Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Napad.pl
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym

Bobi 313 06 Maj 2011 08:42 506141 1829
  • #541 06 Maj 2011 08:42
    joasia_123
    Poziom 10  

    _jta_
    - jest napisane, że chodzi o nakaz zapłaty na rzecz ZE, dołączony jest pozew, oskarżenie bazuje na podstawie ekspertyzy mechanoskopijnej
    - nakaz został wydany w postępowaniu upominawczym, nie było rozprawy, referendarz sądowy wydał nakaz na podstawie pozwu i ekspertyzy.
    - jedyny dowód przedstawiony przez ZE to ta opinia biegłego, moim zdaniem nieprecyzyjna
    moja sprawa dotyczy uszczerbku w uszczelce przy zewnętrznej obudowie licznika - to jest podstawa ich oskarżenia o npe

    wczoraj napisałam sprzeciw od nakazu zapłaty, dzisiaj dokończę skargę na postanowienie referendarza o kosztach sądowych - dzięki za podpowiedź co mam tam umieścić

    Pozdrawiam

  • Napad.pl
  • #542 06 Maj 2011 16:49
    ZEanty
    Poziom 15  

    joasia 123, pisz na zwykłej kartce, w kratkę :).
    Tak jak podaje jta, odeślą Ci z powrotem jeśli coś nie tak. Aby wiedzieć czy ZE na formularzu urzędowym/sądowym, musiałabyś sprawdzic w aktach sprawy. Nawet jeśli tak zrobili, sąd może Ci przyjąć pomimo że napiszesz nie na "formularzu".
    W prawie energetycznym jest ogólnik, że jeśli ZE stwierdzi npe to wartością npe, obliczoną wg Taryfy ZE, jest obarczany klient który miał npe. I ZE trzyma sie tego ogólnika gdy npe bez dowodów a tylko wg ZE, podczas gdy jest on obalony przez znane tutaj orzeczenie SN oraz przez Prokuraturę, jeśli policja prowadzi dochodzenie.
    Tak jak u joasi 123, SN i Prokuratura przeciw npe, ZE za npe.
    Nakaz zapłaty wystawiony wg obliczenia dla npe znajdujacego sie w Taryfie ZE. Powstaje rachunek i dalej ZE działą wg prawa cywilnego. Moze wnieść o nakaz zapłaty, Ty możesz wnieść sprzeciw od nakazu wskazujac dlaczego. Teraz oni muszą udowodnić skąd i na jakiej podstawie nakaz.
    I tu nie mają podstaw a naprzeciw nich po Twojej stronie SN i Prokuratura. Wskaż Sądowi nr akt z Prokuratury.
    Dowody potwierdzajace npe to złapanie na gorącym uczynku, w trakcie trwania npe. Zdjęcie z faktu i pomiar natężenia pradu, np gdy brak licznika, wykazujący że przewody na krótko i pobór energii w mieszkaniu ma miejsce,.
    W przypadku oskarzenia o neodym musi zaistnieć fakt "przyłapania" przez pracowników ZE neodymu na liczniku klienta. Jeśli nie zaistnieje, powstaje sytuacja ze część niewinnych klientów których licznik uległ awarii z innych przyczyn, jest przez ZE oskarzana o npe z jednoczesnym ukryciem przez ZE możliwości zaistnienia uszkodzoenia licznika z innych przyczyn i powoływania sie tylko na znane już tutaj wszystkim świadectwo producenta magnesów.
    Tak, pogmatwane :). Pozdrawiam.

  • #543 06 Maj 2011 20:32
    joasia_123
    Poziom 10  

    moi drodzy, po wielkich trudach ale wreszcie napisałam!
    jeszcze raz bardzo wam dziękuję za wsparcie i wszelką pomoc!!!

    całe szczęście, że trafiłam na to forum :-)

    mam nadzieję, że ja również będę mogła odwdzięczyć się również wam pomocą.
    Pozdrawiam

    P.S.
    jak tylko otrzymam odpowiedź od sądu od razu się nią z wami podzielę - trzymajcie za mnie kciuki!

  • #544 07 Maj 2011 21:10
    ziemek56
    Poziom 20  

    joasia_123 napisał:
    należy złożyć w terminie tygodniowym od doręczenia nakazu zapłaty."

    Posiłkowałem się powyższą informacją !!!

    Dodano po 14 [minuty]:

    ZEanty napisał:
    joasia 123, pisz na zwykłej kartce,

    OBYWATEL wnosi pismo nawet ręcznie napisane i jest to dokument a liczy się data jego wpływu. Jeżeli Organ uznaje potrzebę wniesienia odpowiedniego formularza to musi upomnieć Obywatela i wyraźnie wskazać nazwę druku, sposób jego pozyskania oraz nowy termin dostarczenia. Data złożenia pierwotnych "bazgroł" jest najistotniejsza - dalsze przedłużanie z uwagi na różne formalne jest to prawny "termin zawity" i może być bardzo dłuuuuugi.

  • #545 07 Maj 2011 21:42
    julka555
    Poziom 12  

    Chciałam tylko dodać, że nie wierzę w to, że ZE mi odpuścił - jest to raczej kwestia bardzo powolnych sądów w moim mieście. Z tego, co widzę w postach wszelkiej maści powyżej - ZE nie musi dotrzymywać terminów i nikt z tym, zwłaszcza Sąd nie robi problemu...To mnie najbardziej frapuje. Ustawa nakazuje terminu co do ekspertyzy - prawie nigdy nie jest dotrzymana i - OK. Wzywasz na kontrolę, założenie plomby - cokolwiek - nigdy nie ma terminu... przynajmniej w moim przypadku, ale od znajomych w różnych sprawach wiem, że działa podobnie...
    Dziwne, że ktoś może się spóźnić, a ktoś inny nie...

    Prawo jest różne dla innych?

  • #546 08 Maj 2011 09:53
    lorencm
    Poziom 13  

    Jeszcze raz przypominam Uchwałę SN z grudnia 2009 r. w sprawie NPE.Została ona wydana na zapytanie SO w sprawie o posądzenie NPE , w chwili gdy była tzw. lewa sieć, ale w chwili kontroli nie była po prostu podłączona.
    (sygn. akt III CZP 107/09)
    /Przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć odbiorcę energii elektrycznej opłatami za nielegalny pobór energii tylko wtedy, gdy taka energia została rzeczywiście pobrana. Sąd Najwyższy rozwiał wątpliwości, czy do ustalenia odpowiedzialności za nielegalny pobór energii określony w art. 57 ust. 1 ustawy – Prawo energetyczne konieczne jest wykazanie poniesienia szkody przez zakład energetyczny, czy wystarczy ustalenie ingerencji w układ pomiarowy, która stwarza potencjalną możliwość zafałszowania pomiarów. Kierując się bowiem wykładnią gramatyczną prawa energetycznego, można dojść do wniosku, że nie trzeba wykazywać faktycznego poboru, a jedynie potencjalną możliwość poboru. Jednak zdaniem sądu do przyjęcia jakiejkolwiek odpowiedzialności konieczne jest wykazanie powstania szkody.
    Sąd Najwyższy podjął więc następującą uchwałę: przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć odbiorcę energii elektrycznej opłatami określonymi w art. 57 ust. 1 prawa energetycznego tylko wtedy, gdy taka energia została rzeczywiście pobrana. Przepis ten stanowi bowiem, że w razie nielegalnego pobierania paliw lub energii z sieci przedsiębiorstwo energetyczne pobiera opłaty za nielegalnie pobrane paliwo lub energię w wysokości określonej w taryfach lub dochodzi odszkodowania na zasadach ogólnych. Aby przyznać odszkodowanie, konieczne jest wykazanie faktu pobierania energii w chwili kontroli. Należy wykazać, że ingerencja ta miała wpływ na zafałszowanie pomiarów poboru prądu./

