Witam.
Pokrótce opiszę mój problem. Niedawno dałem do spawania przednią część wydechu. Odkręciłem śrubki, sonde lambda i oddałem. Następnie pospawaną rurę przykręciłem z powrotem, wkręciłem sondę. Niby wszystko było ok. Do pracy dojechałem (11km) i nic się nie działo. Wracając z pracy zapaliła mi się pomarańczowa lampka z symbolem silnika. Wyczytałem, że zapala się ona jak są problemy z wtryskami, zapłonem lub emisją spalin. 2 pierwsze od razu odrzuciłem natomiast od razu podejrzana wydała mi się sonda. Sprawdziłem kabelki (czy nie uszkodzone, przetarte), sposób podłaczenia w kostce. Niby wszystko ok. Pojechałem na warsztat. Tam podłaczyli mi komputer i odczytali błąd - uszkodzona sonda lambda, tak powiedzieli. Błedu nie można było skasować. Widziałem, że faktycznie jakiś komunikat był na komputerze, że zbyt wysokie napięcie grzałki i takie tam. Więc kupiłem nową sondę (Boscha żeby nie było). Dzisiaj podłączyłem ją, wkręciłem i lipa
. Dalej świeci ta przeklęta kontrolka.
Czy ktoś ma jakiś pomysł na rozwiązanie tego problemu? Czy trzeba jechać i wykasować może ten bład? Czy powinna sama zgasnąć? Jaka jeszcze może być przyczyna że ta lampka nie gaśnie? Proszę o pomoc.
Pokrótce opiszę mój problem. Niedawno dałem do spawania przednią część wydechu. Odkręciłem śrubki, sonde lambda i oddałem. Następnie pospawaną rurę przykręciłem z powrotem, wkręciłem sondę. Niby wszystko było ok. Do pracy dojechałem (11km) i nic się nie działo. Wracając z pracy zapaliła mi się pomarańczowa lampka z symbolem silnika. Wyczytałem, że zapala się ona jak są problemy z wtryskami, zapłonem lub emisją spalin. 2 pierwsze od razu odrzuciłem natomiast od razu podejrzana wydała mi się sonda. Sprawdziłem kabelki (czy nie uszkodzone, przetarte), sposób podłaczenia w kostce. Niby wszystko ok. Pojechałem na warsztat. Tam podłaczyli mi komputer i odczytali błąd - uszkodzona sonda lambda, tak powiedzieli. Błedu nie można było skasować. Widziałem, że faktycznie jakiś komunikat był na komputerze, że zbyt wysokie napięcie grzałki i takie tam. Więc kupiłem nową sondę (Boscha żeby nie było). Dzisiaj podłączyłem ją, wkręciłem i lipa
Czy ktoś ma jakiś pomysł na rozwiązanie tego problemu? Czy trzeba jechać i wykasować może ten bład? Czy powinna sama zgasnąć? Jaka jeszcze może być przyczyna że ta lampka nie gaśnie? Proszę o pomoc.