Akumulator ma ledwo rok wygląda że wszystko z nim ok alternator czasami jak się rozgrzeje to świeci kontrolka ładowania na małych obrotach, sprawdzałem prąd ładowania na wolnych obrotach ma 13,8 v ,pomimo tego po przejechaniu około 20 kilometrów pojawiają się dziwne błyski paska kontrolek po kilku chwilach gasną światła po następnych kilku chwilach gaśnie silnik i wyraźnie spada napięcie przygasają kontrolki rozrusznik ledwo kręci prawie nic, gdy chcę zapalić na zapych lub rozrusznikiem to słychać dziwne stuki pod deską rozdzielczą po stronie pasażera tam gdzie bezpieczniki chyba w tych kostkach, po odczekaniu około 30 minut skoda odpala jakby nigdy nic i jadę dalej ale znowu po przejechaniu kilkunastu kilometrów ten sam problem błyski kontrolek gasną światła potem silnik prąd siada wyciągam kluczyk ze stacyjki odczekam kilkanaście minut i jakoś cudownie wraca napięcie w akumulatorze odpalam silnik i jadę itd. itp. czy miał ktoś podobny problem co to może byc ?