    Czyli mówiąc wprost musi być pobierany prąd na lewo w chwili kontroli. To samo dotyczy "neodymów". Nawet jeżeli byłby nałożony magnes to kontrolerzy muszą podać ilość energii elektrycznej, którą pobrano nielegalnie, tzn. wykonać pomiary urządzeniami z certyfikatem i podać wyniki tych pomiarów odbiorcy.Ekspertyza ma potwierdzić wyniki tych pomiarów. Przykład:licznik nam po prostu nawala lub nieuczciwy kontroler przyłoży nam magnes w czasie kontroli lub po kontroli i co wtedy? Rachunki płacimy regularne a tutaj NPE. Kontrola ma potwierdzić, że ingerencja jest skuteczna.
    Podaję przepisy;
    § 9. Kontrola obejmuje w szczególności:
    1) oględziny układów pomiarowych i ich zabezpieczeń przed uszkodzeniem, zniszczeniem lub zmianą wskazań,
    2) sprawdzenie prawidłowości wskazań poszczególnych układów pomiarowych,
    3) sprawdzenie właściwości metrologicznych układów pomiarowych,
    4) ocenę poprawności działania e1ementów układu pomiarowego,
    5) dokonanie badań i pomiarów w zakresie przedmiotu kontroli,
    6) przeprowadzanie niezbędnych prac związanych z eksploatacją lub naprawą układów pomiarowych należących do przedsiębiorstwa energetycznego,
    7) zebranie i zabezpieczenie materiałów dotyczących naruszenia przez odbiorcę warunków umowy zawartej z przedsiębiorstwem energetycznym, w szczególności warunków eksploatacji układów pomiarowych.

  • #547 08 Maj 2011 12:56
    DiZMar
    Poziom 43  

    ziemek56 napisał:
    .... Data złożenia pierwotnych "bazgroł" jest najistotniejsza - dalsze przedłużanie z uwagi na różne formalne jest to prawny "termin zawity" i może być bardzo dłuuuuugi.

    Definicja pojęcia termin zawity tutaj i trochę mi nie bardzo pasuje do powyższego przypadku. Najprostszą definicją wyrażenia termin zawity to taki którego nikt nie może zmienić nawet ten który go ustalił z wyjątkiem zdarzeń losowych.
    To tak gwoli wyjaśnienia zastosowanego pojęcia.

  • Napad.pl
  • #548 08 Maj 2011 13:29
    starepc.pl
    Poziom 24  

    Ciężko będziesz miał wybrnąć niestety :(

    Trzymam kciuki

  • #549 09 Maj 2011 20:13
    jolka01
    Poziom 1  

    jak w temacie - szukam jak inni pomocy! dzis do mojej firmy przyszli panowie z elektrowni z informacją, że będa zmieniac licznik. Licznik - jak 3 pozostałe, innych włascicieli - znajduje się na korytarzu (klatce schodowej) - wspólnej dla kilku innych firm/mieszkańców tego budynku. W budynku tym wynajmuję lokal, licznik jest na moją fimę (spółka cywilna jesli to ma znaczenie). Za chwilkę jeden z panów wrócił z inormacją, ze nie moga wymienić licznika, ponieważ jest zerwana plomba. I ze przyjdzie komisja, Zadnego protokołu nie było, przynajmniej nic o tym nie wiem - nic nie podpisywałam. Co robić dalej?? Pozdrawiam wszystkich i z góry dzięki za pomoc:)

  • #550 09 Maj 2011 21:57
    SLAL
    Poziom 25  

    Pytanie "techniczne", i "prawne" skierowane do fachowców.
    Znane mi są 2 przypadki tzw. "biegu jałowego" liczników 3-fazowych, których zachowanie przy zasilaniu z 2-ch faz ZE traktuje jako prawidłowe.
    1. Przypadek pierwszy - uszkodzone zabezpieczenie jednej z faz przed licznikiem
    (nie mogę jednoznacznie określić przyczyny)
    2. Przypadek 2 uszkodzone przyłącze w obwodzie 1 fazy - przed licznikiem
    (garaż użytkowany "sporadycznie",tempo "dokręcania"
    1.2 kwh/dobę)
    Nie posiadam wiedzy, czy wymieniono licznik w przypadku 1.
    Przypadek 2 "z dzisiaj".
    Pytania do osób znających dokładnie budowę "liczników kilowatogodzin prądu trójfazowego", prawo energetyczne i ustawę o pomiarach
    1. Czy takie zachowanie "układu pomiarowego" jest dopuszczalne,
    2. Czy przypadkiem takiego zachowania nie powoduje "wałkowany" magnes,
    Z punktu widzenia logiki ciekawe są oba przypadki - wierzę w uszkodzenie zabezpieczenia w przypadku 1 (parę lat temu były tam wykonywane jakieś prace - później zostały wyłączone zabezpieczenia za licznikiem - budynek mieszkalny (nie eksploatowany), ale w przypadku uszkodzenia zabezpieczenia przedlicznikowego odbiorca "płaci za wymianę i oplombowanie", kary nie "wymierza licznik" (przynajmniej nie powinien),
    przypadek 2 sporadyczna eksploatacja (max. 5 minut/miesiąc, dlatego "wykryto" tzw. "jałowy bieg").
    W obu przypadkach (nie dotyczą bezpośrednio mojej osoby) wykluczam jakiekolwiek oddziaływania na "liczniki" - trudno pobierać coś, czego się nie używa.

    P.S.
    Czy takie zachowanie (według mnie) uszkodzonego układu zasilająco-pomiarowego
    powoduje stały błąd, czy zmieniający się w zależności od poboru prądu (obciążenia).
    W przypadku 2 może pojawić się konieczność udowodnienia poniesionych strat -
    pomijając ile, ale ktoś oszukał na wskazaniach (okrada na rachunku).
    Kolejne pytanie, czy tarcza "licznika" wytrącona z położenia równowagi - chwilowym poborem prądu zawsze powinna kęcić się "w kierunku poboru" -
    takie zachowanie uzasadnia stosowanie przez ZE liczników o "małych prędkościach tarczy" - przed laty były nawet 1800 obr/kwh obecnie jest to najczęściej 120, 180 - rozwiązanie idealne dla dostawcy np. do zasilania hydroforu pracującego po parę sekund, nawet domowej chłodziarki podczas nieobecności domowników - duży prąd rozruchu bez problemu pokona "próg rozruchu licznika".
    Przypadkiem odpowiedziałem sobie na pytanie (dlaczego "najwięcej prądu zużywa lodówka" - pobór energii kontrolujemy przed opuszczeniem mieszkania i po powrocie np. po wyjeździe na wczasy).
    Ciekawe jest również, czy "genialne" liczniki elektroniczne "generują" impuls po "rozpoczęciu" poboru, czy "zakończeniu", jeżeli coś "pamiętają", to ich pamięć będzie tyle warta ile wspomniany magnes.
    Powinno brzmieć "złapałem złodzieja" ale szkoda zakładać tematu

  • #551 10 Maj 2011 08:04
    lorencm
    Poziom 13  

    Za bieg jałowy ZE nie nalicza kary. Logicznie myśląc mamy do czynienia z uszkodzeniem samego licznika ( temu zjawisku trzeba dokładnie się przyjrzeć), obniżeniem napięcia jednej z faz ( najczęściej zaśniedziałe zabezpieczenia), upływnością izolacji wewnątrz budynku.

