dzieje lub może dziać, jeśli ww. śruba jest magnesem i też traci swe właściwosci?
    Lorencum, proszę jeszcze o wytłumaczenie jak działa ta "cholerna" śruba, która dla mnie w tej chwili "objawieniem". Cóż, braki techniczne w głowie. Warto uzupełnić :).

    Siikor1989. W świetle powyzszego i tego czego chyba jeszcze nie wskazałem a co widoczne na temat Twego licznika w zamieszczonym badaniu laboratoryjnym. U na tarczy 220/380V czyli wyprodukowano w latach gdy było inne U w naszych domach jak obecnie, około 2000r.? zmieniło sie ono na 230/400V. Jednocześnie masz legalizację licznika ponowną czyli nie pierwszą, wynika z U 220/380V, w roku 2007. Odejmij co najmniej lat 15 a wyniknie mozliwa najpóźniejsza data produkcji licznika: 1992. Na ww. dokumencie masz jednak tą datę produkcji. Po nr fabr. masz cyfry 91. To data produkcji.
    Wróć teraz do krótkiego powyższego opisu lorencum. Do 2006 r. instalowano liczniki zbłędem do + 20%. Magnesy w Twoim liczniku na starcie mogły mieć taki stan pola magnet., że uchyb Twojego licznika taki jak wykazano w badaniu: około + 17%.
    Jednak to tylko znamiona działania ZE. Ponieważ brak dostępu do potwierdzenia tych danych, do dokumentów. Lorencum, jeśli mozesz podać jeszcze jakieś wskazówki gdzie coś o tym znaleźć lub gdzie potwierdzenie tego co zapisałeś, że magnesy składały sie z takich "pierwisatków" metali i jak działały w stosunku do tarczy wirnika w liczniku w okresie czasu do 2006 r.?
    Pozdrawiam.
    P.S. Siikor1989. Wiem że powyższe nie potrzebne Ci aktualnie do Twojej sprawy. Ale możliwe że będzie bardzo potrzebne. Natomiast cd co wynika z Twojego badania laboratoryjnego (powyzej fragment odnośnie daty produkcji licznika i co wynika) tak jak pisałem - najpóźniej w niedzielę.
    I wazne. Dioda w takim "starym" jak Twój liczniku nie reaguje na magnes neodymowy, nie słyszałęm, nie spotkałem. Awaria sygnalizowana przez diodę w Twoim liczniku to brak jednej z faz lub nieprawidłowa kolejność faz, podstawowe mozliwe powody. Nie wielkość błędu wskazań licznika powyzej normy lub przyłożenie magnesu. Kolejne pytanie do ZE: CO SPOWODOWAŁO SYGNALIZACJĘ AWARII LICZNIKA, JAKĄ AWARIĘ WYKRYTO SKORO PRACOWNICY NIE STWIERDZILI BŁĘDU POWYZEJ NORMY A JEDNAK LICZNIK ZDJĘTO (usunięcie awarii np przywrócenie kolejności faz, powoduje ze dioda przestaje sygnalizować awarię; awarii wiele, gdyby nie przestawała sygnalizować po ich mozliwym "samodzielnym" zaniku np przywróceniu napiecia na jednej z faz, powodowałoby to ciągłe wymiany liczników z diodą)? Siikor1989, to bardzo ważne kolejne pytanie. Mozliwe, dla mnie pewne, uszkodzenie licznika które ZE pomija aby obciążyć Ciebie i kosztami za licznik i fałszywym oskarzeniem o npe.

    Dodano po 15 [minuty]:

    P.S.
    Jta, właściwie Ty możesz z Lorencm wymienić się faktami i wnioskami.
    Ja jestem praktycznie zielony jeśli chodzi o składniki określonego rodzaju magnesu, co moze lub mogło z tego wynikać, co powodować w przypadku uderzenie napieciem, piorun, lub pradem, zwarcie. W jaki stopniu może lub mogło w zależnosci od typu magnesu, spowodować uchyb do około + 100% lub nawet do +200%? Bo typ czy rodzaj magnesu hamujacego, z czego jest magnes lub co to za magnes, wynika jest bardzo istotny dla jego działania w licznikach a ten temat ZE omija.
  • #505
    lorencm
    Poziom 13  
    ZEanty w linku który podaje Luiza81 ta śruba regulacyjna to tzw.bocznik magnetyczny do regulacji tzw precyzyjnej. Jak się doczytasz daje ona regulację rzędu 2,5 proc. ale indukcji.Jak to przeliczyć na uchyb może Jta podpowie. Zauważ , że ta śruba jest wykonana z innego materiału aniżeli sam odlew magnesu. I to jest istotne, nikt nie podaje co się stanie z rozmagnesowanym bocznikiem magnetycznym. Jeśli chodzi o ustawienie magnesu względem szczeliny to następny element regualcji. Reszty domyślcie się sami. I jeszcze jeden motyw, który podaje Jta sam magnes neodymowy nie hamuje tarczy licznika, może go jedynie przyśpieszyć.Pole wirowe wytworzone przez cewki jest bardzo silne. Jak się domyślasz domagnesowanie stosuje się i w czasie legalizacji i produkcji.

