Witam
Być może ktoś spotkał się z takim problemem. Mam zmontowany układ, który działał normalnie do czasu zmiany zasilacza. Teraz padają Atmegi16, ale w taki sposób, że procesor własciwie funkcjonuje i daje się programować, tylko pobiera około 400mA i bardzo się grzeje. Zasilanie jest rozwiązane poprzez 7805, podpięty pod stabilizowany impulsowy zasilacz sieciowy 12V. Z drugiej strony kondensatory 1200uF i 100nF i to na procesor. Wcześniej działało to na prostym zaislaczu: transformator, prostownik, kondensator i nie było problemu. Teraz po około 2-3 godzinach działania ATmega pada w sposób jaki opisałem.
Sprawdxzane woltomierzem napięcia na we i wy 7805 sa w porządku.
No i czy ktoś się spotkał z czymś takim, czy mam wywalić ten zasilacz? Nie mam specjalnie procesorów juz na takie eksperymenty.
Być może ktoś spotkał się z takim problemem. Mam zmontowany układ, który działał normalnie do czasu zmiany zasilacza. Teraz padają Atmegi16, ale w taki sposób, że procesor własciwie funkcjonuje i daje się programować, tylko pobiera około 400mA i bardzo się grzeje. Zasilanie jest rozwiązane poprzez 7805, podpięty pod stabilizowany impulsowy zasilacz sieciowy 12V. Z drugiej strony kondensatory 1200uF i 100nF i to na procesor. Wcześniej działało to na prostym zaislaczu: transformator, prostownik, kondensator i nie było problemu. Teraz po około 2-3 godzinach działania ATmega pada w sposób jaki opisałem.
Sprawdxzane woltomierzem napięcia na we i wy 7805 sa w porządku.
No i czy ktoś się spotkał z czymś takim, czy mam wywalić ten zasilacz? Nie mam specjalnie procesorów juz na takie eksperymenty.
