Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
PLC Fatek
Proszę, dodaj wyj±tek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że ogl±dasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Okiem emeryta - rozruch zim±...

wiszaf 02 Mar 2004 13:02 4259 30
  • #1 02 Mar 2004 13:02
    wiszaf
    Poziom 10  

    Chciałbym podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami dotycz±cymi uruchamiania pojazdów zim± na parkingach osiedlowych i nie tylko. Chociaż zima nam się kończy to my¶lę, że temat jest godny uwagi. Szlag mnie trafia jak słyszę i widzę prawie codziennie rano jak potencjalny kierowca podchodzi do pojazdu uruchamia go i zaczyna rytualne od¶nieżanie, skrobanie szyb, i to wszystko wykonuje w oparach spalin. Chodzi zamroczony przy swoich czterech kółkach i żeby chociaż o¶nieżył sumiennie – to nie, szyba przednia wyskrobany ma wizjer wielko¶ci pocztówki. Najwięcej uwagi po¶więca rozgrzaniu silnika - żeby było ciepło jak wejdzie do pojazdu, bo na pewno zamarznie. Uważam, że pojazd najlepiej rozgrzewa się podczas jazdy, a już zabójstwem dla silnika jest uruchomienie i popularne gazowanie, - jeżeli kto¶ tak my¶li jest w wielkim błędzie. Proszę sobie wyobrazić, że przy 12 – 15 stopniowym mrozie olej jest bardzo gęsty a smarowanie w silniku jest gorsze, poza tym mog± nie wytrzymać przewody ci¶nieniowe do chłodnicy olejowej. Elementy takie jak; głowica, blok silnika - wykonane s± z różnych stopów metalu a w miarę wzrostu temperatury rozprężaj± się w różny sposób - powstaj± w tym czasie duże naprężenia, szlag trafi uszczelkę pod głowic± -nie róbmy tego na siłę.
    Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam.
    Witek

    0 29
  • Semicon
  • #2 02 Mar 2004 13:20
    fantom
    Poziom 31  

    Ja najpierw wlaczam silnik nie po to zeby bylo cieplo w samochodzie ale zeby mi sie szyby rozgrzaly.Wszystkie nawiewy ustawione na szyby i na maxa.I tak to troche trwa ale po jakis 5 minutach szron zaczyna lepiej schodzic.Problem mam natomiast jak jest taki mroz ze mi szyby od wewnatrz zamarzaja bo jak tu skrobac szybe jak wszystko leci do srodka ? :lol:

    0
  • #3 02 Mar 2004 13:36
    elektryk
    Poziom 42  

    fantom napisał:
    I tak to troche trwa ale po jakis 5 minutach szron zaczyna lepiej schodzic.
    A czy przypadkiem w przepisach ruchu drogowego nie ma nic napisane że samochód w miejscu parkowania może mieć uruchomiony silnik nie dłużej niż 1 minute.

    0
  • #4 02 Mar 2004 13:38
    grzeskk
    Poziom 29  

    ja wł±czam silnik i rozgrzewa się na wolnych obrotach, po kilku minutach dopiero ruszam

    0
  • #5 02 Mar 2004 14:07
    Kapusta
    Poziom 17  

    elektryk napisał:
    fantom napisał:
    I tak to troche trwa ale po jakis 5 minutach szron zaczyna lepiej schodzic.
    A czy przypadkiem w przepisach ruchu drogowego nie ma nic napisane że samochód w miejscu parkowania może mieć uruchomiony silnik nie dłużej niż 1 minute.


    Jest na to sposób: przestrzegaj±cy prawa obywatel gasi silnik w 59. sekundzie pracy. Po 3 sekundach odpala na nowo. :lol:
    Przepisy ruchu drogowego na terenie prywatnym, jakim jest moje podwórko, nie obowi±zuj±.
    Niektórych rzeczy nie powinno się robić, ale się robi :wink: - tak jest z grzebaniem w urz±dzeniach wł±czonych do sieci, z wyrzucaniem baterii do kosza, i ze stosowaniem się do instrukcji obsługi też. Olej syntetyczny smaruje silnik dużo lepiej, niż dawne produkty CPN. Czy kto¶ widział, żeby ci¶nienie zimnego oleju rozwaliło instalację albo uszczelkę pod głowic±? Można oczywi¶cie skrobać piasek na zamarzniętych szybach i odrywać wycieraczki na siłę, ale przyjemniej to zrobić przy pomocy ciepełka silnika. Oczywi¶cie bez przesady.

