Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zbyt głośny wzmacniacz gitarowy Roland Cube 20X

t6ygfr5 11 Wrz 2008 14:43 7814 18
  • #1 11 Wrz 2008 14:43
    t6ygfr5
    Poziom 9  

    Jako, że to mój pierwszy post więc witam wszystkich :D

    Moje pytanie dotyczy wzmacniacza Roland Cube 20X. Czy macie jakiś pomysł w jaki sposób ograniczyć moc tego wzmacniacza? Ma on 20W i do warunków domowych jest to zbyt dużo, by pograć na rozkręconym piecu... Już przy ~ 30% jest głośno :cry:
    Co prawda jest w nim przycik redukujący moc wyjściową o 10dB (wg zapewneiń producenta) lecz w moim subiektywnym odczuciu redukcji ulega także pasmo i następuje spadek dynamiki. Schematem wzmacniacza nie dysponuję, choć szukałem już na necie. Pytanie brzmi - czy taka redukcja jest w ogóle możliwa/opłacalna?

    Dzięki za odpowiedzi i pozdrawiam.

    0 18
  • #2 11 Wrz 2008 15:08
    Dziub-Dziub
    Poziom 28  

    przecież nie musisz pokrętła volume rozkręcać na pełną moc... poza tym masz tez pokrętło na gitarze od głośności

    0
  • #3 11 Wrz 2008 15:11
    kapitan planeta
    Poziom 28  

    Dziwne pytanie, tymbardziej że to "tylko" 20W ale dobra. proponuje potencjometr na sygnale ale musiałbyś kupić gotowy, taki którym regulujesz moc sygnału (są takie) albo możesz też dać opornik na kablu głośnikowym wtedy on "zje" część mocy

    możesz też dać do serwisu, niech ci wymienią potencjometr główny od głośności (volume) na bardziej precyzyjny (jak by ci to wytłumaczyć, taki co ma skale od 0-10 nie w połowie obrotu, tylko w dwóch obrotach) będziesz mógł dokładniej dawkować moc

    0
  • #4 11 Wrz 2008 15:34
    t6ygfr5
    Poziom 9  

    ~Dziub-Dziub - ale chyba lepiej brzmi wzmacniacz rozkręcony niż taki grający nawet nie na pół gwizdka. A regulacja pokrętłem głośności nie wchodzi w rachubę, gdyż wtedy obcina się pasmo - nie mam "treble-bleed" (gitarzyści wiedzą o co chodzi)

    ~kapitan planeta - uwierz, że te "tylko 20W" naprawdę wrzeszczy. Ale opornik na kablu głośnikowym zmieni chyba impedancję głośnika - jak to będzie z punktu widzenia wyjścia wzmacniacza (obciążenie)?
    "Potencjometr na sygnale" - nie bardzo kumam o co chodzi? na kablu między gitarą w wzmaniaczem?

    0
  • #5 11 Wrz 2008 15:53
    kapitan planeta
    Poziom 28  

    1 Z opornikiem na kablu impedancja wzrośnie czyli dla wzmacniacza będzie jeszcze lepiej (mniejsze zwarcie)

    2 potencjometr (regulator sygnału) to takie małe pudełko z pokrętłem do którego wchodzi i wychodzi np. RCA lub JACK

    0
  • #6 11 Wrz 2008 16:02
    t6ygfr5
    Poziom 9  

    ad1) czyli opornik szeregowo z głośnikiem... Z punktu widzenia wyjścia wzmacniacza jego obciążenie wzrośnie - czy odkręcając wówczas Volume nie spalę wzmacniacza? Jaki dać opornik? - rezystancja / wataż?

    ad2) a w tym rozwiązaniu chodzi o zwykły potencjometr na kablu tak? ...ale podłączony tylko 2ma pinami (wejście + ślizgacz), bez masy na trzeciej nóżce

