Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

IBM-DBCA-206480 Bady i błędy AMNF (MHDD)

14 Sie 2008 19:11 4488 3
  • Poziom 10  
    Jakiś czas temu (zgłosił się do mniej braciszek):
    Dysk, po wykonaniu jakiś operacji (odczyt/ zapis), wyłącza się (tych operacji udawało się wykonać tak mało, że Win98SE nie zdążał wystartować). Przed tym słychać było dwa lub trzy uderzenia w dysku.
    Diagnoza: zgon dysku
    Rozwiązanie problemu: zastąpienie dysku pamięcią typu flash (USB).
    I ty był problem - laptop (Acer TravelMate 332T) nie obsługuje startu USB (bios w ogóle nie obsługuje USB, nad aktualizacją na razie nie myślałem)
    Pomimo tego problemu, zostawiłem sprawę - startowałem z Knoppix LiveCD, na USB zapisywałem /home i konfiguracje.
    Następny problem: Zwis po pewnej ilości wykonanych operacji.
    Diagnoza: Uszkodzony RAM pomimo pełnej sprawności przy testach memtest-em.
    Laptop posiada dwie kości: 64MB (fabryczna), 128MB (moja). Wyciągnąłem kość 128MB, efekt - komputer nie startuje (mamy zasilanie m. in. na dysku, ale już nie np na monitorze). Założyłem ją z powrotem i wywaliłem 64MB - działa (jak natura chciała :) ). Teraz bardziej hardcorowo: przełożyłem fabryczne 64MB do drugiego slotu (na moją) - działa (jw.). Kość 128MB nie zmieściła się do slotu na kość fabryczną (64MB). Rozumiem, że uszkodzony jest slot, w którym była pamięć fabryczna (64MB) - uszkodzenie mobo.
    Rozwiązanie: Wywaliłem kość z slotu fabrycznego.
    W tej chwili mam 128MB ramu - to dość mało jak na system Live (DSL mnie nie satysfakcjonuje - potrzebuje narzędzi typu GCC, NASM, QEMU, odziwo Knoppix je wszystkie ma).
    Założyłem dysk z powrotem i uwaga: dysk nie ma poprzednich objawów: Bez najmniejszego oporu kopiuje na niego ogromne ilości danych, nie ma żadnych trzasków i nic się nie wyłącza!
    Cały uradowany przystępuje do ponownej instalacji Win98SE (dysk zdążyłem sformatować w systemie plików FAT i EXT3). Startuje sobie Dos, tworze partycje i zaczynam formatować. Tutaj moja radość nieco ostygła - po dojściu do 1% zaczęły się 'próby odzyskania jednostki alokacji', zostawiłem go na kilka godzin. Gdy wróciłem widziałem tylko że doszedł do jednostki w granicach 8 000 (zaczął w granicach 6 000) i wywalił błąd (nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło). Wiedząc, że mam bady miałem zamiar próbować go wskrzesić (podejrzewałem, że przyczyną problemów był problem z zasilaniem - z stykami - dysk po wyjęciu i ponownym włożeniu przestał się wyłączać - czyli bady logiczne), zciągnąłem firmowe narzędzie do testowania dysku i znalazłem nim bady (nie zdziwiłem się). Bez zastanowienia (właściwie wiedziałem co chce tym programem zrobić) rozpocząłem 'erase'. Znowu kilka godzin. I znowu błąd. (Od tej pory, dysk przy odczycie z niektórych początkowych sektorów - pewnie tych które wyczyścił - wydaje dźwięk mniej więcej jakby drzeć metalem,lub czymkolwiek innym - jestem w stanie wygenerować taki dźwięk, gdy wkręcam żarówkę). Teraz ruszyły Google. Znalazłem tam elektrode (nie pierwszy raz) i MHDD. Ruszyło ERASE i SCAN, efekt - dowiedziałem się gdzie są bady, ale wtedy nie wiedziałem czym jest opcja remap ( :) ). Wykorzystałem Magic Boot Disk (czy coś takiego) aby zrobić jedną dużą partycje i sformatować dysk szybko. Wykonałem instalke i zaraz po odczułem bady. Poszedł scandiskw i ponowna instalacja (tym razem z samego Windows). Niestety scandiskw (przy automatycznej naprawie) nie oznacza wszystkich niepewnych sektorów jako bady i scandisk ciągle włącza się przy uruchomieniu i znajduje dodatkowe błędy, ale nie mogę siedzieć przy nim i ciągle dawać mu napraw (oczywiście dyskietka w stacji, bo 'pomiń cofnij' jest, a jakby nie było). Teraz jedzie SCAN z remapem (98%) i są kolejne ciekawe rzeczy: badów mam już ponad 500 (za pierwszym razem było ich 200), AMNF mam 20 i całkowita nowość - IDNF: 2.
    Teraz pytanie: co oznaczają błędy AMNF i IDNF, ale po ludzku (bo to http://www.nirvanowiec.republika.pl/MHDD.html czytałem).
    Ew pytanie 2 (wiem że może śmieszyć): Jak doprowadzić ten dysk do jako takiej używalności (mam ciągłe 50% bez błędów i od 8% do 25% na początku i od 75% do 98% na końcu, więc jakby co, to można ciąć).
    Generalnie liczyłem na to, że relokuje bady i zobaczę co dalej, ale pojawiają się nowe błędy, których wcześniej nie widziałem (ustawiłem time-out na 1s więc były tylko pytajniki, ale było ich 200, a nie niecałe 600).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 10  
    Zaraz podam, ale najpierw...
    Skan ukończył się wczoraj. Dałem F8 i... 0 relokowanych sektorów (pomimo, że znalazł ponad 500 badów). Puściłem skan jeszcze raz i mam taki efekt: wszystkie bady od początku do 75% zostały usunięte (relokowane?), dalej jest tak jak przed operacją z jednym wyjątkiem: dysk lubi przestawać wykonywać zadanie, tzn. Skanuje sobie go, a on (w pewnej chwili) przechodzi w stan idle, po minucie (do kilku minut), kontynuuje zadanie. I tak lubi przerywać przy badach, a po jakimś czasie kontynuuje. Wyłączyłem go na noc - podejrzewałem, że może temperatura mu szkodzi. Włączyłem go jakąś godzinę temu i jest to samo. Nie będę przerywał. Gdy skończy podam smart.
  • Poziom 10  
    Oto mój SMART:
    Code:
    HDD: IBM-DBCA-206480; FW: BC4OA87F; SN: HR0RRQZ1724
    