    0
  • #6 02 Mar 2004 14:15
    kruczi
    Poziom 17  

    ja zawsze najpierw od¶nieżam, nie używam żadnych odmrażaczy, tylko skrobaczki. po całej operacji od¶nieżania jestem rozgrzany.

    potem wsiadam, odpalam i jade. przy okazji wł±czam wentylator i kieruje powietrze na szybe żeby nie parowała gdy wydycham powietrze.
    zakładam rękawiczki i przy kontakcie z gałk± zmiany biegów i kierownic± nie marzn± mi ręce

    jak jade w mie¶cie to i tak nie da sie szybko jechać, a jak ruszam w trase to na pocz±tku jade spokojnie. zmieniam biegi przy 2000-2500 obr/min.
    silnik mam zalany syntetykiem 5W/40

    kwestia ekonomiczna
    gdy auto jest zimne chwilowe spalanie wynosi nawet 60l/100km ( albo i więcej ) więc jaki jest sens czekać aż silnik sie rozgrzeje na postoju. przecież w czasie jazdy rozgrzewa sie szybciej !!!

    0
  • #7 02 Mar 2004 15:42
    fantom
    Poziom 31  

    Cytat:
    A czy przypadkiem w przepisach ruchu drogowego nie ma nic napisane że samochód w miejscu parkowania może mieć uruchomiony silnik nie dłużej niż 1 minute.


    Wiadomo o tym nie od dzis ze polskie prawo ma co najmniej kilkaset martwych (czytaj: glupich) przepisow.Kto mi za cos takiego mandat wlepi ? Musialby byc chyba chory psychicznie :lol:

    1
  • #8 02 Mar 2004 16:58
    virus_lx
    Poziom 17  

    fantom napisał:
    Cytat:
    A czy przypadkiem w przepisach ruchu drogowego nie ma nic napisane że samochód w miejscu parkowania może mieć uruchomiony silnik nie dłużej niż 1 minute.


    Wiadomo o tym nie od dzis ze polskie prawo ma co najmniej kilkaset martwych (czytaj: glupich) przepisow.Kto mi za cos takiego mandat wlepi ? Musialby byc chyba chory psychicznie :lol:



    W 100% popieram przepisy w naszym kraju s± bez sensu !

    0
  • Semicon
  • #9 02 Mar 2004 19:19
    elektryk
    Poziom 42  

    fantom napisał:
    Wiadomo o tym nie od dzis ze polskie prawo ma co najmniej kilkaset martwych (czytaj: glupich) przepisow.Kto mi za cos takiego mandat wlepi ? Musialby byc chyba chory psychicznie :lol:
    Akurat ten przepis nie jest głupi ani martwy, ma przynajmniej dwa uzasadnienia, po pierwsze robisz zbędny hałas przed blokiem w którym ¶pi kilkaset osób, a po drugie zanieczyszczasz powietrze w okolicach miejsca zamieszkania. Jak chcesz, pode¶li Ci straż miejsk± pod blok :P

    0
  • #10 02 Mar 2004 19:29
    fantom
    Poziom 31  

    Po pierwsze:nie odpalam samochodu przed 6 rano wiec ciszy nocnej juz nie ma i mam do tego pelne prawo.Po drugie:to nie traktor tylko samochod osobowy benzyna wiec wiecej halasu robia przejzdzajace od rana autobusy.Po trzecie:bajer z zanieczyszczeniem jest dobry :lol:,normalnie polozylem sie prawie na podlodze ze smiechu.Po czwarte samochod stawiam na parkingu wiec straz miejska moze sobie pod blokiem stac i czatowac ile wlezie :P