  • #552 10 Maj 2011 09:30
    SLAL
    Poziom 25  

    Pobiera niesłusznie naliczoną opłatę, którą należy "odebrać".
    Moim zdaniem eksploatuje niesprawne (uszkodzone urządzenie pomiarowe),
    upływność na wyjściu licznika w obu przypadkach nie występuję (jak wspomniałem
    wyłączone zabezpieczenia za licznikiem)

  • #553 10 Maj 2011 10:23
    lorencm
    Poziom 13  

    Moim zdaniem pierwszą czynnościa jest pomiar napięcia faz, następnie zgłoszenie reklamacji uszkodzenia licznika.
    Przepisy:
    W dniu 7 lutego 2008 roku weszło w życie rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 7 stycznia 2008 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać liczniki energii elektrycznej czynnej prądu przemiennego, oraz szczegółowego zakresu sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych. Rozporządzenie określa wymagania w zakresie konstrukcji, wykonania, materiałów i charakterystyk metrologicznych, a także miejsc umieszczania cech legalizacji i zabezpieczających liczników energii elektrycznej czynnej prądu przemiennego, jednofazowych i trójfazowych, indukcyjnych oraz statycznych wprowadzonych do obrotu lub użytkowania w wyniku oceny zgodności, szczegółowy zakres sprawdzeń wykonywanych podczas legalizacji pierwotnej i ponownej liczników oraz ich sposoby i metody sprawdzeń, a także zakres informacji, jakie powinna zawierać instrukcja obsługi liczników. Przepisy tego rozporządzenia stosuje się do liczników wprowadzonych do obrotu lub użytkowania na podstawie decyzji zatwierdzenia typu wydanych do dnia 7 stycznia 2008 r. oraz wyniku oceny zgodności. Zgodnie z rozporządzeniem konstrukcja i wykonanie licznika oraz urządzeń dodatkowych, a także materiały stosowane do ich wytworzenia powinny zapewnić wytrzymałość i trwałość w przewidywanym przez producenta okresie w znamionowych warunkach użytkowania oraz zabezpieczenie licznika w sposób uniemożliwiający ingerencję do jego wnętrza oraz przypadkowe lub celowe zafałszowanie wskazań. Cechę legalizacyjną i cechy zabezpieczające należy nałożyć w miejscach wskazanych przez producenta w sposób zapewniający zabezpieczenie licznika w sposób uniemożliwiający ingerencję do jego wnętrza oraz przypadkowe lub celowe zafałszowanie wskazań.

  • #554 11 Maj 2011 18:38
    SLAL
    Poziom 25  

    Dzięki.
    Najśmieszniejsza jest treść tego rozporządzenia. Jak zawsze w tym kraju mamy geniuszy.
    Według rozporządzenia bieg luzem nie może występować jeżeli napięcie zasilania zawiera się w granicach +10/-20 % napięcia znamionowego przy otwartych obwodach prądowych.
    Innymi słowy tzw. "dystrybucja" kradnie w majestacie prawa.
    Szkoda, że Pan minister nie wydał rozporządzenia, w którym nakazał stosować liczniki, które zaprzestają wskazywać cokolwiek, jeżeli napięcie zasilania odbiega od normy.
    Cóż wszechobecna głupota i "bicie w d... obywatela".
    Dystrybucja (ZE) okrada obywatela wystawiając fakturę,
    a państwo pobiera od niej przynajmniej VAT (nie wiem na jakim poziomie płacona jest akcyza).
    To wszystko układa się w całość.
    Tzw. teoretyczny npe, który jest główną treścią tego wątku.
    Brak znamion przestępstwa według prokuratury i policji.
    Próba "wydojenia" obywatela na drodze cywilno-prawnej. Ciekawe gdzie znajduję się instytucje URZĄD REGULACJI ENERGETYKI, RZECZNIK KONSUMENTÓW,
    URZĄD ANTYMONOPOLOWY, RZECZNIK PRAW OBYWATELSKICH.
    NPE jest kradzieżą, jeżeli nie było przestępstwa nie było npe i niestety jakikolwiek
    sąd cywilny powinien niejako z urzędu oddalać takie wnioski.
    Jakiś niedouczony fachowiec podpisuje rozporządzenie, w którym twierdzi, że urządzenie pomiarowe, w dodatku używane jako handlowe może wskazywać (nie zerową) wartość wyliczaną jako iloczyn, gdzie jednym z czynników jest 0.
    GRATULACJE dla inteligencji Pana ministra.
    Z czystej ciekawości przeglądam ustawę "USTAWA z dnia 11 maja 2001 r. Prawo o miarach", na podstawie której wydano rozporządzenie.
    Ciekawą treść w rozważaniach wnosi art. 16a
    Myślę, że dobrą drogą w "przepychankach prawnych" byłoby wykazanie, że legalizacji dokonał podmiot zależny (ustawa nie definiuje zależności).
    Dodatkowo należy (zadanie dla osób zajmujących się prawem) zastanowić się dokładnie i "skrupulatnie". Kto jest ekspertem i kto ma prawo wydawać (podpisywać) ekspertyzy z punktu widzenie obowiązującego prawa - w opisywanych przypadkach.
    W przypadkach:
    100% uczciwości i "zacięcia" należy wnieść o dokonanie powtórnej "ekspertyzy" wykonanej przez inny podmiot niezależny - (jeżeli zakładamy uczciwość), kto wykona ekspertyzę "rozbebeszonych kawałków niewiadomego pochodzenia", niestety może się to okazać kosztowne. Należy pamiętać, że ostateczne koszty postępowania może, nie musi ponieść strona, która "przegrywa".
    P.S.
    Walkę podejmuje niewielu ludzi. Według "przygodnego" forumowicza npe to głównie emeryci - myślę, że właśnie CI ludzie z doświadczenia wiedzą, że z "komunistycznym molochem" nie wygrają.
    Płacą, bojąc się postępowania sądowego i "komunistycznego sądu", który ma dokładnie w "D... obywatela" procedury formalne - jak strona wskaże, to przyjmie do wiadomości - tyle, że większość obywateli (osób fizycznych) tego nie potrafi wskazać i niestety nie jest ich stać na wynajęcie prawnika. Dodatkowo prawnik w 90% jest a-techniczny i niczego nie rozumie.

  • #555 24 Maj 2011 09:57
    dondu
    Moderator Mikrokontrolery Projektowanie

    Przez przypadek trafiłem na wyrok sądu apelacyjnego który może dyskutujących zaciekawić:

    http://www.bialystok.so.gov.pl/htdocs/main.php?m=390&id=48&kat=C

    Cytat:
    Orzecznictwo -> Orzeczenie II Ca 141/10 z dnia 2010-03-17


    WYROK SĄDU OKRĘGOWEGO W BIAŁYMSTOKU
    z dnia 17 marca 2010 roku, sygn. akt II Ca 141/10

    Przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć odbiorcę energii elektrycznej opłatami określonymi, w art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz.U. Nr 54, poz. 348 ze zm.) tylko wtedy, gdy taka energia została rzeczywiście pobrana. Ciężar dowodu poboru energii spoczywa na powodzie, który może ją wykazać za pomocą wszystkich środków dowodowych.

    Przewodniczący:
    SSO Renata Tabor (spr.)
    Sędziowie:
    SSO Urszula Wynimko
    SSO Bogusław Suter

    Sąd Okręgowy w Białymstoku II Wydział Cywilny Odwoławczy po rozpoznaniu w dniu 17 marca 2010 r. w Białymstoku na rozprawie sprawy z powództwa PGE Zakładu Energetycznego B. Spółki Akcyjnej w B. przeciwko A.Z. o zapłatę na skutek apelacji powoda
    od wyroku Sądu Rejonowego w Białymstoku z dnia 22 grudnia 2009 r. sygn. akt XI Cupr 278/09

    zmienia zaskarżony wyrok i zasądza od pozwanej A. Z. na rzecz powoda PGE Zakładu Energetycznego B. Spółki Akcyjnej w B. kwotę 5.146,35 (pięć tysięcy sto czterdzieści sześć 35/100) złotych z odsetkami w stosunku rocznym w wysokości 11,5 % od dnia 15 marca 2007 roku do dnia 14 grudnia 2008 roku i 13 % od dnia 15 grudnia 2008 roku do dnia zapłaty oraz oddala powództwo w pozostałym zakresie;
    oddala apelację w pozostałej części;
    zasądza od pozwanej na rzecz powoda kwotę 2826,76 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu za obie instancje.