    Kurczę, gdyby było już po gwarancji to chętnie bym go rozkręcił i zobaczył ten układ tłumika - może tam możnaby coś fajnego namieszać :D

    0
  • #7 11 Wrz 2008 16:45
    kapitan planeta
    Poziom 28  

    1 Tym większy opór tym wzmacniacz jest bezpieczniejszy, (opór równy zero to zwarcie) ja proponuje opornik 4Ω 5W podłączony na kablu głośnikowym szeregowo, jak będzie za mało to dasz 8Ω 10W (groszowa sprawa)

    2 Tak dokładnie to

    0
  • #8 11 Wrz 2008 18:25
    Dziub-Dziub
    Poziom 28  

    t6ygfr5 napisał:
    ~Dziub-Dziub - ale chyba lepiej brzmi wzmacniacz rozkręcony niż taki grający nawet nie na pół gwizdka. A regulacja pokrętłem głośności nie wchodzi w rachubę, gdyż wtedy obcina się pasmo - nie mam "treble-bleed" (gitarzyści wiedzą o co chodzi)


    Cóż wiedziałem ze ma to znaczenie we wzmacniaczach lampowych no ale żeby w tranzystorowych?? może ale granie na pełnej głośnosći z kolei doprowadza do przesterowania sygnału. W dalszym Ciągu pozostaje Ci gain na gitarze i ewentualnie jeśli masz pokrętło level of input to tym możesz regulować. Bo każde dodatkowe urządzenie jakiś rezystor może choć nie musi wpłynąć negatywnie na dźwięk

    0
  • #9 11 Wrz 2008 20:38
    t6ygfr5
    Poziom 9  

    Dzięki za porady dot. tego rezystorka - a jeszcze jakieś inne rozwiązanie wchodzi w grę? Ktoś ma jakiś pomysł?

    0
  • #10 12 Wrz 2008 03:29
    Artur k.
    Admin grupy audio

    Włączanie rezystora szeregowo z głośnikiem jest totalnie bez sensu. Połowa mocy wydzieli się na rezystorze, a druga połowa na głośniku.
    Skoro piecyk ma 20W, to rezystor nie może być 5W - Kolego kapitan planeta proszę nie wprowadzać w błąd!

    Co do samego zagadnienia.
    Temat wydaje się nieco dziwny... Przecież do regulacji głośności (mocy) służą odpowiednie potencjometry na płycie czołowej wzmacniacza (volume, master itp.), nikt nie każe grać na max! Dlaczego Kolega nie może ich po prostu użyć?
    Wszelkie zabiegi z montowaniem potencjometrów na przewodzie sygnałowym to przecież nic innego jak owe "volume", tylko że wykonane mało profesjonalnie. Należy wszak uwzględnić impedancję wyjściową gitary.

    Jedynym sensownym sposobem obniżenia mocy wzmacniacza, jest obniżenie napięcia zasilającego końcówki mocy - jednak nie polecam tego zabiegu, ze względu na pewien stopień skomplikowania oraz koszty.
    Używaj gałki od głośności, a nie będzie trzeba nic kombinować!

    0
  • #11 12 Wrz 2008 08:37
    Dziub-Dziub
    Poziom 28  

    artur k. a jak z tym obcinaniem pasma o którym pisał autor tematu?? czy takie zjawisko istnieje we wzmacniaczach tranzystorowych??

    0
  • #12 12 Wrz 2008 09:07
    t6ygfr5
    Poziom 9  

    ~Dziub - zjawisko, o którym pisałem to moje subiektywne odczucie z działania przycisku "Squeezer" w tym konkretnym wzmacniaczu. Przy jego użyciu moc wyjściowa jest mniejsza o ~10dB wg relacji producenta. Jednak w moim odczuciu uległa spłaszczeniu także dynamika i zawęża się trochę pasmo. Dlatego nie chciałbym go używać, choć przyznaję że to może być pomocny pomocny bajer - nie wiem czy jest zrealizowany w oparciu o jakiś tłumik czy filtr.... Wg mnie nie ma to zastosowania do wzmacniaczy tranzystorowych ogólnie.