    0
  • #11 02 Mar 2004 23:26
    DJCHUCKY
    Poziom 19  

    Oko emeryta to w tych czasach jest nic nie warte na temat samochodów.(No może dla większo¶ci bo na pewno nie wszystkich)
    Dlaczego?
    Ma taki emeryt sobie samochód który jest dal niego niczym relikwia.Zachowamie wyniesione z Perelu!!!!!!
    Jeden go¶ciu ma wymażone Tico Daewo i choć ma je w garażu to na noc przykrywa je szmatami.Na zewn±trz stoi tylko jak jest błękitne niebo.
    Np mój ojciec emeryt co przez cał± zimę samochód tylko z garażu wypychał i wpychał aby go nie odpalać i co? Co¶ w silniku szlak trafił i zapłacił 4000 zł za naprawę a samochód to Ford Mondeo Combi 1.6.
    Kiedy¶ w tym Mondeo działał ABS. Zawsze chciałem przetestować ABS i zobaczyć jak działa ale ojciec mówił " nie hamuj jak nie potrzeba" i co?
    ABS szlak trafił i do dzisiaj nie działa.
    Ruszam sobie lekko kierownic± na postoju a ojciec mówi nie kręć bo się wspomaganie popsuje.(Na szczę¶cie jeszcze się nie popsuło)
    Mój dziadek pytał się mojego ojca "w któro stronę lepiej jest samochód szmatko polerować? w lewo? czy w prawo."
    Junakiem dziadek ruszał w taki sposób ,że ze skrzyżowania odpychał się nogami aby sprzęgła nie przesilać.
    Jak miał syrenkę to jeĽdził na tak niskich obrotach że 3 razy w roku musiał wymieniać wał korbowy. A ponoć oszczędzał silnik.
    No to co to jest do cholery samochód? ZABAWKA?
    A prawda jest taka że prędzej się co¶ od nieużywania popsuje niż od normalnego lub wysilonego eksploatowania.Może kto¶ przyzna mi rację.
    Niech takie wła¶nie w/w my¶lenie emerytów jasny szlak trafi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Samochodami jeżdż± tylko do 2000 obr/min a potem silniki zamulone i się dziwi± że silnik nie ma kopa albo żre paliwa 100/100.
    Lepiej zajmijcie się udawaniem życia na emeryturze.
    Jak można samochód traktować tak jak relikwię w tych czasach???????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Wszelkie napisane tu życiowe historie s± prawdziwe i nie s± zmy¶lone.
    Jeżeli ktokolwiek zna jeszcze jakie¶ emeryckioe fanaberie dotycz±ce samochodów to proszę je dopisać.
    Razem się po¶miejemy :?:
    Nikogo nie chciałem obrażać i proszę nie mieć do mnie pretensji że piszę prawdę. :D :D :D :D

    0
  • #12 02 Mar 2004 23:37
    BJSusel
    Poziom 18  

    Ale się u¶miałem. ¦więta prawda. Zapomniałe¶ tylko o wynoszeniu akumulatora w zimie do domu i modnego swego czasu stawiania bryki na kobyłkach tudzież cegłach. O misiowych pokrowcach na siedzenia już nie wspomnę ;).

    A je¶li chodzi o drapanie autka zim± to w fordzie jest niezły patent - ogrzewana przednia szyba. Ale że ci±gnie 30A to działa tylko przy uruchomionym silniku. Generalnie zanim obdrapię szybki boczne to przednia i tylna już jest sucha.

    0
  • #13 03 Mar 2004 00:04
    raffin
    Poziom 23  

    A ja mam Tico i nie wyobrazam sobie ok 7 rano, przy -10*C nie odpalic go na kilka minut przezd odjazdem, bo po prostu nie bylby w stanie ujechac 100m "na zimno" nie mowiac juz nic o przyspieszeniu!!! Troche go dlawi.

    0
  • #14 03 Mar 2004 00:48
    Goshky
    Poziom 20  

    DJCHUCKY masz rację. Wiem z własnego do¶wiadczenia że nie ma co oszczędzać samochodu ale nie można też przesadzać. Przykład: kiedy kupiłem nowy samochód to Poloneza '90 oddałem bratu. Ten jako że niemiał pracy i jeżdził sporadycznie, miał ci±gle problemy, aż w końcu padły hamulce w taki sposób, że nie chciały się odhamować.

