Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

KODAK Z812IS _ dziwna awaria, pomóżcie

26 Aug 2008 08:59 3802 9
  • Level 2  
    Witam, mam nadz.,że ktoś z Was będzie w stanie wyjaśnić ten nietypowy problem. Użytkuje już od 3 miesięcy kodaka z812is do tej pory wszystko było bez zarzutu. Jednak podczas po ostatnich 3 wyjazdach wszystko się zmieniło. Za pierwszym razem (okołu dwukrotnie aparat się zawiesił - wyciągnąłem baterie i włożyłem ponownie - zbagatelizowałem sprawę ponoć tak się zdarza). Po wyjeździe okazało się że niektóre zdjęcia (naszczęście jeszcze niedużo) są uszkodzone. Tzn. po zgraniu z karty SD przez aparat a potem przez czytnik kart (niektóre zdjęcia nie chciały zgrać się przez podłączony do komp aparat) okazało się, że część kadru jest sniewidoczna( szary pas zajmujący dolne 10 do 50% zdjęcia) ze dwa zdjęcia posiadają poprzestawiane pixele jakby ktoś powycinał z nich poziome paski i przełożył (czasem zmieniając na nich kolory jak na negatywie). Jeszcze jednak nie martwiłem się tym. Podczas następnego wyjazdu po zrobieniu około 380 zdjęć aparat przy włączaniu nakazał formatowanie krty (nie zrobiłem tego nie chcąc tracić zdjęć, i tak już zostało) zrobiłem jeszcze 16 zdjęć na pamięci wewnętrznej i wróciłem do domu. Karta jako niesformatowana nie dawała sięodczytać ani przez aparat ani przez czytnik. Ściągnąłem z internetu prog.do odzyskiwania danych i udało mi się odzyskać ok 130 zdjęć z tego wyjazdu, reszta była uszkodzona tak jak już to opisywałem, tzn część wogóle nie dała się otworzyć żadnym programem, większość zaś miała znany już szary pas zajmujący tym razem od 20 do 85% zdjęcia. Stwierdziłem że karta SD musi być uszkodzona bo choć po włożeniu do innego aparatu wszystko wygląda poprawnie, w nim tez raz aparat poprosił o format, a próby sformatowania przes komputery (próbowałem na różnych) zawsze kończyła się komunikatem "nie można skończyć formatowania".
    Myślałem więc, że odkryłem przyczynę ale podczas ostatniego wyjazdu (z inną mniejszą kartą) na jednym ze zrobionych 150zdjęć pojawiły się poprzestawiane negarywowe poziome paski biegnące przez środek zdjęcia (ok 15%). Teraz nie wiem czy to może wina aparatu, który uszkadza karty. Czy wystarczy jak zareklamuję samą kartę, czy tez musze reklamować aparat. Najgorsze jest to, że teoretycznie wszystko działa, więc można niezauważyć usterki. Tylko człowiek nie wie czy i kiedy znów odmówi posłuszeństwa. I stracę znów zdjęcia, zwłaszcza, że zbliża się poważniejszy wyjazd. Jeśli ktoś z Was zetknął się już z podobnym probelmem proszę o radę i z góry dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam
    mahound
    Czy Twoje urządzenia IoT są bezpieczne? [Webinar 22.06.2021, g.9.00]. Zarejestruj się za darmo
  • Moderator
    Na początek proponuję na drugiej karcie SD porobić parę zdjęć. Jeżeli problem sie powtórzy uszkodzenie będzie w aparacie. Z tego co piszesz jest to nowy - więc gwarancja. Przed załadowaniem nowej karty do aparatu warto przeprowadzić formatowanie zarówno pod PC jak i później w aparacie.
  • Level 2  
    Dziękuję za odpowiedź. Tak właśnie robię w chwili obecnej. Chciałbym się jednak dowiedzieć czy ktokolwiek z Was spotkał się kiedyś z takim problemem (lub podobnym).
  • Level 11  
    Witam

