Witam. Ponieważ, problem tu opisywany :
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1074816.html
nie został rozwiązany a został zamknięty - piszę informacyjnie ten post.
Napisałem tamten topik bo potrzebowałem pomocy przy swoim prywatnym samochodzie (nie mam warsztatu i nie zajmuję się diagnostyką i naprawą pojazdów). Jednak zamiast pomocy moderator poparł wcześniejsze wypowiedzi, iż mam wymienić (naprawić) poszczególne elementy oraz że nie rozróżniam pewnych spraw, po czym zamknął temat.
Tymczasem autko ma się dobrze, błędy nie występują a problem tkwił w nieprawidłowo zainstalowanym alarmie. Przekonałem się o tym odpalając auto bez rozbrajania alarmu. Auto oczywiście nie odpaliło ale zawsze po tym pojawiały się błędy (mrugająca świeca żarowa). Zrobiłem 5 takich prób - błędy po skasowaniu były za każdym razem inne (dobrze, że nie musiałem płacić za kasowanie błędów).
Zareklamowałem podłączenie alarmu i w warsztacie przerzucono odcięcie na inny obwód i jak ręką odjął - błędy już się nie pojawiły.
Zrobiliśmy pełny test wszystkich obwodów + sprawdzenie w czasie jazdy - wszystko jest ok.
Niech to będzie pewna lekcja dla początkujących.
A fachowcy i modowie niech spróbują czasami pomóc a nie udzielić zdawkowych wypowiedzi i jak najszybciej zamknąć temat, bo napisał jakiś "nowy" , który na niczym się nie zna.
Pozdrowienia dla wszystkich szukających pomocy na tym forum.
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1074816.html
nie został rozwiązany a został zamknięty - piszę informacyjnie ten post.
Napisałem tamten topik bo potrzebowałem pomocy przy swoim prywatnym samochodzie (nie mam warsztatu i nie zajmuję się diagnostyką i naprawą pojazdów). Jednak zamiast pomocy moderator poparł wcześniejsze wypowiedzi, iż mam wymienić (naprawić) poszczególne elementy oraz że nie rozróżniam pewnych spraw, po czym zamknął temat.
Tymczasem autko ma się dobrze, błędy nie występują a problem tkwił w nieprawidłowo zainstalowanym alarmie. Przekonałem się o tym odpalając auto bez rozbrajania alarmu. Auto oczywiście nie odpaliło ale zawsze po tym pojawiały się błędy (mrugająca świeca żarowa). Zrobiłem 5 takich prób - błędy po skasowaniu były za każdym razem inne (dobrze, że nie musiałem płacić za kasowanie błędów).
Zareklamowałem podłączenie alarmu i w warsztacie przerzucono odcięcie na inny obwód i jak ręką odjął - błędy już się nie pojawiły.
Zrobiliśmy pełny test wszystkich obwodów + sprawdzenie w czasie jazdy - wszystko jest ok.
Niech to będzie pewna lekcja dla początkujących.
A fachowcy i modowie niech spróbują czasami pomóc a nie udzielić zdawkowych wypowiedzi i jak najszybciej zamknąć temat, bo napisał jakiś "nowy" , który na niczym się nie zna.
Pozdrowienia dla wszystkich szukających pomocy na tym forum.