Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

AGA Radio z 1947r -zasilanie

Daniel Pietras 22 Wrz 2008 19:09 7924 57
  • #31 22 Wrz 2008 19:09
    trebuch1
    Poziom 24  

    Jest dwa powody uzasadniajace użycie prostownika na lampie w układach lampowych.
    1) Żarzenia lamp (i prostownika) potrzebują czasu. Dlatego lampy nie są gotowe do pracy od momentu załaczenia. Prostownik półprzewodnikowy
    podaje napiecie "natychmiast" co nie służy lampom. Lampa ma podane napięcie anodowe ale brak jest elektronów z katody. Powoduje to obnizanie ich żywotnosci przez niekorzystne zjawiska w katodach.
    2) Prostownik lampowy o wiele szlachetniej prostuje napięcie w porównaniu z półprzewodnikowym a zwłaszcza krzemowym. Mam tu na mysli generowanie harmonicznych w krzemie z powodu "ostrego" załaczania i wyłaczania napięcia. Lampa pracuje łagodnie.
    Owszem można to wszystko obejść. (zastosować opóźnienie zal. nap. anodowego; załozyć filtrację harmonicznych na diodach prostownika.
    ale po co kombinowac skoro lampa załatwi to razem swoimi własnosciami.
    W układach lampowych nienajwyższej wymagalnosci zakłoceń, można zaniedbać wspomniane efekty. Przecież przemysł całymi latami montował mostki selenowe w odbiornikach lampowych. Trzeba przyznać ze te prostowniki miały zapięte kondensatory przeciwzakłóceniowe.

  • #32 22 Wrz 2008 20:19
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Cytat:
    Żarzenia lamp (i prostownika) potrzebują czasu. Dlatego lampy nie są gotowe do pracy od momentu załaczenia. Prostownik półprzewodnikowy
    podaje napiecie "natychmiast" co nie służy lampom.

    Podanemu warunkowi odpowiadają przede wszystkim diody tłumiąco-usprawniające z telewizorów/6D22S, EY88, PY81/. Na drugim miejscu lampy prostownicze żarzone pośrednio /EZ2, EZ80, EZ81/. Lampy żarzone bezpośrednio /AZ4, AZ1/ są w pełni rozgrzane po kilku sekundach, kiedy temperatura katod reszty lamp jest jeszcze niedostateczna. Owszem, nie ma strzału prądowego - jak przy krzemie.
    Cytat:
    Lampa ma podane napięcie anodowe ale brak jest elektronów z katody.

    To trochę nie tak. Kiedy temp katody wynosi, powiedzmy 20°C (warunki normalne) na lampę możesz podać napięcie anodowe i nic się nie stanie. Nic a nic. Kiedy jednak zaczniesz ją rozgrzewać, przez kilkanaście sekund będzie mieć miejsce sytuacja, gdy elektrony będą wręcz wyrywane z chłodnej jeszcze katody. Nie zimna, nie w pełni gorąca, ale pomiędzy. To trochę tak, jakby pracowała przy znacznie zaniżonym Uż. :)
    Cytat:
    Prostownik lampowy o wiele szlachetniej prostuje napięcie w porównaniu z półprzewodnikowym a zwłaszcza krzemowym.

    :?:
    Cytat:
    Mam tu na mysli generowanie harmonicznych w krzemie z powodu "ostrego" załaczania i wyłaczania napięcia. Lampa pracuje łagodnie.

    Tak, tu się można zgodzić. Jest to spowodowane niską rezystancją wewnętrzną diod krzemowych. Są zatem w stanie szybko naładować kondensatory w filtrze, produkując przy tym nieco śmiecia. Lampa lub selen ma dużo wyższą rezystancję wewnętrzną, co przekłada się na ilość produkowanego smiecia.
    Zauważyć należy, że kondensatory przeciwzakłóceniowe warto dawać z jeszcze jednego powodu. Sieć oświetleniowa jest do bólu zagnojona śmieciami. Te oto śmieci przechodzą na diodę prostowniczą (gro z nich wycina transformator) gdzie ulegają demodulacji. Zablokowanie diod kondensatorem o pojemności kilkunastu nF skutecznie wytnie ten syf :)

