Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

MAGNAT Classic 140 i Sony CDX-2500R

sybirrr 14 Sie 2008 19:43 2533 12
  • #1 14 Sie 2008 19:43
    sybirrr
    Poziom 9  

    Witam.

    Mam problem z moim sprzętem. Posiadam radio Sony, które nie posiada wyjść na wzmacniacz. Natomiast wzmacniacz posiada wejścia Hi-Level. Niestety wejście to jest trochę dziwne. Jest to kostka z 6 bolcami (jak na obrazku). Udało mi się znaleźć 2 bolce które po podłączeniu do wyjścia głośnikowego z radia "ożywiają" skrzynie basową. Skrzynie mam podłączoną na zmostkowanych kanałach.

    MAGNAT Classic 140 i Sony CDX-2500R

    Problem polega na tym, że po kilku minutach wzmacniacz przechodzi w tryb "Protect". Niestety nie wiem czego to może być wina. Po wyłączeniu radia i włączeniu wszystko znowu chodzi przez chwilę. Tak samo dzieje się gdy podłączę skrzynię tylko pod jeden kanał (na innych bolcach wejścia Hi-Level).

    Orientuje się ktoś czym to może być spowodowane? Może trzeba podłączyć się pod więcej bolcy? Może ktoś ma opis tej kostki Hi-Level wzmacniacza? Zaznaczam że nie znam się za bardzo na elektronice, ale płytka wzmacniacza wygląda OK, kondensatory też wyglądają dobrze, ogólnie w środku wzmacniacz wygląda jak nowy.

    Z góry dzięki za jakąś wskazówkę.

  • Pomocny post
    #2 14 Sie 2008 22:40
    ciuqu
    Poziom 33  

    Witam

    Nie znam układu pinów i który jest pierwszy lub ostatni ale ogólnie wygląda to tak:
    1 pin =masa
    2 pin= nie podpięty lub też masa
    3 pin= wejście L
    4 pin= sztuczne obciążenie L*
    5 pin= wejście R
    6 pin=sztuczne ociążenie R*

    * sztuczne obciążenie - pomiędzy w/w pinem 3 i 4 lub 5 i 6 jest rezystor w magnatach chyba 100ohm

    prawidłowe podpięcie powinno wyglądać mniej więcej tak:

    1 pin masa (niekoniecznie)
    3 pin +L
    4 pin -L
    5 pin +R
    6 pin - R

    Jak napisałeś płyta wygląda ok więc znaczy to że go rozebrałeś wiec najlepiej najpierw zlokalizuj nie podpięty pin (pozostaje 5)
    Jeżeli posiadasz miernik to znajdź masę najlepiej mierzyć do masy chinch . Potem zmierz rezystancję pomiędzy 2 pinami jeżeli jest ok 100ohm to jeden z kanałów.
    Jeżeli nie masz miernika to rozmostkuj wzmacniacz, głośnik podepnij pod jeden kanał i przeleć jednym końcem wyjścia radia po wszystkich pinach (uważając na masę) na którymś z pinów powinien sie odezwać.Potem to samo zrób dla drugiego kanału. Wystarczy że podłączysz +L i +R i powinno działać.

    Wzmacniacz może załączać protect ponieważ pracuje tylko jeden kanał w mostku.

    Pozdrawiam

  • #3 14 Sie 2008 23:04
    sybirrr
    Poziom 9  

    Wielkie dzięki za odpowiedź.

    Jutro to sobie wszystko posprawdzam bo dzisiaj już trochę ciemno :P Mam miernik więc nie będzie problemu.

    Mam jeszcze pytanie co do tego mostkowania wzmacniacza. Na samym wzmacniaczu nie ma żadnego przełącznika do pracy zwykłej lub mostku. Czy to możliwe że wzmacniacz sam wykrywa jak ma pracować? Są opisane wyjścia wzmacniacza jako zwykłe, tzn. R+,R-,L+,L-. Dodatkowo wyjścia R+ i L+ są opisane jako BRIDGE.

    Jeszcze jedno pytanie w tej sprawie. Czy sygnał do mostku ma pochodzić z jednego kanału wyjścia głośnikowego z radia? Chodzi mi o to czy po prostu podzielić sygnał "+" i dać go do +R i +L w wejściu wzmacniacza?

    No i chyba już ostatnie pytanie :) Z tego co napisałeś rozumiem że pin 3 i 4 (czyli te między którymi będzie rezystancja) są pinami pod które mogę podłączyć zarówno - jak i +, tzn. obojętnie czy podłącze + pod pin 3 czy pod pin 4?

  • #4 15 Sie 2008 20:20
    ciuqu
    Poziom 33  

    Wzmacniacz nie posiada przełącznika ani nic nie wykrywa automatycznie.