    Teraz ma chłopak pracę, jeĽdzi codziennie i samochodzik choć nie nowy i nie najlepszego gatunku jeĽdzi jak złoto.

    W czasach kiedy ja nim jeĽdziłem też chodził idealnie choć silnik miał zajeżdzony już kiedy go kupowałem, w 4 lata zrobiłem 100 ty¶, z czego dwa latka prawie bez ci¶nienia oleju. Pomimo tego absolutnie nic się nie działo tylko zaplanowane naprawy, a wkońcu wymiana, jak się okazało pękniętej pompy oleju i szlif wału.

    Autko jak każde skomplikowane urz±dzenia musi być eksploatowane w pewnych rozs±dnych granicach, lecz z własnego do¶wiadczenia widzę że lepiej nawet ja jest eksploatowane bardzo intensywnie niż chuchane, dmuchane i oszczędzane.

    0
  • #15 03 Mar 2004 11:23
    fantom
    Poziom 31  

    Swieta prawda.Samochod jest do jezdzenia a nie tylko pucowania !!! Rozumiem ludzi ktorzy nie jezdza bo naprzyklad nia maja po co.Naprzyklad moj ojciec ma do pracy kawalek wiec samochodem nie jezdzi a nawet jak ma gdzies dalej to i tak go nie bierze bo nie ma gdzie parkowac (no chyba ze naprawde jezdzi ze 30 km za miasto to wtedy bierze.Ale jak ja zaczalem brac samochod to stwierdzil ze to bardzo dobrze bo przynajmniej raz na jakis czas jest uzywany a ja i tak nie jezdze tym samochodem wszedzie bo taki wygodnicki to nie jestem ale jak trzeba ze 3 razy w tygodniu sobie samochodzik pojezdzi i nie ma zadnych problemow z odpalaniem.A taki rozruch co jakis czas jest potrzebny glownie wlasnie w zimie.Pozdro za trafne uwagi. :lol:

    0
  • #16 03 Mar 2004 11:41
    wiszaf
    Poziom 10  

    Ubaw po pachy – czytaj±c wasze posty naprawdę można się po¶miać, i o to wła¶nie chodzi by każdy mógł napisać to co my¶li nie koniecznie zgadzaj±c się z opini± swojego przedmówcy. Widzę, że każdy przechwala się swoimi autkami – więc i ja nie będę gorszy. Prywatnie jeżdżę Vectr± 2.0 rocznik 1997 – w pracy natomiast Mercedes ACTROS tj. taki duży TIR. Takich co wypychaj± swoje autko z garażu by je wypucować - też znam i widuję. Jeżeli chodzi natomiast o naprawy pojazdu – to nigdy nie korzystam z usług mechaników, nie wiem -może brak zaufania. Zaczyna mi się podobać to forum, zawsze służę dobr± rad±.
    PS.
    Na drodze najbardziej mnie wkurza jak jad±cy przede mn± kierowca pojazdu - najpierw hamuje, a w ostatniej chwili wł±cza kierunkowskaz - sygnalizuj±c zamiar skrętu. Tak samo jeżdżenie na tzw. ogonie – go¶ciu jedzie z tyłu prawie przyklejony do zderzaka, brak wyobraĽni.
    Pozdrawiam - Witek

    0
  • #17 03 Mar 2004 11:54
    fantom
    Poziom 31  

    Cos ci sie chyba pomerdalo.Tu nikt nie chwali sie JAKI ma samochod tylko jak go eksploatuje.Co do braku wyobrazni na polskich drogach niestety masz racje i wole zeby taki jeden z drugim przestrzegali na drodze wazniejszych przepisow niz zakaz postoju z wlaczonym silnikiem dluzej niz minute :lol:

