Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Temat bardziej ogólny - korekcja graficzna

Maciek764 31 Sie 2008 00:17 1699 17
  • #1 31 Sie 2008 00:17
    Maciek764
    Poziom 12  

    Mam pytanie o preferencje użytkowników elektrody. Niektórzy twierdzą że korekcja graficzna to jest zło, że jeżeli ma się dobry sprzęt to żadna korekcja nie jest potrzebna itp. Dla niektórych natomiast zawsze za dużo jest średnich tonów/za mało basu. A jak to wygląda w praktyce? Czy mając wysokopółkowy sprzęt korekcja przestaje być potrzebna czy poprostu jest to jakiś wymysł który ma poprawiać jakość dźwięku a jednak trochę w niego ingeruje i zniekształca, mówię tu cały czas o domu, a nie o estradzie bo tam to wiadomo że jest to niezbędne.

    0 17
  • #2 31 Sie 2008 00:35
    walther
    Poziom 10  

    Co prawda nie jestem ortodoksyjnym audiofilem ale...
    W warunkach domowych często jest niemożliwe stworzenie pokoju odsłuchowego, który by posiadał wymagane parametry ( rozmiar, tłumienie echa, itp.).
    Właśnie wtedy przychodzi nam z pomocą korekcja dźwięków, za pomocą której możemy osłabić lub wzmocnić dźwięki, które zostają "wypaczone" przez pomieszczenie odsłuchowe.
    Ponadto korekcja jest dla ludzi!!
    Każdy lubi coś innego i nie ma się co oszukiwać ani na siłę dostosowywać swoich upodobań do innych osób.

    0
  • #3 31 Sie 2008 11:35
    mirro1234
    Poziom 23  

    Ja nie jestem audiofilem, ale lubie dobre hi-fi.
    Uważam, że dobry sprzęt nie potrzebuje korekcji. Dźwięk staje się bardzo nienaturalny. Pozatym wszystkie korektory psują dźwięk. Zawsze kombinuję ze zwrotnicą lub wzmacniaczem. Korektorów ani regulatorów dźwięku nie używam (choć mógłbym).
    To też zależy jakie masz preferencje. Jak lubisz kiedy "nieźle łupie" to bez korekcji raczej się nie obejdzie.

    Dobry sprzęt i dobre nagranie nei wymagają żadnych korektorów. Takie jest moje zdanie.

    0
  • #4 31 Sie 2008 15:07
    Joincik
    Poziom 17  

    Moim zdaniem dobry sprzęt nie wymaga korekcji, ale czasem zła akustyka pomieszczenia zmusza nas do korekcji, wczoraj się przeprowadziłem do większego pokoju, jeszcze przedwczoraj miałem podbite 35-45hz i zciszone około 60-70hz bo sub grał tragicznie w tamtym pomieszczeniu, więc brak korekcji nie zawsze jest najlepszy przy dobrym sprzęcie.

    0
  • #5 31 Sie 2008 22:18
    mirro1234
    Poziom 23  

    Jeśli jest sub aktywny, to korekcja może się przydać. Z tego co wiem, filtry aktywne lubią podbijać cha-kę (przynajmniej u mnie lubiały).

    0
  • #6 31 Sie 2008 22:27
    Marcin230693
    Poziom 13  

    według mnie korekcja jest całkowicie zbyteczna jeżeli kolumna ma dobrze zaprojektowaną i dopasowaną zwrotnice

    0
  • #7 31 Sie 2008 23:03
    Maciek764
    Poziom 12  

    A jeżeli chodzi o słuchawki to u mnie np. jest tak
    Sprzęt Sony CFD-S03 (komputer ma dla mnie za mało mocy żeby wysterować porządnie te słuchawki i zawsze albo basu brakuje albo czegoś)
    Sennheiser HD201 - to jest nieporozumienie tego się nawet po korekcji nie da słuchać
    Sennheiser HD202 - absolutnie nic nie trzeba :)

