logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Uruchomienie radzieckiej lampy górniczej ?

seba222 31 Sie 2008 15:11 5746 19
  • #1 5493327
    seba222
    Poziom 18  
    Witam,

    Dorwałem taką lampę prawdopodobnie górniczą :)
    Produkcji naszych sąsiadów.

    Czy ktoś mógł by mi pomóc ją uruchomić.

    Posiada 3 cele, z tyłu lampy jest wejście oznaczone + - ( prawdopodobnie do ładowania).

    Mają bardzo niski poziom elektrolitu 1 / 3 objętości celi.

    Wszystkie 3 cele (szeregowo) mają teraz napięcie około 0,93 V

    Moje pytanie brzmi, jak ją uruchomić ?

    1) Jak uzupełnić poziom elektrolitu, ten co jest teraz ewidentnie jest barrrdzo gęsty... jak jakiś kurde sok ( zakładam że odparowała z roztworu WODA), może uzupełnić go destylatem ?

    2) Jakim napięciem ładować ( podłączył bym przez diodę do mojego zasilacza laboratoryjnego, dał limit do 0,5 A i byśmy zobaczyli co się stanie )

    3) Czy na czas ładowania muszę odkręcić boczne korki ? ( nie chciał bym żeby eksplodował, a wiem że bywały takie wypadki jak się ładowało hermetycznie zamknięty).


    Załączam zdjęcie :)
    Może razem uruchomimy te bestie :)


    Uruchomienie radzieckiej lampy górniczej ?
    Uruchomienie radzieckiej lampy górniczej ?

    Uruchomienie radzieckiej lampy górniczej ?
  • #2 5493364
    000andrzej
    Poziom 37  
    Obawiam się, że zakładana żywoność tego akumulaora nie przewidywała wejście w XXI wiek.
    Ale spróbować można. Ja bym zaczął od uzupełnienia wody demineralizowanej. Potem próbój ładować. Jak masz czas to po kolei każdą celę. Jaki prąd? Podejrzewam, że pojemność to około 5ah, więc spróbowałbym 0,25A-0,5A przez 12-24 godzin. Korki otwarte i patrz na temperaturę. Jak zacznie bulgotać i grzać się to przerwij. Potem rozładowanie i znów ładowanie... Kilka razy. Jak akumulator się nie odsiarczy to znaczy że nic z tego nie będzie.
  • Pomocny post
    #3 5493383
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Witam!
    Ta lampa (nazwa: "Swiet Szachtiora") ma akumulator zasadowy kadmowo - niklowy, o pojemności ok. 12Ah. Elektrolitem jest 30% roztwór wodorotlenku potasu (KOH). Stary elektrolit można wylać, celki przepłukać wodą destylowaną i napełnić świeżym elektrolitem. Nie należy uzywać wody zdemineralizowanej, zawiera rozpuszczony CO2! Tylko DESTYLOWANA! Wody zdemineralizowanej mozna uzywać do akumulatorów kwasowych, a ten jest ZASADOWY!
    Akumulator należy ładować ze źródła o napięciu 5,1V przez opornik 0,5 ohma, początkowy prąd ładowania ok. 3A przy osiągnięciu końca ładowania spada do ok. 0,5A. Sprawność ładowania jest ok.70%, to znaczy, ze aby mieć całe 12Ah należy władować ok. 17Ah.
    Korków raczej się nie wykręca (mają wbudowane zaworki nadciśnieniowe), bo dostęp powietrza z zewnątrz, zawierającego CO2, powoduje "zawęglenie" elektrolitu (tworzy się K2CO3), który przewodzi prąd znacznie gorzej, niż KOH, oraz przejście zawartych w elektrodach wodorotlenków kadmu i niklu w odpowiednie węglany, które już nie biorą udziału w odwracalnej reakcji elektrochemicznej ładowania i rozładowania, skutkiem tego jest utrata pojemności.
    Akumulator był standardowo rozładowywany żarówką 3,6V/1A przez 12 godzin. Końcowe napięcie rozładowania to ok. 1,1V na ogniwo, a przy rozładowaniu prądami większymi (np. 2A) - do 1V/ogniwo.
    Dla odzyskania pełnej sprawności należy wykonać kilka cykli ładowania - rozładowania, jednak jesli któraś celka nie odzyska pojemności, to akumulator będzie mógł z siebie wydolić tyle tylko, ile da najsłabsze ogniwo.
    Ten typ akumulatora ma względnie wysoką oporność wewnętrzną, jego prąd zwarcia rzadko przekracza 10A (obecne "paluszki" NiMH osiagają do 20A!).
    Samorozładowanie takich akumulatorów sięga 1% na dobę, więc po 3 miesiącach nieużywania akumulator jest praktycznie "pusty".
  • #4 5493410
    000andrzej
    Poziom 37  
    skoro Rzuuf zidenyfikował jako zasadowe i określił pojemność - spróbuj tak zrobić. Fakcznie sowieci stosowali często zasadę jako elektrolit. Ja zakładałem że to kwas.
  • #5 5493446
    seba222
    Poziom 18  
    Tak zrobie,

    Dziękuję wam bardzo.