    0
  • #18 14 Maj 2004 19:25
    piotr32
    Poziom 13  

    A ja uważam że samochód jest do służenia człowiekowi i korzystam z niego tak jak mam potrzebę i jak wymaga tego sytuacja na drodze jestem przeciwny nadmiernemu eksploatowaniu (tj. gaz decha) jak i nadmiernemu oszczędzaniu nie można być zawalidrog± na drodze , mam zakodowany test auta BMW który w warunakach co prawda labolatoryjnych zrobił 1,2 mln km a test został przerwany z powodu braku zauważalnych zmian w pracy silnika i podzsepołów wniosek z testu był taki że jesli wszystko pracuje w temperaturach normalnej eksploatacji to tojego przebieg może być bardzo duży należy unikaż jazdy na zimnym silniku z maksymaln± moc± , więc zdecydowanie wciskam gaz dopiero jak silnik osi±gnie ok50 C jak narazie mój taransporter t2 ma 460tys km i dalej się kręci problemy mam tylko z blachark± (wiek niestety emerytalny 23 wiosny)
    pozdrawiam Piotr32

    0
  • #19 15 Maj 2004 02:36
    gogo4
    Poziom 15  

    Cytat:
    Uważam, że pojazd najlepiej rozgrzewa się podczas jazdy


    Cytat:
    Proszę sobie wyobrazić, że przy 12 – 15 stopniowym mrozie olej jest bardzo gęsty a smarowanie w silniku jest gorsze
    . Wła¶nie zgodnie z życzeniem szanownego emeryta wyobraziłem sobie, że w czasie mrozu olej jest bardzo gęsty. Niestety mimo usilnych prób nie potrafię sobie wyobrazić ruszanie w kilkunastostopniowym mrozie bez rozgrzania samochodu. Przecież olej jest nie tylko w silniku, jest on też w skrzyni biegów, w tylnym mo¶cie (tzw. dyferencjał), łożyska kól s± nasmarowane smarem, to wszystko również gęstnieje. Z powodu wilgoci mog± być cze¶ciowo zmarznięta tłoczki b±dĽ szczęki hamulcowe, które powoduj± blokowanie kół, samochód może stać w ¶niegu. A szanowny emeryt zmusza zimny silniczek do ruszenia tego wszystkiego, do rozpędzenia ciężko tocz±cego się samochodu, do rozruszania skrzyni biegów, do rozruszanie łożysk w momencie kiedy biedny silniczek z powodu gęstego oleju sam ledwo się kręci. Samochód przed ruszeniem w zimie należy bezwzględnie rozgrzać, oczywi¶cie nie mówię tu o rozgrzewaniu przez 6 minut bo to już przesada, ale przez chwilę należy silniczek rozgrzewać. Szczerze mówi±c dziwię sę, że emeryt, który wychował się na ksi±żkach pt. Jeżdżę samochodem syrena, polski fiat 125p itp. twierdzi, że samochodu nie wolno rozgrzewać w zimie. Przecież w tych księgach pisano, że samochód należy po uruchomieniu przez chwilę rozgrzewać.

    0
  • #20 19 Maj 2004 12:52
    Vujek
    Poziom 11  

    Malutka dygresyjka co do mentalno¶ci niektórych kierowców, zwłaszcza tak ogromnych samochodów jak kaszle.

    Bardzo często woidzę jak kaszelek szykuje się do skrętu na skrzyżowaniu, odbija na lewa stronę, zjeżdża do samej osi, żeby potem szerokim łukiem myknać ... w prawo (SIC!) Nic tylko boki zrywać i tarzać się ze ¶miechu na wycieraczce, ale ostrożnie, żeby o pedały nie zahaczać ...

    Co do zimy - rozgrzac choć odrobinkę, i tym dłużej im jest zimniej, oczywi¶cie z umiarem.

    Gęsto¶c oleju tez mnie troszkę niepokoi, sam pomy¶liwałem żeby zapodać w misce jak±¶ malutk± grzałeczkę ... (ale właczan± tylko wtedy gdy jest zimno) i pompkę oleju równolegle do orginalnej, tak żeby przed kazdym odpaleniem po postoju, kiedy cały olej opadł na dno silnika do miski, wyeksportować troszke smarowidełka na klawiaturę. Silnik zużywa się (wg opinii niektórych expertow mocno) zwłaszcza w czasie rozruchu - gładzie cylindrów suche , klawiatura sucha, itd i wszystko trzeszczy...
    Producenci mogliby o tym pomysleć, ale im nie musi na tym zależeć.

