Mam Punto 75ELX z 1996 roku z centralką IAW 8F.5T (przebieg w/g licznika ok 130 tys. km ale na 100% to bujda). Na tym forum monrant stwierdził, że w Punto mk.1 mapy korekcyjne wtrysków są przechowywane w pamięci EEPROM i odłączenie akumulator ich nie usuwa.
Więc stąd moje pytanie, bo może coś mam uszkodzone - jeśli odłączę na kilkanaście minut akumulator to po uruchomieniu silnika pracuje on nierówno, nie chce się "wkręcać" na obroty, spaliny wyraźnie inaczej śmierdzą (i wyraźnie dymi z wdechu, a katalizator jest na miejscu), po przegazowaniu i puszczeniu pedału gazu obroty spadają poniżej 500 i silnikiem mocno szarpie przez 1-2s, później wracają do normy (ok 800-900, zależy od temperatury silnika). Jeśli np. w czasie manewrów na parkingu jest skręcona do oporu kierownica i wciśnięty hamulec (w pełnym skręcie puszczam pedał gazu, wysprzęglam i wciskam hamulec) silnik potrafi nawet zgasnąć. Nie ma tu znaczenia czy akumulator rozłączę po 24h postoju czy zaraz po przejechaniu kilkunastu km.
Z drugiej strony na innym forum często w przypadku "rozjechanych" map paliwa z powodu źle ustawionej instalacji LPG polecają odłączenie akumulatora na 30min celem przywrócenia poprawnej pracy silnika na benzynie i b. często to pomaga.
Po przejechaniu kilkunastu kilometrów problemy ustępują (do następnego odłączenia akumulatora). Po podobnym przegazowaniu obroty "schodzą" dużo wolniej i jakby się "zatrzymują" na chwilę w okolicy 1500 rpm.
Podobny objaw jak po odłączeniu akumulatora jest po zresetowaniu ECU (wykasowaniu błędów) przy pomocy Euroscana.
Jeśli z poziomu Euroscana wykonam test nastawinika wolnych obrotów, to przed odłączeniem akumulator/skasowaniem błędów silnik "wkręca" się na ok 3000rpm, jeśli zrobię go po skasowaniu błędów/odłączeniu akumulatora to nie osiąga nawet 2000 rpm.
Więc ja mam coś uszkodzone czy monrant się jednak mylił i ta centralka przechowuje mapy korekcyjne wtrysku w RAMie?
Więc stąd moje pytanie, bo może coś mam uszkodzone - jeśli odłączę na kilkanaście minut akumulator to po uruchomieniu silnika pracuje on nierówno, nie chce się "wkręcać" na obroty, spaliny wyraźnie inaczej śmierdzą (i wyraźnie dymi z wdechu, a katalizator jest na miejscu), po przegazowaniu i puszczeniu pedału gazu obroty spadają poniżej 500 i silnikiem mocno szarpie przez 1-2s, później wracają do normy (ok 800-900, zależy od temperatury silnika). Jeśli np. w czasie manewrów na parkingu jest skręcona do oporu kierownica i wciśnięty hamulec (w pełnym skręcie puszczam pedał gazu, wysprzęglam i wciskam hamulec) silnik potrafi nawet zgasnąć. Nie ma tu znaczenia czy akumulator rozłączę po 24h postoju czy zaraz po przejechaniu kilkunastu km.
Z drugiej strony na innym forum często w przypadku "rozjechanych" map paliwa z powodu źle ustawionej instalacji LPG polecają odłączenie akumulatora na 30min celem przywrócenia poprawnej pracy silnika na benzynie i b. często to pomaga.
Po przejechaniu kilkunastu kilometrów problemy ustępują (do następnego odłączenia akumulatora). Po podobnym przegazowaniu obroty "schodzą" dużo wolniej i jakby się "zatrzymują" na chwilę w okolicy 1500 rpm.
Podobny objaw jak po odłączeniu akumulatora jest po zresetowaniu ECU (wykasowaniu błędów) przy pomocy Euroscana.
Jeśli z poziomu Euroscana wykonam test nastawinika wolnych obrotów, to przed odłączeniem akumulator/skasowaniem błędów silnik "wkręca" się na ok 3000rpm, jeśli zrobię go po skasowaniu błędów/odłączeniu akumulatora to nie osiąga nawet 2000 rpm.
Więc ja mam coś uszkodzone czy monrant się jednak mylił i ta centralka przechowuje mapy korekcyjne wtrysku w RAMie?