Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

zabezpieczenia burzowe

05 Sie 2008 22:29 7330 12
  • Poziom 12  
    Witam !

    Mieszkam koło Krakowa gdzie przechodzą dosyć często w okresie letnim burze. Ile lat potrzebnych było aby stworzyć telewizor czy komputer. Jeden strzał, ułamki sekund i wszystko to przestaje istnieć. Taki czarny scenariusz może spotkać każdego użytkownika sprzętu elektronicznego. Ja postawiłem sobie pytanie czy można zabezpieczyć sprzęt a najważniejsze zdrowie człowieka. Wiadomo już od lat że że popularnym zabezpieczeniem są piorunochrony. Każdy z Nas wie co to jest i na jakiej zasadzie działa. Podczas nocnego rozmyślania nasuwają się pytania Po co do szyny wyrównawczej podpięty jest piorunochron ? Jest letnia noc. Na dworze pada deszcz od czasu do czasu słychać grzmot. Wanna podpięta jest do szyny wyrównawczej tak samo jak piorunochron. A my właśnie leżymy w niej zrelaksowani :) Słyszymy głośny trzask i.... to ostatnie chwile naszego życia .... Energia pioruna popłynęła w ziemie jak i w rzeczy podpięte pod szynę wyrównawczą czyli też do wanny. Czy można wykonać dwa uziomy jeden do szyny a drugi do piorunochronu? Czy osoba w wannie może czuć się bezpiecznie podczas burzy:)? drugie pytanie Czy istnieją wyłączniki prądu które wyłączają prąd gdy piorun uderzy blisko ale nie w linie elektryczne czy dom (chyba są takie ponieważ gdy piorun strzeli gdzieś blisko w pola to na chwilę nie ma prądu) ? czy można zastosować urządzenie elektrostatyczne (podobne do dzwonków Franklina) które wyłącza na przykład komputer gdy burza jest blisko ? jak zrobić takie urządzenie? Proszę o wypowiedzi to takie fascynujące zagadnienie bo nigdy nie można zabezpieczyć się w 100 % przed ręką Boga :)
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 43  
    Nawet jeśli piorunochron jest odizolowany od reszty sieci to może wywołać w niej impuls o sporej energii - zjarać elektronikę, jeśli obie linie są blisko. Wanna robi za klatkę Faradaya - jesteś bezpieczny, chyba, że do wody ci coś podłączonego do sieci wpadnie. Czas działania wyłączników jest podyktowany możliwością uchronienia człowieka czy innego żyjątka przed "uszkodzeniem" ale czy wystarczy to dla elektroniki? Raczej nie. Tu lepiej dać i tak nie na 100% skuteczną izolację polegającą na wyciągnięciu wtyczek.
  • Poziom 12  
    Czy istnieje wyłącznik który wyłącza prąd gdy piorun blisko uderzy ? Mieszkam obok stacji transformatorowej która znajduje się do 7 metrów od mojego domu czy w takiej sytuacji wymagany jest piorunochron?
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 15  
    Można kupić bezpieczniki przepięciowe w momencie kiedy napięcie wzrasta w sieci powyżej 280 wolt przebija je i to się podłącza między fazą a uziemieniem oraz 0 i uziemieniem a przed tym daje się Bezpiecznik na całe mieszkanie (25A). W momencie kiedy piorun uderzy w tą stację i napięcie sieci wzrośnie powyżej 280V to przebija przepięciówkę i tym samym wylatuje bezpiecznik główny. Takie tańsze przepięciówki wylatują tylko raz i można je wyrzucić i wsadzić nowe! Są takie droższe wielokrotnego użytku! Zalecam w takim przypadku użycia bezpieczników bezzwłocznych! (jeśli masz te w porcelanowych oprawkach to są zwłoczne).

    To by było na tyle chociaż tak jak kolega wyżej napisał najlepiej wyjąć drogocenne sprzęty z gniazda sieciowego! Do komputera możesz użyć UPS - a. Nie dość ,że zabezpiecza przed przepięciami to podtrzyma ci pracę komputera przy zaniku sieci! (taki standardowy to około 15min. pracy komputera).

    PS Warto też dodać bezpiecznik różnicowo-prądowy ,który wylatuje w momencie kiedy jest różny przepływ prądy między fazą a zerem (zewrzesz fazę/zero z uziemieniem) Przydatne kiedy coś robisz to się podłączasz do uziemienia i każde dotknięcie kabla fazy/zera skutkuje wybiciem tego bezpiecznika.

