Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

System operacyjny na stanowiska pracowni komputerowej

MES Mariusz 12 Wrz 2008 23:58 7690 43
  • #31
    MES Mariusz
    Poziom 36  
    Dr.Vee napisał:
    Ciekawe, co postawi pani Joasia Zenkowi, który w domu nie ma komputera.

    No więc w świecie rzeczywistym wygląda to tak, że... Zeniu ma pecha.

    Dr.Vee napisał:
    W świecie rzeczywistym Czesiu miałby na komputerze domowym zainstalowanego pirackiego windowsa i niczym by się nie przejmował.

    Tym samym Czesiu w dalszym ciągu byłby w edukacyjnie lepszej sytuacji od Zenia. Tyle, że że Czesiu miałby nieco łatwiej niż nasze dzieci, bo jak rozumiem, pochodzi ze zwyczajnego domu, w którym rodzice, jak mniemam, nie są narażeni na rutynowe kontrole, inaczej niż jest to w przypadku wszelkich oficjalnych placówek / instytucji.
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • #32
    jankolo
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Od dłuższego już czasu dyskusja jest wyłącznie off-topic. Przestrzegam kolegów - dalszy taki rozwój dyskusji spowoduje jego zamknięcie.
  • Serwerowe OpowieściSerwerowe Opowieści
  • #33
    Piti_88
    Poziom 14  
    Ile ludzi- tyle dystrybucji.
    Z swojego Linuksowego doświadczenia mogę powiedzieć, że Linuxy nie trawią niektórych kart graficznych z rodziny ATI. Mają one problemy z obsługą Open GL, czyli podstawy dla środowiska 3D w Linie. Często na takich operacjach jak "wygaszacz ekranu" system ten potrafi się zawiesić (sprawdzałem na Radeonie 9000, 9200SE i X700) . Więc z Linuksami na ATI podchodziłbym z pewną rezerwą. Oczywiście nowsze karty graficzne już ten problem wyeliminowały.

    Co do wycofania się z Windowsa na rzecz Linuxa. Wg. mnie plusy jakie można zyskać to:
    +W razie uszkodzenia systemu, można szybko wgrać go na nowo z LIVE CD
    +Zmniejsza się ryzyko, że podopieczni wgrają jakieś niepożądane treści na komputer, lub pirackie programy
    +Nie trzeba za każdym razem wgrywać miliona sterowników - wszystko jest od razu
    +Podopieczni poznają inne środowisko pracy
    +Dzięki programach typu "Open Office" nauczą się prac z pakietami biurowymi
    +Po wgraniu odpowiednich emulatorów(niestety najlepszy jest płatny, ale na darmowym bez problemu odpaliłem Office 2000), można bez problemu włączyć większość programów i gier pod Windowsa.

    Minusy:
    -Jednak brak kompatybilności z monopolistą
    -Jeżeli chce się na Linuksie korzystać z programów Microsoft i tak trzeba za to płacić.
    -Jeżeli jest w komputerze zainstalowany nietypowy sprzęt, Linux może go nie widzieć.
    -Może być problem z programami filtrującymi niepożądane treści (pornografię, przemoc itp)
    -Wzrastają wymagania dla emulowanych programów z Windowsa. Czasem nawet o 80%.

    A dystrybucja? To zależy od uznania. Ja mogę polecić dwie:
    Edubuntu - Nie jest piękny graficznie, ale za to posiada pakiet narzędzi i programów dla ucznia. Jest dość łatwy do utrzymania i nie sprawia kłopotów. Jest darmowy.

    Mandriva - Jest to zaawansowany graficznie system i chyba główny Linuksowy konkurent Windowsa. Jednak nie wiem, czy nie jest płatny w wersji komercyjnej. Dodają do niego masę dodatków i aplikacji. Warto by było do nich zadzwonić i dowiedzieć się coś więcej. Firmy tego typu są otwarte na wszelkie organizacje, bo walczą o zajęcie pozycji na rynku. Może nawet oddali bym wam ten system za np. 10% wartości?
    Spróbować można!
  • #34
    dreaper
    Poziom 18  
    U nas na uczelni we wszystkich pracowniach jest jakaś stara "Winda" bodajże Win2000 i Kubuntu. Linuksów jest cała masa. Poza tym Windows powoli przestaje być jedyną alternatywą, więc może warto zainstalować coś równie funkcjonalnego ale za darmo? Do tego jest cała masa pakietów jak OpenOffice. Darmowy program do grafiki Gimp, odpowiednik paintbrusha i odpowiedniki prawie, że wszystkich programów z Windows. Poza tym odpadają koszty przewozu, a wiadomo, że domy dziecka bogate nie są. Ja bym się nad tym nie zastanawiał tylko wybrał jakiegoś w miarę prostego Linux'a. Poza tym umiejętność obsługi Linux'a to dodatkowy atut przy poszukiwaniu pracy, więc może jednak warto. Ja osobiście żałuję, że nie miałem dużo wcześniej styczności z tego typu systemami bo są one na prawdę dobre.