    Przy normalnej pracy dwukanałowej głośniki są wpięte pomiędzy wyjście końcówki czyli plus a masę czyli minus
    Przy połączeniu mostkowym głośnik jest wpięty pomiędzy wyjścia czyli plusy 2 kanałów bez masy.

    Sygnał w mostku może a nawet powinien pochodzić z jednego kanału gdyż nie ma wtedy różnicy pomiędzy kanałami, przesunięć fazowych itp. czyli po prostu stereo, co jest korzystniejsze dla pracy w mostku.
    Nie ma różnicy czy podepniesz +na + czy + na - ważne aby dla obu kanałów tak samo i tak aby subwoofer grał w fazie z resztą głośników.
    Najlepiej podepnij jak książka pisze czyli + na +. . Jeżeli nie wiesz gdzie jest plus a nie chcę Ci się szukać to podepnij dowolnie a potem doświadczalnie podepnij subwoofer. Jeżeli posiadasz jakieś głośniki podpięte pod radio które wytwarzają chociaż zalążek basu ( nie 10cm pierdki) to ścisz suba aby grał podobnie jak głośniki i posłuchaj jak gra potem obróć kable od suba i posłuchaj czy bas sie polepszył czy pogorszył.

    Kolego kamilussulimak co znaczy "działa"

    Pozdrawiam

  • #5 17 Sie 2008 14:07
    sybirrr
    Poziom 9  

    Dzięki ciuqu!

    Postąpiłem według twoich wskazówek i wszystko gra jak należy!

    Poniżej daje oznaczenie pinów tego wzmacniacza. Wiem że MAGNAT stosował takie wejście we wielu wzmacniaczach więc może się okazać pomocne.

    MAGNAT Classic 140 i Sony CDX-2500R

    1 - L+
    2 - GND
    3 - L-
    4 - R+
    5 - GND
    6 - R-

  • #6 18 Sie 2008 23:00
    sybirrr
    Poziom 9  

    No niestety problem wrócił.

    Dzisiaj w trakcie dłuższej trasy wzmacniacz znowu co chwilę przechodził w tryb "Protect". Tak więc to raczej nie jest problem źle podłączonego wzmacniacza do radia.

    Ma ktoś może jakiś inny pomysł co to może być? Wzmacniacz co chwilę przełącza się w tryb "Protect". Po wyłączeniu radia i włączeniu wszystko przez chwilę chodzi ok. Zauważyłem, że im głośniej chodzi radio tym szybciej wzmacniacz się wyłącza.

  • #7 19 Sie 2008 21:20
    sybirrr
    Poziom 9  

    Wzmacniacz posiada LPF. Niestety jego wyłączenie nic nie daje. Dźwięk wydawany przez wzmacniacz jest czysty, nic nie charczy. Co do głośności to jest ustawiona na ok. 40% zakresu.

    Pod wyjście radia jest podłączony tylko wzmacniacz. Niestety nie posiadam w domu żadnego sprzętu wyposażonego w RCA. Zastanawiam się czy to mógłby być np. odtwarzacz mp3? Tzn. podłączyć wejście RCA z wyjściem słuchawkowym takowego odtwarzacza? W końcu powinno tam być dość niskie napięcie.

    Głośnik podłączony pod wzmacniacz to ALPHARD 350W, 4 Ohm. Nie wiem dokładnie jaki to model ale mogę sprawdzić jeśli to będzie potrzebne.

  • #8 20 Sie 2008 20:02
    ciuqu
    Poziom 33  

    "LPF nic nie daje" tzn że nie działa czy nie pomogło
    oczywiście że wyłączenie LPF nie pomoże chodziło mi o to że na pełnym paśmie lepiej słychać zniekształcenia a zwłaszcza "przester"

    Oczywiście że możesz podłączyć MP3 jeżeli posiadasz kabel, na początku ścisz wzmacniacz i mp3 a potem pogłaśniaj delikatnie jedno i drugie najlepiej wzmacniacz na połowę a resztę dopasuj mp3.
    Jeżeli posiadasz omomierz zmierz rezystancje cewki głośnika bo alphard nie należy do najlepszych i mogą być różnice między tym co jest napisane a rzeczywistością.
    Jeżeli mp3 nie pomoże to najlepiej podłącz inny głośnik i wtedy masz 100% odpowiedź czy głośnik nieodpowiedni czy padnięty wzmacniacz.

    Pozdrawiam

    Dodano po 3 [minuty]:

    Zapytam o jeszcze jedno co według niektórych forumowiczów jest przyczyną 99% usterek wzmacniacza, mianowicie jakie masz kable.

