Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zagubiona partycja na seagate 400 GB, bardzo ważne dane

08 Sie 2008 03:49 17448 28
  • Poziom 15  
    Witam!
    Posiadam 2 dyski twarde.
    Jeden z nich to seagate 160 GB podzielony na 4 partycje, a drugi to seagate 400 gb na którym jest tylko jedna partycja (a na niej bardzo ważne dla mnie dane: moje produkcje muzyczne, dźwięki, sample itp kolekcjonowane przez lata). Ostatnio zaczął mi się sypać pierwszy dysk, chwilami nawet przez niego komputer nie przechodził testu POST i nie uruchamiał się, płyty bootowały się tylko do pewnego momentu, przez załadowaniem programu czarny ekran, z pomocą przyszła mi dyskietka startowa z fdiskiem i formatem. Kiedy udało mi się opanować dysk, odpaliłem windowsa i zauważyłem, że gdy próbuje otworzyć partycję drugiego dysku pokazuje mi się komunikat, że ten dysk jest niesformatowany i czy chce go sformatować.
    Próbowałem różnych programów i jak narazie najlepiej zadziałał Active Partition Recovery. Po analizie wykrył tą partycję (NTFS), a na niej wszystki foldery i pliki które były przed utraceniem partycji. Status pokazał jakoNOT BAD. Jednak kiedy klikam RECOVERY to program wywala błąd, że nie może przywrócić partycji i żebym spróbował zmienić parametry, których nie da się zmienić (jeśli to potrzebne, to jutro mogę zrobić screena błędu). Zapisałem wyniki analizy i odpaliłem w active files recovery. Załadowałem w nim wczesniej zapisane wyniki analizy i mogłem przekopiować dane na inny dysk, jednak ten mój stary jest uszkodzony i zawiesza się przy róznych skomplikowanych operacjach, a dostęp do 370 GB dysku będę miał dopiero pod koniec wakacji. Dlatego zwracam się z prośbą do was, żebyście pomogli mi odzyskać tą partycję, bo te dane wszystkie siedzą na tym dysku i mają się bardzo dobrze, problem w tym, że nie mogę ich zobaczyć przez windowsa. Z góry dziękuję wam chłopaki.

    P.S. Oczywiście próbowałem polecenia fdisk /mbr, a także w programie FIX MBR i nic to nie zmieniło. Jeśli chodzi o strukture mbr, oraz edycja mbr w hexie to jestem w tym szczerze zielony, więc proszę w miarę jasno. Komputery nie są mi obce, a wręcz przeciwnie (w trakcie kształcenia jako technik-informatyk), jednak lekcje o mbr na SO umknęły mej uwadze :/

    P.S 2 oczywiście zapoznałem się z innymi tematami o tym samym problemie, ale za dużo z nich nie zrozumiałem, albo nie pomagało, więc myślę, że najlepsza będzie wasza pomoc inwidualna do zaistniałej sytuacji oraz jej przebiegu. Siedzę już nad tym 4 nockę :/
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    dziękuje bardzo za szybką odpowiedź, jednak czas nie pozwolił mi dzisiaj się tym zająć. Zajmę się tym jutro i tylko prosiłbym jeszcze o linka do tego programu i czy wystarczy mi wersja demonstracyjna :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • Poziom 15  
    kurde ciężko mi się w tym połapać :/ poprostu od pewnego czasu od tych różnych liczb itp odczuwam jakby mój mózg przestał przyswajać informację xD ogólnie dla mnie to jest dziwne, że w partition recovery widzę całą tą partycję i wszystkie pliki i foldery tak jak były na niej, ale mimo to wyskakuje błąd kiedy chce ją odzyskać :/ jedynie moge załadować wyniki wyszukiwań do file recovery i odzyskać całość ale na inny dysk, którym niestety nie dysponuję... :/
  • Poziom 15  
    czytam to i czytam i cały czas mam z tym problem... mógłby kolega troszkę jaśniej? Nie rozumiem gdzie mam szukać tych odcinków mft..
    A co na ten temat ma do powiedzenia kolega Nirvanowiec? :) bo coś ucichł :D

    P.S. pech :/ nie jest mi zbytnio do śmiechu. Do końca wakacji miałem ukończyć chociaż znaczną część materiału na płytę.. okazuje się, że cały materiał w ogóle pójdzie "do abrahama na piwo"... a tu już nie chodzi o tylko ten materiał, ale o wszystkie produkcje moje robione przez lata, kolekcjonowane brzmienia, sample, dźwięki itp itd :/
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    cholera jasna, to mnie kolega kompletnie zdenerwował! ! ! ja się w tym połapać nie mogę, a co dopiero sam sobie niszczyć dane!!! zapraszam tutaj: www.myspace.com/crkreator -> to potwierdzi, że zajmuję się produkcją muzyki. Ja tutaj rozpaczam nad danymi, a kolega mi próbuje wmówić, że jestem, nie wiem, jakimś geniuszem rozwalania dysków i prowokuje... czy kolega NIRVANOWIEC także tak uważa?

