paho1 napisał: druga sprawa że te głośniki nie grają aż tak rewelacyjnie jak by się mogło wydawać, ani pod radiem ani pod wzmakiem, mam te same, wystarczy zwrotnicę otworzyć i popatrzeć, mam już ich dość i niedługo zmieniam
Bo te głośniki z samego założenia (i ceny) nigdy rewelacyjnie same z siebie grać nie miały. Tak jak i inne za 500zł, 900zł czy 2000zł. Tu jest kwestia stosunku ceny do dobrej jakości brzmienia jaką MOŻNA osiągnąć z tych przetworników przy tej cenie, zakładając, że zostały spełnione wszystkie podstawowe warunki i zasady fizycznie niezbędne do prawidłowej pracy KAŻDEGO głośnika KAŻDEJ marki.
Kup sobie w miarę przyzwoitą domową kolumnę np. za tylko 10tys. zł, oddkręć w niej tylną ściankę i zamiast tej deski zaklej niedbale i niezbyt szczelnie dziurę po niej wiotkim workiem foliowym (jak w większości "nieprzygotowanych" drzwi w aucie), zawieś woofer na dyndającej i drżącej cienkiej blaszce, zakryj przód głośnika przesłonami z trzesącego się plastiku z niewielką ilością otworów w maskownicy, zasil to kiepskim wzmakiem za 50zł (np. z samego radia, bo lepszego tam nie ma), usiądź pod kątem prawie 60-70st. w stosunku do osi głośnika, itp., itd.
Potem nam opisz jak rewelacyjnie zagrał ten zestaw za 10 tysi przy ekstremalnie spieprzonych warunkach pracy i odsłuchu.
To samo masz w aucie jako materiał wyjściowy do walki i poprawek.
Nikt nigdzie nie twierdzi, że głosnik samochodowy, nawet najlepszy i najdroższy musi rewelacyjnie zagrać już po samym jego wkręceniu do drzwi. I nie w samym wytłumieniu i uszczelnieniu komór drzwiowych jest złota receptura. Istnieje jeszcze takie coś jak litraż, rezonanse otoczenia wewnątrz i na zewnątrz drzwi, kąty umocowania, zasilanie, fazy, źródło, wzmak, podział częst. itp.
A co do zwrotki w tym zestawie, to są filtry pierwszego rzędu (6/6dB/okt) i ciesz się, że właśnie takie tam są jako najłatwiejsze we wzajemnej aplikacji głośników nisko i wysokotonowych. Wiem, wiem, pewnie byłyby lepiej gdyby w zwrotnicy "na oko" było tego dużo więcej nawalone. Tylko wówczas życzę powodzenia we wzajemnym zestrojeniu i fazowaniu przetworników w tak trudnym środowisku jakim jest wnętrze auta, bo chyba nie myślisz że producent projektując zwrotkę miał na myśli akurat tylko Twoje auto i to gdzie sobie w nim te głośniki zamontujesz. Otrzymujesz więc w tej cenie rozwiązanie proste ale zarazem najbardziej uniwersalne, najmniej kłopotliwe i najmniej wrażliwe na spieprzenie brzmienia poprzez różne, nieprzewidywalne i przypadkowe miejsca montażu głośników. To jest budżet-liga za 250zł więc na jakiej podstawie mogło Ci się wydawać, że głośniki te mają grać rewelacyjnie, o czym wspominasz w pierwszym zdaniu. Ja mam w swoim aucie zestaw przedni za grubo ponad 10 tys. zł i nie odważyłbym się powiedzieć że jest to już brzmieniowa rewelacja. Ciągle walczę, poprawiam konfigurację, montaż, strojenie, ćwiczę i zarazem ciągle się uczę czegoś nowego. Raz jest lepiej a raz gorzej, ale jednak cały czas idzie małymi krokami do przodu. Ty natomiast chciałbyś wkręcić 16-toma gipsiakami w fabryczne miejsca zestaw za 2,5 stówki i po 20 minutach walki doszukiwać się w tym rewelacji.
Proponuje zejść z niebios nieco bliżej gleby, bo inaczej codzienne życie Ci obrzydnie.
Pozdrawiam