    UZASADNIENIE

    PGE Zakład Energetyczny Białystok Spółka Akcyjna w B. wniósł o zasądzenie od pozwanej A. Z. kwoty 5146,35 zł z ustawowymi odsetkami od dnia 23 września 2006 roku do dnia zapłaty za nielegalny pobór energii elektrycznej oraz o zasądzenie kosztów procesu według norm przepisanych.
    Nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym z dnia 19 marca 2009 roku Sąd Rejonowy w Białymstoku uwzględnił powództwo.
    W sprzeciwie od niniejszego nakazu zapłaty pozwana A. Z. wniosła o oddalenie powództwa w całości.

    Wyrokiem z dnia 22 grudnia 2009r. Sąd Rejonowy oddalił powództwo.

    Sąd ten ustalił, że dnia 4 grudnia 2001 roku A. Z. zawarła z powodem umowę o dostarczanie energii elektrycznej. W dniu 24 sierpnia 2006 roku, w domu A. Z., pracownicy powodowej spółki przeprowadzili kontrolę działania licznika trójfazowego i stwierdzili nieprawidłowy pomiar energii elektrycznej. Uchyb licznika wynosił 51%. Przyczyną wadliwych wskazań licznika było według powoda uszkodzenie magnesu hamującego znajdującego się w jego wnętrzu, które powstało ono na skutek oddziaływania silnym zewnętrznym polem magnetycznym. Rozstrzygnięcie wątpliwości, co do przyczyny, dla której licznik podawał niewłaściwe wskazania wymagało wiedzy specjalnej. Biegły powołany na wniosek powoda stwierdził, iż przyczyną dodatniego uchybu licznika mogło być uszkodzenie magnesu hamującego wewnątrz licznika energii elektrycznej. Przyczyną stwierdzonego uchybu może być oddziaływanie silnym zewnętrznym polem magnetycznym wytworzonym, np. przez magnes neodymowy. Wady układu przyłączeniowego, ani wady instalacji elektrycznej odbiorczej nie mogły być przyczyną uszkodzenia magnesu hamującego, tym samym wina nie leży po stronie dostawcy energii elektrycznej. Zadziałanie na licznik silnym zewnętrznym polem magnetycznym stanowi ingerencję mającą wpływ na zafałszowanie pomiarów dokonywanych przez układ pomiarowo — rozliczeniowy. Biegły wskazał ponadto, iż nie jest możliwe, aby stwierdzone uszkodzenia powstały w sposób mechaniczny, np. w skutek uderzenia w drzwi w trakcie przenoszenia licznika, jak sugerowała pozwana. Biegły przedstawił również wyliczenie opłaty ryczałtowej, która pokrywała się z kwotą żądaną przez powodową spółkę.




    Sąd Rejonowy w całości podzielił przedłożoną opinię uznając ją za rzetelną i fachową. W ocenie Sądu Rejonowego w przedmiotowej sprawie nie zostały jednak udowodnione wszystkie okoliczności, które warunkują możliwość nałożenia opłaty ryczałtowej. Stosownie do art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 roku — Prawo energetyczne, w razie nielegalnego pobierania paliw lub energii z sieci, przedsiębiorstwo energetyczne pobiera opłaty za nielegalnie pobrane paliwo lub energię w wysokości określonej w taryfach lub dochodzi odszkodowania na zasadach ogólnych. W uchwale z dnia 10 grudnia 2009 r. (sygn. akt III CZP 107/09), Sąd Najwyższy stwierdził zaś, iż przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć odbiorcę energii elektrycznej opłatami określonymi, w art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz.U. Nr 54, poz. 348 ze zm.) tylko wtedy, gdy taka energia została rzeczywiście pobrana. W przedmiotowym wypadku powód nie dowiódł natomiast, iż w okresie pomiędzy oddziaływaniem na licznik za pomocą pola magnetycznego, a kontrolą dokonaną przez jego pracowników energia była rzeczywiście pobierana. Nie zostało przez powoda postawione pytanie biegłemu na powyższą okoliczność. Powód nie ma obowiązku dokładnego wskazywania daty początkowej nielegalnego poboru energii elektrycznej, ale — w myśl powołanego wyżej orzeczenia — jest zobowiązany wykazać, iż w okresie, kiedy funkcjonował celowo uszkodzony licznik, energia rzeczywiście była pobierana. Fakt, iż pozwana otrzymywała zbyt wysokie rachunki nie dowodzi jeszcze, iż już wtedy licznik był celowo uszkodzony. W swej opinii biegły wskazał, iż oddziaływanie silnym zewnętrznym polem magnetycznym mogło być przyczyną uszkodzenia magnesu zainstalowanego w liczniku. O kosztach procesu orzeczono zgodnie z art. 98 k.p.c.

    Apelację od powyższego wyroku wniósł powód zaskarżając wyżej wskazany wyrok w całości i zarzucając temu orzeczeniu naruszenie przepisów prawa materialnego- art. 3 pkt. 18 w zw. z art. 57 Prawa energetycznego polegające na błędnym przyjęciu, że pozwana nie pobierała nielegalnie energii przez uszkodzony licznik oraz naruszenie przepisów postępowania cywilnego: 231 art. 233 kpc przez pominięcie wyjaśnień powódki na okoliczność, iż stwierdziła błędy w działaniu licznika oraz błąd logiczny polegający na pominięciu związku przyczynowego pomiędzy faktem liczenia energii przez licznik a pobieraniem energii elektrycznej. Powód wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku w całości i zasądzenie kosztów postępowania, w tym postępowania apelacyjnego, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.

    Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
    Apelacja powoda zasługuje na uwzględnienie.
    Analiza unormowania wyrażonego w przepisie art. 57 ust. 1 Prawa energetycznego (tekst jednolity z dnia 16 maja 2006 r., Dz.U. Nr 89, poz. 625 ze zm.) wskazuje, że w przypadku nielegalnego pobierania paliw lub energii z sieci, przedsiębiorstwo energetyczne ma do wyboru dwie możliwości dochodzenia naprawienia powstałej szkody. Pierwsza z nich polega na możliwości żądania opłaty w wysokości określonej w taryfie za nielegalnie pobrane paliwo (energię). Druga zaś możliwość sprowadza się do dochodzenia na zasadach ogólnych wynikających z przepisów kodeksu cywilnego naprawienia szkody wynikającej z nielegalnego poboru energii elektrycznej. Wybór pomiędzy wskazanymi powyżej drogami postępowania pozostawiony jest swobodnej decyzji zakładu energetycznego, jako poszkodowanemu kradzieżą energii.
    W nieniejszej sprawie powód wnosząc o zasądzenie od pozwanej kwoty 5146,35 zł, wskazał, iż dochodzi jej zapłaty w oparciu o przepis art. 57 ust. l Prawa energetycznego w związku z postanowieniami obowiązującej na terenie Zakładu Energetycznego B. S.A. taryfy energii elektrycznej, zatwierdzonej przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki.
    Powołany powyżej przepis art. 57 ust 1 Prawa energetycznego, wskazuje zaś, że w razie stwierdzenia nielegalnego pobierania energii z sieci, przedsiębiorstwo energetyczne pobiera opłaty za nielegalnie pobraną energię w wysokości określonej w taryfach. Nałożenie, więc na odbiorcę energii elektrycznej opłaty za nielegalnie pobraną energię, zgodnie z regulacją powołanego wyżej przepisu, wymaga jedynie po pierwsze, stwierdzenia faktu, iż rzeczywiście doszło do nielegalnego poboru i po wtóre, określenia na podstawie taryfy obowiązującej na terenie danego zakładu energetycznego kwoty należnej za nielegalnie pobraną energię.
    Pod pojęciem nielegalnego poboru energii, jak wyjaśnia przepis art. 3 pkt 18 Prawa energetycznego, rozumie się nielegalne pobieranie paliw lub energii bez zawarcia umowy, z całkowitym albo częściowym pominięciem układu pomiarowo - rozliczeniowego lub poprzez ingerencję w ten układ mającą wpływ na zafałszowanie pomiarów dokonywanych przez układ pomiarowo-rozliczeniowy. Ze wskazanej definicji nielegalnego poboru energii wynika, więc, że już samo działanie na układ pomiarowy mające wpływ na zafałszowanie pomiarów stanowi nielegalny pobór energii elektrycznej i tym samym uzasadnia dochodzenie na podstawie przepisu art. 57 ust 1 Prawa energetycznego stosownej opłaty taryfowej. Z faktem pobierania prądu poprzez uszkodzone urządzenie ustawodawca połączył, zatem obowiązek odszkodowawczy, przy czym wysokość odszkodowania, określono ryczałtowo w taryfie, niezależnie od wysokości doznanej przez powoda szkody.
    Odnosząc powyższe ustalenia dotyczące wiążącego w niniejszej sprawie stanu prawnego do realiów rozpatrywanej sprawy, stwierdzić należy, że powołany przez Sąd pierwszej instancji biegły z zakresu instalacji elektrycznych bezsprzecznie wskazał, że przyczyną wadliwego działania licznika poboru energii zamontowanego w mieszkaniu pozwanej było rozmagnesowanie jego magnesu trwałego, spowodowane zewnętrznym polem magnetycznym. Z treści sporządzonej w sprawie opinii jednoznacznie płynie wniosek, iż licznik zamontowany u pozwanej został celowo poddany oddziaływaniu silnego pola magnetycznego. Jak wyjaśnił biegł sądowy, w czasie, gdy na licznik oddziaływało silne pole magnetyczne zaniżał on wskazanie co do zużytej energii elektrycznej, zaś później, po zaprzestaniu oddziaływania na niego w sposób wyżej opisany, podawał zawyżone wskazania. Biegły w jasny i zrozumiały sposób wyjaśnił działanie licznika poboru energii oraz skutki ingerencji za pomocą pola magnetycznego na jego funkcjonowanie. W ocenie Sądu Okręgowego wskazana opinia nie pozostawia żadnych wątpliwości, iż w niniejszej sprawie doszło do świadomego (celowego) oddziaływania na licznik, a nie do jego samoczynnej (przypadkowej) awarii. Biegły wykluczył też by sugerowane przez pozwaną uderzenie w licznik mogło doprowadzić rozmagnesowania magnesu hamującego. Wskazał ponadto, że w trakcie oględzin licznika nie stwierdzono żadnych uszkodzeń mechanicznych.
    Podzielając w zupełności wnioski końcowe opinii biegłego wskazać należy, iż opinia ta, dopuszczona w związku z koniecznością stwierdzenia okoliczności wymagających wiedzy specjalnej i to ze szczególnej dziedziny nie może zostać skutecznie podważana, wyłącznie poprzez odwołanie się do doświadczenia życiowego. Pozwana nie podważyła zaś merytorycznie opinii biegłego i nie przedstawiła żadnych dowodów na okoliczność tego, iż uszkodzenie licznika nastąpiło z przyczyn innych niż wskazane przez biegłego.
    Obciążenie pozwanej opłatą dodatkową za nielegalny pobór energii elektrycznej wymaga też jak słusznie wskazał Sąd Rejonowy - wykazania, iż przez wadliwy licznik nastąpił pobór energii. Zasadnie jednak podnosi apelujący, iż sąd wadliwie przyjął, że w przedmiotowej sprawie taki pobór energii nie został udowodniony. Sąd przywołał w uzasadnieniu orzeczenia uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 10 grudnia 2009 r. (sygn. akt III CZP 107/09), w której sąd stwierdził, iż przedsiębiorstwo energetyczne może obciążyć odbiorcę energii elektrycznej opłatami określonymi, w art. 57 ust. 1 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz.U. Nr 54, poz. 348 ze zm.) tylko wtedy, gdy taka energia została rzeczywiście pobrana. I choć co do zasady stanowisko to zasługuje w pełni na aprobatę to należy podkreślić, że uchwała ta zapadła w odmiennym stanie faktycznym, bowiem wskutek kontroli układu pomiarowo-rozliczeniowego przeprowadzonej u tamtego pozwanego pracownicy Zakładu Energetycznego ujawnili założony dodatkowy licznik, który w trakcie kontroli nie był włączony. W przedmiotowej sprawie takie okoliczności nie wystąpiły. Z zeznań świadków, M. I. i J. S., którzy przeprowadzili kontrolę licznika w domu pozwanej wynika, że dokonywano pomiarów przepływu energii przez licznik i stwierdzono zawyżenie wskazań. Potwierdza to protokół kontroli przeprowadzonej przez powoda, z którego wynika, że do licznika podłączone były odbiorniki energii elektrycznej: pralka, dwie lodówki, zamrażarka, trzy telewizory, piekarnik, 30 żarówek. Również z opinii biegłego wynika w sposób niewątpliwy, że energia była przez licznik pobierana cały czas, na co wskazują odczyty wskazań licznika, a wadliwość działania licznika polegała jedynie na zawyżeniu ilości pobranej energii. W tej sytuacji przesłanka „poboru energii” z art. w art. 57 ust. 1 ustawy została w ocenie Sądu Okręgowego spełniona.
    Powyższe ustalenia prowadzą ostatecznie do wniosku, iż zgłoszone przez powoda żądanie zapłaty przez pozwaną wyliczonej na podstawie taryfy energii elektrycznej zatwierdzonej przez Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (pkt.7.5.3 b taryfy) kwoty 5146,35zł, w związku ze stwierdzonym nielegalnym poborem energii elektrycznej zasługuje w całości na uwzględnienie. Odsetki od żądanej kwoty zasądzono zgodnie z art. 455kc od dnia 15.03.2007r. tj. jest od wezwania do zapłaty z dnia 8.03.2007r., (wezwanie doręczono pozwanej w dniu 14.03.2007r.)w pozostałym zakresie oddalając powództwo.
    Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy na mocy art. 386 § 1 kpc i art. 385kpc orzekł jak w sentencji. O kosztach procesu za obie instancje orzeczono na mocy art. 98 kpc.



    I przy okazji jakaś staroć w SEP: http://www.forumsep.pl/printview.php?t=892&start=0



    Dodatkowo jeszcze to choć dotyczy liczników wody, to prawa fizyczne są fajnie wytłumaczone:
    Adam Kozłowski
    METODOLOGIA OGRANICZENIA ZANIŻANIA WSKAZAŃ POBORU WODY
    WYWOŁANYCH WYKORZYSTANIEM MAGNESÓW NEODYMOWYCH

  • #556 25 Maj 2011 08:41
    lorencm
    Poziom 13  

    "Jak wyjaśnił biegł sądowy, w czasie, gdy na licznik oddziaływało silne pole magnetyczne zaniżał on wskazanie co do zużytej energii elektrycznej, zaś później, po zaprzestaniu oddziaływania na niego w sposób wyżej opisany, podawał zawyżone wskazania. Biegły w jasny i zrozumiały sposób wyjaśnił działanie licznika poboru energii oraz skutki ingerencji za pomocą pola magnetycznego na jego funkcjonowanie"
    Ciekawe jak to wyjaśnił i czy przypuszczenia to dowód!
    Wyrok to kuriozum i oczywiście nadaje się do kasacji ( zła interpretacja Uchwały SN z grudnia 2009 r.) Tam w oczywisty sposób chodzi o ilość nielegalnie pobranej energii w chwili kontroli a nie to że licznik źle wskazuje i to na korzyść ZE. + 51% to kto kradnie? Ponadto po co obywatel idzie do sądu, jeśli ZE bierze górną taryfę, a sąd na to pozwala. ZE ma udowodnić wszelkimi sposobami szkodę, kiedy i w jakim czasie ona nastąpiła i na jaką skalę, ale nie przypuszczać. Podejrzewam ze pozwany nie potrafił wskazać innych przyczyn rozmagnesowania ze względu na brak wiedzy technicznej, widziałem opinie biegłych całkowicie zbieżnych z pytaniami powoda i uniemożliwienie zadania pytań biegłemu lub calkowite odrzucanie pytań i wniosków pozwanego, więc wcale nie jestem zdziwiony takim obrotem sprawy. Pozostaje nam powołać stowarzyszenie które będzie bronić się przed tymi nieslusznymi zarzutami.

