Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Farnell IoTFarnell IoT
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zostałem złodziejem prądu nie wiedząc o tym

04 Aug 2008 18:52 536429 1829
  • Level 10  
    Witam.
    Dziś o mały włos nie dostałem wylewu a przez co już tłumaczę.
    Od 5 lat wynajmowałem mieszkanie pewnej parze, która płaciła wszystkie rachunki sumiennie i uczciwie a dziś okazało się, że jak przyszedł pan ZE i chciał mi założyć plombę na licznik okazało się, że mam dziurkę w liczniku.
    Od miesiąca ta para już u mnie nie mieszka. Zacząłem remontować mieszkanie na początek zabrałem się za instalacje elektryczną. Po około 4 dniach pan elektryk umówił mnie z panem z ZE na założenie plomby.
    Nie przyznałem się do nielegalnego poboru energii.
    Pan powiedział krótko albo się przyznaje i dostaję grzywnę albo licznik zostaje wysłany do ekspertyzy.
    Oczywiście zaraz wziąłem na spytki parę, która wynajmowała u mnie lokal ale oni się do niczego nie przyznają.
    W związku z tym mam pytanie na czym polega ekspertyza takiego licznika co jeżeli ekspertyza wykaże, że ja jestem winowajcą.
    Co mi grozi, jak mogę się od tego odwołać?
    Z góry dziękuję za pomoc.
    Czy Twoje urządzenia IoT są bezpieczne? [Webinar 22.06.2021, g.9.00]. Zarejestruj się za darmo
  • Farnell IoTFarnell IoT
  • Level 21  
    Witam. Ekspertyza to nic innego jak sprawdzenie czy nie było ingerencji do licznika i nie był licznik hamowany neodymem. Za ekspertyze zawołają i to nie mało, plus kara grzywny. Jeśli jest to w bloku i licznik znajduje się na klatce schodowej to można się z tego wykręcić, w końcu lokatorzy nie trzymają warty przy licznikach.
  • Level 10  
    Licznik znajduje się w mieszkaniu, a dziurka została wykonana bardzo fachowo w obudowie licznika ale nie przeze mnie. Ja żadnej kary płacić nie mam zamiaru bo czy jest logiczne ,że człowiek który ma coś wspólnego z kradzieżą prosi o założenie plomby fachowca ZE. Czy jeżeli pobierałbym nielegalnie prąd zmieniałbym instalacje albo licznik zastanówcie się. Pytałem jednego z panów którzy u mnie byli ile kosztuje ekspertyza powiedział że około 600zł.
  • Level 14  
    Przygotuj się na ciężką rozprawę z nimi. Jeżeli jeszcze udowodnią jakimś cudem, że jesteś złodziejem, to dopiero wtedy mogą zacząć się problemy. Bo o ile mając licznik poza mieszkaniem można się wykręcić sianem, to jeżeli licznik jest w domu to może być gorzej. A to że "logicznie" myśląc nie zrobiłbyś tego - akurat ich nie obchodzi.
  • Level 36  
    Witam, dobrze by było jak byś miał jakieś dowody że wynajmowałeś mieszkanie np. wypis z biura meldunkowego albo jakieś rachunki.
  • Level 10  
    Rachunki za mieszkanie wystawione są na moje nazwisko , natomiast te 2 osoby były u mnie zameldowane na pobyt tymczasowy. Ja mam jeszcze takie pytanko czy taka ekspertyza potrafi wykazać w jakim okresie czasu był nielegalnie pobierany prąd.
  • Farnell IoTFarnell IoT
  • Level 14  
    Raczej nie, ale głowy nie daje, może mają na to jakieś cudowne sposoby.
    A jak wyglądało zużycie prądu na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy? mniej-więcej na takim samym poziomie? czy w którymś nastąpił wzrost poboru?
  • Level 10  
    Rachunki za 2007 rok wyglądają na niskie 100 - 110 zł za poprzedznie lata niechcieli mi pokazać rachunków. I tu mi się wydaje że mają coś do ukrycia ale energetyka i tak posiada wszystkie kwoty rachunków z kilkunastu ostatnich lat.
  • Level 14  
    A tak dokładnie co to jest za dziura w tym liczniku? Gdzie ona jest? Możliwe zdjęcia?
  • Level 10  
    Licznik dziś został zabarny przez panów z ZE więc zdjęcia nie posiadam . A dziurka znajduje się po prawej stronie na wysokości tarczki tak, że jeżeli włożymy przez ta dziurke drut z plomby to można zatrzymac prace tarczki.
  • Level 14  
    Skąd to wiesz? Próbowałeś? Czyli jak rozumiem dziura w kloszu, a ten wykonany z metalu, czy szkła?
    Tak czy inaczej, podejrzanie to wygląda...
  • Level 10  
    Pokazywał mi to ten facet z ZE a klosz wykonany z metalu.
  • Level 17  
    Mój teściu został oskarżony o kradzież prądu. Zakład energetyczny zmieniał liczniki w domu jednorodzinnym teścia na jego wniosek. Wzięli do ekspertyzy. Stwierdzili że licznik zawyżał o 30-40 % !!!!!!!!!!!!!!!! Teść płacił rachunki zbyt wysokie ,według niego od 6-7 miesięcy. Prawdopodobnie od burzy która miała miejsce na wiosnę 2007 roku,zaczeły się wyższe rachunki, piorun uderzył gdzieś blisko.... Zakład stwierdził że była ingerencja w licznik ze strony teścia. Mój teść jest już leciwym człowiekiem i nie w głowie mu takie zabawy... na 100 % nic nie robił przy liczniku... chyba trzeba mieć spore znajomości by móc coś zdziałać w tej sprawie... Wystawiono karę na kwotę 2.000 zł
  • Level 42  
    Karę zapłaci właściciel mieszkania - i nie ma znaczenia czy wynajmowane czy nie.

