Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

micra, autoalarm avital mk III, rozrusznik nie kręci

ricochet 09 Aug 2008 18:16 5128 10
  • #1
    ricochet
    Level 2  
    witam
    problem ma ciekawą historię, więc najpierw opowiem co i jak.
    pewnego pięknego poranka zostałem ściągnięty z łóżka przez małżonkę, która nie mogła odpalić auta (nissan micra). rozrusznik się kręcił, jednak silnik nie zaskakiwał. małżonka dodatkowo stwierdziła, że przestał działać autoalarm i centralny zamek. rzeczywiście - micra nie reagowała na pilota, kontrolka od alarmu nie świeciła się, a otworzenie/zamknięcie drzwi kierowcy kluczykiem skutkowało jedynie odblokowaniem/zablokowaniem tych jednych drzwi, zamiast jak do tej pory wszystkich.

    doszedłem do wniosku, że alarm szlag trafił, ale to co przeżyło cały czas sądzi że system jest załączony i odcina zapłon. ściągnąłem z tego forum instrukcję do avitala, wydłubałem z centralki alarmu i zaizolowałem szary kabelek (wg. instrukcji - 'przekaźnik odcinający starter', choć wg. mnie to odcięcie zapłonu) i voila. auto zapaliło. cała reszta (zamki, piloty), nadal nie działała, ale auto jeździło.

    jeździło tydzień.



    dziś ruszając sprzed marketu ze zdziwieniem skonstatowałem, że po przekręceniu kluczyka w stacyjce wszystkie drzwi się zamknęły. wyłączyłem zapłon - drzwi się otworzyły. sprawdziłem pilotem - działał. kontrolka od alarmu znów zaczęła świecić. spróbowałem zastartować silnik - włączyła się syrena.

    wróciłem do marketu, zakupiłem za 3pln śrubokręt, wróciłem do auta, dogrzebałem się do centralki, załączyłem na powrót szary kabelek (może system go sprawdzał) - i, niestety, wuj. przekręcam kluczyk, rozrusznik nawet nie kaszlnie, światła na desce rozdzielczej przygasają, syrena wyje jak długo trzymam kluczyk w pozycji rozruchowej.

    bawiłem się kwadradrans, z marnym rezultatem. wreszcie wynająłem paru panów odprowadzających wózki by mnie popchnęli. z pychu auto ruszyło, dzięki czemu mogę teraz pisać te słowa, zamiast czekać na holowanie.

    podsumowując: załączenie rozrusznika powoduje taki efekt, jakbym doprowadził gdzieś do zwarcia. alarm traci zasilanie i zaczyna wyć. co może być spiepsute? słaby/stary/niewydajny akumulator? na razie podłączyłem go pod prostownik, bierze 4A już godzinkę i mu prąd ładowania nie spada... co o tym sądzicie?
    [28-30.06.2022, targi] PowerUP EXPO 2022 - zasilanie w elektronice. Zarejestruj się za darmo
  • #2
    mr-perch
    Level 29  
    Odłącz centralkę alarmu, połącz rozłączone blokadą przewody, zatankuj auto i możesz jechać (prawie) na koniec świata. Ale wcześniej udaj się do dobrego zakładu montażu autoalarmów - tam wyprostują wszystko.
  • #4
    ricochet2
    Level 10  
    no i cookie w mojej przeglądarce wzięło i się ze*rało :I
    @Błażej: punkt za spostrzegawczość, to to samo auto. z tym że tamten problem został, jak zapewne zauważyłeś, oznaczony jako 'solved' (rozwiązany). jeżeli *dokładnie* przeczytasz opisy obydwu problemów, dostrzeżesz różnice.

    @mr-perch: fajnie, tyle że ja nieprzypadkowo piszę w dziale 'początkujący' ;)
    co rozumiesz poprzez 'odłącz centralkę'? mam jej wypiąć zasilanie? korzystam ze schematu 'avital_mark_iii_865.pdf' pobranego z forum elektrody i wydaje mi się, że ten efekt osiągnę odpinając bezpiecznik przy akumulatorze, a jedynym tego skutkiem jest wycie syreny (które można wyłączyć kluczykiem), lecz rozrusznik nadal nie kręci.
    które przewody są 'rozłączone blokadą'?

    jak pisałem - auto da się zapalić 'na pych'. pytanie, czy mam jechać do elektryka, czy do szpeców od alarmów. w moim subiektywnym odczuciu przy załączaniu rozrusznika auto zachowuje się tak, jakbym coś zwarł. deska i światło wewnątrz przygasa, licznik przebiegu wyświetla krzaki. może po prostu szlag trafił rozrusznik, który zatrzymał się w jakiejś 'zwartej' pozycji?
  • #6
    ricochet2
    Level 10  
    jutro spróbuję się podpiąć kablami do innego auta i odpalić, choć ładowałem dziś z prostownika kilka godzin. 4A/12V cały czas leciało. zero poprawy. we wcześniejszym topicu, tym wspomnianym przez Błażeja rozrusznik chociaż zajęczał. teraz zero, więc wydaje mi się że to nie akumulator jednak.

    update: zipa dumna. na akumulatorze z którego drugie auto pali bez problemu tutaj rozrusznik wykonuje pół kaszlnięcia i wszystko zdycha. wydaje mi się również (na ucho), że samo włączenie stacyjki powoduje duży pobór prądu (obroty w drugim aucie się zmniejszają). co to za cholera?
  • #7
    rico37p
    Level 28  
    Najlepiej przełóż akumulator przy tym sprawdż klemy. Jeżeli to samo to znaczy że masz zwarty rozrusznik.
  • #8
    ricochet2
    Level 10  
    podpiąłem się 'w całości' pod inny, sprawny, większy akumulator (drugie auto z niego pali). rozrusznik wykonuje pół obrotu i to samo.
    mogę jakoś samodzielnie sprawdzić rozrusznik?
  • #10
    ricochet2
    Level 10  
    jak bym miał ze 2 tyg. urlopu to bym to zrobił ;)
    a tak zdobywanie wiedzy trzeba odłożyć i zamiast tego dać zarobić elektromechanikowi :|

    dziwię się tylko że pad rozrusznika tak się zgrał ze zmartwychwstaniem alarmu...
  • #11
    daro.ltd
    Level 12  
    Wyp...... ten alarm i już. Będziesz miał spokój na lata.