    Tutaj zamieszczam screena z załadowanym rezultatem wyszukiwania do active file recovery gdzie widać, że wszystko jest tak jak opisywałem, widać nawet, że większość plików to muzyka, moja muzyka, albo materiały mi służące do muzyki:
    Zagubiona partycja na seagate 400 GB, bardzo ważne dane

    A tutaj sam rezultat wyszukiwania z active partition recovery, który potem został zapisany i załadowany do active file recovery:
    Zagubiona partycja na seagate 400 GB, bardzo ważne dane

    Dodatkowo postaram się opisać na skutek czego doszło do uszkodzenia partycji, ale pewien nie jestem:
    Jak wcześniej wspomniałem mam jeszcze dysk 160 gb na którym mam system, niestety on się popsuł i to do takiego stopnia, że przy bootowaniu wywalało, że błąd danych i żebym wdusił alt+ctrl+del aby zresetować. Za którymś razem odpaliłem konsolę odzyskiwania i zrobiłem skanowanie check diskiem, a następnie szybki format i z tego co pamiętam format chyba został przerwany (nie wiem z jakiej przyczyny). Więc podejrzewam, że dysk 160 gb nie był widziany przez komputer i te ostatnie operacje były wykonywane na tym dysku 400 gb. Dodam, że potem dysk 160 gb posypał się tak mocno, że komputer nie przechodził testu POST, uruchamiał się dopiero co któryś raz, a cd romy nie bootowały się (po rozruchu cd czarny ekran), ale tylko wtedy gdy dysk 160 gb był podłączony. Postanowiłem zrobić dyskietkę startową z fdisk i format.com, usunąłem partycję na c: na dysku 160 gb, zrobiłem na nowo, sformatowałem, potem instalatorem xp przeformatowałem na ntfs i zainstalowałem system. Gdy odpaliłem windowsa zorientowałem się, że dysk H (partycja na dysku 400 gb [ok. 370gb]) poszła się JE***Ć :/ gdy próbowałem ją uruchomić wyświetla monit, że jest niesformatowana i czy chce sformatować. Po kilku nockach przesiedzianych przy różnych programach i próbach (jedne z nich macie właśnie pod postacią tych zdjęć) trafiłem tutaj na forum, widziałem, że Nirvanowiec i Okzo każdemu pomagają inwidualnie i to nie tylko na tym forum więc postanowiłem napisać ten temat z nadzieją, że i mi pomożecie... a tak próbujecie ze mnie zrobić prowokatora. Nie czaje po co kto by miał robić jakieś prowokacje?

    Proszę mi jeszcze odpowiedzieć gdzie widzisz (pozwolę sobie na 'TY') kłamstwa? Czekam na odpowiedź na to, oraz cały post, gdzie opisałem wszystko w miarę możliwości jasno.
    Jestem także ciekaw co ma do powiedzenia kolega Nirvanowiec.
    Pozdrawiam
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    szczerze to w 99% nie czaje o czym do mnie mówisz człowieku ;] wręcz, że mi przykro z tego powodu bo jestem uczniem już drugiej klasy na oddziale technik-informatyk w technikum łączności, a komputery nie są mi obce, jednak moja mocniejsza strona to programowanie, automatyzowanie i łączenie z elektroniką (zdolności elektro-techniczne po tatusiu :) ).
    Nie wiem o co biega z tym OS, skoro na tym dysku nigdy nie był instalowany system, ten dysk kupiłem kilka miesięcy temu i był od nowości tylko raz formatowany-po kupieniu z wolnego obszaru na NTFS i do tego czasu cały czas z niego korzystałem, nie był dzielony na partycje ani nic. Rozumie mnie już kolega, czy nadal sądzi, że jestem prowokatorem? A co kolega powie na te zdjęcia które wcześniej wrzuciłem, oraz możliwy opis utraty danych? I jak mam koledze udowodnić, że nie jestem żadnym prowokatorem? Proszę zauważyć, że jestem na tym forum już dłuższy czas i udzielałem się w wielu tematach (np: optoelektronika, komputery hardware, software, audio), ale nigdy w odzyskiwaniu danych i naprawy HDD więc nie wiem jakbym nagle miał się przekształcić w zakład odzyskiwania danych ;] tym bardziej, że jak wcześniej pokazywałem zajmuję się muzyką i to od wielu, wielu lat (można powiedzieć, ze mam to we krwi bo od dziecka ważna dla mnie była muzyka).

