Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Regulator napięcia 3-faz

przemek666 25 Feb 2004 12:43 2608 5
  • #1
    przemek666
    Level 11  
    Sprawa wygląda następująco: robię właśnie regulator napięcia do transformatora 3-fazowego, uzwojenia (pierwotne) są połączone w gwiazdę. Układ jest na triakach, podłączylem go jak na razie do żarówek połączonych w gwiazdę i okazuje się że do pukntu gwiazdowego trzeba doprowadzić "zero" sieci, czego jednak nie można zrobić bo występuje różnica potencjalów między zerem sieci, a punktem gwiazdowym. Pośrednio ten problem pominąłem włączając dodatkową zarówkę pomiędzy te dwa punkty. I tu jest problem: na tej dodatkowej żarówce wydziela się moc ok. 20W, a żarówki podłączone w gwiazdę mają akurat po 25 Wat, czyli mniej więcej jest to tego samego rzędu. Cholera wie co się będzie działo, jeśli dam na fazy trochę większą moc (rzędu kW). W związku z tym moje pytanie jest następujące: czy można dołączyć do tych żarówek (uzwojeń) czegoś w rodzaju "sztucznego zera" z dławików, czy kondensatorów, czy RC i jak to zrobić?? Chodzi o to żeby nie łączyć punktu gwiazdowego z zerem sieci.
  • #2
    Motonit
    Level 14  
    Jesli obciążysz 3 fazy takim samym obciążeniem to przy połączeniu obciążeń w gwiazdę na środku powinno być potencjalne zero. Prad nie powinien płynąć. W związku z tym, masz albo niesymetrię napięć na kolejnych fazach ( napięcia miedzyfazowe są różne), albo niesymetrię obciążeń. A może triak nie są równo sterowane, (każda faza inaczej).
    Jeśli wszystko jest symetryczne i tylko przesunięte w fazie o 120deg - napięcia w punkcie gwiazdy nie powinno być ( może być pomijalnie małe)
    Pozdrawiam
  • #3
    Tdv
    Level 34  
    Motonit: o ja bym się nie zgodził z tym co piszesz... W punkcie neutralnym normlanie masz zero bo się sinusoidy "znoszą". traiki włączasz w każej fazie w innym czasie i to bedzie powodowało asymetrię. W ogóle wydaje mi się, że to nie jest dobry pomysł taki regulator...
  • #4
    Motonit
    Level 14  
    Tylko jaki sens ma sterowanie fazowe inne dla każdej fazy?. Zeby to sensownie działało to triaki musza byc sterowane tak samo dla każdej fazy- oczywiście w odniesieniu do konkretnej fazy.
    Jeżeli zrobimy opóxnienie zapłonu triaka o 30 deg, to dla każdej fazy nalezy dac takie samo opóźnienie. Wtedy przebiegi za triakami będą takie same, tyle ze przesunięte, co spowoduje, że się zniosą.
    Maim zdaniem (może się mylę) niema sensu sterować każdy triak inaczej - co się osiągnie tym sposobem?
  • #5
    Tdv
    Level 34  
    O takim sterowaniu myślałem i moim zdaniem się nie zniosą. Troche matematyki, zakładamy sterowanie w 30 stpniach (czyli dla fazy drugiej 150, dla trzeciej 270 w odniesieniu do poczatku sinusa na fazie pierwszej.
    sin 30 = 0.5, sin 150 = 0,5 sin 270 = -1 -> w tym miejscu algebraiczna suma tych trzech sinusow =0 i stad mamy w punksie neutralnym 0.
    Teraz tak:
    sin 20 =0,342 - ale mamy tu 0 bo triak nie steruje jeszcze,
    sin 140 (20+120) = 0,643
    sin 260 (20+240) = -0,985
    algebraiczna suma wynosi wiec -0,342 i to wlasnie masz w punkcie neutralnym. I sytuacja będzie się powtarzac za kazdym razem kiedy jeden z trakow bedzie zamkniety...
    Jest to generowanie potwornych zakłóceń do sieci i tyle. Że nie wspomne już o tym co się będzie działo jak będziesz właczał triaka obciążanego indukcyjnością i to w dodoatku całkiem sporą.
  • #6
    przemek666
    Level 11  
    Motonit: tak właśnie jest sterowane, to oczywiste, A prądy będą się "znosić" jedynie w przypadku pełnego wysterowania. Regulatory na tyrystorach i triakach były kiedyś robione jako softstarty np. Może to i nie najlepszy pomysł, ale z pewnością najtańszy. Powracam jednak do meritum mojego pytania: jak zrobić "sztuczne zero"?? Pozdrawiam.