    P.S. Z tym gadaniem, że MS Office jest bardziej wartościowy i że lepiej go znać bo bardziej się przyda w przyszłości to jedynie czcze gadanie. Ja musiałem się nauczyć obsługiwać Open Office, bo szkoły i uczelnie uciekają od płatnego oprogramowania aby obniżyć koszty, poza tym po co coś kupować skoro można ściągnąć legalnie z internetu równie dobry darmowy program.

    Pozdrawiam
  • #35
    lordzisko
    Poziom 14  
    Wiele dużych firm co 3-4 lata pozbywa się sprzętu. A że jest to markowy sprzęt niejednokrotnie full-wypas, z oryginalnym systemem i pakietem office to myślę, że warto by się było rozejrzeć za takim rozwiązaniem. Z tego co mi wiadomo chętnie oddadzą za darmo. Znam jedną z dużych korporacji - nie będę wymieniał nazwy - która co roku oddaje fundacji pomagającej dzieciom kilogramy sprawnego sprzętu - 3-4 letnie laptopy, zestawy komputerowe itd.
  • #36
    MES Mariusz
    Poziom 36  
    lordzisko napisał:
    Wiele dużych firm co 3-4 lata pozbywa się sprzętu. A że jest to markowy sprzęt niejednokrotnie full-wypas, z oryginalnym systemem i pakietem office to myślę, że warto by się było rozejrzeć za takim rozwiązaniem.

    Z moich doświadczeń wynika, że daje się w taki sposób pozyskać sprzęt (np. z banków) nawet z nalepkami licencyjnymi systemu operacyjnego nalepionymi na obudowę, tyle, że takie nalepki są niewiele warte - firmy które przekazują komputery nie przekazują a). oryginalnych płyt i książeczek licencyjnych b). dokumentacji, że komputer został zakupiony w zestawie / jako całość razem z systemem operacyjnym - a bez tego nalepki te są nieważne.

    lordzisko napisał:
    Znam jedną z dużych korporacji - nie będę wymieniał nazwy - która co roku oddaje fundacji pomagającej dzieciom kilogramy sprawnego sprzętu - 3-4 letnie laptopy, zestawy komputerowe itd.

    Jeśli jest to możliwe, proszę o informację o firmie na PW.
  • #37
    riddyk
    Poziom 20  
    Witam, przeglądając temat padła propozycja nie podchwycona przez Mariusza, a żeby podzielić pracownie na komputery z zainstalowanym Windowsem i z zainstalowanym linuxem może i z kilkoma dystrybucjami. Tak dzieciaki zweryfikują która im będzie odpowiadać. Może to trochę utrudnić wszelkiego rodzaju konserwacje.
    Na pewno koszt zakupu licencji na mniejszą ilość stanowisk będzie mniejszy i będzie można pozwolić na zakup dodatkowo office. W ten sposób dzieciaki nie stracą z braku nie posiadania na stanowiskach produktów M$ i zyskają znajomość obsługi linuxa, może in nawet kilku dystrybucji i środowisk. Na pewno do korzystania z internetu będą korzystać z linuxa, a do nauki M$.

    Zastanów się nad tym i przekalkuluj ile stanowisk jesteś w stanie wyposażyć w M$.

    Edit: Pomyślałem nad takim czymś WinXP i pokrewne mają takie coś jak Zdalnie sterowany pulpit, po pewnych udoskonaleniach i zmianach w rejestrze. Na dowolnym komputerze można zalogować się na użytkownika na komputerze jako zdalny pulpit, jeśli z poziomu linuxa dało by się wykorzystać możliwość podpięcia się pod pulpit z winxp to wtedy wystarczyło by jedno stanowisko z WinXp i M$ Office. Oczywiście stanowisko takie powinno być dużo bardziej wydajne.
  • #38
    erl
    Poziom 12  
    Niestety propozycja kolegi riddyk nie jest zgodna z licencją Windows XP, żeby coś takiego zrobić trzeba mieć licencję na usługi terminalowe.