    P.S. a o tym zerowaniu to wiem tylko tyle, że chyba każdy klaster się zastępuje 00 żeby nadpisać co uniemożliwia potem odzysk danych, ale mogę się nawet mylić ;]
    A co do tego, że powstał błąd nie umyślny, który wygląda na jak najbardziej umyślny to znaczy, że nie da się go naprawić, bez drugiego dysku? Na tej utraconej partycji mam ok 200-250 GB danych i nie mam jak i gdzie tego przekopiować :/ ale skoro jak widać na zdjęciach te dane tam siedzą i mają się dobrze, to dlaczego w ten sam sposób nie mogę ich widzieć w windowsie? :/
    Prosze mi pomóc, a jeśli nadal kolega twierdzi, że jestem prowokatorem to proszę mi wytłumaczyć w jaki sposób mogę udowodnić, że nim nie jestem... bo zależy mi na tych danych potwornie i liczyłem na pomoc, a tymczasem muszę się tłumaczyć... i co z kolegą Nirvanowcem?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    czytałem, ale najwyraźniej coś przeoczyłem, przestudiuje to jeszcze raz... ale rozumiem, że jest możliwe przywrócenie tej partycji, tak?

    Dodano po 27 [minuty]:

    Nirvanowiec napisał:
    Kolega nazywa się Michael Shapiro?
    Bo patrząc na licencje komercyjnego oprogramowania wskazuje jednoznacznie ze tak jest.
    A może sie mylę i jest to po prostu wersja piracka oprogramowania?
    A propagandy piractwa a tym, bardziej w takim stylu w jakim to robi kolega nie życzymy sobie na tym forum.

    I dalej ->
    Zagubiona partycja na seagate 400 GB, bardzo ważne dane
    Coś bardzo dziwnego.
    Odznaczyłeś celowo gałeczkę znalezionych partycji.
    Jest to zwyczajna kupiona podpucha.
    Teraz kolega już zna moje zdanie.


    Co do pierwszego zgadzam się, mój błąd, ale mogę to wytłumaczyć jako pobranie w celach testowych, a testu program nie przeszedł, bo nie potrafił odzyskać partycji.. niegdyś na stronach internetowych z torrentami było napisane, że dane należy skasować w ciagu 24 h i są zamieszczane tylko w celach testowych ;] ale to nie to jest tematem. Co do tego drugiego nic nie odznaczałem, ani nie zaznaczałem (chyba, że przypadkowo) ale proszę bardzo zamieszczam jeszcze raz:
    Zagubiona partycja na seagate 400 GB, bardzo ważne dane

    jakoś nie widzę różnicy czy to jest zaznaczone czy nie, a poza tym jak włączam ten program to jest automatycznie odznaczone, mam kurna filmik nakręcić??!! Co wy macie z tymi podpuchami? :/ nie czaje, po co ktoś by miał mi płacić, żeby wam zrobić podpuchę... co by to komu dało? Nieno kurna przyznaję, ON-TRACK MNIE KUPIŁ, ŻEBYM WAS W CH****A ZROBIŁ :/ :/ załosne... dajcie na luz i pomóżcie mi, bo to nie jest śmieszne... ten materiał jest dla mnie bardzo ważny, a tak to będę wszystko musiał zaczynać od zera, całą wieloletnią pracę... zlitujcie się, a nie z jakimiś podpuchami mi tu wyjeżdżacie...mogę wam pokazać wszystko co na kompie, żeby udowodnić że nie jestem jakimś j**** prowokatorem. MAM ZALEDWIE 17 LAT I O ODZYSKIWANIU DANYCH WIEM TYLE CO WIDAĆ W INNYCH POSTACH... a poza tym nie przemawia do was, że nie jestem na forum od paru dni tylko od długiego czasu?

    PS. Może mi też ktoś wytłumaczyć co jest przyczyną tego błędu i co on oznacza?
    Zagubiona partycja na seagate 400 GB, bardzo ważne dane


    Moderowany przez Nirvanowiec:


    Cytat:
    Nieno kurna przyznaję, ON-TRACK MNIE KUPIŁ, ŻEBYM WAS W CH****A ZROBIŁ :/ :/

    Bardzo ciekawe Kolego bo nikt o tej firmie słowem nie wspomniał ale miło ze się kolega przyznał!
    Za to słownictwo otrzymuje Kolega ostrzeżenie.