  • #33 22 Wrz 2008 21:10
    trebuch1
    Poziom 24  

    Stołek_-92 Nic w moim tekście nie zaprzeczyłeś tylko dopisałeś trochę nieprawdy. Krzem nie zakłóca z powodu niskiej rezystancji czy z powodu szybkiego ładowania kondensatorów lecz z powodu szybkości przełączania zwłaczacza przy napięciu niezerowym.
    Od kiedy transformatror demoduluje zakłócenia. Transformator je filtruje
    z racji swojego ograniczonego pasma przenoszenia. Prawdą jest że skuteczne odfiltrowanie harmonicznych jest niesamowicie utrudnione.
    Te zakłocenia generuje przemysł poprzez sterowniki fazowe. Szokujące jest to ze może być w sieci więcej udziału 100Hz od 50 a harmoniczne
    200 czy 400 Hz mają kilkanaście procent udziału. W epoce lamp sieć była nieskaziteknie czysta poza tym że pływała jej częstotliwość 50Hz.

  • #34 22 Wrz 2008 21:11
    kris8888
    Poziom 26  

    stołek_-92 napisał:

    To trochę nie tak. Kiedy temp katody wynosi, powiedzmy 20°C (warunki normalne) na lampę możesz podać napięcie anodowe i nic się nie stanie. Nic a nic. Kiedy jednak zaczniesz ją rozgrzewać, przez kilkanaście sekund będzie mieć miejsce sytuacja, gdy elektrony będą wręcz wyrywane z chłodnej jeszcze katody. Nie zimna, nie w pełni gorąca, ale pomiędzy. To trochę tak, jakby pracowała przy znacznie zaniżonym Uż. :)


    Dyskusja odeszła juz nieco od tematu, jednak chciałbym zauważyć, że nie ma czegoś takiego jak "wyrywanie elektronów" z chłodnej katody. Owszem znane jest zjawisko emisji elektronów pod wpływem silnego pola elektrycznego, ale natęzenie tego pola musi być rzędu 10000³ V/cm, czego w typowych lampach nie ma i nie sposób uzyskać. Główną przyczyną zmniejszania trwałości niedogrzanej katody jest jej większa wówczas wrażliwość na zatrucia chemiczne i bombardowanie jonowe. Dotyczy to przede wszystkim katod tlenkowych i torowanych, w mniejszym stopniu katod wolframowych.

  • #35 22 Wrz 2008 21:38
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Cytat:
    Od kiedy transformatror demoduluje zakłócenia. Transformator je filtruje

    A gdzie to napisałem :?:
    Przytoczę fragment siebie:
    Code:
    Te oto śmieci przechodzą na diodę prostowniczą (gro z nich wycina transformator) gdzie ulegają demodulacji.

    Co należało zrozumieć mniej więcej w ten sposób:
    Code:
    Te oto śmieci przechodzą na diodę prostowniczą, gdzie są demodulowane, jednak duża ich część jest wycinana przez transformator

    ------------------
    Cytat:
    Główną przyczyną zmniejszania trwałości niedogrzanej katody jest jej większa wówczas wrażliwość na zatrucia chemiczne i bombardowanie jonowe.

    Masz absolutną rację, zbyt pochopnie użyłem niejasnego skrótu myślowego :oops:

  • #36 22 Wrz 2008 22:07
    trebuch1
    Poziom 24  

    OK wiemy o co chodzi i kazdy z Was ma rację w temacie.
    Niuanse wynikają ze skrótów myslowych.