    Zanim coś poważniejszego zacznę sugerować. Proponowałbym ściągnąć software ze strony kodaka i go wgrać (tam zdaje się jest opisane jak). Jeśli to nie pomoże, sugeruje skorzystać z gwarancji. Z tym, że w następujący sposób. To nie jest uszkodzenie stałe, wiec należy w momencie pojawienia się usterki (zdjęcia), zapisać go na karcie SD i dołączyć ją do aparatu. Jednakże w zależności od serwisu, może to być mało. Dlatego proponuje wydrukować zdjęcia zawierające pasy itp. i dołączyć do aparatu, tego nie powinni zignorować.
  • Level 2  
    Witam,
    chciałbym poinformować o dalszych przygodach z aparatem. Wykonałem dokumentację uszkodzonych zdjęć, wykonanych z wykorzystaniem różnych NOWYCH kart pamięci SD (chciałem wykluczyć możliwość, że to ich wina). Zareklamowałem aparat (kupiony na allegro więc odsyłałem na własny koszt kurierem do serwisu KODAKA -w Polsce zajmuje się tym TELEPLAN Polska) wraz z wydrukowanymi uszkodzonymi zdjęciami (ok 6 przykładów) i jednostronnicowym elaboratem o tym, że zdjęcia robiono na różnych nowych kartach.
    Aparat odesłano do mnie (na szczęście na ich koszt) z adnotacją (w języku angielskim): "Problem not found" i sugerowanym działaniem: "Change your memory card".
    Szczęka mi opadła. Pewnie ktoś zrobił jedno zdjęcie i stwierdził że problemu nie ma (niestety zdjęcia uszkadzane były losowo np co 10 lub 4 na 1000, ale czasem połowa). Zastanawiam się czy Serwisanci umieją czytać. Jestem wściekły. Zrobię jeszcze trochę zdjęć i wsadzę nową kartę (mam już 4 nowe-tylko po co)
    Mam pytanie może ktoś mi powiedzieć jakie mam szanse na wymianę aparatu na nowy/lub zwrot pieniędzy.
    Coś czuję, że straciłem serce do tej firmy (KODAK)
    Pozdrawiam,
    Mahound
  • Level 2  
    Być może wina nie leży po stronie aparatu - miałem parę lat temu podobny przypadek - wirus komputerowy uszkodził zdjęcia zrzucone z karty (na podglądzie w aparacie były OK).
    Być może podczas zczytywania zdjęć z karty do komputera jakiś wirus lub robak internetowy dostał się na kartę pamięci i uszkadza zdjęcia.
  • Level 32  
    Może być uszkodzenie elektroniki, usterka uaktywnia się co pewien czas i tylko w module zapisu obrazu, może być również mechaniczne uszkodzenie ( lub wada fabryczna) kieszeni karty. Aparat powinien dokładnie obejrzeć serwisant. Poza tym sprawdź czy zdjęcia zapisywane w pamięci wewnętrznej aparatu też są uszkodzone.
  • Level 2  
    Nie jestem specjalistą i nie mogę wykluczyć żadnej możliwości. Ale zdjęcia uszkodzone (przynajmniej niektóre bo czy wszystkie nie mam pewności) po pewnym czasie przy przeglądaniu zdjęć na aparacie (nie zawsze przeglądam przecież je odrazu - przynajmniej nie zanotowałem by zdjęcie nie chciało się już wyświetlić odrazu po zrobieniu zdjęcia) nie wyświetlały się (pojawiał się komunikat: format pliku nie obsługiwany [o ile pamiętam]).
    Jestem jak najbardziej zdania by aparat obejrzał dokładnie serwisant. Ale co mam zrobić jeśli serwisant (otrzymawszy dokładny opis natury usterki i przykładowymi uszkodzonymi zdjęciami- a nie tylko aparat z informacją "coś jest nie tak; pooglądaj go sobie i domyśl się", odsyła go z adnotacją "PROBLEM NOT FOUND"?
    W maju kończy mi się gwarancja. Jeśli pojawi się choć jeszcze jedno uszkodzone zdjęcie w trakcie wykonywania planuję go wysłać znów do naprawy. Pytanie co zrobić by ktoś potraktował to poważnie i nie odesłał mi aparatu bez naprawy. Czy mogę jakoś na nich wpłynąć? Np. zażądać zwrotu pieniędzy za nie działający zgodnie ze specyfikacją aparat? (Koszt wysyłki do serwisu pokrywam niestety ja; dopiero zwrot serwis. Wolałbym mieć jednak sprawny aparat, lub gotówkę (za którą kupię inny) niż by ten ferelny aparat podróżował po kraju w paczce za moje pieniądze.
  • Level 32  
    Dosyć pechowa usterka, to jest tak jak z awarią przetwornika obrazu, nigdy nie pada od razu tylko są okresy gdy aparat pracuje tydzień czy dwa normalnie. Jak trafi do serwisu i zadziała tam normalnie to co ma zrobić serwisant? W przypadku twojego aparatu może być tak samo. Jedyna rada eksploatować aparat maksymalnie, albo się sypnie do końca i wtedy serwis, albo.... mu przejdzie.
  • Level 11  
    Witam,, jak najbardziej dobrze zrobiłeś udowadniając usterkę serwisowi. Niestety nie znalazł się nikt kompetentny, kto by podszedł poważnie. Moja rada jest taka abyś się nie poddawał. Wysyłaj do skutku aparat (wiem że to są koszty) ale warto i dzwoń do Teleplanu,, nr znajdziesz na ich stronie internetowej. Naciskaj mocno, wierz mi, znam się na tym. Wiem, że masz racje i wiem jak działają serwisy. Żądaj naprawy bo masz racje,, powodzenia