Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zabezpieczenie przepięciowe linii dozorowych

Bartek112 17 Sie 2008 10:49 4044 13
  • #1 17 Sie 2008 10:49
    Bartek112
    Poziom 10  

    No i stało się. Rozwaliło mi centralę SAP za 20 tys PLN netto.
    Jak szanowni państwo proponują zabezpieczyć wejścia linii dozorowych ?
    Czy spotkał się ktoś z produkowanymi pod tym kątem elementami ? Nie chodzi mi o dublowanie istniejących w centrali warystorów.

    0 13
  • Sklep HeluKabel
  • #2 17 Sie 2008 11:55
    mielcar
    Poziom 21  

    Sorry
    Co Ci "rozwaliło" tą centralę? Wyładowanie atmosferyczne? Zwarcie? Czy pan Gienio łomem?
    Opisz bardziej szczegółowo.

    pozdro

    0
  • #3 17 Sie 2008 14:50
    irkor
    Poziom 27  

    Problem jest dość złożony, gdyż podczas wyładowania atmosferycznego występują przepięcia nie tylko w liniach dozorowych, ale również w liniach do manipulatorów, sygnalizatorów, tablic synoptycznych i wielu innych elementów systemu.
    Teoretycznie ograniczniki przepięć można stosować w liniach dozorowych szczególnie tam, gdzie linie te przebiegają w miejscach narażonych na działanie impulsów elektrycznych. Do tego typu zabezpieczeń można zastosować ograniczniki przepięć typu BLITZDUCTOR CT firmy DEHN.
    Konieczność doboru odpowiedniej rezystancji ogranicznika dla danej linii dozorowej, jest często poważnym problemem przy wyborze ograniczników przepięć.
    Temat ochrony przed przepięciami w systemach przesyłu sygnału i doborze ograniczników przepięć pozostawiam osobom specjalizującym się w tej dziedzinie.

    0
  • Sklep HeluKabel
  • #4 17 Sie 2008 15:43
    Bartek112
    Poziom 10  

    Oczywiście wyładowanie atm.
    Dziękuję panu irkor za podpowiedź. Sprawa nie jest tak złożona. Centrala posiada 4 linie pętlowe. Manipualtorów - brak. Wszelakie sterowania urządzeń zewn zbudowane są na stykach bezpotencjałowych przekaźników. Tak przynajmniej było w tym modelu z początku lat 90-tych. Wybieram się po nowszy model. Ciekawi mnie skąd dostała (brak śladów). Zasilacz sprawny, więc chyba linie dozorowe (awaria procesora) choć mało mnie to przekonuje.
    Producent Notifire.

    0
  • #5 17 Sie 2008 19:42
    mielcar
    Poziom 21  

    Dziwna sprawa - jeżeli przyczyną było wyładowanie atmosferyczne, to jakiś ślad powinien (przy bezpośrednim trafieniu budynku) pozostać. Przy pośrednim (obok) powinny zadziałać warystory i takie zabezpieczenie jest zwykle wystarczające.
    Pod warunkiem dokładnego połączenia wszystkich ekranów na pętlach dozorowych i prawidłowego uziemienia centrali nie powinno być niespodzianek.
    Może to był przypadek, że akurat w tym momencie padł procek?

    0
  • #6 17 Sie 2008 21:03
    Bartek112
    Poziom 10  

    Oczywiście biorę to pod uwagę. Jednak od kilku lat potykam sie z dużymi instalacjami ( do 2000 elementów) i zdarzają się takie rzeczy. Najczęściej padają elementy w liniach. Śladu pan nie dostrzeże bo najpewniej winę ponosi wyładowanie szczątkowe (pole ?) niedostrzegalne gołym okiem, vide zdjęcia piorunów. Jednak w tym przypadku chciałbym wyjść trochę przed orkiestrę i zabezpieczyć centralę klientowi troszkę porządniej.

