Panowie nie wiem co jest grane ze wzmacniaczem Crunch x4150, Mianowicie: słychać delikatne syczenie piszczenie i pykanie podczas zmiany utworów plus to że nagle padł jeden kanał z czterech..
po odpaleniu zaczyna łapać alternator piszczy tak głośno że jest to nie do zniesienia.
Sprzęt:
Radio kenwood kdc 4531 - odpada bo pod radiem nic nie piszczy itp
Wzmak Crunch x4150
Subwoofer MB Quart 12' 302
Przód dls ps6
kable 25mm2, masa że śruby ale nigdy nie miałem z tym problemów jeśli chodzi o zakłócenia, kable głośnikowe 2.5mm2 kwadratowe, sygnałowe porządne potrójnie ekranowane, kondensator 1f, instalacja pociągnięta ok tzn. dziś nowa poszła i dalej to samo zasilający lewa stroną, sygnałowy środkiem omijając wszystkie wiązki.
Wzmacniacz rozkręcałem i nie widać rażących zimnych lutów lub podpaleń.
Ja obstawiam filtry jakieś lub gdzieś łapie masę, i końcówkę mocy ale jak to sprawdzić
po odpaleniu zaczyna łapać alternator piszczy tak głośno że jest to nie do zniesienia.
Sprzęt:
Radio kenwood kdc 4531 - odpada bo pod radiem nic nie piszczy itp
Wzmak Crunch x4150
Subwoofer MB Quart 12' 302
Przód dls ps6
kable 25mm2, masa że śruby ale nigdy nie miałem z tym problemów jeśli chodzi o zakłócenia, kable głośnikowe 2.5mm2 kwadratowe, sygnałowe porządne potrójnie ekranowane, kondensator 1f, instalacja pociągnięta ok tzn. dziś nowa poszła i dalej to samo zasilający lewa stroną, sygnałowy środkiem omijając wszystkie wiązki.
Wzmacniacz rozkręcałem i nie widać rażących zimnych lutów lub podpaleń.
Ja obstawiam filtry jakieś lub gdzieś łapie masę, i końcówkę mocy ale jak to sprawdzić