  • #37 22 Wrz 2008 23:44
    Daniel Pietras
    Poziom 21  

    Co do tego że napięcie stałe na prostowniku lampowym pojawia się bardzo szybko to się zgodzę, gdyż multimetr od razu po włączeniu do sieci notuje jego wzrost, osiągnięcie 250V, dopiero po chwili odzywa się wzmacniacz i niestety napięcie na prostowniku spada do 50V. Transformator jest na 100% sprawny, napięcia prostowane z dowolnego z dwóch wysokonapięciowych uzwojeń za pomocą mostka jest wstanie uruchomić odbiornik. Jednak po wykonaniu "zastępczego prostownika" z dwóch diod krzemowych podłączonych ze sobą jak to w duodiodzie, transformator wydaje jedynie głośny warkot 50Hz, jest przeciążony.Prostowanie jednopołówkowe daje taki sam efekt. Więc może trudna do zdobycia 5Y3 ma szanse na to aby okazać się sprawną?Może popełniam jakiś rutynowy błąd?. P.S. Czy te filtry miały częstotliwość rezonansową 50Hz? czy działały w sposób bardziej "teoretyczny" dławik wytnie wszystko co zmienne, kondensator zamknie składową zmienną do masy? gdyż musiałem 50Zw. z dławika usunąć.

  • #38 23 Wrz 2008 00:05
    kris8888
    Poziom 26  

    Pomierz prąd, który płynie z prostownika (za lampą prostowniczą) to bedziesz wiedział, czy reszta układu przeciąża zasilacz czy po prostu sprawnośc lampy prostowniczej znacznie już spadła.

  • #39 23 Wrz 2008 07:23
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Cytat:
    P.S. Czy te filtry miały częstotliwość rezonansową 50Hz? czy działały w sposób bardziej "teoretyczny" dławik wytnie wszystko co zmienne, kondensator zamknie składową zmienną do masy? gdyż musiałem 50Zw. z dławika usunąć.

    Nic mi nie wiadomo o tym, by te filtry zestrajać na częstotliwość rezonansową wynoszącą 100Hz (tyle jest na wyjściu prostownika pełnookresowego). 50 zwojów to minimalna różnica, znacznie większy odchył mają kondensatory elektrolityczne. Więc nie ma się co martwić :)

  • #40 23 Wrz 2008 13:35
    marcin_oizo
    Poziom 28  

    Kolega napisał że napięcie mu spada nawet przy prostowniku na krzemowych diodach więc mierzenie prądu pobieranego przez układ odbiorczy i wzmacniacz jest bez sensu. Widać ewidentnie że układ obciąża zasilacz i to bardzo
    Najpierw odepnij zasilanie układu za drugim kondensatorem w filtrze zasilacza. Zmierz napięcie na tym kondensatorze (najpierw przy pracujących diodach a potem na pracującej lampie 5Y3). Jeśli napięcie będzie OK (około 250V) to zasilacz jest OK. Jeśli to napięcie będzie małe (50V jak piszesz) to któryś z kondensatorów w filtrze jest padnięty.
    Potem dopiero szukaj możliwego zwarcia, zobacz czy wszystkie lampy są dobrze podlutowane, może ktoś coś kombinował kiedyś i jest coś źle polutowane, schemat masz więc nie będziesz miał problemu.
    Filtr zasilacza nie ma żadnej częstotliwości rezonansowej. On poprostu łagodzi (stąd inaczej mówi się filtr wygładzający) wyprostowane napięcie z lampy żeby nie było tętnień, buczeń 50Hz z sieci oraz wyższych harmonicznych (choć nie do końca).
    Pozdrawiam!

  • #41 27 Wrz 2008 19:22
    Daniel Pietras
    Poziom 21  

    Co do wykonania prostownika za pomocą dwóch diod krzemowych. Gdy wykonałem taki na próbę na transformatorze 2x8V prostownik pracował jak należy. Jednak po zamontowaniu go na transformatorze z agi zaczynają się problemy. Transformator zaczyna wydawać głośne brzęczenie (co prawda brakuje jeszcze jednej śuby w rdzeniu) lecz przy wykorzystaniu jednego z uzwojeń wysokonapięciowych oraz 6V, transformator jest cichy.