    Dopiero ty możesz założyć sprawę cywilną "za uszkodzenie licznika" wynajmującym. A umowa wynajmu to była czy nie; w umowie się precyzuje za co odpowiada wynajmujący, ich prawa itd.

    Dobra umowa zabezpiecza przed takimi właśnie sprawami. Są kaucje, są protokóły zdawczo – odbiorcze, itp

    Parę lat temu były podobne sprawy tylko, że w wynajętych mieszkaniach były pozostawiane automaty dzwoniące na 0-700.
  • Level 10  
    Tak umowa była wszystko w niej było ustalone co można a co nie. Tylko jest problem bo umowa była zawarta na okres 2 lat a oni mieszkali tam 7 lat , a potem nie pisaliśmy już umowy bo wszystko było w porządku , rachunki płacili uczciwie więc nie pisaliśmy już potem następnej umowy. Oczywiście w biurze meldunkowym są obydwoje zapisanie że tam mieszkali.
  • Level 36  
    Dobre i to, spróbuj się z nimi dogadać niech zwrócą Ci ewentualną karę albo oddasz sprawę do sądu.
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Znam taki sam przypadek z ekspertyzą. Identyczny wręcz z dziurą z boku licznika. Ekspertyza trafi do ciebie z szczegółowym opisem badania licznika, opatrzona zdjęciami. Ta ekspertyza, którą miałem w rękach udowodniła bez problemów ingerencję w licznik za pomocą otworu z boku była blokowana tarcza licznika. Podobno długim drewnianym patyczkiem. Koszt jaki poniósł znajomy to 1860zł kara z ekspertyzą do tego ponad 300zł za wymianę licznika.
    Jeśli ekspertyza wykaże, że licznik był naruszony - a wierz mi tak będzie to zapłaci osoba na którą była umowa z energetyką. Znajomy nie miał szans się z tego wywinąć.
  • Level 10  
    Oni do niczego się nie przyznają i tyle. Mery84 ten przypadek który opisałeś to z tego roku.
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Z ubiegłego. Jeśli dobrze pamiętam to jakoś w okolicach kwietnia znajomy się z tym borykał. Próbował coś załatwiać w energetyce ale niestety licznik był na jego nazwisko i na tym koniec. W rezultacie musiał zapłacić wszystko o czym pisałem wyżej. Jedyne co załatwił to możliwość spłaty w ratach z tego co pamiętam bodajże w 6.
  • R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Nie masz najmniejszej szansy uniknięcia zapłacenia kary: licznik jest przypisany Tobie a twoi sublokatorzy w chwili kontroli juz u Ciebie nie mieszkali. Przykro mi.
  • Level 10  
    Tobie przykro mnie też , ale tak łatwo się nie poddam.
  • Level 27  
    Chyba tak czy siak będziesz musiał zapłacić, a swoich byłych lokatorów możesz podać do Sądu z powództwa cywilnego o zwrot pieniędzy zapłaconych Enerdze. Osobny problem to jak im to udowodnisz ?
  • Level 36  
    Pewnie że się nie poddaj, zapłacić oczywiście musisz, pozostaje jeszcze droga sądowa, okoliczności przemawiają raczej na Twoją korzyść bo niby po co miałbyś kraść energię w domu w którym nie mieszkasz i do tego nasyłać na siebie speców od liczników. Piszę "raczej" bo to jest tylko moje zdanie a po naszym wymiarze "sprawiedliwości" wszystkiego można się spodziewać.
  • Level 1  
    witam.. jestem nowy i tak czytam ten watek i sie zastanawiam, czy ZE nie moze wreszcie podejsc do podobnych problemow "licznikowych" rzeczowo? da sie to chyba jakos sprawdzic? bo o ile w blokach sa liczniki zazwyczaj na klatkach schodowych, to juz w domach jednorodzinnych sa one wewnatrz budynku podpiete do skrzynki zbiorczej (czy jak to sie nazywa) na ulicy. zawsze mi sie wydawalo, ze ZE moze zalozyc na to polaczenie dodatkowy licznik (w tej skrzynce zbiorczej) i porownywac swoj pomiar z tym z licznika w domu? skoro chca juz kogos oskarzyc o kradziez pradu i nalozyc na niego kare to powinni przedstawic jakis dowod, a nie dziurke w obudowie. to tak, jakby karali za posiadanie lyzki do opon, bo mozna nia wywazyc drzwi :/ powiedzcie jak jest z ta kontrola ZE? stosuja te dodatkowe liczniki, czy od razu biora wszystkich za potencjalnych zlodziei?? a moze maja jeszcze inne patenty?
  • Level 29  
    Re, taton
    Pomyśl chwile i odpowiedz sobie na pytania:
    1. czy ZE zawierając umowę z odbiorca, zawiera ja ze złodziejem, czy normalnym uczciwym obywatelem?
    2. jezeli dwie strony zawieraja umowe na zasadzie wzajemnego zaufania i jedna z nich łamie warunki tej umowy, to jak ma postapic druga?
    3. ZE montujac pomiar, robi to przy odbiorcy, po skonczonej pracy pracownik wypisuje dokument ktory podpisuje klient, wiec nie ma przeszkod aby klient dokonal ogladu wykonanej uslugi i licznika przed podpisaniem
    4.jeżeli juz dodatkowy pomiar - totalny bezsens, po co i kto za to zapłaci?
    Pozdrowka
  • R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    taton wrote:
    to powinni przedstawic jakis dowod, a nie dziurke w obudowie