    0
  • #8 01 Wrz 2008 09:02
    mirro1234
    Poziom 23  

    Czyli wniosek dalej ten sam: dobry sprzęt nie potrzebuje korekcji :P

    0
  • #9 01 Wrz 2008 09:20
    Anonymous
    Użytkownik usunął konto  
  • #10 01 Wrz 2008 17:18
    arigato
    Poziom 25  

    Ucho ludzkie działa w bardzo specyficzny sposób. Załóżmy, że rozpatrujemy trzy podstawowe dźwięki o częstotliwościach 60Hz, 3000Hz i 12000Hz. Na początek wszystkie są podawane do kolumny, powiedzmy na poziomie 95dB. I teraz systematycznie schodzimy w dół z natężeniem dźwięku aż do poziomu 35dB. Z pewnością zauważymy, że dla różnych poziomów dźwięku różnie postrzegamy każdy z tych zakresów. Słuchając bardzo cicho będziemy mieli bardzo wielki niedosyt basów i sopranów. Dopiero przy najwyższym poziomie dźwięku wszystkie zakresy będą słyszane, że tak powiem – jednakowo. Właśnie uwzględniając to zjawisko twierdzę, że korekcja dźwięku np. poprzez tzw. filtr fizjologiczny (loudness) ma sens. Czy są potrzebne bardzo zaawansowane korektory dźwięku? Nie będę się powtarzać. Powody zostały już wcześniej wymienione i ja pod nimi również się podpisuję.
    Kiedyś w miesięczniku Audio czytałem wywiad z dwoma panami z firmy Accuphase. Oni twierdzili, że nawet zbliżając się do maksymalnego wysterowania zestawów głośnikowych, korekcja nadal jest jeszcze potrzebna. Już wtedy niewielka, ale jednak!

    0
  • #11 01 Wrz 2008 18:01
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Dobry artykuł na temat korektorów akustyki pomieszczeń:
    http://www.av.com.pl/index.php?art=193
    Sam nie używam żadnych korektorów. Wolę "pobawić" się ustawieniem zestawów głośnikowych. :idea:
    A tak swoją drogą. Jest wielu zwolenników korektorów ale jakoś nie zauważyłem pytań typu: jak zrobić panel akustyczny,
    http://pl.youtube.com/watch?v=qRjKRqNrYrE&NR=1
    http://pl.youtube.com/watch?v=iyYUpkpL0gw
    http://pl.youtube.com/watch?v=UTJEtABf2uA&feature=related
    http://www.hifi.pl/porady/ogolne/niskibas.php
    rzadko porusza się temat rozstawienia kolumn, oraz wpływu pomieszczenia na fale dźwiękowe. Prawie nikt nie zawraca sobie głowy takimi zjawiskami jak interferencja. :idea: Świadomość tych zagadnień może spowodowała by inne spojrzenie na temat dźwięku.
    Może lepiej poprawić akustykę pomieszczenia, niż stosować elementy w postaci korektorów, które wprowadzają do systemów swoje zniekształcenia. :idea:

    0
  • #12 01 Wrz 2008 20:23
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #13 02 Wrz 2008 11:39
    Arkadyo
    Poziom 29  