  • #42 27 Wrz 2008 22:59
    krel
    Poziom 18  

    Daniel Pietras napisał:
    Co do wykonania prostownika za pomocą dwóch diod krzemowych. Gdy wykonałem taki na próbę na transformatorze 2x8V prostownik pracował jak należy. Jednak po zamontowaniu go na transformatorze z agi zaczynają się problemy. Transformator zaczyna wydawać głośne brzęczenie (co prawda brakuje jeszcze jednej śuby w rdzeniu) lecz przy wykorzystaniu jednego z uzwojeń wysokonapięciowych oraz 6V, transformator jest cichy.


    Jedno pytanie: jakich diod krzemowych użyłeś? Trzeba pamiętać o tym że maksymalne napięcie wsteczne każdej z tych diod musi być przynajmniej dwukrotnie większe od wartości szczytowej napięcia na każdej połówce transformatora, czyli w praktyce dwukrotnie większe od napięcia wyjściowego zasilacza w stanie nieobciążonym. Jeśli maksymalne napięcie wsteczne diod jest zbyt niskie wówczas w szczytach dochodzi do przebicia i w konsekwencji chwilowego zwarcia uzwojeń transformatora. Towarzyszy temu najczęściej silne nagrzewanie się diod.

    Cytat:
    ...multimetr od razu po włączeniu do sieci notuje jego wzrost, osiągnięcie 250V, dopiero po chwili odzywa się wzmacniacz i niestety napięcie na prostowniku spada do 50V


    To może należałoby się przyjrzeć czy prawidłowo pracuje stopień końcowy? Być może przyczyną tego problemu jest spora upływność kondensatora sprzęgającego w obwodzie siatki pierwszej (0.02µF) lub zwarty kondensator 50 µF

  • #43 30 Wrz 2008 00:26
    Daniel Pietras
    Poziom 21  

    Dzięki za podpowiedź o tym przebiciu diod. moje są niewiadomego pochodzenia (chyba z przetwornicy jakiegoś telewizora). Gdyż transformator rzeczywiście zachowuje się jak zwarty. Jakie diody proponujesz?

    Dodano po 1 [godziny] 24 [minuty]:

    Zaczynam od 50µF/50,60V od filtrowania ujemnego napięcia. Niestety odpadły od niego wyprowadzenia. Rozebrałem więc go w celu ich dolutowania, ale co widać?. Jest zupełnie suchy, a elektrolit to chyba ciecz jak się nie mylę. Są natomiast kryształki czegoś co wygląda jak żywica oraz pokruszona folia aluminiowa. Pojemność wynosi 0,00, zwarcia nie ma. Ale nawet 2 kawałki folii aluminiowej zwinięte razem z papierem na grubość palca dają ok 14nf? więc może lepiej by było przewinąć to od nowa? tylko czym nasycić papier aby po uformowaniu otrzymać ową pojemność?może wykorzystać kryształki? Czy te kryształki oryginalne w czymś się rozpuszczają?, może temperatura? Bo o pochodzenie z rozkładu aluminium ich nie podejrzewam.

  • #44 30 Wrz 2008 07:24
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Elektrolitem nasączony jest ten papier. Kondensatory typu mokrego (chlupiące) stosowane były przed wojną. Choć i taka pojemność [14nF] wskazują na wysuszenie kondensatorka. Aha, do aluminium nie dolutujesz wyprowadzeń - były one, jak dobrze pamiętam, zgrzewane punktowo.
    Należałoby rozjerzeć się za innym egzemplarzem...

  • #45 06 Paź 2008 08:18
    krel
    Poziom 18  

    Daniel Pietras napisał:
    Dzięki za podpowiedź o tym przebiciu diod. moje są niewiadomego pochodzenia (chyba z przetwornicy jakiegoś telewizora). Gdyż transformator rzeczywiście zachowuje się jak zwarty. Jakie diody proponujesz?


    Proponuję 1N4007. Napięcie przebicia to 1000V więc powinno wystarczyć. Jeśli nie masz diod o takim napięciu wstecznym to możesz je łączyć szeregowo. Myślę jednak że ze zdobyciem 1N4007 nie powinno być najmniejszych problemów.

    Daniel Pietras napisał:
    Zaczynam od 50µF/50,60V od filtrowania ujemnego napięcia. Niestety odpadły od niego wyprowadzenia. Rozebrałem więc go w celu ich dolutowania, ale co widać?. Jest zupełnie suchy, a elektrolit to chyba ciecz jak się nie mylę. Są natomiast kryształki czegoś co wygląda jak żywica oraz pokruszona folia aluminiowa. Pojemność wynosi 0,00, zwarcia nie ma. Ale nawet 2 kawałki folii aluminiowej zwinięte razem z papierem na grubość palca dają ok 14nf? więc może lepiej by było przewinąć to od nowa? tylko czym nasycić papier aby po uformowaniu otrzymać ową pojemność?może wykorzystać kryształki? Czy te kryształki oryginalne w czymś się rozpuszczają?, może temperatura? Bo o pochodzenie z rozkładu aluminium ich nie podejrzewam.


    Nie wiem czy takie operacje mają sens - wyschnięty elektrolit, oberwane wyprowadzenia, pokruszona folia... trochę za dużo uszkodzeń jak na jeden element. Zrób jak ci radził stołek_-92 - wymień ten kondensator na inny.

  • #46 06 Paź 2008 16:55
    Daniel Pietras
    Poziom 21  

    Jak na razie daje nowe kondensatory. 1N4006 i 1N4007 poradziły sobie z zasilaniem. Po wymianie jednego kondensatora (miał 1MΩ i malała w jedną stronę i >20MΩ w drugą). Ograniczyłem pobierany prąd z 80mA do 45mA. Więc pomyślałem o powrocie do 5Y3gt/g. Radio cokolwiek odbiera jednak napięcie wynosi dalej 60V. Ale nie chcąc od razu przekreślać żywota tej diody zmierzyłem prąd grzania 4V/0,76A. i l grzałka jest w stanie rozgrzać nieco bańkę? Ale czy lampa potrafiąca wykrzesać z siebie 100mA nie powinna grzać się szybciej i mocniej niż EBL21? Grzałka jest ledwo czerwona, Czy prąd nie powinien wynosić 1A? Może to mieć wpływ na jej sprawność? Czy wzrost rezystancji jest skutkiem upływu czasu?

  • #47 06 Paź 2008 18:16
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Lampa (każda) powinna być żarzona zgodnie z zaleceniami producenta, dopuszczalny odchył wynosi przeważnie 5 lub 10%. Ale nie 20%! Zmniejszając moc żarzenia drastycznie obniżasz trwałość tej katody (także prąd emisyjny).

    Cytat:
    Ale czy lampa potrafiąca wykrzesać z siebie 100mA nie powinna grzać się szybciej i mocniej niż EBL21?

    Akurat tak sformułowane zdanie nie świadczy o niczym. EBL21 grzeje się także z racji wytracania się blisko 10W na anodzie i siatce ekranującej. Temperatura bańki nie ma tu wiele do gadania, zważ, że system elektrod jest oddzielony od szkła dobrym izolatorem - próżnią.
    Cytat:
    Grzałka jest ledwo czerwona, Czy prąd nie powinien wynosić 1A?

    Prąd jest mniej ważny, lecz napięcie wynosić powinno 5V.
    Cytat:
    Może to mieć wpływ na jej sprawność?

    Ma - diametralny.
    Cytat:
    Czy wzrost rezystancji jest skutkiem upływu czasu?

    Tak. A konkretnie - ilość przepracowanych godzin. Leżąc w pudełku lampa się nie starzeje, to nie mleko.

  • #48 06 Paź 2008 22:43
    kris8888
    Poziom 26  

    Daniel Pietras napisał:
    Ale czy lampa potrafiąca wykrzesać z siebie 100mA nie powinna grzać się szybciej i mocniej niż EBL21? Grzałka jest ledwo czerwona, Czy prąd nie powinien wynosić 1A? Może to mieć wpływ na jej sprawność? Czy wzrost rezystancji jest skutkiem upływu czasu?


    Lampa 5Y3GT jest lampą o bezpośrednim żarzeniu, której napięcie żarzenia powinno wynosić 5V, a prąd płynący przez włókno żarzenia to 2A. Katoda jest wolframowa. W miarę zużycia lampy taka katoda robi się coraz cieńsza (atomy wolframu "wyparowują" z katody) i faktycznie oporność jej włókna żarzenia moze wzrastać, więc prąd żarzenia maleć. W Twoim przypadku nieprawidłowe jest to, ze masz napięcie 4V, zamiast 5V, więc to jest głownie powodem za małego prądu żarzenia. Możliwe, że winny jest tu sam transformator.

    Normalnie katody wolframowe bezpośredno żarzone mają nieco mniejsza temperaturę niż katody pośrednio żarzone o tej samej powierzchni. Bańka takiej lampy jest również chłodniejsza i to jest normalne.

  • #49 06 Paź 2008 23:36
    Daniel Pietras
    Poziom 21  

    Acha. Korpus transformatora pochodzi ze stolicy, Gdzie zastosowana była Az1, w której napięcie żarzenia = 4V.
    Czy to że w środku Anody widać w dzień niebieską delikatną poświatę to jest normalne?

  • #50 07 Paź 2008 07:38
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Daniel Pietras napisał:

    Czy to że w środku Anody widać w dzień niebieską delikatną poświatę to jest normalne?

    Owszem. To tzw. blue glow :idea: Zjawisko bardzo pożądane przez niektórych użytkowników wzmacniaczy lampowych.

  • #51 07 Paź 2008 11:12
    tszczesn
    Specjalista-oldradio

    Daniel Pietras napisał:
    Acha. Korpus transformatora pochodzi ze stolicy, Gdzie zastosowana była Az1, w której napięcie żarzenia = 4V.
    Czy to że w środku Anody widać w dzień niebieską delikatną poświatę to jest normalne?


    Nie - oznacza, że lampa jest lekko zagazowana. Może tez być objawem bardzo dużego prądu w lampie, gdyż jego intensywność zależy od prądu płynącego przez lampę.

    'Bluwe glow' o którym pisze stolek_-92 to co innego - to świecenie wewnętrznych _powierzchni_ anod lub szkła pod wpływem bombardowania elektronami, analogicznie jak luminofor w oku magicznym tu luminoforem są zanieczyszczenia powierzchni. Świecenie obszaru pomiędzy anodą a katodą, to gaz.

  • #52 07 Paź 2008 11:54
    OTLamp
    Specjalista - urządzenia lampowe

    kris8888 napisał:

    Katoda jest wolframowa. W miarę zużycia lampy taka katoda robi się coraz cieńsza (atomy wolframu "wyparowują" z katody) i faktycznie oporność jej włókna żarzenia moze wzrastać, więc prąd żarzenia maleć.

    Normalnie katody wolframowe bezpośredno żarzone mają nieco mniejsza temperaturę niż katody pośrednio żarzone o tej samej powierzchni. Bańka takiej lampy jest również chłodniejsza i to jest normalne.


    Ale tam nie ma katody wolframowej, tylko tlenkowa. Owszem, czasami na rdzeń katody stosowało się wolfram, ale pojęcie "katoda wolframowa" jest jednoznaczne - jest to katoda z czystego wolframu, stosowana w lampach wielkiej mocy oraz lampach rentgenowskich. W lampach dużej mocy stosuje się katody wolframowe torowane.
    W 5Y3 rdzeń katody jest raczej niklowy (a dokładniej z odpowiedniego stopu niklu).





    kris8888 napisał:

    Normalnie katody wolframowe bezpośredno żarzone mają nieco mniejsza temperaturę niż katody pośrednio żarzone o tej samej powierzchni. Bańka takiej lampy jest również chłodniejsza i to jest normalne.


    ?????????????????