    0
  • #7 18 Sie 2008 21:28
    gigi-44
    Poziom 26  

    Niedawno miałem coś podobnego i po dokładniejszym przepytaniu klienta wyszło, że centrala dostała po linii telefonicznej.

    0
  • #8 18 Sie 2008 21:39
    Bartek112
    Poziom 10  

    Aaa bardzo możliwe. Tylko skąd on o tym wiedział. Ma wtyki w tpsa ?
    W moim przypadku to odpada gdyż centrale SAP nie są wyposażane w jakiekolwiek dzwonidła. Zresztą monitoring przez sieć tel to taka prowizorka. Przy zabezpieczaniu mienia i życia (przepisy) konieczne jest ciągłe (częste) kontrolowanie stanu połączenia (stanu systemu).
    pozdrawiam

    P.S. Pański dzidziuś ?

    0
  • #9 18 Sie 2008 21:53
    gigi-44
    Poziom 26  

    Nie! Padły mu aparaty telefoniczne, a korków nie wybiło.

    0
  • #10 21 Wrz 2010 20:14
    elektryk_pl
    Poziom 14  

    Czytam ten temat bo właśnie rozwaliło mi ruter i kombinuję jak zabezpieczyć i z tego co czytam wniosek prosty:
    Od strony zasilania nic nie było (energetyka stosuje zabezpieczenia przeciwprzepięciowe na liniach zasilających wszystkich napięć, to wiem od elektryka który wymienił mi zawiesie energetyczne na budynku i pokazał mi na słupie elementy zabezpieczające (nie wiem czy to warystory czy iskrowniki gazowane zwane też plazmowymi) odradzając montaż (700zł same elementy:) modułów w domu w skrzynce.
    Poza tym od strony zasilania urządzenia są odporniejsze na strzał zaindukowany w sieci zasilającej przez wyładowanie.
    Znacznie słabiej wygląda strona sygnałowa takich urządzeń, raz że napięcie pracy niższe, to po drodze do wrażliwych elementów żadnego transformatora czy innego złomu biernie zabezpieczającego. Strzał napięcia leci na żywca w elektronikę.
    TPsa nie ma takich skutecznych zabezpieczeń, marne uziemienie linii (tu by mogli zewnętrze izolacje kabelków zakopanych w ziemi wykonać z gumy z grafitem, to by poprawiło uziemienie, ekrany na kablach niby są, ale bez ekranu mogom se panocku być:) no i same ekrany to nie wszystko, jakieś iskrowniki by się przydały....
    Ale konkurencja na rynku teleinformatycznym jest bardzo agresywna i trzeba ciąc koszty, o konkurencji na rynku energetycznym....ta, no i tu jest więcej kasy na różne takie.
    Mam zamiar założyć temat jak sobie samemu zbudować zabezpieczenie i czy nadają sie do tego neonówki:), coś nie bardzo wierzę w magiczne pudełka, gdzie nie ma czym sprawdzić czy już padło czy jeszcze nie.
    Pozdrawiam.
    Aha bezpośrednie trafienie odparowuje i topi grube obudowy ceramiczne i wyrywa kable ze ściany a żyły z izolacji nic nie topiąc przy okazji oraz różne efekty czesto określane jako dziwne.

    0
  • #11 21 Wrz 2010 20:38
    Bartek112
    Poziom 10  

    Podoba mi się to co pan pisze.
    Racja.
    Przerobił pan sprawę zabezpieczeń (strona zasilająca) B, C, D ? Mam na myśli wartość napięcia zadziałania.