    Ale propozycja wyposażenia 2-3 stanowisk w oprogramowanie Microsoftu wydaje mi się najbardziej sensowna z podanych. W końcu będzie można pokazać różnice i dać możliwość przygotowania się do zajęć.
    Rozumiem, że nie jest to idealne rozwiązanie ale na tę chwilę chyba jedyne.
  • #39
    Fiercio
    Poziom 15  
    riddyk napisał:
    Edit: Pomyślałem nad takim czymś WinXP i pokrewne mają takie coś jak Zdalnie sterowany pulpit, po pewnych udoskonaleniach i zmianach w rejestrze. Na dowolnym komputerze można zalogować się na użytkownika na komputerze jako zdalny pulpit, jeśli z poziomu linuxa dało by się wykorzystać możliwość podpięcia się pod pulpit z winxp to wtedy wystarczyło by jedno stanowisko z WinXp i M$ Office. Oczywiście stanowisko takie powinno być dużo bardziej wydajne.


    Większość linuksów ma klienta RDP ale...
    Pod Windows XP Pro możesz podłączyć się tylko jedną sesją RDP, ponadto jeśli ktoś jest zalogowany lokalnie, to go wyrzuci.
    Do większej ilości potrzebny jest windows server, a on troszkę kosztuje, i nikt go za friko nie odda...



    @Mariusz - właśnie dla takich celów ("legalizacja" nalepek) jest ten cały program MAR.
  • #40
    MES Mariusz
    Poziom 36  
    Pytanko odnośnie Mint-a.

    Otóż znalazłem rewelacyjny soft do administrowania szkolną pracownią komputerową, i to zupełnie za free. Dotychczas spotykane były chyba wyłącznie komercyjne wersje podobnego oprogramowania. Jest rewelacyjny. To iTALC. Jest dostępny zarówno dla Windows jak i Linux. W przypadku Linuksa, jak rozumiem, trzeba będzie skorzystać z udostępnionych na stronie źródełek.

    Na pewno da się to skompilować i doinstalować do Mint-a?
  • #43
    pietek
    Poziom 1  
    Witam.
    Przyznam się, że ze sporym zainteresowaniem przeczytałem całą dyskusję na temat systemu operacyjnego w pracowni. Jestem w temat zaangażowany bezpośrednio, bo nauczam informatyki w gimnazjum i szkole podstawowej (obok mojej głównej specjalności geografii).
    Moje zdanie jest jednoznaczne: "Linux doskonale nadaje się do pracy w szkole i w systemie tym można z bardzo dobrym skutkiem realizować wszystkie założenia programu informatyki (przynajmniej na pozomie gimnazjum)". Wielka szkoda, że tak mało nauczycieli jest do tego przekonanych (Och to przywiązanie do Windy!). W swojej wieloletniej pracy uczyłem na prawie wszystkich możliwych popularniejszych systemach: DOS, Windows 95, 98, NT, 2000, XP, Vista, OS9, OSX, no i na Linuxie.
    Mam w tej chwili pracownie w gimnazjum opartą na Linuxie (Mandriva 2007), oraz na części komputerów jako drugi system Windows 2000 i w drugiej szkole nową pracownię na Viście. Mandriva ze wszystkich dystrybucji Linuxa jest moim zdaniem najbardziej przyjazna dla ucznia (to moja prywatna opinia). W domu używam Ubuntu.
    Jeśli chodzi o aspekt edukacyjny stosowania innego systemu niż Windows, to wiele razy miałem duże wątpliwości. Przez kilka lat byłem zmuszony do pracy na Macintoschach i wtedy te wątpliwości były największe. Od kilku lat ich nie mam. Dla ucznia jest doskonałym doświadczeniem praca w innym systemie. Że Office, to co innego niż OpenOffice? Oczywiście. Że Calc różni się w obsłudze od Excela, a Writer od Worda? No i tym lepiej. Uczeń powinien sam dochodzić do tego jak daną czynność należy wykonać w innym programie niż ten powszechnie stosowany. I na pewno jego wiedza będzie pełniejsza i nie będzie miał w przyszłości problemów i z tym przez ogół używanym.
    Pozdrowienia dla wszystkich miłośników Linuxa!
  • #44
    MES Mariusz
    Poziom 36  
    Jestem sympatykiem linuksa, choć mam wrażenie, że niektóre osoby z forum próbują udowodnić, że tak nie jest ( zapraszam na www.savioportal.pl ). Ale nie tutaj stoi problem. I wcale nie chodzi o to, że linux ma mniejszą wartość dydaktyczną. Przeciwnie. Ma bardzo dużą wartość dydaktyczną.