    Co do zasadności rozkecania wzmacniacza, to może rzeczywiście nie ma takiej potrzeby jeśli to nie lampa... Choć z drugiej strony słyszałem, że każdy wzmacniacz gra lepiej jeśli jest rozkręcony - bujda to? Aha może to ważne ale mam tylko pokrętło Vol na kanale czystym i Vol/Dist na kanale przesterowanym. W moim odczuciu, nawet tranzystorowy taki rozkręcony wzmacniacz gra "bardziej dynamicznie" i perkusyjnie i stąd chęć ściszenia jego głośności, a gram tylko w domu więc dla mnie to nie strata...

    ~Artur - dzięki za info, czy jednak gdyby zwiększyć wataż tego szeregowego rezystora (10W? 20?) to mógłbym osiągnać zamierzony efekt, czy rozwiązaniem jest tylko obniżenie tego nap.zasilającego końcówkę mocy?

    pozdrawiam

    0
  • #13 12 Wrz 2008 13:04
    kapitan planeta
    Poziom 28  

    jak głośnik ma 8Ω a rezystorek 4 to jak połowa mocy sie na nim odłoży? Połowa sie odłoży jak głośnik ma 8Ω i rezystorek ma 8Ω nie? a wetedy napisałem 10W
    Poza tym takie dławiki stosuje sie w zwrotnicach do zestawów dużo mocniejszych jako redukcja wysokich tonów.

    Ps ale jak dasz 20W to nic, tylko rezystor będzie większy

    0
  • #14 12 Wrz 2008 13:53
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    Odpowiednie urządzenia do tłumienia mocy wzmacniaczy gitarowych istnieją, wystarczy wspomnieć Marshall Power Break (nie do skopiowania bo ma autotransformator) albo prostsze bo na rezystorach i dławikach z Marshall Speaker Simulator SE100.Albo takie http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/files/volreduc.gif
    A to Marshall'e
    http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/files/se100.pdf

    https://obrazki.elektroda.pl/27_1158329542.JPG
    Tyle tylko że jak ktoś kilka postów wyżej wspomniał to jest do wzmacniaczy z lampową końcówką, które dobrze brzmią przy silnym wysterowaniu końcówki, tranzystorowe odwrotnie.Wydaje mi się że temu wzmacniaczowi to nie pomoże, ale spróbuj ten najprostszy tłumik zastosować.Może osiągniesz to co chcesz?

    kapitan planeta napisał:
    jak głośnik ma 8Ω a rezystorek 4 to jak połowa mocy sie na nim odłoży? Połowa sie odłoży jak głośnik ma 8Ω i rezystorek ma 8Ω nie? a wetedy napisałem 10W
    Poza tym takie dławiki stosuje sie w zwrotnicach do zestawów dużo mocniejszych jako redukcja wysokich tonów.

    Ps ale jak dasz 20W to nic, tylko rezystor będzie większy
    Rezystory w zwrotnicach (oprócz dławików) stosuje się w szereg z głośnikami wysokotonowymi z powodu ich znacznie większej efektywności niż reszta głośników, to fakt.

    0
  • #15 12 Wrz 2008 16:16
    t6ygfr5
    Poziom 9  

    Dzięki wszystkim za pomoc, ale mam jeszcze jedno pytanie. Czy taka propozycja nie rozwiązuje mojego problemu w sposób znacznie prostszy? Chodzi o prosty dzielnik napięcia (bridget-T) między wyjściem końcówki mocy a głośnikiem - czyżby złoty środek: elegancko, prosto i tanio? Co sądzicie o tym?