  • #557 01 Cze 2011 09:06
    lorencm
    Poziom 13  

    Ponieważ wyrok o którym mowa to kuriozum, proponuję niesłusznie posądzonym o npee następującą linię obrony. Uchyby wynosiły +51%, za zasądzony okres npee były płacone prawdopodobnie zwiększone rachunki za energię elektryczną w tym czasie. Sąd określił ,że w czasie kontroli była pobierana nielegalnie energia elektryczna, za którą pozwany płacił rachunki! Ilośc energii za npee PGE określił taryfą, trudno taką przyjął zgodnie z umową, którą zatwierdził Sąd.Więc Sąd przyjął że w chwili kontroli cała energia była kradziona, nieważne czy licznik działał prawidłowo czy nie. Ale pozwany płacił za energię w tym czasie! Proszę więc obliczyć procentowo ilość zapłaconej energii +51% i obciążyć PGE. Nietrudno zgadnąć jaka to będzie suma.Jako 100% przyjąć taryfę PGE. Pozdrawiam wszystkich.

  • #558 13 Cze 2011 17:43
    Piotr5906
    Poziom 17  

    Witam.
    W zeszłym roku, zapłaciłem karę za NPE 2330zł za uszkodzenie (neodym) licznika.
    Lokal od kilku lat niezamieszkały, wcześniej w czasie 10 lat wynajmowałem mieszkanie 2 różnym lokatorom. Nie byłem pewien czy któryś z nich nie majstrował przy liczniku, zapłaciłem i przebolałem stratę.
    Teraz odezwał się Urząd Celny, otrzymałem dwa pisma, w skrócie tej treści:

    Cytat:
    1. dotyczy zawiadomienia o stwierdzeniu nielegalnego poboru energii elektrycznej.
    Zgodnie z art. 88 ustep2a i 2b Ustawy z dnia 6 grudnia 2008r o podatku akcyzowym (Dz.U. z 2009r poz 11) informujemy, że w dniu 24,09 2010 pracownicy ENION .... stwierdzili nielegalny pobór prądu.
    Szacunkowa ilość nielegalnie pobranej energii elektrycznej wyniosła 3 MWh.


    i drugie pismo:

    Cytat:
    Postanowienie
    Działając na podstawie art.123 par. 1 art. 216 par. 1 art. 200 par. 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku - ordynacja podatkowa ( tekst jednolity z 2005 r, Dz.U. Nr 8 poz. 60.

    wyznaczam siedmiodniowy termin

    do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego w ww. sprawie tj. wszczętego z urzędu postanowienia podatkowego w celu określenia zobowiązania podatkowego w podatku akcyzowym za miesiąc wrzesień 2010 r,


    Do jutra mam dać odpowiedz, poradźcie co mam odpisać.
    Jak duża to może być kwota do zapłaty.
    Pozdrawiam
    Piotr

  • #559 13 Cze 2011 18:46
    _jta_
    Specjalista elektronik

    3MWh w ciągu miesiąca = 100kWh dziennie = ponad 4kW przez cały czas - nie jest łatwo tyle pobrać.
    Przyłożenie magnesu neodymowego według badań Soińskiego i Pluty na Politechnice Częstochowskiej
    może zaniżyć wskazania licznika do 6%... czy ten licznik w ogóle naliczył 50000 kWh od zainstalowania?
    Jaki przedstawiono materiał dowodowy? Czy podpisałeś jakąś deklarację, że był nielegalny pobór energii?
    Poza tym ustawa obowiązuje od 2009 roku - czy w tym czasie lokal był użytkowany, licznik coś naliczył?

    Aha, jak nie chce ci się teraz z nimi użerać, to możesz zapłacić, ale z dopiskiem "z zastrzeżeniem
    zwrotu, jeśli badanie zebranego materiału dowodowego nie potwierdzi nielegalnego poboru energii"
    - takie zastrzeżenie jest potrzebne, abyś w przyszłości mógł dochodzić zwrotu tej opłaty, inaczej urząd
    jest "kryty" - dostali od ZE informację, że był nielegalny pobór, a że była fałszywa, to nie ich sprawa.

    Natomiast może ich sprawą jest to, czy status prawny opłaty za "nielegalny pobór energii" pozwala,
    by odbiorca był obciążany dodatkowymi opłatami (np. podatkiem) z racji uiszczenia takiej opłaty -
    bo to nie jest opłata za pobraną energię, a coś w rodzaju kary umownej za "kradzież energii".
    To rozróżnienie już miało znaczenie w kwestii możliwości odcięcia dostawy energii, jeśli odbiorca
    nie zgadza się opłacić "kary" - za niepłacenie za energię można odciąć, za niepłacenie "kary" nie.

  • #560 13 Cze 2011 20:06
    Piotr5906
    Poziom 17  

    Z ZE sprawa jest zamknięta, przysłano mi protokół z badania licznika, z którego wynikało ze poddawany był działaniu silnego pola magnetycznego i wyliczono wysokość należnej opłaty jako iloczyn ryczałtowej ilości energii elektrycznej w wysokości 3000 kWh i 2-krotności stawek opłat dla grupy taryfowej G11.
    - za energię elektryczną 1 183,26
    - za usługi dystrybucyjne 1 138,40
    - za opłaty sieciowe stałe 14,76
    Łączna kwota noty obciążeniowej 2 334,42 plus 143 zł za wymianę licznika.

    Karę zapłaciłem, teraz wychodzi na to iż muszę jeszcze zapłacić akcyzę.
    Pytanie ile mogą mi naliczyć tej akcyzy i czy słusznie.
    Oglądałem dzisiaj fakturę znajomego, mającego firmę produkcyjną, za miesiąc zużył 3900 kWh i zapłacił 2300 zł w tym była wyszczególniona akcyza na kwotę 79zł.
    Jeżeli ja miałbym zapłacić podobną kwotę to sprawa nie warta zachodu.

    Cytat:
    Czy podpisałeś jakąś deklarację, że był nielegalny pobór energii?
    Poza tym ustawa obowiązuje od 2009 roku - czy w tym czasie lokal był użytkowany, licznik coś naliczył?


    Niczego nie podpisywałem, lokal przez ostatnie 4 lata był nieużytkowany, służy za graciarnię, a opłaty za energię były bardzo małe, za użytkowanie licznika i sporadyczne używanie oświetlenia, około 30 zł na miesiąc, ale to już chyba nie ma znaczenia, skoro im już zapłaciłem.

  • #561 13 Cze 2011 22:53
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Niezupełnie zamknięta - jeśli wprowadzono ciebie w błąd przez podanie nieprawdziwej informacji w ekspertyzie
    (a jest to całkiem prawdopodobne), to jest to oszustwo (jako wprowadzenie ciebie w błąd w celu skłonienia do
    niekorzystnej dla ciebie decyzji finansowej), i wciąż możesz dochodzić swoich praw - jak znajdziesz dowody.