    Jedno pytanie czy KOH można kupić od tak w sklepie z odczynnikami, czy potrzebne są jakieś zaświadczenia że nie wiem laboratorium prowadzę czy coś w tym stylu ?

    pozdrawiam
  • #6 5493561
    Rzuuf
    Poziom 43  
    KOH powinno być dostępne bez specjalnych zezwoleń, w końcu popularny środek do czyszczenia kanalizacji "kret" to granulki NaOH, więc zwiazek o podobnej "klasie niebezpieczeństwa" ...
    Pamiętaj jednak o BHP!
    Po kontakcie z ługiem myj ręce NATYCHMIAST, możesz też spłukać octem, a potem wodą! Używaj osłony na twarz, a przynajmniej na oczy!
    Oparzenia ługiem nie bolą (z początku!), ale potrafią się goić tygodniami!
  • #7 5493573
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #8 5493710
    Rzuuf
    Poziom 43  
    elektrit !
    Nie przekręcaj!
    Rzuuf jest Rzuuf, choćbyś nie wiem jak wymawiał (nie sugeruj się obrazkiem)!
    Tak jak nie Szekspir, tylko Shakespeare!
    Te lampy były prawdopodobnie produkowane w Doniecku (Ukraina), ale używane były chyba tylko w ZSRR.
    A żarówka była w oryginale 3,6V/1A/0,5A, napełniana kryptonem, dzięki czemu osiagała wydajność ok. 40 lumenów. W jakimś momencie "monopol" na takie żarówki mieli Węgrzy (Tungsram), którzy zaopatrywali w nie całe RWPG.
  • #9 5493767
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #10 5493827
    grzesiekw12
    Poziom 21  
    Mam tą lampę do dzisiaj i świeci super. Mam nawet gdzieś do niej oryginalne papiery. Jako elektrolit stanowi KOH chociaż oryginalnie w pakiecie do rozpuszczenia była mieszanina KOH + LiOH. Wodorotlenek potasu kupiłem za 15zł kilogram ale uważaj bo nie we wszystkich sklepach Ci sprzedadzą odczynniki jakiekolwiek np. w POCH nie kupisz nawet chlorku sodu, bo tylko dla firm lub szkół. Niby na odczynniki które potrzebujesz nie ma żadnych obostrzeń ale nie każdy chce sprzedać. Jak chcesz na wysyłkę to polecam forum chemiczne albo:
    http://www.chemik.aip.pl/
    http://www.aktyn.poznan.pl/
    Nie wiem jak teraz jest z tą ostatnią firmą bo koleś co mieszkał w pobliżu zmajstrował mieszaninkę co wyrwała mu w chałupie jedną ścianę:) i mogą teraz nie sprzedać bo mieli kłopot.
    Co do lampy to odkręć korki przekręć ją do góry nogami i odciąg strzykawką z grubą igłą ściekający elektrolit, jak jest mętny to świadczy że jak już ktoś pisał zawiera sporo K2CO3 następnie kilkunastokrotne płukanie w wodzie destylowanej. Zalewaj cele do pełna i nie żałuj wody a lampa Ci się odwdzięczy w przyszłości. W przeciwieństwie do kwasu ten elektrolit możesz wylać do kanalizacji jak kreta (kret to NaOH i to w dodatku zasyfiony-czystość techniczna). Lampy Ni-Cd są bardzo trwałe oprócz tej mam jeszcze dwie polskie z lat 70 i też działają. Co do nazwy to elektrit ma rację.
    Powodzenia
  • #11 5497101
    seba222
    Poziom 18  
    Dolałem troche destylatu, wrzuciłem na zasilacz laboratoryjny i ruszyla ?

    A powiedzcie czy mogę to poładować zasilaczem laboratoryjnym z ograniczeniem 0,5 A ?

    Nie mam mocniejszego, mocniejszy mam warsztatowy, ale 3A ma tylko przy 12 V :/

    Stary sprzęt...


