Witam.Problem polega na tym że zgubiłem pilota od alarmu a wczoraj wymieniałem akumulator,po włożeniu nowego alarm się załączył więc na razie wyjąłem od niego bezpiecznik.I tu zaczynają się schody po przejechaniu około 1 km silnik gaśnie(prawdopodobnie alarm coś mi odcina).Jeśli włożę bezpiecznik na włączonym zapłonie (oczywiście syrena wyje) i tak odpalę auto po czym wyjmę bezpiecznik jest OK.Pilota szukałem już nawet w piwnicy na 100% nie znajdę.Czy jest jakieś inne wyjście?