  • #562 13 Cze 2011 22:55
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #563 16 Cze 2011 08:06
    JacLe
    Poziom 12  

    Witajcie,
    jestem już po drugiej rozprawie ( wczoraj ) i wydaje się, że sprawa wogóle nie poszła do przodu - wyznaczona kolejna rozprawa, kolejny świadek. Wczoraj świadkowie ( monterzy ) kłamali i było to ewidentne. Nie jest to jednak takie proste jak mi się wydawało tylko w świetle faktów i dowodów, Sąd ma swoje procedury, które trzeba przejść. Licznik idzie do ekspertyzy, która ma wskazać czy była ingerencja w jego działanie, bo uszkodzenie jest w postaci wgniecionej uszczelki i zarysowań na tarczy. Ja jestem pewny, że tego uszkodzenia nie mógł zrobić nikt oprócz monterów. Jak czytaliście wcześniejsze wpisy to pewnie pamiętacie, że zdjęli licznik bez mojej obecności i niezabezpieczony wynieśli na dłuższy czas ( ok. 2 godzin ) z terenu nieruchomości - wczoraj jeden z nich zeznał, że rzeczywiście tak było a drugi, że ja byłem obecnu ( chociaż mnie nie poznawał ) i licznik zapakowali w mojej obecności zaraz po demontażu.... - tego drugiego gościa nigdy nie widziałem na oczy bo z licznikiem wrócił ten pierwszy :-). Komedio(mały)dramat. Czekamy na ekspertyzę, którą mam nadzieję przeprowadzi fachowiec.
    Wiecie może czy od ekspertyz można się odwoływać, gdyby jej wynik był rażąco błędny w świetle faktów ? Enion ma 3 tygodnie na dostarczenie licznika - czy w tym czasie moga coś przy nim majstrować ? Czy mogę go zobaczyć wcześniej ?
    Jeśli ktoś coś może "skrobnąć" na powyższe pytania, będę wdzięczny.

    Pozdrawiam

  • #564 16 Cze 2011 11:54
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Jeżeli licznik był zapakowany w taką torbę, której nie da się otworzyć bez zniszczenia, to po zapakowaniu
    nie mogli już przy nim majstrować. Ale mogli przed zapakowaniem, jeśli wynieśli go na 2 godziny.
    Czy dostarczyli do sądu licznik w tej torbie, do której zapakowali go u ciebie, i to sąd zlecił ekspertyzę?
    Nie dawali go do swojej ekspertyzy? Zwykle w relacjach, jakie widziałem, ZE najpierw robił swoją...

    Przede wszystkim można zadawać pytania biegłemu (bo ekspertyzę dla sądu zwykle robi biegły sądowy),
    I koniecznie trzeba go zapytać, czy potrafiłby odróżnić, badając ślady, ingerencję w licznik dokonaną przez
    odbiorcę od ingerencji, jakiej mogli dokonać monterzy, zażyczyć sobie zdjęć. Dobry fachowiec odróżni...
    na przykład kształt śladów może pokazać, że drucik dotykał do tarczy, kiedy kręciła się "do tyłu".
    Widziałem też przypadek, że na tarczy były zarysowania, które mogły powstać tylko w fabryce liczników.

    No i trzeba zwrócić uwagę sądu na te zeznania świadków - że jeden potwierdził twoją nieobecność, kiedy
    demontowali licznik, że ten, co twierdzi że byłeś, nie poznał ciebie - więc jest prawdopodobne, że zmyśla.

  • #565 16 Cze 2011 12:53
    JacLe
    Poziom 12  

    Jta napisał:

    Cytat:
    Jeżeli licznik był zapakowany w taką torbę, której nie da się otworzyć bez zniszczenia, to po zapakowaniu
    nie mogli już przy nim majstrować. Ale mogli przed zapakowaniem, jeśli wynieśli go na 2 godziny.


    No właśnie, zdemontowali zabrali go "na spacer", wrócił jeden z nich z licznikiem w teczce i przy mnie pakował - nawet wczoraj przyznał to przed Sądem :-) Bronią się tym, że ja telefonicznie zezwoliłem im na demontaż bez mojej obecności a licznika nie spakował bo chciał mi pokazać uszkodzenie :-).
    Ja rzeczywiście popełniłem ten błąd i powiedziałem: "ok. zróbcie co macie zrobić jak przyjadę to podpisze dokumenty.", zrobiłem to ponieważ miałem pismo z Enion o potrzebie wymiany licznika ze względu na kończącą się legalizację urządzenia, a goście przyszli ze zleceniem obsługi technicznej OT pod tytułem "sprawdzenie prawidłowości eksploatacji i działania układów pomiarowych oraz rozliczenia energii elektrycznej, a w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości - wyjaśnienie przyczyn ich powstania" /?/ - gdybym o tym wiedział wynajął bym ochroę do pilnowania licznika, aby goście nie mogli zaglądać do niego bez mojej obecności. Niestety stało się.

    Licznik był wysłany do " ekspertyzy " przez Enion. Oczywiście wniosek z "badań" nie mógł być inny: " ślady wskazują na ingerencję i nielegalny pobór energii".
    I w taki oto prosty sposób zostałem "złodziejem" energii elektrycznej. Ktoś dociekliwy zapytałby może no ok. ile tego prądu ukradłeś ?, o ile spadło Ci zużycie, jaki "ciężki sprzęt" podłączyłeś do sieci ? Dobre pytanie - zużycie przez kilka lat prawie bez zmian to samo ze sprzętem, standard AGD, komputer, laptopy.
    Na to też Enion ma wytłumaczenie:
    "wpychałem drucik w dziurkę i blokowałem tarczę " wtedy gdy było większe zużycie i chciałem zaoszczędzic parę złotych. :-) Zaje...isty pomysł na oszczędzanie - sam bym na to nie wpadł.
    Czekam na ekspertyżę biegłego sądowego, jeśli bedzie to normalny człowiek i dobry fachowiec to sprawa się wyjaśni.
    Tak jak mówisz: kształt śladów powinien wytłumaczyć skąd zarysowania.

    Cytat:
    No i trzeba zwrócić uwagę sądu na te zeznania świadków - że jeden potwierdził twoją nieobecność, kiedy
    demontowali licznik, że ten, co twierdzi że byłeś, nie poznał ciebie - więc jest prawdopodobne, że zmyśla.

    No właśnie, wczoraj zawaliłem , bo zdałem sie na pełnomocnika...., który siedział i milczał. Może na następnej rozprawie będzie szansa do tego wrócić.
    Dzięki i pozdrawiam[/b]

  • #566 16 Cze 2011 14:29
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Masz prawo zajrzeć do akt sprawy i zgłosić swoje uwagi - chyba przez tydzień od sprawy (należałoby sprawdzić w KPC,
    nie wiem, czy jak na sali jest pełnomocnik, to nie powoduje to utraty prawa do zgłaszania uwaga, też trzeba sprawdzić).

    Czy z tej "ekspertyzy" było zdjęcie tej porysowanej tarczy, pokazujące rysy? Czy kontrola zrobiła zdjęcie licznika, zanim
    go zdemontowali, pokazujące jakieś rysy na tarczy? (jak przyszli sprawdzać, to powinni mieć aparat fotograficzny)

    Czy dostałeś jakieś zdjęcie tych rys na tarczy? Czy zamieściłeś je na forum? Jeśli tak, to wskaż, gdzie jest - być może
    z samego zdjęcia będzie można zobaczyć, czy to są rysy powstałe w gotowym liczniku, czy podczas produkcji - jeśli
    są grupy rys równoległych, to musiały powstać zanim zmontowano licznik, nie da się takich zrobić drucikiem.
    Domagaj się dostarczenia ci zdjęcia cyfrowego o dużej rozdzielczości, wyraźnie pokazującego rysy na tarczy licznika.

    Aha, i jest wyrok SN: przypisać odbiorcy nielegalny pobór energii można tylko wtedy, gdy ta energia rzeczywiście
    została pobrana - samo wkładanie drucika do licznika nie jest podstawą, by oskarżać klienta, trzeba udowodnić,
    że kiedy był wkładany drucik i hamował tarczę, instalacja odbiorcy zużywała energię - oczywiście, rysy na tarczy
    mogą coś takiego pokazać, ale na to muszą być dokładnie zbadane, nie wystarczy stwierdzenie, że są rysy.