  • #9 20 Sie 2008 20:33
    sybirrr
    Poziom 9  

    Zniekształceń żadnych nie słychać. Co prawda dźwięk po wyłączeniu LPF jest "ciężki" ale to normalne przy głośniku stworzonym dla niskich częstotliwości.

    Na omomierzu wychodzi 3.8 Ohm, tak więc wliczając błąd omomierza, wydaje mi się że jest w normie.

    Jutro będę się bawił mp3. Kabla niestety nie mam, ale zrobi się taki :) Mam nadzieję że to nie wpłynie na jakość testu?

    Tak więc jutro zdam relację co wyszło po testach.

  • #10 21 Sie 2008 15:38
    sybirrr
    Poziom 9  

    Tak więc po zabawie z mp3 stwierdziłem, że prawdopodobnie wzmacniacz jest zepsuty.

    Przy użyciu mp3 i wejść Low-Level wzmacniacza, nadal wyłącza się co jakiś czas.

    Nie jest to raczej wina okablowania, ponieważ dobrałem je zgodnie z zaleceniami wielu forumowiczów, tzn. zasilanie 2x 16mm^2, do suba 6mm^2, głośnikowe 4,5 mm^2. Dla testu sprawdziłem- zmieniając bezpieczniki na plusowym kabelku- jaki może płynąć prąd podczas obciążenia i nawet bezpiecznik 7,5A dawał radę przy max. obciążeniu. Wnioskuje z tego że przewód 16mm^2 jest wystarczający. Zarówno PLUS jak i MINUS idzie z akumulatora.

    Tak więc, czeka mnie chyba wymiana wzmacniacza. Co możecie polecić do głośnika ALPHARD 350? Chodzi mi o jak najtańszy, lecz taki który będzie działał bez zarzutu wzmacniacz, posiadający LPF oraz wejścia Hi-Level. Może być monoblock.

    Chyba że ktoś wie co może być uszkodzone w moim wzmacniaczu?

  • #11 21 Sie 2008 20:58
    ciuqu
    Poziom 33  

    Więc zacznijmy od początku:
    Podłączenie ok
    Kable nawet za grube ale im grubsze tym lepsze więc też ok

    Pozostaje kwestia wzmacniacz czy głośnik.

    Pomimo iż głośnik ma rezystancję 3,8 czyli ok, to jego impedancja może być dużo niższa lub może być uszkodzony chociaż gra chyba normalnie.
    Więc nie do końca wzmacniacz musi być uszkodzony.
    Ostatnia próba jaka Ci zostaje to podpiąć inny głośnik może być tuba kolegi najlepiej o mniejszej mocy. I wtedy masz 100% pewność.
    Ewentualnie podłącz głośnik pod jeden kanał (nie w mostku) obciążalność 2 ochm. Jeżeli będzie się wyłączał to raczej będzie wzmacniacz

    Pozdrawiam

    Dodano po 4 [minuty]:

    Być może wzmacniacz ma zimne luty i jak sie rozgrzeje to się coś rozłącza. Np przy braku +12v a podpiętym remote magnaty zapalają protect.
    Jeżeli ci się wyłączy spróbuj nim postukać poruszaj złączami,
    Najlepiej rozbierz i obejrzyj płytę.

  • #12 22 Sie 2008 17:42
    sybirrr
    Poziom 9  

    Jeszcze raz sprawdziłem czy nie ma zimnych lutów. Rozkręciłem wszystko i dokładnie obejrzałem płytkę. Nic podejrzanego nie zauważyłem. Ale o dziwo, gdy złożyłem go z powrotem, zaczął działać dobrze. Nie wiem czy na 100% nie będzie się wyłączał, ale był włączony przez ok. 10 minut i grał ok. Wcześniej nigdy nie wytrzymał tyle czasu.

    Tak więc ponawiam pytanie- co może być powodem że się wyłączał? Skoro po rozkręceniu i złożeniu z powrotem wszystko działa?

    Raczej wykluczyłbym winę głośnika, ponieważ w domowym sprzęcie audio sprawuję się bardzo dobrze. Dźwięk jest czysty, bez zniekształceń.

  • #13 27 Sie 2008 20:32
    ciuqu
    Poziom 33  

    Jeżeli go rozkręciłeś i złożyłeś i jak na razie działa to nie wykluczaj zimnych lutow na oko coś co wygląda dobrze może być potencjalnym zimnym lutem. Ja w moim magnacie też szukałem zimnych lutów aż w końcu przelutowałem prawie całą płytę i przez 3 lata spokój.
    Drugą przyczyną mogło być to że coś z płyty dotykało obudowy, jak rozebrałeś i złożyłeś ponownie płyta nie wróciła do poprzedniej pozycji i jest ok.

    Pozdrawiam

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME