Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PCIM Europe 2019
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Trafo do prostownika akumulatorowego raz jeszcze

ma3-4ysz 05 Wrz 2008 22:16 4839 17
  • #1 05 Wrz 2008 22:16
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Witam!
    Mam zamiar wykonać prosty prostownik do ładowania akumulatorów samochodowych (trafo + mostek).
    Transformator mam zamiar zaadaptować z trafo bezpieczeństwa 220/24V 160VA, odwijając tyle ile potrzeba.
    Robiłem już wcześniej takie coś ale dodawałem do tego jeszcze żarówkę w szereg z uzwojeniem pierwotnym, która miała ograniczać prąd ładowania pustego aku.
    Teraz mam zamiar wyeliminować żarówkę. Zamiast niej mam zamiar pozostawić nieco więcej zwoi i część z nich zfazować przeciwnie aby zmiękczyć charakterystykę wyjściową trafa.
    Trafo do prostownika akumulatorowego raz jeszcze
    W stanie jałowym na wyjściu będzie jakieś 14.4V. Chciałbym uzyskać taki efekt, żeby po podłączeniu pustego aku (około 10V na aku) prąd ładowania nie przekraczał zbytnio 6A.

    Jak myślicie jak się to będzie zachowywać, szczerze powiedziawszy nie widziałem takiego rozwiązania.

    0 17
  • #2 05 Wrz 2008 22:20
    Elektrooonik
    Poziom 29  

    ma3-4ysz napisał:

    Robiłem już wcześniej takie coś ale dodawałem do tego jeszcze żarówkę w szereg z uzwojeniem pierwotnym.

    Lepiej ograniczenie pradu robic po stronie wtórnej.

    0
  • #3 05 Wrz 2008 22:23
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Jak miałem pod ręką halogeny to robiłem i po wtórnej. Chodziło mi o ideę.
    Ciekaw jestem co Wy na tą ideę z "odwróconym kawałkiem uzwojenia" ?

    0
  • #4 05 Wrz 2008 22:44
    Ronin64
    Poziom 35  

    Moim zdaniem szkoda transformatora, to "odwrócone" uzwojenie będzie powodować straty i grzanie sie trafa. Ne jest to dobry pomysł moim zdaniem.

    0
  • #5 05 Wrz 2008 22:49
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Da ktoś jakieś bardziej naukowe wytłumaczenie jak taki układ będzie się zachowywał (charakterystyka zewnętrzna bez i z odwróceniem), gdzie łączne straty będą większe czy w układzie trafo + żarówka czy w trafo z odwróceniem?

    0
  • #6 06 Wrz 2008 11:30
    Ptolek
    Poziom 36  

    Na pewno mniejsze straty (większa sprawność) będzie w układzie z odwróceniem. Łączna ilość zwojów jest taka sama, więc przy jednakowym prądzie w obydwu przypadkach straty w uzwojeniu są jednakowe. Według mnie, różnica będzie równa mocy wydzielonej na żarówce. Ale takie trafo wcale nie zrobi się takie znowu miękkie.

    0
  • #7 07 Wrz 2008 13:31
    Ronin64
    Poziom 35  

    No tak ale ta różnica nie wydzieli się na żarówce to w takim razie gdzie?

    0
  • #9 07 Wrz 2008 18:07
    dynia1234
    Poziom 10  

    Mozna zastosowac prosty regulator pradu na tyrystorze po stronie wtornej(schematy w prasie lub internecie).Widzialem takze rozwiazania podobne do sciemniacza oswietlenia po stronie pierwotnej np. prostownik ROMSTAN.

    0
  • #10 08 Wrz 2008 13:18
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Wiem, że można.
    Ten prostownik robię dla kogoś kto o sprawach elektrycznych ma jeszcze mniejsze pojęcie niż ja więc musi to być sprzęt prosty i naprawdę trudny do zajechania - takie były te z szeregowym halogenem po wtórnej stronie. Zwarcie zniosło no i przede wszystkim jak klijent wspomagał rozruch prostownikiem.
    Nie mam pod ręką starych halogenów i dlatego zastanawiałem się nad innym tanim i prostym rozwiązaniem.

    0
  • #11 08 Wrz 2008 14:08
    Qwet
    Poziom 33  

    Prostego rozwiązania niż rezystor zabezpieczający nie znajdziesz. Można zrobić zabezpieczenie przeciwzwarciowe, ale do tego trzeba już trochę elektroniki...
    Można zrobić czujnik przeciążenia np. na oporniku i wzmacniaczu operacyjnym, który odłącza transformator od klemów wyjściowych prostownika po przekroczeniu iluśtam amper. Nie jest to kosztowne rozwiązanie, ale troszkę skomplikowane.

    0
  • #12 14 Wrz 2008 18:27
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Chyba jednak zostanę przy pięknym starym rozwiązaniu z żarówką.
    Dam we wtórnym szeregowo ze trzy równoległe żarówki halogenowe, takie H4 (pozbieram takie padnięte, co spalone mają włókno do świateł mijania a dobre od długich).