  • #567 16 Cze 2011 17:38
    JacLe
    Poziom 12  

    Cytat:
    Masz prawo zajrzeć do akt sprawy i zgłosić swoje uwagi - chyba przez tydzień od sprawy (należałoby sprawdzić w KPC,
    nie wiem, czy jak na sali jest pełnomocnik, to nie powoduje to utraty prawa do zgłaszania uwaga, też trzeba sprawdzić).


    Wielkie dzięki ! Sprawdzę to, ale obawiam się, że nic z tego ponieważ sprawa prowadzona jest w trybie uproszczonym /?/, tzn. że wszystko co wiesz i dowody musisz wyłożyć na samym początku.

    Cytat:
    Czy dostałeś jakieś zdjęcie tych rys na tarczy? Czy zamieściłeś je na forum?

    Muszę się do tego bardziej przyłożyć. Nigdy nie dostałem żadnych zdjęć a w protokole z badań piszą, że "materiał fotograficzny zamieszczony na płycie CD jest integralną częścią ekspertyzy."
    Monter wczoraj powiedział, że przy demontażu rys na tarczy nie widział lub nie pamięta czy je widział.
    Prawdopodobnie jutro wybiorę się do ZE po kopię płytki CD.

    Cytat:
    Aha, i jest wyrok SN: przypisać odbiorcy nielegalny pobór energii można tylko wtedy, gdy ta energia rzeczywiście
    została pobrana

    Też tak myślałem i wskazałem ten wyrok w sprzeciwie od nakazu zapłaty, niestety nie pomogło, sędzia ciągnie sprawę dalej.

    Cytat:
    nie wystarczy stwierdzenie, że są rysy.

    Im niestety wystarczy już wgnieciona lub przebita uszczelka do oskarżenia o npe.

    Zobaczymy. Mam już dużo cennych wskazówek, do następnej rozprawy sporo czasu, więc teraz się naprawdę przygotuję i postaram. Chociaż prawnik powiedział mi, że wygranie sprawy jest bardzo niepewne, ja uważam inaczej. Prawnikowi podziękuję i zabieram się za to sam.
    Jeśli ekspertyza będzie dla mnie korzystna, a powinna być, to będzie z górki.
    Jestem pewny, że nikt nie blokował tarczy licznika, nawet gdyby ktoś chciał to zrobić "dla zabawy" to nie miał u nas do tego warunków. Licznik zamknięty w skrzynce na niestandardowy klucz, skrzynki obok drzwi do mieszkania sąsiadów, na każdym piętrze tylko jedno mieszkanie, z sąsiadami bardzo dobrze żyłem. Prawdziwa zagadka.
    Pozdrawiam

  • #568 17 Cze 2011 02:01
    _jta_
    Specjalista elektronik

    1. Proponuję pomyśleć nad pytaniami, które trzeba będzie zadać. Przychodzi mi do głowy:
    - Jakiej grubości drut dałoby się włożyć do licznika, by nie uszkodzić uszczelki bardziej, niż jest?
    - Czy jest możliwe, by dosięgnąć tarczy prostym drutem, czy też musiałby być wygięty?
    - Ile czasu potrzebowałby monter, by uszkodzić uszczelkę w taki sposób, jak opisano w protokole?
    - Ile rys na tarczy mógłby zrobić monter w ciągu godziny, jeśli miał do tego odpowiedni sprzęt?
    - Ile znaleziono na tarczy rys, które wyglądają na pozostawione przy zatrzymywaniu tarczy?
    - Jakie rozpoznawalne cechy mają te rysy? Jaki kształt i jakie wymiary (w tym głębokość)?
    - Ile na tarczy jest innych rys? Skąd się wzięły? Jak odróżnić, które należą do której kategorii?
    - Czy i jak biegły potrafi rozpoznać, które rysy mogły zostać zrobione celowo?
    - W jakim celu pracownik ZE mógłby uszkodzić uszczelkę i zrobić rysy na tarczy?
    - Jakie wynagrodzenia (premię) otrzymuje pracownik ZE, który wskaże "złodzieja energii"?
    - Jakie dowody byłyby potrzebne, aby pracownik ZE został ukarany za uszkodzenie licznika?
    - Czy pracownikom ZE znane są przypadki ukarania pracownika za uszkodzenie licznika?
    - Czy ktokolwiek rozsądny by manipulował przy liczniku w miejscu, gdzie wszyscy go widzą?
    - Z jakiego materiału była zrobiona uszczelka, której uszkodzenie stwierdzono?
    - Czy i ewentualnie jakie cechy uszkodzenia pokazują, że uszkodzenie nie powstało samo?

    2. Nie bardzo widzę, dlaczego mieliby dać kopię tej płytki, wiedząc że może posłużyć przeciw nim.
    Spróbować można - może są tak pewni swego, że dadzą. Może trzeba się zwrócić do sądu, i to
    nawet przez pismo procesowe - jeśli sąd odmówi, to ta odmowa może być podstawą do apelacji.

  • #569 17 Cze 2011 09:44
    joasia_123
    Poziom 10  

    Witam,

    JacLe,
    ja jestem oskarżona tak jak i ty o zatrzymywanie tarczy drutem.
    Proponuję zwrócić uwagę na rok produkcji licznika, może się okaże że liczni ma 40 lat - a wtedy pytanie do biegłego i ewentualnie producenta licznika o wskazanie jaki jest termin użytkowania takiej uszczelki, po jakim czasie może ona sparchcieć i zacząć się kruszyć? Uszczelka nie jest "niezniszczalna"
    Biegły powinien określić kiedy dokładnie powstały zarysowania na tarczy, z tego co się orientuję to bierze się tu pod uwagę proces utleniania...
    Na jakiej podstawie ZE twierdzi że nastąpiła kradzież, oprócz wykazywania uszkodzenia licznika. Czy przedstawili czarno na białym, że według rachunków jakie pan płacił zużycie w przeciągu np. 5 lat drastycznie się wahało??? czy może było na tym samym poziomie?

    Pozdrawiam

  • #570 17 Cze 2011 10:44
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Co do rachunków, to trzeba ustalić, kiedy odczytywano licznik, bo rachunki płaci się według przewidywanego zużycia,
    i zdarza się, że przewidywane zużycie wykazuje duże wahania, a rzeczywiste jest stałe - tak działa to przewidywanie.

    Aha, i jaka instytucja robiła ekspertyzę na zlecenie ZE? Czy ZE twierdzi, że była to instytucja niezależna od nich?
    Należy to sprawdzić - może się okazać, że w rzeczywistości ta instytucja musi mieć taki wynik ekspertyzy, jak każe ZE.

    Aha, nie wyłapałem: jak monterzy dostali się do skrzynki z licznikiem? Zostawiłeś otwartą, czy ktoś im otworzył?
    Jeśli ktoś przy tym był, to jest świadkiem, który może powiedzieć, kiedy to było, czy pokazali wtedy uszkodzenie
    - jeśli jeszcze w dokumentach jest napisane, o którego godzinie licznik zapakowano, to można określić, przez
    jaki czas monterzy mieli do niego dostęp i mogli coś z nim robić (a billing telefonów też może się przydać, żeby
    ustalić, kiedy mówiłeś im przez telefon, żeby demontowali ten licznik, można ustalić, gdzie wtedy byłeś...).

    Nie ma co się czepiać, że demontowali licznik pod twoją nieobecność, ale że zrobili to tak, że mogli sami
    uszkodzić tę uszczelkę i zrobić rysy na tarczy - powinni byli wezwać policjanta, żeby zobaczył, że jeszcze
    zanim ruszyli licznik, to uszkodzenie uszczelki i rysy na tarczy już były, i spisał odpowiedni protokół.