    Jak byśmy dali na te 0,5A to jaki rezystor dobrać, żeby przez niego ładować.

    Tak dla testu...
  • #12 5497185
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #13 5497303
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Zawsze można ładować mniejszym prądem, to nie jest szkodliwe, tylko czasochłonne.
    Ładuj prądem 0,5A przez 30 godzin.
    Prostownik 12V/3A też można użyć, tylko szeregowo trzeba wpiąć żarówkę 12V/25W (były takie w motorowerach, światła główne).
    Nie należy ładować prądem przekraczającym 3A.
  • #15 5501442
    Quarz
    Poziom 43  
    grzesiekw12 napisał:
    Mam tą lampę do dzisiaj i świeci super. Mam nawet gdzieś do niej oryginalne papiery. Jako elektrolit stanowi KOH chociaż oryginalnie w pakiecie do rozpuszczenia była mieszanina KOH + LiOH.
    Kilkuprocentowy dodatek wodorotlenku litu poprawia i stabilizuje jakość elektrolitu.
  • #16 7049016
    dendryt
    Poziom 10  
    A proszę wytłumaczyć laikowi, dlaczego nie może być wodorotlenek sodu?
  • #17 7050476
    Quarz
    Poziom 43  
    dendryt napisał:
    A proszę wytłumaczyć laikowi, dlaczego nie może być wodorotlenek sodu?
    Odpowiedź znajdziesz tu: Szereg napięciowy metali
  • #18 7050846
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Powodem stosowania KOH nie jest szereg napięciowy, tylko znacznie lepsza przewodność elektrolitu z KOH i wyższa reaktywność KOH.
    NaOH też bywał stosowany, ale tylko w akumulatorach eksploatowanych przy dość wysokich temperaturach dodatnich. Przewodność elektrolitu bardzo zależy od temperatury i ze wzrostem temperatury spada wykładniczo (w niektórych przedziałach temperatur).
  • #19 7051860
    Quarz
    Poziom 43  
    Rzuuf napisał:
    Powodem stosowania KOH nie jest szereg napięciowy, tylko znacznie lepsza przewodność elektrolitu z KOH i wyższa reaktywność KOH.
    NaOH też bywał stosowany, ale tylko w akumulatorach eksploatowanych przy dość wysokich temperaturach dodatnich. Przewodność elektrolitu bardzo zależy od temperatury i ze wzrostem temperatury spada wykładniczo (w niektórych przedziałach temperatur).
    Jednak - co chcę zaakcentować - 0,22V (2,93V-2,71V=0,22V) różnicy na korzyść KOH to chyba "nie w kij dmuchał" ... :idea: :D ... a wyższa przewodność elektrolitu z KOH to "przy okazji" ... :!: :|
  • #20 7052059
    Rzuuf
    Poziom 43  
    Quarz !
    Nie wiem, skąd Ci się biorą te napięcia, skoro ani sód, ani potas z wodorotlenku nie biorą udziału w reakcji elektrochemicznej zachodzącej w akumulatorze, więc miejsce tego kationu w szeregu elektrochemicznym jest bez znaczenia. Dla lamp górniczych było również zalecenie dodawania niewielkiej ilości wodorotlenku litu do roztworu KOH (podobno poprawiało żywotność akumulatora, być może jako inhibitor krystalizacji kompleksów), co tym bardziej by komplikowało całą "chemię".

    W akumulatorze zasadowym kadmowo - niklowym SEM (napięcie) NIE ZALEŻY OD SKŁADU ELEKTROLITU.
    Przebieg reakcji jest taki:
    katoda: kadm <-> wodorotlenek kadmu,
    anoda: wodorotlenek niklowy <-> wodorotlenek niklawy (zmiana wartościowości niklu).
    Zatem napięcie wynika z potencjałów dla tych elektrod, a nie z elektrolitu, w którym "pracuje" tylko jon OH.
    Tu masz tabelę dla jonów;
    http://www.pg.gda.pl/chem/Dydaktyka/Fizyczna/chf_tch_I_cr_003b.pdf
    patrz potencjał dla reakcji połówkowej: Cd <-> Cd(OH)2 jest -0,81V, a dla NiO(OH) <-> Ni(OH)2 jest +0,49V, co daje razem 1,3V, czyli właśnie tyle, co ma akumulatorek CdNi.

    Dla kolegów zainteresowanych akumulatorkami, daję pożyteczny link (choć mam do niego kilka zastrzeżeń, ale wiekszość informacji jest wartościowa):
    http://www.fuw.edu.pl/~jt/akumulatorki.html
REKLAMA