  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    ok, niema sprawy, tylko dopiero wieczorem, a jeśli koledze nie pasuje to jutro jakoś, tylko proszę mi powiedzieć czy to nie narusza moich prywatnych danych i czy nie zostanie użyte do innych celów niż odzyskanie danych? xD z góry dziękuje bardzo za pomoc
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    Nirvanowiec napisał:
    djCris to już kpina!
    Cytat:
    tylko dopiero wieczorem, a jeśli koledze nie pasuje to jutro jakoś

    Teraz potrzeba Ci czasu by "przygotować" odpowiednio dysk?
    Cytat:

    tylko proszę mi powiedzieć czy to nie narusza moich prywatnych danych i czy nie zostanie użyte do innych celów niż odzyskanie danych?


    Teraz kolega pyta nas czy jesteśmy złodziejami i przestępcami?


    po prostu nie ma mnie w domu tylko u kolegi w ważnej sprawie... mam jeszcze odszkuać logi kiedy był uruchomiony i wyłączony komputer (teraz pisze to z komputera kolegi)? Dla mnie to nie problem o ile odnajdę gdzie to. I nie posądzam was o to, tylko po prostu jestem mało ufny i wolałem się upewnić, jak narazie to wy mnie kompletnie niesłusznie posądzacie o jakieś prowokacje, które próbuje w miarę ignorować, ponieważ i tak dość nerwów straciłem przez utratę danych.
    Pozdrawiam

    P.S W domu będe jakoś wieczorem i odezwę się na gg (zazwyczaj siedze przed komputerem do nocy, ale nie wiem jak to jest u kolegi, jeśli koledze pasować nie bedzie to umówimy się jutro).

    P.S 2 co do ostrzeżenia, to ocenzurowałem to przekleństwo i choć wiem, że nie powinno ono być, to można by uznać, że nerwy mnie puściły przez to, że JA ZOSTAŁEM SPROWOKOWANY. Ale mniejsza, niemam zamiaru się kłócić. A co do on-tracka to jest to firma odzyskująca dane i twórca programu easy recovery, a skąd to wiem? Od informatyka z pracy mojej mamy i mam nadzieję, że to nie będzie wasz kolejny argument na to, że zostałem kupiony...
    A może powinienem się wybrać do komputronika (tam kupowałem i tam mam gwarancję) bo może to jakaś szczególnie dziwna wada tego dysku? Mógłby mi także ktoś wytłumaczyć dlaczego przy wyszukiwaniu partycji utraconych znajduję także różne dziwne o różnych datach (niektóre z kosmosu) i rozmiarach o systemie plików FAT 16, FAT 32 i FAT 12? Może ten dysk jakiś z odzysku jest?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    dobra, skończmy te bzdury, pomożecie mi poprostu, czy będziecie dalej sądzić, że jestem kupiony, jestem firmą odzyskującą dane czy nie wiem co jeszcze? Skończmy to bo to jeden wielki absurd, a te bzdury, jak to określił kolega Nirvanowiec mogą świadczyć o mojej niewiedzy na temat odzysku danych... naprawdę przestaje wszystko rozumieć i zaczynam głupieć...
    Więc zakończymy te bzdury i pomożecie mi odzyskać tą partycję tak jak każdemu innemu? Czy jest to niewykonalne? Opisałem w jaki sposób mogło tą partycję wywiać, przeanalizujcie to czy to właśnie przez to mogło się to wszystko posypać. Pozatym weźcie to na logikę, skoro umiecie dobrze analizować te mtf'y itp to jeżeli ja bym był profesjonalistą to chyba bym wiedział, że się skapniecie, że coś tu jest nie tak? Sam mój kumpel widząc ten temat stwierdził, że jestem strasznym pechowcem...

    A na marginesie, czy spotkaliście się z takim przypadkiem, żeby dysk tak się spsuł, że komputer niechciał się uruchamiać (mowa o tym 160 gb), dopiero raz na kilka prób? A jak się uruchomi to nie dało się bootować cd romu (np: instalator windows, pokazywał się ten biały napis, po czym czarny ekran i koniec, to samo z bootowalnym systemem opartym na bartpe). Dopiero przy pomocy dyskietki startowej z fdisk i format.com udało się ogarnąć ten dysk..
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    kolega okzo pomógł mi łącząc się zdalnie i odzyskał całą partycję! :D jestem mu niezmiernie wdzięczny za trud oraz poświęcony czas i chciałbym bardzo podziękować mimo pewnych problemów i wątpliwości w tym temacie (zarazem przekonał się, że nie jestem żadnym prowokatorem xD).
    Jeszcze raz DZIĘKI WIELKIE i POZDRAWIAM!

    Jako dowód wrzucam screeny partycji H: która była utracona:
    Zagubiona partycja na seagate 400 GB, bardzo ważne dane

    Zagubiona partycja na seagate 400 GB, bardzo ważne dane
  • Użytkownik usunął konto