    --------------------------------------------------------
                Name                        Val Worst Raw
    Att #   1 : Read error rate           :  83   83  27394051 
    Att #   2 : Throughput performance    : 100  100  0 
    Att #   3 : Spin up time              : 139  139  1 
    Att #   4 : Number of spin-up times   :  97   97  5450 
    Att #   5 : Reallocated sectors count :   1    1  0 
    Att #   7 : Seek error rate           : 100  100  0 
    Att #   8 : Seek time performance     : 100  100  0 
    Att #   9 : Power-on time             :  74   74  11453 
    Att #  10 : Spin-up retries           : 100  100  0 
    Att #  12 : Start/stop count          :  98   98  4459 
    Att # 199 : Ultra ATA CRC Error Rate  : 200  200  0 
    Att # 220 : Disk shift                : 100  100  3387 
    Att # 221 : G-Sensor shock conuter    : 100  100  0 
    Att # 222 : Loaded hours              :  92   92  3823 
    Att # 223 : Load retry count          :  99   99  65536 
    Att # 225 : Load cycle count          :  36   36  644766 
    Att # 226 : Load-in time              : 104  104  9895939 
    Att # 227 : Torque amplification      : 100  100  0 
    Att # 228 : Power-off retract count   :  96   96  899 

    Skanowanie o którym pisałem trwało prawie 6 godzin. Znaleziono 5 błędów AMNF i 2 IDNF. Błędy znajdujące się na końcu dysku były rzadsze (przy pierwszym skanowaniu była deseń błąd, niebieski, teraz była deseń błąd, niebieski, poprawny czasem z dodatkowymi poprawnymi blokami), znaleziono 200 badów.