    W niezłej sytuacji s± posiadacze webasta - takiego które nagrzewa ciecz chłodzac± i opcjonalnie wł±cza wentylator nawiewu - ciepło w kabinie i silnik nagrzany, tylko palic i jechać ...

    Rada na zamarzaj±ce lusterka (jakby kto¶ nie wiedział) - podkleić na klej silikonowy (taki co ciepło przewodzi) od spodu do szybki parę rezystorów ceramicznych (jak kto¶ jest zainteresowany, niech da znać - odpiszę ile i jakich, bo teraz nie pamiętam). Jak sie zmie¶ci to można podkleić najpierw blachę aluminiow± a do niej dopiero rezystory lepiej się ciepło rozejdzie.

    Pozdrawiam.

    0
  • #21 19 Maj 2004 18:25
    95808
    Użytkownik usun±ł konto  
  • #22 17 Lis 2004 11:37
    BIGOLSEN
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Wła¶nie idzie zima , a więc i temat na czasie . Tym , którzy grzej± silniki na jałowym , przez kilka minut proponuję test . Zróbcie raz odstępstwo od tej reguły i nagrzejcie silnik na postoju do czasu , aż wskazówka temperatury cieczy się ruszy . Druga opcja , to ruszajcie samochodem już po ok. 15 sekundach od uruchomienia silnika . SprawdĽcie jaki macie czas dogrzania silnika w obydwu wersjach testu . Ocena będzie jednoznaczna . Im dłuższy czas dogrzania , tym dłużej silnik pracuje na zimnym oleju i tym samym słabszym smarowaniu . Tym więcej spali bezproduktywnie ( stoi w miejscu ) . Pierwsze kilometry na zimnym silniku należy oczywi¶cie pokonywać bez większych przy¶pieszeń i wzlotów . Powodzenia .
    Pozdrawiam .

    0
  • #23 17 Lis 2004 22:20
    ger56
    Poziom 18  

    wszystko zalezy od tego jakim autkiem jezdzimy, zawsze potrzebny jest rozsadek i troche wiedzy, nie bedziemy odkrywac ameryki

    0
  • #24 17 Mar 2006 21:51
    mody0202
    Poziom 12  

    A panowie nie wiedz± ze jak jest nagrzewnica zał±czona na maxa to silnik wolniej sie grzeje? Nagrzewnica działa tak jak chłodnica tylko jest mniejsza. Jak przez kilka chwil mamy zimne powietrze wdmuchiwane do pojazdu, silnik sie zagrzeje szybciej. Sam wyprubowałem, naprawdę działa.

    0
  • #25 19 Mar 2006 18:51
    lajkonic
    Poziom 16  

    witam,mozna sie nasmiac i to do oporu, /pozytek z tego taki,ze smiech to tez zdrowie/, ale moge tylko w calosci zgodzic sie z fantomem,otoz wy "mlodzi" macie wszyscy racje , ze auto sluzy do jezdzenia , a nie stania w garazu. no wlasnie ;TO DLACZEGO 'GRZEJECIE' TE SILNIKI NA POSTOJU !!!!!, przeciez wtedy wystepuja najwieksze zuzycia elementow silnika, /oczywiscie,ze zadne uszczelki ani weze nie powinny pekac -choc to nie wykluczone jezeli sa tzw "przegazowy"/,najkrocej;im wiekszy mroz tym wiecej go w postaci szronu rowniez we wnetrzu silnika, jak dodamy do tego bogata mieszanke paliwa /ssanie/ to w poczatkowej fazie silnik pracuje na wodzie /na gladzi cylindrow gromadzi sie najwiecej szronu -poza zbiornikem paliwa/,oczywiscie przy duzym mrozie wskazane uruchomic na ok 1min silnik /bez gazowania/i jechac bo silnik najlepiej nagrzewa sie podczas jazdy , ale nie brawury.oczywiscie,ze to wasze auta i mozecie z nimi robic co chcecie, ale to o co pozniej prosicie w postach nie dzieje sie OD STANIA SAMOCHODU , moze pisze jak "emeryt", ale zawsze staram sie czuc auto nie wazne jakie ono jest, a swoja droga przepisy kodeksu drogowego , ale obowiazuja tez zasady ludzkiego poszanowania, a i WY bedziecie emerytami i nawet sobie nie wyobrazacie jak to sie stanie szybko,pozdrawiam wszystkich i zycze jak najwiecej usmiechu od samego ranka -chocby by byl bardzo mrozny......ps.popieram w calosci ,ze wielu kierowcow nie zdaje sobie sprawy jak jezdzi po drogach, trudno cos takiemu zrobic co miga w prawo ,a "zadaje "sie w lewo do tego skretu, ale tym co mi "siadaja na ogonie "czesto pokazuje "stop"/robie to z rozwaga/ i juz jedzie za mna 20 m ...