    Dodano po 2 [godziny] 58 [minuty]:

    Jeszcze o magnesach. Magnesy alnico (Al - aluminium + Ni - nikiel + Co - kobalt)
    Są odporne na wysoką temperaturę i demagnetyzację. Stosunkowo są słabsze od magnesów ferrytowych, SmCo, NdFeB. Posiadają wysoką pozostałość indukcyjną i stosunkowo wysoką energię namagnesowania. Alnico są wykonane z aluminium, niklu, kobaltu a przede wszystkim z żelaza, które nie jest wymienione w nazwie. Magnesy Alnico są odporne na korozję, lecz ze względu na aluminium ulegają utlenieniu. Magnesy Alnico mają kolor srebrzysto-metaliczny.
    Reasumując:wykonując ekspertyzy liczników proszę zadawać pytanie biegłym jaki typ magnesu trwałego znajduje się w liczniku i jakiego producenta.Ponadto jaki typ bocznika magnetycznego zastosowano i z jakiego materiału. Z pewnością łatwo znajdziemy przyczynę uchybu i to udowodnimy.
  • #506
    siikor1989
    Poziom 9  
    ZEanty bardzo dziękuje za odpowiedzi i za rady jakie otrzymałem .. Odpowiadam na pytania

    Oddałem już pismo, ale przy okazji wystąpię o tą kopię OT. Licznik jest na zewnątrz budynku na terenie prywatnym..

    Tak zdarzają się zaniki napięcia, szczególnie podczas wichur, większych burz..

    Otrzymałem kopię protokołu z kontroli . Pracownicy stwierdzili cyt. z protokołu że ,Miga lampka sygnalizująca awarię. Oprócz tego pracownicy sprawdzili działanie licznika obciążnikiem prądowym o mocy 1000W i licznik reagował obrotem tarczy na każdej z faz. Obrót tarczy licznik wykonał w prawidłowym czasie..

    Pracownicy nie przedstawili żadnych legitymacji, ani siebie, ani pisemnego skierowania do kontroli. Poinformowali mnie tylko, że przyjechali z rejonu energetycznego,żeby wymienić licznik,ponieważ jest uszkodzony,bo świeci się w nim lampka awaria..

    Jeśli chodzi o Uchwałę Sądu Najwyższego z 10grudnia 2009r, (sygn.akt III Czp 107/09) , powoływałem się na nią podczas rozmowy, otrzymałem odpowiedz ,że ta uchwała tej sprawy nie dotyczy,gdyż jest stosowana,gdy pracownicy stwierdzą (tzw.lewe przyłącze). Więc jak to rozumieć?

    Licznik zapakowano w mojej obecności do foliowej torby z plombą,ale z tego co się dowiedziałem,ta torba nie chroni przed działaniem magnesu że prawdopodobnie na licznik powinien być naklejony jakiś pasek antymagnetyczny co w moim przypadku nic takiego nie było naklejane... Jak to jest naprawdę ??..

    Szczerzę mówiąc też się zastanawiałem nad tym jak to jest możliwe w protokóle kontroli stwierdzili że licznik działa prawidłowo w ekspertyzie ze liczydło jest dobre więc na jakiej podstawię stwierdzili że licznik ma takie uchybienia ? Bardzo proszę o kolejne odpowiedzi bo już naprawdę nie wiem co z tym wszystkim mam robić
  • #507
    luiza81
    Poziom 12  
    Cytat:
    Jeśli chodzi o Uchwałę Sądu Najwyższego z 10grudnia 2009r, (sygn.akt III Czp 107/09) , powoływałem się na nią podczas rozmowy, otrzymałem odpowiedz ,że ta uchwała tej sprawy nie dotyczy,gdyż jest stosowana,gdy pracownicy stwierdzą (tzw.lewe przyłącze). Więc jak to rozumieć?
    Lewe przyłącze :) hahaha ja niby miałam 'lewy neodym' wg tego co Ci powiedzieli :) Jeżeli oskarżyli Ciebie o NPE to możesz się tą Uchwałą bronić. Na razie to widzę,że Ci ściemniają żebyś zwątpił i się w tym wszystkim pogubił także nie odpuszczaj .
    Cytat:
    Pracownicy nie przedstawili żadnych legitymacji, ani siebie, ani pisemnego skierowania do kontroli. Poinformowali mnie tylko, że przyjechali z rejonu energetycznego,żeby wymienić licznik,ponieważ jest uszkodzony,bo świeci się w nim lampka awaria..
    A co do tego, to powinni okazać legitymację oraz pisemne upoważnienie do kontroli no i dziwi mnie skąd wiedzieli,że lampka kontrolna świeci może wcześniej inkasent to zauwazył? ale tak czy siak powinni okazać wszystkie odpowiednie dokumenty. A takie mam pytanko Sikor skąd jesteś? jaki to rejon energetyczny? :D