    PS(2) Ostrzeżenie: Przed zdjęciem pokrywy rozdzielni odłącz zasilanie rozdzielni, oraz zachowaj szczególną ostrożność podczas montażu w/w bezpieczników! Każda praca pod napięciem jest ogromnym zagrożeniem więc nie próbuj !
  • Poziom 43  
    Raz mi piorun zjarał parę urządzeń. Najlepiej jest wszystko fizycznie odłączyć. Wyładowania niosą ze sobą impulsy elektromagnetyczne więc piorun nie musi 'walnąć' blisko aby uszkodzić sprzęt.
  • Poziom 12  
    konel83 Co do instalacji wyłączników przepięciowych i róźnicowoprądowych to trochę na ten temat wiem. Nigdy nie zdarzyło mi się ich przetestować ale przy chwili rozmyślania to dla pioruna ogranicznik klasy A (na liniach napowietrznych) oraz B C a kończąc na D to bułka z masłem ponieważ piorun kilometrami przecina niebo a w takim aparacie ma zaledwie centymetr więc tu jedni twierdzą że takie zabezpieczenia są dobre drudzy że nie. Mnie interesuje taki wyłącznik który reaguje na pole magnetyczne wytworzone przez strzelający blisko piorun. Czy jest takie urządzenia?
  • Poziom 11  
    Tak. Hallotron, służy on do pomiaru indukcji lub natężenia pola magnetycznego (Dla dociekliwych: zasada działania oparta na zjawisku Halla i napięciu Halla).
    Zaś wyłącznik, to:
    musiałbyś zbudować taki układ , żeby monitorował wskazania hallotronu i gdy wskazanie przekroczy zadaną wartość (wcześniej ustawioną), to odetnie zasilanie w domu, np. na przekaźniku.
    Czyli: hallotron, za wysoka zadana ---> sygnał , do układu (IN), z układu (OUT) ---> przekaźnik.

    PS. Czekam na opinie innych, co o tym myślicie?? Dałoby radę na tyle szybko wyłapać różnice natężenia pola magnetycznego i odłączyć instalację, zanim cała ta fala elektromagnetyczna zrobi swoje??
  • Poziom 15  
    Myślę że jest bardzo nikła szansa żeby te kilkaset tysięcy woltów przyszło ci do domu! Tak jak piszesz że ma do pokonania i tak dużą odległość z nieba do ziemi to przez jakikolwiek układ by przeszedł!
    A takie pole magnetyczne podniesie napięcie w sieci i jak zadziała przepięciówka to ono niema jak dalej przejść, prąd zawsze szuka najmniejszego oporu więc pójdzie do ziemi a nie będzie się "męczył" przez twoje urządzenia! A tak po zatym to mam już 15 lat wiele burz przeżyłem i jeszcze nigdy się nic nie stało! (tylko raz nie było prądu podczas burzy). Kiedyś piorun uderzył w blok 10-pięrowy a ja u kolegi na 9 siedziałem i też nic się nie stało (oprócz huku po którym mi chyba z godzinę w uszach piszczało). Myśle że taka przepięciówka jest dobrym rozwiązaniem bo prąd "nie chce" wytworzyć iskry wokół niej bo mniejszy opór stawia mu drut do ziemi anieżeli wszystkie urządzenia!

    Pozdrawiam
  • Poziom 15  
    Ale jak to pole magnetyczne za indukuje ci prąd w przewodach to wzrasta napięcie! I w tym momencie przebija przepięciówkę która ma bardzo nikły opór to wszystko "spływa" do ziemi! A jeżeli chodzi ci o bezpośrednie oddziaływanie pola magnetycznego to zbuduj dom z 5mm blachy stalowej i podłącz ją do uziemienia! Wydaje mi się że ktoś tu czegoś nie rozumie tylko zastanawiam się czy ty czy ja:?: :Fade-color :Fade-color :D! Tak więc w momencie przebicia przepięciówki masz WSZYSTKO CO PODŁĄCZONE DO GNIAZDA uziemione!

    PRZECZYTAJ TO (Patrz skutki uderzeń pioruna)

    TU jeszcze coś o pułapach chmur ba jak na razie to mówimy tylko kilometry i kilometry!
  • Poziom 12  
    W sobotę (16 sierpnia) około godziny 12 uderzył w linię koło mnie piorun KULISTY tak kulisty ludzie widzieli jak leci i uderzył w słup koło mnie. U mnie zniszczył komputer a dokładnie zasilacz a u mojej kuzynki spalił telewizor Ja w momecie uderzenia wyglądałem w oknie ale nie patrzyłem na słupa tego co piorun uderzył na początku słyszałem dźwięk sypiących się iskier tak jakby nastąpiło spięcie między fazami potem widziałem blask a następnie usłyszałem ogłuszający grzmot pragnę też wzrucić uwagę że przed samym uderzeniem pioruna włosy na rękach stanęły dęba siedziałem w domu jakieś 10 metrów do słupa uderzenia nie widziałem bo do słupa siedziałem tyłem. Po tym uderzeniu pioruna z jasnego nieba kupiłem sobie filtry przeciw przepięciowe a w planach mam UPS całe szczęście że nic nikomu w domu się nie stało bo siostra siedziała przy komputerze i po uderzeniu słyszała jak coś trzaska w nim a mama prawie w tym czasie robiła placek miksując ciasto. W mikserze jak twierdzi mama przeskakiwały niebieskie iskry. Zaskakuje mnie jednak to że telewizor u mnie nie spalił się choć tak samo jak u kuzynki był włączony (tata oglądał olimpiadę) a kuzynka mieszka od słupa około 350 metrów Pozdrawiam
  • Poziom 24  
    Kolega pawel komar 3 plus powinien zostać jakimś pisarzem - pisze jak poeta ("rozwlekle") i do tego ma niesamowita fantazję :D

    żeby nie było offtopica. Mi piorun dwa razy coś spalił: raz poszedł zasilacz+reszta podzespołów komputera, za drugim razem "dostało się" karcie sieciowej