Ale w czym problem? Potrzebujesz opis gniazda przyczepy. Bez trudu dostępny w sieci. Chwila szukania. Tam masz wyprowadzone wszystkie potrzebne sygnały. A potem rozprowadzasz to do kloszy lamp. Nawet możesz kupić w sklepach z częściami do ciężarówek i elektrycznych specjalny przewód o wymaganej liczbie żył, żeby maksymalnie uprościć robotę.
A w czym jest problem z oświetleniem przyczepy? Masz wtyczkę, kupujesz przewód, lampy tylne i ewentualnie boczne i spinasz. Pozycyjna z prawej lampy do bolca od pozycyjnego prawego we wtyczce, kierunkowskaz lewy, do pinu kierunkowskazu lewego we wtyczce. Masa do masy. I tak dalej. W czym tu filozofia?