    Ja jestem zwolennikiem korekcji w domu. I to nie tylko ze względu na niedoskonałości pomieszczeń odsłuchowych którymi są najczęściej nasze mieszkania ale po mojemu odbiór muzyki to bardzo subiektywne doznania i nie ma tu żadnych oczywistych oczywistości. I nawet mając bardzo dobrej jakości zestaw chętnie przy nim manipuluje korektorem. Nie mówię tu o wyżej podawanym przykładzie podbijania skrajnych suwaków dla efektu bum cyk bum cyk - to akurat jest dla mnie choroba ale chociażby ze względu na rodzaj słuchanej muzyki. Ja zupełnie inaczej ustawiam suwaki przy muzyce instrumentalnej i elektronicznej przy niej lubię jak środek i góra jest troszkę w przodzie i wyostrza "bajery" pobrzdękujące w tle. Niestety nie wyobrażam sobie takich ustawień przy death czy trash metalu - tam właściwie na odwrót, górę troszkę lubię wycofać.
    Do tego jeszcze dochodzi jakość nagrania. Jak dla mnie płyty cd (mowa tu oczywiście wyłącznie o oryginałach) bywają różnie nagrane, pomijam tu składanki gdzie nawet poszczególne utwory potrafią się różnić jakością nagrania ale całe kolejne płyty tych samych kapel nagrywane w tych samych wytwórniach - nagminne jest to przy polskim heavy metalu. Kolejna sprawa to często słucham radia, właściwie to nie tyle ja, co żona a ja przy okazji i właściwie to co stacja to inna jakość sygnału i też bardzo chętnie ingeruje korektorem.
    Poprostu łatwiej mi to skorygować korektorem niż za każdym razem przestawiać kolumny. Co do wpływu elementów korektora na jakość sygnału to... no cóż, aż tak dobrago sprzętu nie posiadam żeby to usłyszeć albo tak fajnych uszu :)

    0
  • #14 02 Wrz 2008 11:59
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    dj-MatyAS
    ależ oczywiście, że trudno było by uzyskać akceptację połowicy na rozmieszczanie paneli akustycznych. Ja podszedłem do tego zagadnienia nieco inaczej. Zaczynam "dostrzegać" braki umeblowania w postaci dywanu, gobelinów, zasłon/firan. Kwiatki i wazony w narożnikach. :D
    Można uzyskać zadziwiające efekty przy akceptacji połowicy. :cunning:

    Arkadyo, zestawy głośnikowe raz dobrze ustawione nie wymagają przestawiania, tu raczej chodziło mi o sam problem akustyki pomieszczenia, a nie "wpływanie" na wybrane częstotliwości.

    0
  • #15 02 Wrz 2008 18:14
    398216
    Użytkownik usunął konto  
  • #16 02 Wrz 2008 19:13
    mirro1234
    Poziom 23  

    Żeby usłyszeć wpływ korektora nie trzeba mieć ani fajnego sprzętu ani fajnych uszu. Już na byle LM-ie słychać różnicę bez wprowadzania korekcji... no nie wiem. Przynajmniej ja słyszę i mi się to nie podoba. A nie uważna, że mam fajne uszy.

    0
  • #17 03 Wrz 2008 08:31
    przemo-lukas
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Raz stała doniczka na moim woskowanym, wypieszczonym fornirze z sukupiry. Sam siebie zaskoczyłem. Bardzo spokojnie wytłumaczyłem żonce jak działa wilgoć na fornir i membrany "papierowe".

    Od tamtej pory sam pielęgnuję swoje "klocki". Powiedziała, żebym nie zawracał jej więcej głowy moimi "zabawkami". :cunning:

    Ale tak jak napisałem. Zadziwiające efekty można uzyskać "wprowadzając" nowy element wystroju wnętrza. I najlepiej taki, po którym spodziewamy się uzyskać zamierzony efekt. :cunning:

    0
  • #18 03 Wrz 2008 08:56
    Ptolek
    Poziom 36  

    Żeby dobrze wyrównać pasmo dla danego pomieszczenia, przydałby się korektor 31-pasmowy. Nierównomierności charakterystyki niekoniecznie mają łagodny kształt.
    Niby każde pomieszczenie można zaadoptować, jeśli tylko jest wystarczająco duże. W razie potrzeby można nawet porozstawiać pułapki rezonansowe.

    Pozostaje problem charakterystyki ucha. Teoretycznie, patrząc na wykres, sprawę załatwia fizjologiczny regulator głośności. Ale nie wiem dlaczego, nie jestem do niego przekonany. Jeżeli słucham muzyki cicho, wcale nie odczuwam braku niskich i wysokich tonów. Nie dlatego, że mam dobry słuch, i słyszę zawsze płasko :D ale dlatego, że po prostu nie mam ochoty. Nie lubię, jeśli cicha muzyka ma podbite krańce pasma, choć według badań i wykresów dzięki temu powinno być ok.

    0
  Szukaj w 5mln produktów