    Właśnie ta dziurka w obudowie jest dowodem. Jak myślisz, kto ją zrobił? Korniki? I ciekawe jaki przypadek spowodował, że akurat jest w takim miejscu, że wsunięty przez nią patyczek trafia na tarczę.
  • Level 23  
    Nie znam się na sądach itp. Dlatego z góry mówię że to co napiszę niżej może nie mieć sensu.

    Piszesz że Ci co wynajęli mieszkanie byli zameldowani - znaczy że tam mieszkali, a Ty nie (skoro byli zameldowani - są na to papiery). Później przestali Ci udostępniać rachunek za energię itd. W związku z tym może należało by dostać wgląd do historii rachunków za prąd, i może dało by się zauważyć, że np. po 3-4 miesiącach (może roku) mieszkania należność za energię była na jakimś tam stabilnym poziomie, a potem prostu się nagle obniżyła i dalej ustabilizowała.

    Druga sprawa - po ich wymeldowaniu się (mieszkali 5 lat), Ty rzekomo kradniesz energię od miesiąca, a może na tarczy są już wytarte ślady od częstego zatrzymywania, albo opiłki w obudowie. Może starty pasek farby na tarczy itp.

    Może to są jakieś podstawy do walki o swoje.
  • Electronics specialist
    To by znaczyło, że należy domagać się od ZE starannego zbadania licznika - może najlepiej pójść do nich,
    i przedstawić sprawę tak, że podejrzewasz lokatorów, że mogli kraść energię, ale potrzebujesz dowodów,
    i dlatego życzysz sobie, żeby ekspertyza, którą dostarczy ZE, pozwoliła wykazać, kto kradł energię - czyli
    żeby zbadali i opisali każdy ślad, który może pomóc ustalić kto, albo kiedy uszkodził ten licznik.

    Aha, argumentem na twoją obronę jest to, że dziurka jest zrobiona fachowo - do tego trzeba było wiedzieć,
    gdzie zrobić dziurkę, żeby można było zatrzymać licznik - a kto może tak dobrze znać się na licznikach?
  • Level 29  
    _jta_ wrote:

    Aha, argumentem na twoją obronę jest to, że dziurka jest zrobiona fachowo - do tego trzeba było wiedzieć,
    gdzie zrobić dziurkę, żeby można było zatrzymać licznik - a kto może tak dobrze znać się na licznikach?


    Kazda dziurka jest zrobiona fachowo, szczególnie ta na wylot :D. Dobrze zna sie na licznikach , ten co robi w odpowiednim miejscu dziurki - złodziej.
    Pozdrówka
  • Electronics specialist
    Żeby zostać złodziejem energii, takim co robi dziurkę, żeby zatrzymać licznik, trzeba się znać na licznikach przedtem.
    Ktoś, kto by to robił pierwszy raz, pewnie by zrobił kilka dziurek, zanim by trafił we właściwe miejsce. Są takie dziurki?

    A swoją drogą, ustalenie - oczywiście z grubsza, np. z dokładnością do czynnika 2 - kiedy zrobiono dziurkę, jest możliwe
    - po zrobieniu dziurki zaczyna się korozja metalu, wystarczy sprawdzić, na ile jest posunięta, jak głęboko sięga.

    Niestety to nie pozwoli ustalić, kto zrobił tę dziurkę - może pomogłoby zbadanie odcisków palców, czy śladów DNA...