    A tak w ogóle to jak licznik był na zewnątrz budynku to Ciebie mogą pocałować w :)D przez duże D Sprawdź jeszcze swoją umowę z ZE ale jak byłam u Pana Rzecznika to powiedział,że jak licznik jest na zewnątrz to jest to własność ZE skąd Ty masz wiedzieć co się z nim dzieje jak mają do niego dostęp osoby trzecie. Ja akurat miałam licznik w domu więc dla Ciebie to akurat plus :)
  • #508
    siikor1989
    Poziom 9  
    luiza81 tak tak zgłosił to prawdopodobnie inkasent. A na tłumaczenie ze mam przecież licznik na zewnątrz budynku powiedzieli że mam tak zabezpieczyć teren żeby nikt obcy nie mógł wejść bo to jest prywatna posesja i nikt obcy nie ma tam wejść :D... A dokładnie jestem z mazowieckiego a rejon Energetyczny PGE Dystrybucja SA odział Warszawa...
  • #509
    ZEanty
    Poziom 16  
    Krótko nawiązując do sprawdzania co dwa lata prawidłowości działania i wielkości uchybów przez ZE u większych jej klientów i na swych licznikach, na podstawie których rozliczają się z innymi ZE lub z elektrowniami z zakupu przez siebie energii elektrycznej dla swych klientów. Dlaczego u klientów mniejszych czyli praktycznie u wszystkich Państwa, jest przyjęte ze licznik będzie wykazywał prawidłowo przez 15 lat, skoro ZE sprawdza swoje liczniki co dwa lata oraz co dwa lata liczniki klientów pobierających dużo energii czyli ZE przyjmuje ze licznik może ulec uszkodzeniu w czasie dwóch lat? ZE traktuje sprzedaż energii elektr. drobnym klientom, to około 50% sprzedaży energii, jak „dojną krowę” w najgorszym ze znaczeń. Tu pytanie dla tych którzy wygrali z ZE. Jaki aktualnie uchyb posiada Państwa licznik energii elektrycznej? Sprawdzenie uchybu licznika jest bezpłatne, jeśli wykaże powyzej + - 2% ZE, zgodnie z nakazem prawa i orzeczeniem UOKiK z jesieni 2009r . dotyczącym ENION S.A., musi wymienić taki licznik. Jaki błąd wykaże sprawdzenie? ZE wymieni licznik jeśli sprawdzenie wykaże uchyb powyżej normy? ZE zrobi wszystko aby sprawdzenie wykazało w normie a jeśli nie uda się wykazać w normie, ukryje wynik i nie wymieni licznika. Udokumentowane.

    Siikor1989.
    Jeśli teren wokoło budynku jest faktycznie prywatny zarzucą Ci niedbałość o ich licznik. Wynika z umowy. Tam gdzie szafka z licznikiem ziemia pod szafka Twoja czy? Ponadto za instalację budynku i szafki z licz. wewnątrz budynku, zabezpieczenie przed dostępem do liczników, odpowiada właściciel budynku, tak pośrednio brzmi prawo energetyczne.
    Jednak aby jak najściślej i abyś nie zagubił się w szczegółach.
    Załączam pismo jednego laboratorium badającego liczniki. Trochę zaskakujące, bo większościowym właścicielem EnergiaPro S.A. : ).



