Witam,
Kupiłem kilka miesięcy temu autko jak w temacie i nie było z nim problemów – do wczoraj. Po 1 dniowym postoju na parkingu padł akumulator
. Odpaliłem na kable i podładowałem go jakiś czas na pracującym silniku. Po wyłączeniu silnika (po ok 1,5 godz jazdy – bez włączonych nie potrzebnych odbiorników prądu) spróbowałem go jeszcze raz odpalić i wtedy było wszystko ok. Jednak spróbowałem po kilku godzinach i już się nie dało...
Tu moje pytanie – możliwe, że akumulator padł tak szybko? Dodam, że wcześniej nie miałem z nim żadnych problemów. Czy może mam gdzieś jakieś spięcie w autku, które wykańcza mi akumulator?
Nie wiem jak sprawdzić z którego roku jest mój akumulator – nie ma nigdzie na obudowie, jest tylko sporo, kilkucyfrowych kodów.
Z góry dziękuję za rady
Tomek
Kupiłem kilka miesięcy temu autko jak w temacie i nie było z nim problemów – do wczoraj. Po 1 dniowym postoju na parkingu padł akumulator
Tu moje pytanie – możliwe, że akumulator padł tak szybko? Dodam, że wcześniej nie miałem z nim żadnych problemów. Czy może mam gdzieś jakieś spięcie w autku, które wykańcza mi akumulator?
Nie wiem jak sprawdzić z którego roku jest mój akumulator – nie ma nigdzie na obudowie, jest tylko sporo, kilkucyfrowych kodów.
Z góry dziękuję za rady
Tomek