    0
  • #12 21 Wrz 2010 21:31
    Kaz K
    Poziom 20  

    Myślę ,że pewnego zabezpieczenia przeciwprzepięciowego nikt nie wymyśli a istniejące, zabezpieczają w mniejszym lub większym stopniu przed groźnymi skutkami wyładowań . Widziałem domek po bezpośrednim uderzeniu (była dwustopniowa ochrona przepięciowa)- oberwało część dachu , z rozdzielni zostały "węgliki" , kable nie wyszły ze ścian ale i tak trzeba było wymieniać . Jeśli tak uszkodziło instalację to na co liczyć w przypadku czułej elektroniki. Przy centralach alarmowych staram się zabezpieczać od strony linii telefonicznej , bo to najsłabszy punkt i najczęstsze przypadki uszkodzeń (chociaż widziałem w 2 centralach uszkodzone powiadamianie telefoniczne a pozostałe elementy sprawne).

    0
  • #13 22 Wrz 2010 00:43
    Miwhoo
    Specjalista - Instalacje Elektryczne

    Kol. elektryk_pl jakoś nie bardzo kompetentny był ten, co odradzał w domu instalację zabezpieczeń przepięciowych.

    Żeby ochrona była skuteczna, to muszą w niej wystąpić kolejne stopnie gaszące przepięcie do odpowiedniego poziomu. Same iskrowniki na słupie nic nie dadzą. Za nimi powinien być zespół zabezpieczeń typu B, dalej minimum 10m kabla i zespół C, najwrażliwsze urządzenia zabezpiecza się dodatkowo stopniem D - warystory, więc kolego nie pisz głupot, że urządzenia są odporne, bo żadne z nich nie zniesie przepięcia zaraz za iskrownikami. Mam kilka takich urządzeń, których właściciele myśleli tak, jak Ty. Teraz 2 rejestratory, CA-10 z manipulatorem, Integra 128 ze wszystkimi manipulatorami i połową czujek leżą w śmieciach...

    Ochronniki do kabli telekomunikacyjnych znajdziesz w każdej lepszej hurtowni, tylko trochę kosztują i jak to ze wszystkimi ochronnikami, nie dają 100% pewności, minimalizują tylko ryzyko uszkodzenia.
    Było już na forum o tym sporo. Bezpośrednie trafienie w obiekt daje 99% szans na uszkodzenie sprzętu podłączonego do sieci, za duże prądy i za duże pola indukowane... im dalej od uderzenia, tym większa szansa na przetrwanie sprzętu, a ochronniki w takim układzie znacząco podnoszą bezpieczeństwo elektroniki w domu.

    Zajrzyj tu: Link albo wykombinuj sam taki układzik...

    0
  • #14 22 Wrz 2010 19:14
    elektryk_pl
    Poziom 14  

    Co do wyrywania kabli przez piorun to przypadek 2 domy dalej: głuchy huk, błysk czerwony i w stodole pełnej słomy powyrywane puszki (podobno wkręty metalowe poznikały a gwinty w plastiku puszek całe, nie wyrwane:) , kable ze ściany i druty z kabli powyrywane, nic innego nie rozwaliło i kabel na zewnątrz nieuszkodzony, tylko to co w środku.
    Mieszkam 100m od linii wysokiego 220kV i powinno ściągać wyładowania a w zbocze po drugiej stronie rzeki wali zaraz obok linii w ziemię i najczęściej tylko cienkie takie bez huku czerwone i niebieskie rzadziej.
    Incydentu spalenia czegoś od strony zasilania nie pamiętam od 20 lat co najmniej a i ten przypadek jest wątpliwy.
    W ciągu ostatnich 2 lat wysadziło w powietrze 2 rutery i to tak fajnie ze wtyczki telefonicznej nie szło wyjąć.
    Drugi przypadek zdarzył się w czasie surfowania po internecie i komp niczyn nie zabezpieczony nawet nie mrugnął a walnęło tak na oko z 10km od domu bo błysk i huk nastąpiły po sobie, blisko, ale po sobie a nie razem.
    Racja przy sprzęcie drogim i rozbudowanym (to nie mój komp:) warto pomyśleć o kablach w ekranie i solidnym uziemieniu tego ekranowania i zabezpieczeń.

    0