    Jeśli zdarzaja się zaniki napiecia a masz jeden licznik, wynika że w czasie burzy mogły lub mogą docierać do Ciebie impulsy napięcia wynikajace z uderzenia piorunem w linię energetyczną. To się zdarza i może spowdować rozmagnesowanie magnesu hamujacego chociaż oficjalnie ZE o tym milczy. Dużo o tym przekazał jta. Chodziło mi jednak o fakt, czy nie macie np. osłabionego światła w żarówkach. Chodzi o fakt sprawdzania uchybu licznika przez pracowników ZE którzy nie wykryli błędu. Z opisu wynika ze sprawdzali wymuszaczem mocy i przyjęto 1000 W. Nie obciążyli 1000 W, przesunięcie fazowe w wymuszaczu ze względu na indukcyjne chłodzenie rezystora. Jeśli jeszcze byłu niskie U, np. w granicach 224 V i mniej, tarcza obracała się wolno i wynik wyszedł im w granicach +- 2%, chociaż faktycznie był około + 17%. Z załączonego powyzej dokumentu wynika że dla uchybu poniżej + 20% może być kilka przyczyn. Dokument pomija kilka, ale to też inny temat. Natomiast Twój ZE pominął wszystkie inne przyczyny. Jeśli podadzą Ci że orzekli na podstawie stwierdzenia, oświadczenia producenta magnesu hamujacego w liczniku, zażądaj dokumentu na który się powołują. Jeśli nie dadzą teraz a dojdzie do sprawy Sądowej, zażądaj w Sądzie. Faktem, bardzo mało prawdopodobne żeby w Twoim przypadku nie odstąpili od oskarżenia. Wynika jeszcze kilka ciekawych faktów, ale o tym jeśli sprawa się potoczy dalej.
    Odnosząc się do c.d. dokumentu z badania laboratoryjnego Twojego licznika.
    W pkt. 3 zapisano że zdjęto osłonę, wykonano oględziny i szczegółowe badanie!!!
    To ogólnik i fałsz. Brak wartości indukcji pola magnetycznego w szczelinie. Żądaj natychmiast przedstawienia wartości tego pola, stwierdzili że przeprowadzili badanie (nie przeprowadzili, to nieprawda ukryta pod nieprawdziwym ogólnikiem ale możliwe że przeprowadzą lub faktycznie przeprowadzili lecz wynik poza normą aktualną czyli 300 – 320 mT lecz w granicach normy z lat wcześniejszych, o czym pisał pośrednio Lorencm, 260 – 320. I jeśli mT bliskie 260, może zaistnieć błąd + 17%. Normę 260 – 320 mT wskazało PAFAL w jednym z badań laboratoryjnych jako obowiązującą w latach np. 70- tych zeszłego wieku bo badanie odnosiło się do licznika wyprodukowanego w tamtych latach, lorencm podał że od roku ok. 2006 magnesy bardziej selektywne czyli z określonych powodów łatwiejsze uzyskanie mniejszej różnicy zakresu indukcyjności pola magnetycz. od – do dla magnesu hamujacego dla licz. en. elektr., i od tego mniej więcej okresu norma dla tych magnesów 300 – 320 mT.

    Lorencm. Praktycznie z danych na tej stronie. Jeśli szczelina magnesu hamujacego 300 mT a neodym 450 mT. Gdy ta sama biegunowość matematycznie strumień na tarczy będzie sumą czyli około 750mT, tarcza zwolni lub stanie. Jeśli bieguny odwrotnie strumień na tarczy będzie róznicą czyli zmniejszy się do około 150 mT, tarcza prawdopodobnie przyspieszy. Stąd tarcza może stanać lub może przyspieszyć gdy neodym na liczniku. Wynika – obie strony mają rację ; ). Praktycznie nie sprawdziłem.
    Pozdrawiam.

    Dodano po 5 [minuty]:

    P.S. Jak zwykle źle wysłałem.
    Poniżej, mam nadzieję, dokument do którego odniesienie powyżej.

    Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym
  • #510
    lorencm
    Poziom 13  
    ZEanty, Jta tutaj dał do zrozumienia,w jaki sposób działa indukcyjny licznik energii elektrycznej. twój wywód jest w porządku tylko to nie tak. Jeśli domagnesowaniem osłabiamy magnes, to jest jasne ,że go nie wzmacniamy , proces rozmagnesowania jest nieodwracalny, wynika to z krysztalicznej struktury materiału magnesu. Technologia wytwarzania magnesów polega na poddaniu go wysokiej temperaturze ok.600 C w polu magnetycznym, a później jest urabiany poprzez osłabianie. Podałem właściwości magnesów Alnico i są stosunkowo odporne na demagnetyzację. Na pewno nie rozmagnesujemy go poprzez obudowę stalową, ponieważ pole neodymu jest wtedy za słabe.Przyczyn rozmagnesowania magnesów można podać parę i to jest argument dla broniących się przed npee.Są to: korozja, silny wstrząs, wyładowanie atmosferyczne, silne pole wewnątrz licznika, uszkodzenie cewek wewnątrz licznika, rozmagnesowanie samoistne ( efekt domina, drgania), starzenie się materiału itp. W fizyce co jest nieudowodnione nie może być z całą stanowczością podane przez biegłych i nie można dać gwarancji, że 20-30 letni licznik nie ulegnie awarii. Nie dajmy się zwariować ZE i producentom.