    Cytat:
    Prostego rozwiązania niż rezystor zabezpieczający nie znajdziesz.

    Żarówki są nawet lepsze od rezystora gdyż mają nieliniową charakterystykę. Zimna żarówka ma małą rezystancję, czyli przy mniejszych prądach ładowania (kiedy aku dochodzi do pełnego naładowania) mniej ten prąd ładowania ogranicza. Kiedy aku jest masakrycznie pusty prąd ładowania "chciał by" być duży powoduje rozgrzewanie włókna żarówki co pociąga wzrost rezystancji i lepsze ograniczanie prądu.

    No chyba, że dla miękkości trafa spróbować z jakimś większym dławikiem szeregowo z pierwotnym uzwojeniem (np. z opraw oświetleniowych na żarówki sodowe).

    0
  • #13 14 Wrz 2008 22:07
    Ronin64
    Poziom 35  

    Co do zabezpieczenia to może być przekaźnik zasilany z wyjścia. Przy zwarciu napięcie spadnie i odłączy stronę pierwotną.

    0
  • #14 14 Wrz 2008 22:14
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Przekaźnik przed zwarciem zabezpieczy ale przed usmażeniem trafa nie koniecznie, i przy rozładowanym aku będzie denerwował klienta.
    To musi być naprawdę proste i przeżyć próbę odpalania C330, naładować aku w samochodzie i ten w ciągniku też i wszystko co klient wymyśli ...

    0
  • #15 15 Wrz 2008 01:04
    Qwet
    Poziom 33  

    Próbę uruchomienia ciągnika?? To przecież są setki amper, wspomaganie 160-watowym prostowniczkiem to jak odpychanie się nogą od asfaltu podczas jazdy samochodem, tak żeby było trochę szybciej :/ Tak to można uruchamiać kaszlaka i to znacznie większym prostownikiem niż twój.
    Jeśli chodzi o spalenie to tutaj nie masz się co martwić, napięcie na akumulatorze przy uruchamianiu silnika rzadko spada poniżej 9-10V. Prostownik daje i tak na luzie szczyty amplitudy po 17V więc spadek o kilka V na kilka sekund nie zagrozi prostownikowi. Myślę że nawet krótkie zwarcie, jeśli nie uwali diód, to nie jest w stanie uszkodzić prostownika. Gorzej z dłuższym zwarciem... Może warto pomyśleć o jakimś bezpieczniku zwłocznym?

    Dodano po 9 [minuty]:

    Pomysł z przekaźnikiem mi się nie podoba. Po uruchomieniu prostownika trzeba będzie go jakoś załączyć, jak tyrystor. Poza tym trzeba stosować kondensator bo na wyjściu masz połówki sinusa.
    Jeszcze jedna wada to zależność stopnia zabezpieczenia prądowego on napięcia rozłączenia przekaźnika. Przy twardym zwarciu na wyjściu napięcie spadnie do zera, ale przy zwarciu na jakichś cienkich przewodach odłoży się napięcie, pójdzie bardzo duży prąd, ale na zaciskach jednak pozostanie drobne kilka volt które być może będą wystarczające aby utrzymywać przekaźnik włączony.

    0
  • #16 15 Wrz 2008 16:10
    Ronin64
    Poziom 35  

    Mowa jest tu o prostych rozwiązaniach więc zaproponowałem jedno do rozważenia. Nie ma potrzeby osobno uruchamiać przekaźnika osobno. Zasilanie pobiera z wyjścia transformatora a styki załączają stronę pierwotną. Na czas "startu" prostownika są bocznikowane włącznikiem chwilowym i już. Poza tym można chyba oba rozwiązania spróbować połączyć (żarówka, przekaźnik)?

    0
  • #17 15 Wrz 2008 16:17
    -RoMan-
    Poziom 42  

    Przekaźnik może też być włączany napięciem akumulatora po prostu. Jak się doda w szereg z cewką przekaźnika diodę, to prostownik uruchomi się tylko i wyłącznie przy poprawnie podłączonym akumulatorze.

    0
  • #18 15 Wrz 2008 18:58
    ma3-4ysz
    Poziom 24  

    Cytat:
    Próbę uruchomienia ciągnika?? To przecież są setki amper, wspomaganie 160-watowym prostowniczkiem to jak odpychanie się nogą od asfaltu podczas jazdy samochodem, tak żeby było trochę szybciej

    Ja to wiem, ale tłumacz to klientowi...
    Naprawiałem mu już różne prostowniki w których upalone było od bezpiecznika, przez diody po amperomierz i sam trafo.
    Rozwiązanie ma trafić do klienta, któremu z oporami dał bym taczkę na dętkowym kole.
    Zaczynam zbierać żarówki.

    0