  • #53 07 Paź 2008 14:33
    Daniel Pietras
    Poziom 21  

    Wykonałem coś takiego jak na zdjęciu za pomocą AZ4. jak mi się wydaje dużej ujmy na oryginalnym wyglądzie nie ma i zawsze można powrócić do oryginału gdyż nie ma żadnych przeróbek. Napięcia są nieco za wysokie ale cóż nie mamy już 220 w sieci.

    Dlaczego nieużywana EM80 po zainstalowaniu w innym odbiorniku po kilku chwilach po włączeniu pękła i zgasła???????????????????????????
    Miała wadę? czy coś ze mną jest nie tak? To wyglądało na NOS czyściutka bańka bez żadnych nalotów itp. i świeciła dobrze. (przez minutę)

    Dodano po 1 [minuty]:

  • #54 07 Paź 2008 14:59
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe

    Daniel Pietras napisał:
    Wykonałem coś takiego jak na zdjęciu za pomocą AZ4. jak mi się wydaje dużej ujmy na oryginalnym wyglądzie nie ma i zawsze można powrócić do oryginału gdyż nie ma żadnych przeróbek.


    Zakładam że trafo zniesie prąd żarzenia AZ4.
    Ja bym te przewody wciągnał pod chassiss i dolutował do końcówek podstawki oktalowej/loktalowej, a samą lampę umiescił niżej (w trosce o okleinę skrzynki, która "odlezie" z przegrzania).

    Daniel Pietras napisał:
    Dlaczego nieużywana EM80 po zainstalowaniu w innym odbiorniku po kilku chwilach po włączeniu pękła i zgasła???????????????????????????
    Miała wadę? czy coś ze mną jest nie tak? To wyglądało na NOS czyściutka bańka bez żadnych nalotów itp. i świeciła dobrze. (przez minutę)


    Prawdopodobnie naprężenia lub mikropęknięcia w szkle na skutek upadku lub innego szoku w przeszłości. Rozgrzanie bańki spowodowało wyzwolenie naprężeń lub rozwój mikropęknięcia.

  • #55 07 Paź 2008 15:29
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Cytat:
    'Bluwe glow' o którym pisze stolek_-92 to co innego - to świecenie wewnętrznych _powierzchni_ anod lub szkła pod wpływem bombardowania elektronami, analogicznie jak luminofor w oku magicznym tu luminoforem są zanieczyszczenia powierzchni. Świecenie obszaru pomiędzy anodą a katodą, to gaz.

    Oczywiście, że tak, przepraszam za zamieszanie.
    Cytat:
    Wykonałem coś takiego jak na zdjęciu za pomocą AZ4. jak mi się wydaje dużej ujmy na oryginalnym wyglądzie nie ma i zawsze można powrócić do oryginału gdyż nie ma żadnych przeróbek. Napięcia są nieco za wysokie ale cóż nie mamy już 220 w sieci.

    A jak bardzo 'za wysokie'? Tolerancja w żarzeniu wynosi 5%, większa wartość nie będzie zdrowa dla lamp. Także kondensatorom może się nie spodobać zawyżone napięcie zasilania (choć wątpię, by aż tak wzrosło).

  • #56 07 Paź 2008 17:43
    Daniel Pietras
    Poziom 21  

    żarzenie 7V bez lamp, pod obciążeniem może tylko spadać. Wysokie napięcie w granicach 15%

  • #57 07 Paź 2008 18:40
    Futrzaczek
    Admin Grupy Retro

    Daniel Pietras napisał:
    żarzenie 7V bez lamp, pod obciążeniem może tylko spadać. Wysokie napięcie w granicach 15%

    Toteż wszystko jest w porządeczku :)

    Jeszcze odnośnie EM80 -> czy nie siłowałeś się w czasie wkładania jej w podstawkę? Albo nie prostowałeś jej nóżek? Może wtedy pojawiły się naprężenia, których działania spotęgowane zostało przez temperaturę...

  • #58 19 Paź 2008 14:34
    Daniel Pietras
    Poziom 21  

    Może ktoś kiedyś wyprostował. Do tego już nie dojdziemy.

    Agę uznaję za skończoną, i temat także. Dzięki za pomoc.

TME logo Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
TME Logo