    0
  • #26 20 Mar 2006 10:30
    Gerri
    Spec od Mercedesów

    Ja odpalam silnik zim± zaraz po przyj¶ciu do samochodu. Przyczyna jest bardzo praktyczna: jak mi w danym dniu odmówi współpracy, to po co go od¶nieżać? :D

    0
  • #27 20 Mar 2006 11:53
    Tomek665
    Poziom 28  

    Robie podobnie jak Gerri.
    Wychodze wcze¶niej z domu, odpalam (Transit 2,5D),potem wracam do domu i kończę kawę.
    Auto sobie pyrka,a gdyby nie zapalił to w razie czego mam czas żeby podładować-zagrzać aku. 10-15 min 20A.wtedy kręci jak w lipcu.
    Trzeba też pamiętać że na mrozie w nie zagrzanym aucie po rozpoczęciu jazdy szyby mog± od nowa zaparować i zamarzn±ć.
    A dla mnie ważniejsze jest w tym momencie bezpieczeństwo niż jakie¶ guwniane, zwiększone i do tego nie do końca udowodnione zużycie silnika.

    0
  • #28 20 Mar 2006 16:41
    lajkonic
    Poziom 16  

    witam, TOMEK ,ZGADZAM SIE Z TOBA, mysle, ze zainteresowani wiedza ,ze mialem na mysli "benzyniaki", oczywiscie, ze przy dieslu wskazane jest aby zimny popracowal nawet kilka minut, ale to znowu jest bardziej zrozumiale /powinno byc/ dla tych ,ktorzy je maja, a tak na marginesie to dbajmy o turbiny, ktore wymagaja szczegolnego smarowania, zreszta kto chce to zrozumie jakie jest smarowanie silnika olejem z woda,ps. TOMEK, uzywaj bardzej "mechanicznego" jezyka ,to nic nie kosztuje..., pozdrawiam Zdzislaw

    0
  • #29 20 Mar 2006 17:36
    Sound Wave
    Spec od akustyki

    powiem tak wszystko zalezy od samochodu!

    w przypadku "normalnych samochodów" korzystniej jest zagrzać silnik na postoju (w przypadku mojego passata z automatem w instrukcji jest wyraĽnie napisane żeby w temperaturach ponizej zera ruszać niewcze¶niej niz po minucie natomiast ponizej -20 ruszać po około 4-5minutach)

    w przypadku 2suwa nalezy odrazu po odpaleniu ruszyć i praktycznie odrazu wył±czyć ssanie - inaczej pojawi się problem z nagarem na silniku.

    ale tak naprawde to ile jeszcze wartków syrenek czy trabantów jeĽdzi?? malo a ci co maj± takowe samochody o sposobie odpalania wiedz± chyba wszystko :)

    0
  • #30 21 Mar 2006 12:11
    kris_1
    Poziom 10  

    Jest tylko jeden powód, dla którego powinno się jechać zaraz po odpaleniu.
    Spłukiwanie oleju z gładzi cylindrów (DOTYCZY TYLKO GA¬NIKÓW tam paliwo dosłownie leje się na ssaniu)
    Pozostałe silniki zawsze powinny pracować od kilkunastu sekund do kilku minut(zależnie od temperatury) na WOLNYCH obrotach.
    To s± fakty - Pozdrawiam

    0