Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

wzmacniacz Harman Kardon PM645 cicho buczy

01 Mar 2004 20:37 3605 9
  • Poziom 11  
    Witam! Jak w temacie. Buczenie nie jest zbyt głośne, jedna przy słuchaniu muzyki w nocy trochę denerwuje :/ Na ucho to brzmi jak nap. sieciowe tzn 50Hz. Buczenie słychać z głośników (obu) i nie reaguje na kręcenie potencjometrem. Jak dotknę obudowy to czuję jak ta lekko drży. Próbowałem uziemić obudowę do kaloryfera ale nic to nie daje. Podejrzewałem kondensatory w filtrze zasilacza z uwagi na wiek wzmacniacza (produkowany pod koniec lat '80). Siedzą tam fabryczne kondensatory 2x8000uF/45V. Chciałbym się upewnić czy mam zaryzykowac i kupić nowe, a jeśli tak to czy warto dołożyć do większych, np. 2x10000uF lub 2x12000uF? Czekam na wypowiedzi znawców tematu :)
    PS. Przy włączaniu wzmacniacz "wali" w głośniki a przy wyłączaniu śmiesznie głośno furczy. Czy to normalne i mam się z tym pogodzić, ewentualnie czego to moze być wina?
    Zaznaczam ze poza tym wzmacniacz jest sprawny i gra nawet ładnie :)
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 20  
    Masz racje, przyczyna buczenia sa najprawdopodobniej kondensatory filtrujace w zasilaczu. Niczym nie ryzykujesz, tak czy inaczej wymieniajac je. Wymiana na wieksze jest jak najbardziej sensowna, ale bez przesady... To ze po wlaczeniu wywala glosniki to normalne, powodem sa stany nieustalone. Przy wylaczaniu to samo, takze bez obaw. Pozdrawiam.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 11  
    Dzięki, w takim razie będę je wymieniał. Myślę że 2x10000uF wystarczy, żeby przypadkiem mostka nie posadzić. Pozdrawiam.
  • Poziom 23  
    Ja mam taki sam wzmacniacz i również buczy cicho ale tylko po włączeniu "bass contour" (aktywny filtr loudness). Nie jest to kwestia kondensatorów filtrujących tylko moim zdaniem złego (fabrycznie) prowadzenia mas do płytki loudnesu, kombinowałem już z kondensatorami filtrującymi zasilanie na tej płytce ale nic to nie dało. Jako, że aż tak bardzo mi to nie przeszkadzało, to dałem sobie spokój. A jeśli chodzi o włączanie, to mój również "pyka" (po ok. 6 sekundach od włączenia), jest tam zastosowany układ czasowy, który włącza napięcie polaryzujące tranzystory końcowe. Przy wyłączaniu jest podobne "pyknięcie", jeśli tak jak mówisz "przy włączeniu wali, po wyłączeniu furczy", to możliwe, że masz uszkodzony układ opóźnionego załączania.
    Pozdrawiam!
  • Poziom 11  
    Ten buczy cicho cały czas niezależnie od włączenia bass contour, dlatego wnioskuję że chodzi o coś innego. W sumie to też byłem zdziwiony że nie słychać w czasie startu żadnego cykania przekaźników czy czegoś podobnego. Do tej pory we wszystkich wzmacniaczach które miałem były takie układy miękkiego startu ( wtej chwili mam oprócz tego h/k luxmana LV-100 który jest z tego samego okresu i ma układ opóźniający start). Natomiast wracając do tego buczenia - jak się wsłucham w czasie startu to tuż po walnieciu w głośniki tego nie ma po czym się płynnie pojawia - tak jak ładują się pojemności... Takie jest moje odczucie. Aczkolwiek chyba jednak zajrzę do środka dokładnie zobaczę czy ktoś przy nim nie majtrował. Dzięki za opinie :)
  • Poziom 11  
    Przyjrzałem się dokładniej od srodka wzmacniaczowi i zobaczyłem że ktoś go naprawiał. Układu opóźniającego start nie ma (puste wypalone miejsce) i zasilanie jest zrobione na sztywno - doprowadzone przewodami. Tylko nie mam pojęcia dlaczego ten kto naprawiał dał o połowe dłuższe przewody niż potrzeba... i porobił zawijasy. Poskracałem je odpowiednio i jak ręką odjął. teraz buczy tylko własnie przy włączony bass contour - identycznie jak wtedy przez cały czas. Ciekawi mnie czy da sie z tym coś wykombinować ;)
  • Poziom 11  
    Hmmm, ucinając przewody na krótsze sugerowałem się stwierdzeniami o tym, że buczenie powodują ewentualne pętle masy... Tylko ze jak z ciekawości sprawdziłem co za kable pociąłem to się okazało że żaden nie był od masy tylko oba były od zasilania (na stabilizatory +/-15V). A ponieważ buczał IDENTYCZNIE jak teraz przy bass contour - więc możliwe jest że problem nie leży akurat w masie lecz w czymś innym... Na razie cieszę się że nie buczy bez bass contoura ale jakby na konturze nie buczał to już w ogóle byłoby miodzio ;) Zobacze przy okazji jak będę miał chwilkę - a nuż się uda coś z tym zrobić :)))
  • Poziom 12  
    Witam drogich kolegów - buczenie przy włączonym układzie bass contour wynika z wady fabrycznej, którą jest brak przewodu masowego w niektórych egzemplarzach. Należy dorobić taki przewód-powinien on biec od płytki z przełącznikami funkcji i układem bass contour-znajduję się tam odpowiedni punkt lutowniczy przy przewodach doprowadzających zasilanie do układu. Drugi koniec powinien być podłączony do zbiorczego punktu masy na płytce poniżej. To powinno rozwiązać problem-w kilku egzemplarzach się sprawdziło :D Powodzenia i miłego słuchania nocą :D bez uporczywego buczenia