    pozdrawiam

    0
  • #17 12 Wrz 2008 19:24
    SzokalML
    Poziom 36  

    Cytat:
    Co do zasadności rozkecania wzmacniacza, to może rzeczywiście nie ma takiej potrzeby jeśli to nie lampa... Choć z drugiej strony słyszałem, że każdy wzmacniacz gra lepiej jeśli jest rozkręcony - bujda to? Aha może to ważne ale mam tylko pokrętło Vol na kanale czystym i Vol/Dist na kanale przesterowanym. W moim odczuciu, nawet tranzystorowy taki rozkręcony wzmacniacz gra "bardziej dynamicznie" i perkusyjnie i stąd chęć ściszenia jego głośności, a gram tylko w domu więc dla mnie to nie strata...


    Tak, to Bujda, ma to odniesienie tylko do wzmacniaczy lampowych, których "zniekształcenia" poprawiają brzmienie.

    Co do twojego subiektywnego odczucia, że gra lepiej "rozkręcony" - to nie bujda, ale wynika to z WŁAŚNIE tego że jest bardziej rozkręcony i głośno gra (dźwięk się inaczej rozchodzi), i jak go stłumisz za pomocą rezystorów czy innych sposobów, to będzie tak samo jakbyś ściszył pokrętło volume.

    Bo jakby miało być inaczej? Moim zdaniem to zagadnienie typu audio-voodoo, ale jak poczytać fora gitarowe, znajdzie się więcej takich rzeczy. Gitarzyści ulegają dość łatwo tego typu bujdom, niestety.

    0
  • #18 12 Wrz 2008 19:46
    Pi-Vo
    Poziom 37  

    W psychoakustyce jest takie zjawisko że inaczej słyszymy głośno a inaczej cicho.Niektóre wzmacniacze, gitarowe rzadko ale czasami też (np. Marshall 6100 ma przy potencjometrze master volume filtr zwany Low Volume Compensation) mają korekcję looudness do cichego słuchania, zwana też contour która podbija tony wysokie i niskie.Dlatego tak że te tony słyszymy gorzej jak jest cicho.I może taka korekcja by więcej pomogła przy cichym słuchaniu niż forsowanie na siłę wysterowania półprzewodnikowej końcówki.Na schemacie widzę że jest gdzie podłączyć taki loudness, są na płytce zwarte punkty 14 i 15, idealne miejsce na pętlę efektów albo dodatkowe korekcje.W Rolandzie Cube 40 tam właśnie jest pętla efektów (są na takich samych PCB).Też teraz nie znalazłem schematu w sieci, załączam jako obrazek.
    Zbyt głośny wzmacniacz gitarowy Roland Cube 20X

    0
  • #19 13 Wrz 2008 02:19
    t6ygfr5
    Poziom 9  

    No cóż, dzięki za pomoc i wyjaśnienia. Pi-Vo widzisz, rzuciłem tylko okiem na schemat podany przez Ciebie i widać nie dostrzegłem "klu" sprawy - trochę mnie te cewki też zmyliły - tak to jest patrzeć i nie widzieć :cry:

    Podsumowując, za pomocą takiego dzielnika mogę spróbować obniżyć moc, jednak to, że wzmak będzie bardziej wysterowany i tak nic nie da. Będzie po prostu grał ciszej, bez żadnych dodatkowych zniekształceń/harmonicznych, które dadzą jego brzmieniu to coś... To nie lampa... Pokrętłem Volume będę mógł wtedy tylko dokładniej dawkować głośność.
    Szkoda też, że ma on głośnik tylko 8", pewnie na 10" lub 12" wrażenia też byłyby inne (znaczy lepsze) i może bym nie kombinował.... Tak na zakończenie tyko dodam, że w moim odczuciu tutaj jednak jest za duża moc do takiego głośniczka, przez co odkręcając Vol wzmacniacz "wrzeszczy" a nie gra po prostu głośno. Ech życie.... a miałoby tak pięknie :D

    pozdrawiam

    0
  Szukaj w 5mln produktów